Jeż to super zwierz! Ale czy wiemy, jak z nim postępować?

Jeże to nie tylko stworzenia niezwykle urocze, ale również bardzo pożyteczne. Te kolczaste ssaki coraz chętniej podchodzą do ludzkich siedzib w poszukiwaniu pożywienia. Z tego powodu narażone są na wiele niebezpieczeństw – przede wszystkim ze strony psów oraz ludzi - kosiarek i samochodów. Co powinniśmy wiedzieć o jeżach, jak się zachować, kiedy spotkamy się jednym z nich twarzą w… ryjek? No i najważniejsze, jak zareagować, kiedy trafimy na rannego lub chorego jeża?

Jeże, które możemy dziś spotkać na terenie naszego kraju, należą do dwóch gatunków: jeża zachodnioeuropejskiego (Erinaceus europaeus) i jeża wschodnioeuropejskiego (Erinaceus cancolor). Przedstawiciele obu grup różnią się od siebie wyglądem – zachodnioeuropejski jest bardziej krępy, a wschodnioeuropejski posiada charakterystyczną białą łatę na piersi. Wszystkie jeże objęte są częściową ochroną. Jeż to wiecznie nienasycony owadożerca. Znacznie przyczynia się do regulowania populacji wielu szkodników – dlatego jest to zwierzę cenione np. przez leśników. 

grafika_artykul_jeze.png

Znalazłem jeża – co robić?

Jeśli zobaczysz jeża, który tupta sobie dziarsko przed siebie lub węszy w poszukiwaniu jedzenia, pozwól mu spokojnie robić to, co do niego należy. Nie stresuj go – pozwól żyć jeżowym życiem. Inna sprawa, jeżeli zwierzę ewidentnie potrzebuje Twojej pomocy. Bardzo łatwo zauważyć, że z jeżem jest coś nie tak. Poza sytuacjami oczywistymi, takimi jak np. widoczne zranienia, utykanie, trudności w poruszaniu się, brak reakcji na bodźce (mimo dotykania jeż nie zwija się w kulkę) czy wychudzenie, jeż może być zakleszczony, zakażony pasożytami lub mieć niebezpieczne zmiany skórne. Bywa, że trafiamy na malutkie jeżątko, które nie poradzi sobie bez opieki dorosłego osobnika lub znajdujemy jeża wybudzonego ze snu podczas trwającej jeszcze zimy. Podnosząc dzikie zwierzę trzeba uważać, by nie wyrządzić mu krzywdy. Pamiętajmy, że jest to żywe, przerażone stworzenie, zatem wymaga od nas delikatnego traktowania.


Znaleziony przez nas jeż, który ewidentnie nie czuje się najlepiej, może zmagać się z hipotermią, odwodnieniem, zakażeniem jajami i larwami muchówek, oparzeniami lub złamaniami. Jeżeli wydaje nam się, że zwierzę jest wychłodzone, połóżmy je brzuszkiem na otwartej dłoni - to pomoże nam w ustaleniu, czy temperatura jego ciała jest za niska. W ogrzaniu malucha pomoże nam termofor lub butelka z gorącą wodą, na której położymy naszego rekonwalescenta - pamiętaj o zabezpieczeniu źródła ciepła ręcznikiem lub kocykiem. 

Więcej na temat opieki nad jeżem z hipotermią znajdziesz tutaj.

Odwodnienie u jeża sprawdzimy chwytając lekko jego skórę z kolcami między kciuk a palec wskazujący. Jeżeli po wypuszczeniu nie powróci ona natychmiast do naturalnego stanu, będzie to oznaczać, że zwierzak wymaga pomocy. Chcąc napoić odwodnionego jeżyka, do 1 litra przegotowanej wody wsypujemy 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżeczkę soli. Roztwór o temperaturze nie większej niż 37°C podajemy malcowi za pomocą strzykawki.

Problem jaj i larw muchówek dotyka przede wszystkim osobniki osłabione lub chore. Jeżeli chcemy podjąć się ich samodzielnego usunięcia, przygotujmy szczoteczkę lub pęsetę. Przede wszystkim jednak dowiedzmy się dokładnie, jak to zrobić, by nie wyrządzić zwierzęciu krzywdy. Polecamy skontaktować się w tym celu z weterynarzem lub skorzystać z rad specjalisty.

Poparzonego jeża, którego igły stopiły się pod wpływem temperatury,  polewamy zimną wodą. W tym wypadku nie jesteśmy w stanie pomóc mu bardziej. Jedynym wyjściem jest jak najszybsze dostarczenie czworonoga do najbliższej kliniki weterynaryjnej.

Podobnie w przypadku złamań. Nasza ingerencja powinna być jak najmniejsza. Zwierzak musi natychmiast znaleźć się pod opieką specjalisty.

Jeż, który dostał się pod ostrza kosiarki lub padł ofiarą psiej agresji również bezzwłocznie powinien trafić do weterynarza. Wcześniej możemy przemyć jego rany Rivanolem.

