Pierwsze wagary mojego dziecka

Pan Krzysztof wraca samochodem do domu. Jest zmęczony, rozdrażniony kłopotami w firmie, a do tego jeszcze ta informacja od żony, że ich czternastoletni syn Wojtek opuszcza pojedyncze godziny w szkole. W zeszłym tygodniu dwa razy nie był na pierwszych lekcjach, a w poniedziałek wyszedł przed ostatnią w tym dniu edukacją dla bezpieczeństwa. Ojciec wie, że czeka go przykra rozmowa z synem, nie może też chwilowo liczyć na wsparcie żony, która ma dyżur w szpitalu.

Scenariusz rozmowy Wojtka z ojcem – wersja 1

Pan Krzysztof wjechał na podjazd przed garażem i uruchomił automatyczną bramę. Czekając, aż się otworzy, jeszcze raz analizuje w głowie informacje od żony. 
Przez e-dziennik wychowawca Wojtka prosi o wyjaśnienie nieobecności syna. Dwie lekcje WF i edukacja dla bezpieczeństwa. Co mu strzeliło do głowy? Nie wagarował nigdy wcześniej… Ale ostatnio się zmienił, jest opryskliwy, ciągle coś zawala w domu… W tym momencie wzrok pana Krzysztofa zatrzymał się na wypełnionych workach ze śmieciami. No tak! Miał wystawić rano przed posesję… Zapomniał zajęty sprawami firmy. Super! Następny termin za dwa tygodnie… Coraz bardziej rozdrażniony wszedł do domu. W przedpokoju rozrzucone brudne buty Wojtka i jeszcze kilku osób. Niedbale rzucone na wieszak kurtki. Z wnętrza domu dobiega głośna muzyka. Słychać śmiechy i głośne rozmowy. Wojtek na widok ojca w drzwiach odsunął się od dziewczyny, którą obejmował.

- Tato… - zaczął, ale ojciec mu przerwał:

- Pożegnaj swoich gości. Czekam na dole!

- Ale tato!

- Czekam! – i wyszedł.

Stanął przy oknie i patrzył na ogród, słuchając, jak syn przeprasza kolegów. Potem jeszcze chwila szeptanych zdań i trzask zamykanych drzwi. Odwrócił się i spojrzał na syna:

- Czekam na wyjaśnienia! Wiem, że nie byłeś na trzech lekcjach w ciągu tygodnia! Wychowawca nas poinformował. Jak sobie wyobrażasz moją rozmowę z nim!? Mam się wstydzić za Ciebie? Ja ciężko pracuję, żebyś miał wszystko! Nie masz prawie żadnych obowiązków, a te, które masz, to lekceważysz! Jeszcze Ci Twoi koledzy! A w ogóle na przytulanie z dziewczynami to stanowczo za wcześnie!

- Ale… A zresztą… Co? Lepiej Ci? – zaskoczony ojciec usłyszał trzask drzwi pokoju na górze, a po chwili rycząca muzyka wypełniła dom. 

Dlaczego taka rozmowa nie wspiera motywacji?


Słowa ojca trafiły mocno. Pokazały Wojtkowi, że jego sprawy są dla ojca tylko obciążeniem. Nie był zainteresowany wyjaśnieniem (chociaż od takiej wypowiedzi rozpoczął), ale wyładował na synu swoje emocje. Nastolatek, który sam zmaga się ze zmianami, jakie zachodzą w jego ciele i myśleniu, musi jakoś sobie poradzić. Potrzebuje wsparcia. Nie jest gotowy, aby zrozumieć stany emocjonalne swoich rodziców. Sam potrzebuje pomocy z ich strony. Rodzice, którzy zakładają, że ich nastoletnie dzieci są wystarczająco dorosłe i odpowiedzialne, że mogą sobie w życiu radzić bez wsparcia dorosłych, boleśnie odczuwają skutki takiego myślenia. 

Scenariusz rozmowy Wojtka z ojcem – wersja 2

Pan Krzysztof wjechał na podjazd przed garażem i uruchomił automatyczną bramę. Czekając, aż się otworzy, jeszcze raz analizuje w głowie informacje od żony. Przez e-dziennik wychowawca Wojtka prosi o wyjaśnienie nieobecności syna. Dwie lekcje WF i edukacja dla bezpieczeństwa. Co się wydarzyło? Czego nie zauważyliśmy? Nie wagarował nigdy wcześniej… Tak… Ale ostatnio się zmienił, jest drażliwy, łatwo się unosi, zapomina o obowiązkach domowych… W tym momencie wzrok pana Krzysztofa zatrzymał się na wypełnionych workach ze śmieciami. No tak! Miał wystawić rano przed posesję… Zapomniał zajęty sprawami firmy. Super! Następny termin za dwa tygodnie… a ja mam pretensje do syna…

Przechodząc z garażu do głównego wejścia, usłyszał głośną muzykę, przez którą przebijały się śmiechy i rozmowy kilku osób. W przedpokoju natknął się na rozrzucone brudne buty i wieszak uginający się od niedbale rzuconych kurtek. Westchnął głęboko. Będzie chyba trudniej niż myślałem…
Po kilkunastu minutach usłyszał z salonu tupot nóg na schodach. Wyszedł do przedpokoju i zobaczył, jak Wojtek gwałtownie odsuwa się od dziewczyny, którą czule obejmował. Na widok gospodarza młodzi ludzie uśmiechnęli się niepewnie, ukłonili i z grzecznym: Dobry wieczór! My już wychodzimy! Dobranoc! – zniknęli za drzwiami.
Wojtek oparł się o ścianę z założonymi rękami.

