Czy to możliwe, że dziecko czuje się w klasie samotne, skoro wokół ma całe tabuny kolegów i koleżanek? Przecież to bardziej pasuje do ludzi starszych, a nie do dzieci. A jednak. Nie od dziś wiemy, że możemy być w tłumie ludzi i czuć wyobcowanie, niedopasowanie. Z samotnością mamy do czynienia wówczas, gdy dziecko ma poczucie niezrozumienia, wykluczenia, kiedy zamiast bliskości, zrozumienia i poczucia przynależności – czuje dystans. Światowa Organizacja Zdrowia od 2022 roku przeprowadza co cztery lata badania kwestionariuszowe pod nazwą HBSC. W badaniach bierze udział wiele krajów, w tym Polska. Okazuje się, że jesteśmy pionierami poczucia samotności wśród dzieci i młodzieży: samotność prawie zawsze lub zawsze czuje 22% dziewcząt i 13% chłopców – czyli co mniej więcej co czwarta dziewczynka i co siódmy chłopiec odczuwają samotność.
Jak dziecko przeżywa samotność
Zwykle samotność kojarzy się z przeżywaniem nieprzyjemnych emocji, takich jak:
- smutek,
- żal,
- rozczarowanie,
- bezsilność,
- poczucie zagubienia.
Dziecko ma kłopot, żeby angażować się w zajęcia i żeby skupić się na wykonywanych zadaniach, a im jest młodsze, tym bardziej nie rozumie swojej samotności i tego, co się z nim dzieje. Starsze dzieci, niemające wokół siebie znajomych, zatapiają się w telefonie, mediach społecznościowych, grach, bo tam, jak mówią, nie czują się tak samotne. Tymczasem spędzanie dużej ilości czasu przed ekranem tylko ten stan pogłębia. Nawet jeśli po drugiej stronie są inne osoby, tego rodzaju kontakty są tylko protezą prawdziwych relacji rówieśniczych. Niektórzy powiedzą, że lepsze takie relacje niż żadne, lecz niezależnie od opinii dorośli ponoszą odpowiedzialność za pomoc dzieciom w rozwoju społecznym.
Zacznij od siebie – budowanie więzi z rodzicami
Budowanie relacji z ludźmi zaczyna się od nawiązania więzi ze swoimi rodzicami. Od ich jakości wiele zależy, dlatego warto zadać sobie pytanie, jakim rodzicem jestem dla swojego dziecka. Czy świadomie zwracam uwagę na budowanie z nim relacji, czy raczej przez nadmierne dbanie o dobra ekonomiczne sprawiam, że od początku towarzyszy mu poczucie samotności? Bez dobrego modelu budowania relacji w rodzinie raczej trudno mu będzie budować relacje z rówieśnikami. Jeśli na wakacjach spędzacie czas osobno, mimo wspólnego zwiedzania i korzystania z atrakcji turystycznych, to w głębi serca jesteście obcymi dla siebie ludźmi. Pamiętajmy, że atrakcyjność różnych wydarzeń może wręcz utrudniać prawdziwe spotkanie z dzieckiem lub po prostu z drugim człowiekiem. Spotkanie to robienie czegoś razem, wymyślanie wspólnych aktywności, a nie stanie czy siedzenie obok siebie i podziwianie widoków. Dlatego zastanów się, w jaki sposób Ty, jako dorosła osoba, nawiązujesz relacje z innymi – z dzieckiem, z partnerem, ze znajomymi, z sąsiadami, i czy w ogóle je nawiązujesz. Jaką jesteście rodziną? Otwartą na więzi społeczne czy raczej uznającą relacje z innymi za stratę czasu? Twoje dziecko uczy się od Ciebie.
Znana psycholożka Anita Janeczek-Romanowska zachęca, aby wsiąść do tak zwanego wehikułu czasu, który poprowadzi nas z powrotem do lat szkolnych. Tak, wiem. To były inne czasy. Ale mimo to zastanów się:
- Jak wyglądały Twoje relacje rówieśnicze w okresie dzieciństwa?
- Czy inni Cię lubili, czy raczej niekoniecznie?
- Jak to było należeć do wybranej grupy w klasie, a jak do niej nie należeć i stać z boku?
- Jak to było być wybieranym do drużyny sportowej?
Po co zachęcam Cię do tego typu wspomnień? Otóż ta refleksja jest potrzebna, abyś zastanowił(-a) się nad własnymi doświadczeniami w budowaniu relacji rówieśniczych, ponieważ Twoja perspektywa może wpływać na sposób postrzegania relacji rówieśniczych przez Twoje dziecko. Czy nie jest tak, że doświaczyłeś(-aś) wykluczenia, a teraz bardzo chcesz uchronić przed tym swoje dziecko i na siłę namawiasz je do spotykania się ze znajomymi?