Choć zwierzakiem możemy zaopiekować się sami (korzystając z rad znalezionych na sprawdzonych stronach WWW), najlepszym rozwiązaniem jest udanie się do specjalisty lub kontakt z ośrodkiem rehabilitacji jeży.

Listę placówek zajmujących się jeżami znajdziesz tutaj

Nasz kumpel jeż

Można zapracować sobie na przyjaźń ze strony jeża. Jeśli nie mamy wobec niego złych zamiarów i zachowujemy się spokojnie, możemy założyć, że zwierzak będzie wracał do naszego ogródka każdego wieczoru. Dni jeże spędzają w swoich kryjówkach, natomiast po zachodzie słońca uruchamia się u nich instynkt łowcy i wyruszają na żer. Jeżeli usłyszysz charakterystyczne „pofukiwanie”, dziwny kaszel dochodzący z zarośli lub głośne szeleszczenie, prawdopodobnie w pobliżu grasuje jeż. Nie niepokój go wtedy, pozwól spokojnie szukać pożywienia i ogranicz się do obserwacji. Pamiętaj, że podchodzenie i branie do ręki zwierzęcia jest dla niego ogromnym stresem. Trzymaj się z daleka, jeśli jeż zacznie fukać, prychać, warczeć lub nawet wrzeszczeć – oznacza to, że nie jest w najlepszym humorze i lepiej się do niego nie zbliżać.

Dokąd tupta nocą jeż?

Jeż niechętnie oddala się od swojego legowiska – zazwyczaj nie zapuszcza się na odległość większą niż 300 m. Porusza się szybko, choć bardzo ostrożnie, bezustannie węsząc za pokarmem i niebezpieczeństwami, które mogą znaleźć się na jego drodze. Ulubionymi terenami wieczornych i nocnych eksploracji są dla jeży lasy, parki, zapuszczone cmentarze, bogate w zieleń ogrody, pola, łąki oraz – jak już wspominaliśmy – siedziby ludzkie. Kolczasty czworonóg wychodzący spod osiedlowego żywopłotu lub przebiegający przez chodnik nie jest dziś rzadkością. Podchodzenie jeży do terenów zabudowanych, związane jest z coraz intensywniejszym zagarnianiem przez człowieka przestrzeni zielonych, będących naturalnym środowiskiem tych ssaków. Wiąże się to rzecz jasna z licznymi niebezpieczeństwami, wobec których jeże są zwykle całkowicie bezbronne. W czołówce śmiertelnych zagrożeń znajdują się koła samochodów. Drepcząc po szerokiej jezdni jeż ma niewielkie szanse ucieczki przed rozpędzonym samochodem. Każdego roku na drogach ginie ok. 9 tys. jeży. Inne zagrożenia, jakie czyhają na naszych kolczastych przyjaciół w miejskiej dżungli to kosiarki, agresywne psy i ludzkie okrucieństwo.  

Rezydencje jeża

Jeż, jako zwierzę zapadające w sen zimowy, buduje sobie dwa rodzaje kryjówek. Pierwsza służy za schronienie dzienne. Są to zwykle kupki liści, sterty chrusty, nisko położone dziuple drzew, zakamuflowane wśród roślinności dziury w murach, a nawet wiejskie domu, stodoły lub stajnie. Zimową rezydencję jeża stanowi z kolei doskonale przygotowane, ukryte i szczelnie zamknięte gniazdo. Nasi kolczaści przyjaciele robią wszystko, by odnalezienie ich domostw było jak najtrudniejsze dla ludzi i innych drapieżników  – zwykle są to zagłębienia w ziemi znajdujące się w trudno dostępnych, zarośniętych gęstą roślinnością miejscach. Tam, kiedy temperatura spadnie poniżej 8 stopni Celsjusza, jeż zapada w pięciomiesięczny sen. Przez cały ten czas zwierzę nie przyjmuje pokarmów, zatem ważne jest, by przed zimową hibernacją najadło się do syta, gromadząc niezbędną warstwę tłuszczu.

Więcej o przygotowywaniu się jeży do hibernacji znajdziesz tutaj.

Co je jeż?

Na czele listy przysmaków jeża znajdują się dżdżownice, ślimaki i owady. Nie pogardzi żabą, gadem, ptasim jajem, a nawet młodymi gryzoniami. Głodny nie waha się zaatakować żmii! Dietę swoją jeż urozmaica roślinami, racząc się żołędziami, jagodami, grzybami, orzeszkami buka i owocami, które spadły z drzew. Ciekawostka: jeż z jabłkiem nabitym na kolce występuje jedynie w bajkach. W rzeczywistości te zwierzęta nie transportują zapasów na plecach. 

Szczegóły dotyczące karmienia jeży znajdziesz tutaj.





Źródła:
  • http://jerzydlajezy.com
  • https://miastodzieci.pl
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.