- To co? Kazanko będzie?

- Och, Synu, chodź, pogadamy! Szkoda, że Twoi znajomi tak szybko wyszli. Nie zdążyłeś mi ich przedstawić, a chętnie bym ich poznał.

- Poważnie?

- Jasne. Przecież kiedy chodziłeś do poprzedniej szkoły, znałem chyba całą Twoją klasę. Teraz nie znam właściwie nikogo. To byli koledzy z klasy?

- Tylko jeden, Łukasz, a ci dwaj z siatkówki.

- A dziewczyna? – Wojtek zarumienił się i odwrócił wzrok, ale nadal lekkim tonem odpowiedział:

- To Gosia, siostra Krzyśka z siatkówki, tego blondyna.

- Chyba ją lubisz, co?

- Tato… kiedyś pogadamy o tym, ale nie dziś, dobra?

- OK! To powiedz mi jeszcze, czy mam się martwić, bo dostaliśmy z mamą powiadomienie od wychowawcy…

- Wiem, wiem, mnie też powiedział, że Was zawiadomi… Ale jak mu miałem wytłumaczyć, że teraz będzie dobrze. Spóźniłem się na te WF-y, bo odprowadzałem Gośkę do szkoły, ona chodzi do piątki, za późno wyszliśmy i nie zdążyłem. Teraz umawiamy się wcześniej i nie będzie wtopy.

- A edukacja dla bezpieczeństwa w poniedziałek?

- Uff… no, zerwałem się… Nudne te zajęcia, a Gosia czekała…

- Wojtek, wiesz, że Cię kocham. Cieszę się, że poznałeś dziewczynę, z którą chcesz spędzać czas. Mam nadzieję, że ją poznam, mama też pewnie chciałaby, żebyś ją nam przedstawił. Jednak sprawa szkoły jest poważna. Znajomość z Gosią nie może wpływać na Twoje obowiązki.

- Wiem tato, ona też mi to powiedziała… Będzie dobrze. Zaufaj mi.

-Super! To teraz – jeśli masz chwilą wolnego, pomóż mi proszę, trzeba ogarnąć worki ze śmieciami. Zapomniałem wystawić, trzeba odwieźć jutro na PSZOK.

- Hello! Zapomniałeś?

- No cóż, bywa… - śmiejąc się, ruszyli razem do garażu. 

a_neobecnosci_LR_graf.jpg

Dlaczego scenariusz 2 wspiera motywację Wojtka?

Zachowania nastolatków, ich drażliwość, wyczulenie na rodzaj komunikatów, na próby kierowania ich życiem, jest trudne do zaakceptowania przez dorosłych. Bałaganiarstwo, hałaśliwa muzyka, głośne zachowanie i otaczanie się kręgiem znajomych, pierwsze miłości i pierwsze rozstania. Uczą się życia, przeżywania, budowania relacji. 

Ojciec Wojtka, mimo irytacji (nieobecności syna na lekcjach, zapomniane worki ze śmieciami, brudne buty w korytarzu, rozrzucone kurtki, głośna muzyka i obecność kilkorga nastolatków w domu, no i dziewczyna obejmowana przez Wojtka…), potrafił oddzielić to, co ważne, od tego, co nieistotne. Postawił na relacje i wyjaśnienie najważniejszej w tej chwili kwestii: nieobecności w szkole. Prowadził rozmowę w taki sposób, aby syn miał pewność, że ojciec go akceptuje. Umiejętnie uniknął także prowokacji ze strony syna na początku rozmowy. 

Czego dowiedział się Wojtek? Najważniejsze, że jest kochany i akceptowany, że trudności jakie przeżywa, są do pokonania, a rodzic go będzie wspierać, że tato jest po jego stronie, choć nie akceptuje wagarów. Syn sam podjął już kroki, aby sytuacja się nie powtórzyła. 

Podsumowując

Scenariusz rozmowy Wojtka z ojcem wspierający motywację do zmiany zachowania jest możliwy tylko wtedy, gdy dorosły (ojciec, matka) ma kontrolę nad swoimi emocjami. Wojny o drobiazgi (np. brudne buty, głośna muzyka…) mogą stopniowo zniszczyć relacje z nastolatkiem, który bardzo potrzebuje wsparcia, zrozumienia i akceptacji. Chce, aby rodzic zauważył, że próbuje sam sprawować kontrolę nad swoim życiem. Czasem nieudolnie, ale przecież kiedyś musi się tego nauczyć. Im więcej wsparcia od rodziców, tym skuteczniejsza ochrona przed błędami, które mogą zniszczyć jego życie.






Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych i funkcjonalnych. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.