Librus

Oficjalna aplikacja Librus

„Charlie i fabryka czekolady” – lekcja dla dzieci i rodziców

Artykuł sponsorowany
Rodzice są odpowiedzialni za treści, które udostępniają swoim dzieciom. We współczesnym świecie i przy mnogości rozmaitych pozycji na półkach bibliotek, zarówno tych tradycyjnych, jak i w formie cyfrowej, niełatwo jest prowadzić proces weryfikacji treści. Dlatego warto wybierać sprawdzone lektury, przekazujące ponadczasowe wartości. Jedną z powieści tego typu jest książka “Charlie i fabryka czekolady”, której przekaz, mimo upływu lat, nie traci na aktualności.

Powieść “Charlie i fabryka czekolady” została napisana przez Roalda Dahla w 1964 roku. Książka szybko stała się bestsellerem, a jej przekaz pozostaje aktualny od blisko 60 lat. Historia Charliego, ciesząca się rzeszą fanów wśród dzieci i dorosłych, doczekała się adaptacji filmowej, z gwiazdorską obsadą z udziałem Johnnego Deppa, a także stała się inspiracją dla Audioteki do stworzenia wyjątkowego audiomusicalu z udziałem najlepszych polskich aktorów. Czemu opowieść o chłopcu i jego wyprawie do fabryki czekolady zawdzięcza taką popularność oraz dlaczego warto wracać do utworu, który powstał w minionym stuleciu?

Warto marzyć

Charlie to chłopiec pochodzący z ubogiej rodziny, jednak ma bogatą… wyobraźnię. Główny bohater wyróżnia się tym, że potrafi marzyć i mocno wierzy w spełnienie swoich pragnień, jednak to nie wszystko. Charlie wie, że marzeniom trzeba pomóc i silna wiara w ich spełnienie oraz aktywne działanie sprawiają, że to, co wyśnione, może stać się rzeczywistością. Postawa, którą prezentuje chłopiec, jest godna naśladowania tak przez dorosłych, jak i przez dzieci. Niczym nieskrępowana siła dziecięcych marzeń, wielka wiara w ich spełnienie oraz upór w dążeniu do jasno określonych celów to przepis na realizację założeń i planów, który warto przekazywać  najmłodszym.

Pieniądze i władza szczęścia nie dają

Kolejna ponadczasowa prawda, o której możemy posłuchać w audiomusicalu Audioteki, mówi o tym, że to nie pieniądze i władza sprawiają, że jesteśmy szczęśliwymi ludźmi. W powieści na zasadzie kontrastu, zestawione są ze sobą rodzina Bucketów oraz rodziny czwórki pozostałych posiadaczy Złotych Biletów. To właśnie pierwsza z nich – rodzina Charliego, jest przepełniona miłością, a jej członkowie pozostają szczęśliwi i oddani sobie nawzajem, mimo ubóstwa, braku pracy i bez podstawowych środków do życia. Pieniądze i władza pozwalają na pomnażanie majątku, otaczanie się luksusem, dalekie podróże i wakacje, jednak nie pomogą one w budowaniu szczerych relacji, u których podstaw będą oddanie, zaufanie, miłość. A historie bohaterów dają nam do zrozumienia, że w wielu przypadkach dbanie tylko o dobra materialne mogą doprowadzić nawet do klęski. - Świat jest piękny, ale jest też pełen pułapek i nieprzyjemnych niespodzianek – mówi Maciej Stuhr. – Myślę, że to dobrze, że są wspaniałe bajki, takie jak chociażby „Charlie i fabryka czekolady”, które pokazują, jakie niebezpieczeństwa mogą na nas czyhać i jak sobie z nimi radzić. Dzięki temu możemy z dziećmi rozmawiać nawet na bardzo trudne i poważne tematy, i przestrzegać je przed niebezpieczeństwem w sposób dla nich fajny i atrakcyjny.

Dobro popłaca, a pycha… wraca

Charlie dostał niezwykłą szansę od losu, znajdując jeden z pięciu dostępnych na całym świecie Złotych Biletów, który jest przepustką do odbycia niezwykłej przygody. Dla chłopca oraz całej jego rodziny zdobycie przedmiotu pożądanego przez dzieci na całym świecie i możliwość znalezienia się w tak elitarnej grupie stały się wielkim sukcesem. Podczas gdy pozostała czwórka zwycięzców emanowała dumą i pychą, główny bohater do samego końca pozostał skromny, co nie umknęło uwadze właściciela fabryki – Williego Wonki.

„Charlie i fabryka czekolady” to opowieść o nagrodzie za dobre serce – przekonuje Grzegorz Drojewski, reżyser. – O tym, że prawdziwego szczęścia nie osiąga się, skupiając wyłącznie na sobie. Jest to możliwe dzięki silnym więziom rodzinnym, szczodrości i przyzwoitości. W dzisiejszych czasach osobisty sukces utożsamia się często z realizacją egoistycznych potrzeb, a tu mamy uniwersalny morał: najbardziej uszczęśliwia nas uszczęśliwianie innych. I to jest piękne.

Dobro Charliego sprawia, że zostaje on doceniony i nagrodzony. Co więcej, wpływa także na innych. To właśnie za sprawą dobrego serca chłopca Willi Wonka mierzy się ze swoją przeszłością i odzyskuje sens życia.

Wartościowa lekcja dla dzieci i rodziców

Najnowsza odsłona historii Charliego, wydana przez Trefl Books w tłumaczeniu Michała Rusinka, będąca podstawą do realizacji superprodukcji Audioteki, rzuca także nowe światło na postać Williego Wonki i niesie lekcję dla dorosłych słuchaczy. Nieprzypadkowe hasło przewodnie lektury, brzmiące „nigdy nie dorastaj”, to próba zmuszenia od refleksji starszego odbiorcy oraz uświadomienia mu, o czym często zapominamy w dorosłym życiu i natłoku obowiązków. Dziecięca radość, otwartość umysłu i dobroć sprawiają, że w beztroskich latach młodości jesteśmy szczęśliwi. Dlaczego więc nie przypomnieć sobie i nie zachować odrobiny dziecka w swojej poważnej, dorosłej codzienności?

„Charlie i fabryka czekolady” – audiomusical Audioteki

Książka, film, a następnie… wyjątkowy audiomusical! Najnowsza wersja książki „Charlie i fabryka czekolady” wydana przez Trefl Books w tłumaczeniu Michała Rusinka, zainspirowała Audiotekę do przypomnienia jego perypetii w zupełnie nowej odsłonie – przy wykorzystaniu jedynie dźwięków. Superprodukcja w reżyserii Grzegorza Drojewskiego łączy w sobie dwa muzyczne światy – przyziemny świat Charliego i otaczającej go biedy oraz niesamowity świat fabryki pana Wonki, z początku nie tylko tajemniczy, ale też niepokojący. W superprodukcji usłyszeć można głosy najlepszych polskich aktorów – w rolę Williego Wonki wcielił się Maciej Stuhr, Charlie ożył dzięki Pawłowi Szymańskiemu z “The Voice Kids”, jego mamie głosu użyczyła Kasia Łaska, a przez całą historię, w roli narratora, przeprowadza słuchacza Marcin Dorociński. W audiomusicalu rozpoznać można także Mariana Opanię i Grażynę Barszczewską. Na potrzeby superprodukcji „Charlie i fabryka czekolady” powstały także zupełnie nowe utwory muzyczne. Za muzykę odpowiadał kompozytor i gitarzysta Wojciech Błażejczyk.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły:
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika i wyświetlania dopasowanych treści o charakterze marketingowym. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.