Rodzicu, zaplanuj z dzieckiem dzień na tak!

„Dzień na tak” jest pewnego rodzaju rodzinnym wyzwaniem, w którym rodzice przez 24 godziny zgadzają się na robienie tego, co dziecko proponuje. Zadanie angażuje całe rodziny, dostarczając mnóstwa radości i niezapomnianych chwil. Można zainspirować się filmem „Dzień na tak” z 2021 roku, nakręconym na podstawie książki Amy Krouse Rosenthal. Główna bohaterka filmu grana przez Jennifer Garner, uznawana przez trójkę swoich dzieci za dość nudną mamę, dopuszcza do głosu swoje beztroskie oblicze i organizuje wraz z mężem właśnie taki dzień. Podejmując się tego zadania pamiętajmy o bezpieczeństwie. Konieczne jest też ustalenie zasad, które pozwolą wszystkim cieszyć się wspólnie spędzonym czasem. Może spróbujecie zorganizować „Dzień na tak” z okazji Dnia Dziecka? Czasem wystarczy jedno „popołudnie na tak”.

„Dzień na tak” motywacją do spędzania czasu z rodziną

Po premierze wspomnianego filmu pomysł na tak wyjątkowe planowanie dnia z bliskimi stał się bardzo modny. Okazuje się, że wiele dzieci z ekscytacją przyjmuje pomysł tak wyjątkowego sposobu spędzenia czasu z rodziną. Założenie jest proste. Ze słownika rodziców na najbliższe 24 godziny znika słowo „nie”, a dorośli zgadzają się na pomysły proponowane przez dzieci. Ten jeden jedyny dzień jest tylko dla rodziny. Może być to dzień wakacyjny, weekend lub inny dzień wolny od pracy i szkoły. Ważne, żeby nic nie zakłócało jego wyjątkowości – żadna sprawa wymagająca przesiadywania przy komputerze bądź na telefonie. Tego dnia nie liczy się codzienna rutyna – to święto zabawy. „Dzień na tak” przynosi mnóstwo korzyści, sprawiając, że staje się jeszcze bardziej wyjątkowy, przyczyniając się do:

  • Rozwoju dziecka, które wyciąga wnioski z planowania, myśląc o swoich marzeniach i pragnieniach;
  • Doświadczenia przez rodzica pozytywnego przekazu niesionego przez słowo „tak” zamiast tak częstych odmów i zakazów;
  • Zapewnienia rozrywki dla całej rodziny;
  • Przeżycia odmiennych od codziennych doznań i wychodzenia poza własną strefę komfortu;
  • Możliwości spojrzenia na najbliższe osoby z innej perspektywy.
Powodzenie „dnia na tak” zależy w dużej mierze od przyzwolenia danemu samemu sobie. Często zabawa będzie wymagać odejścia od zwyczajów, rytuałów i obowiązków. To właśnie sprawia, że ten dzień staje się bardzo wyjątkowy. Potrzebny będzie również uśmiech oraz duża porcja spontaniczności, elastyczności i otwartości. Pomocne będzie ustalenie zasad, w ramach których rodzice obiecują, że nie będą używać słowa „nie”.

Jak zorganizować „dzień na tak”

Podstawą jest otwartość na pomysły dzieci i dobrą zabawę, a także wiara, że można spędzić naprawdę udany dzień. Nie polega to na tym, że dzieci mają zupełną swobodę. Będąc rodzicem, trzeba zaproponować i wprowadzić pewne wytyczne czy zastrzeżenia. Ważne jest, aby dzieci zaakceptowały te zasady, najlepiej w formie pisemnej. Można wtedy uwzględnić aktywności, które mimo wszystko pozostają zakazane. Absolutnie wykluczone powinny być czynności zagrażające bezpieczeństwu, ale również obrażające innych lub mogące w jakikolwiek sposób krzywdzić. Dobrym pomysłem jest również ustalenie pewnych ograniczeń finansowych lub kilometrowych. Dzieci mogą otrzymać określoną kwotę pieniędzy do dyspozycji, a określenie dozwolonej odległości zapobiegnie dalekim podróżom (oczywiście, jeśli nie mamy na nie ochoty). Ponadto pomocne będzie wyznaczenie jakiegoś hasła, które umożliwi zatrzymanie danej czynności, ale tylko w wyjątkowej sytuacji. Po wstępnych ustaleniach pozostaje już tylko zaangażować się w dobrą zabawę.

a_dzien_na_tak_LR_graf_1.jpg

Co może znaleźć się w „dniu na tak”

Warto otworzyć się na pomysły dzieci, choć tym mniejszym można zaproponować pewne rozwiązania:

  • Wybranie przez dziecko stroju dla rodzica na ten dzień, a nawet założenie masek;
  • Dla bardziej odważnych mam – zrobienie przez dziecko makijażu;
  • Dowolność posiłków – niech dzieci wybiorą te potrawy, które lubią;
  • Ulubione atrakcje dzieci, wyjście na plac zabaw, wspólne rozgrywki sportowe;
  • Wysłuchanie dzieci i poświęcenie im pełnej uwagi – bez przeglądania telefonu czy maila.
W „dniu na tak” nie chodzi nawet o wymyślne aktywności, ale o spędzenie czasu z rodzicami. Jeśli bliscy będą włączać się w pomysły dzieci, ale z wyraźną niechęcią i ociąganiem, cały czar pryśnie. Rodzic też ma się dobrze bawić. Żeby „dzień na tak” się udał, dobrze jest przynajmniej trochę się do niego przygotować, spisując pomysły dziecka i nakreślając przebieg dnia. Warto jednak powstrzymać się od szczegółowego planowania, pozostawiając dzieciom przestrzeń na pomysły.

To tylko jeden dzień

Po takim dniu, będąc rodzicem, z pewnością odczujesz zmęczenie. Dziecko, chcąc wykorzystać każdą chwilę, może proponować mnóstwo działań. Jednak naprawdę warto poddać się szaleństwu, tworząc niesamowite przeżycia i wyjątkowe wspomnienia. Byłoby wspaniale, gdyby „dzień na tak” spodobał się wszystkim członkom rodziny, a dzieci miały okazję, by zobaczyć swoich rodziców z zupełnie innej perspektywy, bardziej wyluzowanych, otwartych na głupstwa i wariactwa. Nam, rodzicom, również przydadzą się chwile beztroski, wspomnienie młodzieńczych pragnień i spojrzenie na świat z perspektywy dziecka.


Anna Chmielewska
Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: