Z życia domowego – co widzi dziecko, co widzi rodzic?

Fundacja dajemy dzieciom siłę (FDDS) od lat prowadzi badania dotyczące samopoczucia polskich nastolatek i nastolatków. Niestety wyniki są zatrważające. Nasze dzieci nie są zadowolone ze swojego wyglądu i czują presję, aby go nieustannie poprawiać. Duża część stosuje filtry lub inne metody poprawiające wygląd, zanim opublikuje zdjęcie w sieci. Ponad jedna trzecia czuje wtedy niepokój, że nie zostanie polubione przez rówieśników. A blisko połowa chciałaby wyglądać na co dzień tak, jak wygląda na publikowanych zdjęciach. Nastolatki nie akceptują swojego wyglądu. Czy jako rodzice o tym wiemy? Jak na to reagujemy?

Czy wiesz, że zanim Twoje dziecko opublikuje swoje zdjęcie w sieci, robi sobie około czternastu selfie i wybiera to najbardziej atrakcyjne? Poza tym wyszukuje w sieci inspiracje, które podpowiadają mu, jak stać, jak się wygiąć, jak ustawić, aby zdjęcie wyszło jak najlepiej. Kiedy my byliśmy nastolatkami, popularne było powiedzenie: „Jak mnie widzą, tak mnie piszą”. Dziś jest nim: „Jak mnie widzą, tak się czuję”. Dzisiejsze nastolatki są bardzo wrażliwe na informacje zwrotne na temat swojego wyglądu. Dlatego obowiązkiem dorosłych, w tym rodziców, jest zachowanie szacunku i taktu.

Nigdy nie oceniaj wyglądu nastolatka

Nie chodzi tu tylko o to, że Twoje dziecko przeżyje w związku z tym  nieprzyjemne emocje, jak złość, rozczarowanie czy frustracja, ale o to, że może to obniżyć u niego samoocenę. Raczej propagujmy idee:

  • ciałopozytywności – czyli akceptuję swoje ciało takim, jakie ono jest;
  • ciałoneutralności – czyli dobrze czuję się ze sobą i nie ma to nic wspólnego z tym, jak wyglądam.
Nie chodzi oczywiście o to, żeby temat ciała był głównym tematem rozmów rodziców i nastolatków, ale o to, żeby dzieci nie opierały swojej samooceny na wyglądzie i cielesności.

Jak to zrobić?

  • Bezwarunkowa akceptacja – jesteś OK taki, jaki jesteś. Możesz być sobą, bo to jest w porządku. Możesz wyglądać tak, jak chcesz, tak, jak się dobrze czujesz.
  • Powstrzymywanie się od komentowania wyglądu dziecka – np. to wstyd w czymś takim wychodzić do szkoły.
  • Powstrzymywanie się od komentowania wyglądu innych ludzi – np. tylko popatrz, jak ta Baśka wygląda, jak można ubrać się tak niestosownie.
  • Powstrzymywanie się od komentowania swojego wyglądu – np. wyglądam beznadziejnie, już nie wiem, co mamy robić z tymi workami pod oczami.
Oczywiście trzeba wspierać dziecko w tym, aby prowadziło zdrowy tryb życia, ale to, w co się ubiera, nie wymaga naszych komentarzy. Czym innym jest sytuacja, kiedy dziecko samo pyta nas o zdanie na temat tego, jak wygląda. Jednak zamiast od razu ruszać z odpowiedzią, warto zapytać: „A to ciekawe, dlaczego mnie o to pytasz”, „To ciekawe, że chcesz znać moje zdanie”.

a_z_zycia_domowego_LR_graf_1.jpg

Komplementy – jak mogą być odbierane przez nastolatki

Okazuje się, że komplementy, które zwykle są dla nas miłe i sprawiają nam radość, w okresie nastoletnim w ogóle tak nie działają. Poza tym nadal kierują uwagę dziecka na wygląd, z  którego nasze dorastające dziecko może nie być zadowolone, przez co  nie wierzy w to, co do niego mówimy. Doszukuje się w naszych słowach manipulacji czy wręcz nieprawdy. Część myśli (czasem nawet wypowiada je na głos):  „A co niby masz powiedzieć, skoro jesteś moją mamą? Że jestem brzydka?”, „Mówisz tak, żeby mnie pocieszyć, to wcale nieprawda”. Tak więc my chcemy, aby nasze dziecko poczuło się ze sobą dobrze, a odbiór naszych słów jest zupełnie inny. Zamiast więc komplementować wygląd, powiedz: „Lubię z Tobą oglądać ciekawe filmy, a potem dyskutować o grze aktorów”.

Pamiętaj, że Twój nastolatek nie lubi komplementów, szczególnie tych, które dotyczą jego wyglądu, ponieważ często wprawiają go w zakłopotanie.

