Klasa integracyjna dla zdrowego dziecka

Kontakt naszych dzieci z innymi – o potrzebach odmiennych niż ich własne – uczy tolerancji, wrażliwości, poszanowania godności i inności drugiego człowieka. Są to cechy niezbędne, by stać się dojrzałym członkiem społeczeństwa. 

Oddziały integracyjne w szkołach

Integracja w szkołach niezmiennie budzi wielkie emocje. Ma bardzo wielu zwolenników wśród pedagogów, rodziców i przedstawicieli władz. Znajdziemy jednak również jej przeciwników. Ja jestem w tej pierwszej grupie, a moje stanowisko wspiera doświadczenie wielu lat pracy jako nauczyciel w szkole z oddziałami integracyjnymi. 
Organizacja klasy integracyjnej różni się od organizacji pozostałych oddziałów klasowych. Uczniów jest mniej – od 15 do 20, w tym najczęściej 5 dzieci z orzeczeniami o kształceniu specjalnym. Na większości lekcji jest dwóch nauczycieli – jeden prowadzący, drugi wspiera dzieci z orzeczeniami. Często jednak nauczyciele w różnych momentach lekcji wymieniają się zadaniami. Bywa, że nauczyciel wspierający, widząc kłopoty z wykonaniem zadania przez zdrowego ucznia, udziela mu pomocy. Dzieje się to wszystko raczej naturalnie, nie ma sztywnych procedur. Taki sposób pracy sprawia, że uczniowie mają większe poczucie wsparcia, co przekłada się na atmosferę w klasie. Realizowana jest ta sama podstawa programowa kształcenia ogólnego, a nauczyciele-specjaliści dostosowują metody i formy pracy do indywidualnych potrzeb uczniów. Dzieci zdrowe, które trafiają do zespołów integracyjnych, najczęściej także są celowo dobierane. Znaczenie ma usposobienie dziecka, jego dojrzałość społeczna, empatia i otwartość na innych rówieśników.

Korzyści dla zdrowego dziecka

Dla zdrowego dziecka kontakt z niepełnosprawnymi kolegami i koleżankami to doświadczenia, które kształtuje postawy na całe życie. Bezpośrednie przebywanie w różnych sytuacjach, nie tylko szkolnych, z osobami niepełnosprawnymi, chorymi, z zaburzonym rozwojem, uczy tolerancji, rozwija empatię, kształtuje poczucie odpowiedzialności, uczy docenienia także własnych atutów, np. tego, że jest zdrowe, dobrze rozwinięte fizycznie i intelektualnie. W codziennych sytuacjach kształtuje się także obraz społeczeństwa, które przecież składa się nie tylko ze zdrowych i świetnie radzących sobie obywateli. Ten obraz zostaje w człowieku na dorosłe życie i wspiera jego dojrzewanie społeczne.

Osobnym aspektem w wachlarzu korzyści są umiejętności udzielania pomocy, których często nawet dorosłym brakuje. Myślę tutaj zarówno o reakcjach na atak padaczki, zasłabnięcie związane z cukrzycą, jak i o nawiązywaniu relacji z osobami ze spektrum autyzmu, które często mają utrudniony kontakt z innymi.

Bezcennym doświadczeniem jest nauka cierpliwości i tolerancji, które po prostu są konieczne, by być w zespole integracyjnym. Z niezmienną przyjemnością przywołuję moje wspomnienia, w których zapamiętani przeze mnie uczniowie nadpobudliwi, bardzo energiczni, z zaburzonym zachowaniem, z niewzruszoną cierpliwością czekają przed wąskimi schodami (budynek szkoły, w której pracowałam był pełen barier architektonicznych), aż pokona je niepełnosprawna ruchowo koleżanka czy też wspomnienia z wycieczek, podczas których uczniowie sami sobie przyrządzali posiłki, jak kilkanaście osób sprawdza wagę, kaloryczność i indeks glikemiczny produktów i doradza dziewczynce z cukrzycą. Najlepszymi „ochroniarzami” chłopca z zespołem Aspergera byli uczniowie z problemami w zachowaniu. Myślę, że wielu dorosłych miałoby kłopot ze znalezieniem się w podobnych sytuacjach, ponieważ nie mają ani wiedzy, ani nigdy nie musieli działać w takich okolicznościach.

Korzyści jest więc wiele. Kontakt z dziećmi o szczególnych potrzebach uczy tolerancji, wrażliwości, poszanowania godności i inności drugiego człowieka. Rozwój emocjonalny i społeczny dziecka, które na co dzień ma okazję z nimi przebywać, a często także wspierać w codziennych zadaniach, pozwala rozwijać empatię, odpowiedzialność i wrażliwość społeczną.

grafika_artykul_2019_klasy_integracyjne.jpg

Obawy rodziców zdrowych dzieci

Wśród wielu „zagrożeń” dla zdrowych dzieci, jakie wymieniają przeciwnicy integracji, są rzeczywiste trudności, np. obecność w klasach integracyjnych uczniów z trudnymi zachowaniami czy obniżenie poziomu edukacji ze względu na dzieci z niskim potencjałem intelektualnym. Jednak pojawiają się wręcz wyimaginowane czy absurdalne, np. możliwość zarażenia się autyzmem. Na absurdalne myślenie trudno znaleźć odpowiedź, jeśli ktoś nie chce przyjąć do wiadomości wiedzy i faktów. Natomiast bardzo aktualnym kłopotem wielu szkół z oddziałami integracyjnymi są uczniowie z orzeczeniami o kształceniu specjalnym ze względu na niedostosowanie społeczne. Ponieważ wymagają bardzo dużego wsparcia, często pod naciskiem organu prowadzącego są umieszczani w grupie integracyjnej. Mają kłopoty z normami, nie wykazują empatii, bywają okrutni wobec innych uczniów, a niepełnosprawni koledzy stają się łatwym celem ich wrogości. Jednak nawet wtedy edukację prowadzi dwójka nauczycieli. W klasach nieintegracyjnych także są uczniowie z zaburzonymi zachowaniami, a nauczyciel jest sam dla dużo większej grupy uczniów. Podobnie rzecz się ma z obawami o poziom edukacji. Łatwiej utrzymać wysoki poziom w klasie, w której nauczyciel prowadzący ma wsparcie drugiego niż w zespole, w którym są uczniowie z bardzo zróżnicowanymi potrzebami i możliwościami, a nauczyciel wsparcia nie ma. Potwierdzają to badania: w klasach integracyjnych uczniowie często uzyskują wyższe wyniki niż w pozostałych oddziałach w szkole.

Na wątpliwości – rozmowa

Jeśli rodzic boi się posłać dziecko do klasy integracyjnej, może spróbować swoje obawy zmniejszyć lub wręcz rozwiać. Dobrze jest wtedy udać się do dyrektora szkoły i porozmawiać o tym, jak jest zorganizowana praca w oddziałach integracyjnych. Zapytać o formy wsparcia dla dzieci zdrowych. Można także zapytać o doświadczenie pracy w zespołach integracyjnych nauczycieli, którzy będą w tej klasie. Dla dyrektorów i nauczycieli szkół, w których pielęgnuje się integrację, takie rozmowy także są ważne. Pokazują punkt widzenia rodziców, pozwalają odpowiedzieć na niezadane przez niektórych pytania, a tym samym wesprzeć integrację. Każde dziecko ma prawo do najlepszej edukacji, jaką szkoła może mu dać. Dla każdego dziecka jest miejsce w szkole. Dla niepełnosprawnych i chorych klasy integracyjne to szansa na przebywanie w środowisku, które przygotuje ich do życia wśród pełnosprawnych obywateli. Dla zdrowych uczniów – okazja do zdobywania kompetencji, które otwierają myślenie o społeczeństwie jako o bardzo zróżnicowanym środowisku, w którym jest miejsce dla każdego człowieka, z całym jego bogactwem. Integrację w szkołach trzeba pielęgnować. Nauczycielom potrzebne jest zaufanie do ich kompetencji zawodowych i związane z tym docenianie ich rzetelnej, efektywnej i bardzo trudnej pracy. Rodzicom trzeba wsparcia w rozwiewaniu lęków i obaw związanych z przyszłością ich dzieci i rzetelnej informacji o wszystkich korzyściach, jakie ich dziecko może z integracji mieć.



Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.