W którym momencie działania rodzica (wychowawcy swojego dziecka) stają się błędem wychowawczym? Wtedy, gdy w konsekwencji danego postępowania czy też postawy rodzica dziecko trenuje złe, szkodliwe dla niego i innych nawyki postępowania. Błędy takie mogą być stać się przyczyną wielu kłopotów emocjonalnych i psychicznych dziecka, które towarzyszyć mu będą przez całe życie. Błędy wychowawcze – podsłuchane w sklepie
Rzecz działa się w hipermarkecie o godz. 20.00. Któryś z upalnych dni czerwca, przed zakończeniem roku szkolnego. Dwoje dzieci (chłopiec i dziewczynka) w wieku około 10 lat (bliźniaki?), ubrane w stroje sportowe, z małymi plecakami, wyglądały na zmęczone: kucały obok wózka, poruszały się wolno, jakby ospale, prawie nie mówiły. Rodzice przemieszczali się po alejkach, wrzucali różne produkty do ogromnego kosza, zadawali dzieciom różne pytania (np. „Mogą być te płatki?”), po czym, nie czekając na odpowiedź, dokonywali wyboru i dziarskim krokiem ruszali dalej. W końcu, przy którejś kolejnej sytuacji, dziewczynka zaprotestowała:
– Nie chcę serka, mówiłam ci już, że tego świństwa nie będę jeść!
– Oczywiście, że będziesz! Sery są źródłem wapnia, ty rośniesz i wapnia potrzebujesz! – mówi ostro matka.
– Nie cierpię serów! Nie chcę! – Dziewczyna jest coraz bardziej rozemocjonowana, ma łzy w oczach, ale matka, przy potakującej aprobacie ojca, wrzuca kilka serków do kosza i rusza dalej. Do dziewczynki podchodzi brat, obejmuje ją jedną ręką i coś mówi przyciszonym głosem. Matka odwraca się do dzieci i bardzo głośno komentuje:
– Znowu się namawiacie przeciwko mnie? Dlatego, że dbam o wasze zdrowie? No pięknie! A teraz pospieszcie się, bo późna godzina. Raz, dwa! Do kasy!
Błędy wychowawcze w praktyce
Co się wydarzyło? Z pozycji obserwatora:
- Zmęczeni, ale nadrabiający miną rodzice, którzy po całym dniu odbierają dzieci z zajęć sportowych i jeszcze chcą zrobić zakupy. Skupieni na zadaniu, przekonani, że znają swoje dzieci i ich potrzeby, a także kierujący się własnymi przekonaniami o tym, co zdrowe, potrzebne, właściwe, realizują swój plan. Myślę, że pytania kierowane do dzieci są dla nich wystarczającym argumentem na rzecz uwzględniania ich potrzeb. Odpowiedzi nie są dla nich istotne, bo „wiedzą lepiej”.
- Bardzo zmęczone dzieci, wyraźnie smutne i bez energii, towarzyszą rodzicom w zakupach. Jest późno. Pewnie są nie tylko zmęczone, ale i głodne. Nie wykazują zainteresowania do momentu, w którym rodzic decyduje o czymś dla nich nie do przyjęcia. Ich potrzeby zostają kolejny raz zignorowane, a emocjonalne wsparcie okazane przez chłopca zostaje zinterpretowane jako swoisty atak na troskliwego rodzica.
Błędy wychowawcze – przykłady
- Nieuwzględnianie rzeczywistych potrzeb dzieci
Nawet zewnętrzny obserwator łatwo mógł odczytać z zachowania dzieci, że nie chcą tam być, że są zmęczone i pewnie marzą o kolacji i spokojnym odpoczynku w domu. Poza tym wskazują na to konsekwentne ignorowanie przez dzieci odpowiedzi na pytania i sytuacja z serkiem, która pokazała, że zdanie dziecka nie ma znaczenia – rodzeństwo już to wie, sądząc ze słabych reakcji chłopca na niby-pytania i jego zachowanie w konfliktowej sytuacji z matką.
Konsekwencje nieuwzględniania potrzeb dzieci
Mogą być bardzo poważne. Po pierwsze utrwala się postawa wycofywania się i poddawania sytuacji bez próby zawalczenia o swoje (bo podjęta próba okazała się nieudana). Po drugie obniżają się samoocena i poczucie wartości. Przede wszystkim jednak z każdym takim epizodem rośnie przekonanie, że to ktoś inny kieruje moim życiem, a ja nie mam na nie wpływu. Moje emocje? Nie są ważne. Są złe. To może być początkiem bardzo poważnych problemów emocjonalnych.
- Brak komunikacji
W tej rodzinie mogą być bardzo silnie zaburzone relacje, ponieważ zachowanie rodziców i dzieci pokazuje, że nie ma tam komunikacji, za to są pozory. Brakuje rzeczywistej wymiany myśli, nazwania emocji i przeżyć, artykułowania swoich potrzeb.
Konsekwencje braku komunikacji
Brak zrozumienia, który eskaluje problemy. Rodzice w coraz większym stopniu będą martwić się kłopotami wychowawczymi, wkrótce też zaczną być zaskakiwani różnymi sytuacjami, ponieważ dzieci za moment wejdą w wiek nastoletni. A że ci młodzi ludzie już teraz są mają poczucie, że ich potrzeby się nie liczą, i nie potrafią rozmawiać ze swoimi opiekunami, będą eksperymentować i sprawdzać zarówno granice, jak i swoje możliwości. Myślę, że są przekonani, że wsparciem mogą być tylko dla siebie nawzajem. A bardzo potrzebują akceptacji i wsparcia ze strony rodziców.
- Nadmierny rygoryzm i stawianie sprawy w retoryce wojny: my kontra wy
Taki styl wychowania odbiera dzieciom pewność siebie. Zniechęca do podejmowania decyzji, a przecież nie nauczą się tej trudnej kompetencji poprzez wypełnianie poleceń. Muszą ćwiczyć decyzyjność, aby kiedyś przejąć w pełni kontrolę nad swoim życiem.
Konsekwencje nadmiernego rygoru
Zakłócenia w rozwoju emocjonalnym, brak lub osłabienie więzi pomiędzy rodzicami i dziećmi. To z kolei może prowadzić do różnych trudnych zachowań: agresji słownej lub fizycznej, prowokowania, alienowania się ze środowiska rówieśniczego ze względu na brak umiejętności społecznych.
Jak naprawić i unikać takich błędów błędów wychowawczych
Każdy popełnia błędy. Ważne, aby jak najszybciej je zidentyfikować i podjąć działania zaradcze. W opisanej sytuacji naprawianie błędów może wyglądać tak:
Po powrocie do domu (lub następnego dnia, gdy wszyscy członkowie rodziny będą wypoczęci) warto usiąść razem z dziećmi (najlepiej na kanapie, gdzie wszyscy mogą się przytulić) i podjąć rozmowę na temat tego feralnego wyjścia do sklepu. Rodzice powinni wyjaśnić dzieciom, że ich emocje miały swoją przyczynę (zmęczenie i chęć szybkiego powrotu do domu) i że nie były wynikiem braku miłości. Potem skupić się na rozmowie o potrzebach – o tym, że będziemy się wzajemnie słuchać (tu na pewno warto byłoby podjąć wątek o jedzeniu serów: „Możemy zastanowić się wspólnie, jakie produkty zawierają wapń, tak abyś nie musiała jadać tego, czego nie lubisz, a równocześnie dostarczała swojemu organizmowi tego, czego mu potrzeba”). Na koniec zapewnienie o bezwarunkowej miłości.
Zapobieganie błędom wychowawczym – co w dalszej perspektywie? - Planowanie wyjść z uwzględnieniem potrzeb wszystkich członków rodziny. Zakupy można zrobić, gdy dzieci są na zajęciach, albo w czasie, kiedy są w pełni sił i energii.
- Przed wyjściem do sklepu przygotowanie planu zakupów, aby uniknąć zarówno wydłużenia czasu zakupów, jak i niepotrzebnych zatargów przy kupnie określonych produktów.
- Słuchanie się nawzajem, nie tylko podczas konkretnych wydarzeń, ale stale, przy każdej, nawet najbłahszej sytuacji domowej.
Sprawdź drugą część artykułu
TUTAJ>> Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.