Introwertyk, ekstrawertyk, a co jest pomiędzy?
W pierwszej części artykułu pisałam, że jako ludzie różnimy się cechami temperamentu. Na świat przychodzimy z wrodzonymi, biologicznymi skłonnościami. Są wśród nas:
- introwertycy, dla których nich samotność jest realizacją potrzeby wyciszenia się, ponieważ ich układ nerwowy potrzebuje mniej pobudzenia i stymulacji, a więcej spokoju i wyciszenia;
- ekstrawertycy, którzy lubią gwar, zabawy rozmowy i wiele kontaktów społecznych.
- ambiwertycy, którzy są gdzieś pomiędzy: świetnie czują się z ludźmi, lubią spotkania, tłum ich raczej nie przeraża, ale czasem potrzebują resetu, spokoju i wytchnienia w samotności – do tej grupy należy większość z nas.
Zanim więc podejmiesz jakiekolwiek działania, poznaj temperament swojego dziecka. Zamiast namawiać je do zabawy z rówieśnikami, zastanów się, czy ono naprawdę tego potrzebuje. Kiedy dziecko słyszy od rodziców, że powinno zachowywać się inaczej, przestać być odludkiem i bawić się z dziećmi, bo to „fajne”, zaczyna się zastanawiać, co jest z nim nie tak, że ono nie lubi przebywać w towarzystwie z dziećmi zbyt często i woli, gdy jest ich mniej.

Rodzic nie jest w stanie zastąpić dziecku przyjaciół ani mu ich zapewnić
Kiedy masz pewność, że Twoje dziecko czuje się samotne, to pomóż mu zadbać o umiejętności społeczne, o których pisałam w pierwszej części artykułu. Co oprócz tego możesz zrobić?
- akceptować i kochać dziecko bezwarunkowo, wspierać jego mocne strony, aby miało poczucie, że jest w porządku, nawet jeśli nie ma znajomych;
- wspierać dziecko w budowaniu poczucia własnej wartości;
- spędzać czas z dzieckiem, pokazywać że relacje z innymi ludźmi mogą być przyjemne;
- budować w dziecku przekonanie, że świat jest przyjazny, a ludzie są życzliwi (np. odezwij się do sąsiadki i zapytaj, co u niej nowego);
- rozwijać pasje i zainteresowania dziecka, aby zaspokoić jego potrzebę kompetencji i aby miało poczucie, że jest kimś wartościowym, co z kolei pomoże mu w budowaniu relacji;
- poszukać dla dziecka profesjonalnego wsparcia i porozmawiać z jego wychowawcą, zwłaszcza jeśli wiesz, że dziecko jest wykluczane, wyśmiewane i cierpi.
Pamiętaj, że samotność dziecka nie zawsze oznacza, że brakuje mu rówieśników. Dziecko może czuć się samotne, nawet jak ma dobry kontakt z rówieśnikami. Samotność ma nie tylko wymiar fizyczny, ale i emocjonalny. Oznacza poczucie, że nikt mnie tak naprawdę nie widzi, nie słucha, nie rozumie tego, co przeżywam, a wręcz unieważnia to, co czuję i co się ze mną dzieje.
Jako rodzice nie zawsze widzimy samotność dziecka. Zabiegani, przemęczeni pracą, codziennymi obowiązkami, w pośpiechu, z trudem dostrzegamy to, co dzieje się z dzieckiem. Ma apetyt, dobrze śpi, bawi się, chodzi do szkoły, chodzi na zajęcia pozalekcyjne, dobrze się uczy – a więc o czym my w ogóle rozmawiamy?
Dzieci nie powiedzą nam wprost o swojej samotności. Tak jak w przypadku wielu innych rzeczy pokażą nam to swoim zachowaniem. Staną się bardziej drażliwe, pobudzone, wycofane lub milczące. Przestaną dzielić się tym, co się wydarzyło w ciągu dnia, choć wcześniej chętnie o tym opowiadały.
Pamiętaj – każda zmiana zachowania wymaga naszej uwagi, czujności oraz sprawdzenia, co się dzieje. Samotne dziecko nie zawsze płacze i wygląda na smutne.
Sprawdź pierwszą część artykułu. Źródło: - https://www.hbsc.org/network/countries/poland/ (dostęp: 27.07.2026).
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.