Potrzeba autonomii i niezależności – dlaczego jest ważna dla nastolatka

W okresie nastoletnim bardzo silnie zaznacza się potrzeba autonomii i niezależności od rodziny, zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym. Dla Twojego dziecka już nie jesteś centrum świata, staje się nim grupa rówieśnicza. W dbanie o swoją niezależność wpisane są różne sytuacje, które martwią rodziców, np. późne powroty do domu. To niemal norma, że kiedy Twój nastolatek bawi się w najlepsze z rówieśnikami, Ty zamartwiasz się, kiedy wróci do domu. Miał być o 22.00, jest 24.00, a jego telefon milczy. Jeśli jeszcze nie miałeś takiej sytuacji, to chciałoby się powiedzieć, że prędzej czy później Cię spotka,  dlatego że samodzielność jest niezwykle ważna dla każdego nastolatka. Zamartwianie się, że może spotkać go coś niebezpiecznego, to domena rodziców. Twoje nastoletnie dziecko nie myśli o zagrożeniach, bo jego mózg nie potrafi jeszcze ich przewidywać.

Umiejętność myślenia przyczynowo skutkowego dopiero się w nim rozwija. Mózg nastolatka jest nastawiony na przeżywanie przyjemności, jest wręcz uzależniony od dopaminy, która daje poczucie radości i szczęścia. To dlatego raczej nie myśli, że wydarzy się coś trudnego.

Kiedy dziecko nie wraca do domu na czas – jak reagować

Kiedy dziecko po raz kolejny wraca później, niż się umawialiście,  robienie mu awantury, wyrzutów, grożenie, że następnym razem w ogóle nie wyjdzie, tylko pogorszy sytuację. Dużo lepszym rozwiązaniem jest umówienie się, że jeśli chce dłużej zostać, to Ty potrzebujesz o tym wiedzieć i prosisz o taką informację. Być może pomoże też ustalenie, że po spotkaniu to Ty go odbierzesz od znajomych, aby sam nie wracał po nocy.

Dlaczego muszę wracać tak wcześnie do domu – perspektywa dziecka i rodzica

Wyobraź sobie, że jest sobotni letni wieczór, wakacje, ciepła noc, a Twoje 15-letnie dziecko prosić Cię o pozwolenie na spotkanie ze znajomymi z nowej klasy. W końcu miało ciężki rok, dostało się do wymarzonej szkoły, więc zgadzasz się bez oporów. Chcesz też, żeby nawiązało dobre relacje z rówieśnikami z nowej klasy. Ustalacie godzinę powrotu na 22.00. Twoje dziecko jest przeszczęśliwe, choć trochę się niepokoi, jak wypadnie. Spędza przyjemny wieczór z nowymi znajomymi, ale niestety spóźnione wraca do domu. Jest grubo po północy. Wie, że nie dotrzymało słowa, a na dodatek wracając, zobaczyło, że ma od Ciebie 5 nieodebranych połączeń.

Uważa, że przecież tak dobrze się bawiło, miało prawo ich nie usłyszeć. Wchodząc do domu wie, że czeka je przeprawa z rodzicami, ale jest w stanie to przeżyć. Trudno, trochę pogadają – jakoś dam radę, myśli. Najważniejsze, że zostało zaakceptowane przez nową klasę, polubili je, śmiali się z jego żartów. Powoli otwiera drzwi, starając się bezszelestnie wejść do swojego pokoju. Kiedy przechodzi obok salonu, nagle zapalają się światła, na fotelach widzi siedzących rodziców, pokazujących zegarek i oczekujących na wyjaśnienie. Brzmi znajomo? Ty się denerwujesz, złościsz, przed oczami przeskakują Ci najczarniejsze scenariusze. Twoje dziecko patrzy na tę samą sytuację zupełnie inaczej. Dobrze się bawiło, poznało fajnych ludzi. Trudno wrócić do domu, kiedy zabawa trwa w najlepsze.

Dlaczego nastolatki lubią spędzać czas poza domem

Ponieważ:

  • daje im to poczucie swobody i niezależności;
  • mogą się odstresować, bycie ze znajomymi, śmianie się i wygłupianie to naprawdę skuteczne strategie radzenia sobie ze stresem;
  • nie chcą być traktowani jak dzieci;
  • chcą pobyć ze znajomymi.
To zupełnie naturalne pragnienia. Twoje dziecko dorasta i chce mieć więcej swobody. Jeśli chcesz zrozumieć swojego nastolatka, to postaraj się patrzeć na świat jego oczami. Pamiętaj, że Twoje dziecko żyje w tak zwanych dwóch odmiennych galaktykach. Jedna to świat dorosłych, druga to świat rówieśników. Dla Ciebie ważna jest sumienność, obowiązkowość, pracowitość, odpowiedzialność, kultura osobista, rzetelność, prawdomówność, dbanie o bezpieczeństwo. Dla Twojego dziecka ważny jest relaks, zabawa, odwaga, łamanie zasad. Młodzi widzą świat swoimi oczami, a nie Twoimi.

Uwzględnienie różnych perspektyw pozwoli Wam znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia.





Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: