„To Ty zrobiłaś! Nieprawda, to Ty rozwaliłaś, jak trząsnęłaś drzwiami! Po co właziłaś do mojego pokoju! Chciałam tylko zobaczyć! Ty zawsze tylko chcesz zobaczyć, a potem mi niszczysz! Nie masz prawa dotykać moich rzeczy!” – takie „rozmowy” pomiędzy siostrami wywołują coraz większy niepokój rodziców. „To były takie słodkie dziewczynki…” – jak reagować, gdy zaczynają się konflikty
Rodzice Weroniki i Basi są coraz bardziej zaniepokojeni narastającymi konfliktami pomiędzy siostrami. Weronika ma dziesięć lat, jej siostra Basia sześć. Nie ma dnia, aby pomiędzy siostrami nie dochodziło do konfliktu, który sygnalizują krzyki i nieprzyjemne wypowiedzi obu dziewczynek dochodzące z piętra domu. Rodzice podejmują próby znalezienia przyczyny tych problemów. Pamiętają, że kiedy obie były młodsze, pojawiały się one zdecydowanie rzadziej, łatwiej było wytłumaczyć obu dziewczynom, że można się dogadać w każdej sprawie, że trzeba się dzielić, że należy wzajemnie szanować przestrzeń prywatną itd. Chwalili nawet swoje córki przed znajomymi i rodziną, że takie zgodne, wyrozumiałe dla siebie i tak pięknie potrafią współpracować. Co się zmieniło?
Pierwsza rozmowa z Weroniką – czego nie mówić dziecku
– Kochanie, znowu krzyczysz na siostrę, a przecież tyle razy już rozmawiałyśmy o tym, że Basia jest młodsza, że powinnaś to zrozumieć, że jesteś dla niej wzorem, więc ona chce Cię naśladować i być blisko… – Mama próbuje spokojnym tonem wyłuszczyć swoje argumenty.
– Jasne, ona może wszystko! Rozwaliła mi przygotowane do plakatu zdjęcia! Mówiłam, że ma ich nie dotykać! Po co w ogóle tam właziła? To mój pokój! – Weronika wykrzykuje kolejne zarzuty, jakby nie słyszała słów mamy.
– Ale przecież nie chciała tego zrobić! Weszła, żeby zobaczyć, była ciekawa, jak to przygotowałaś. Tyle o tym mówiłaś wczoraj, że Basia chciała zobaczyć efekty… – Mama ponownie tłumaczy starszej córce zachowanie siostry.
– Powiedziałam jej, że jej pokażę, jak wrócę! Ale ona wszystko robi tak, jak chce, a wy jej ciągle bronicie! – Weronika nie przestaje wykrzykiwać.
– Dość tych krzyków! – Z drugiego pokoju wychodzi tato i zdecydowanym tonem przerywa rozmowę. –
Jesteś starsza, powinnaś załatwiać swoje problemy bez krzyków. Proszę iść do siostry i porozmawiać z nią spokojnie. Nie chcę więcej słyszeć takich awantur! Pierwsza rozmowa z Basią – nie rozwiązuj konfliktów za dziecko
– Mamo, a Weronika na mnie krzyczy, że jej popsułam, a ja nie chciałam popsuć! Tylko chciałam popatrzeć… Powiedz jej coś! – Biegnie i przytula się z płaczem do mamy.
– Spokojnie, Basiu, porozmawiam z nią, ale ty musisz pamiętać, że nie wolno dotykać rzeczy Weroniki bez jej pozwolenia.
– Ale ja tylko chciałam popatrzeć, a to się samo poprzesuwało…
– Dobrze, już dobrze, załatwię to. Idź się bawić!

Czego nauczyły się dziewczynki? Jak czują się teraz obie siostry? – błędy rodziców
Weroniki żaden z rodziców nie wysłuchał do końca. Zarówno mama, która weszła natychmiast w rolę adwokata młodszej córki, ani tym bardziej tata, który ogłosił decyzję, która miała chronić spokój dorosłych. Młodsza z sióstr utwierdziła się w przekonaniu, że nie ponosi odpowiedzialności za trudną sytuację, bo przecież „nie chciała”. Ani mama, ani tata (który w ogóle nie podjął rozmowy z Basią) nie pomogli jej zobaczyć rzeczywistego obrazu sytuacji i zrozumieć, jak działają zasady i ustalenia.
Druga rozmowa z Weroniką – dopuść dziecko do głosu
– Kochanie, słyszałam burzliwą rozmowę przed chwilą, widzę też, że jesteś bardzo zdenerwowana… – Mama zawiesza głos, chcąc pozwolić córce na odniesienie do jej słów. Weronika rzeczywiście podejmuje wątek i bardzo emocjonalnie wykrzykuje:
– Rozwaliła mi przygotowane do plakatu zdjęcia! Mówiłam, że ma ich nie dotykać! Po co w ogóle tam właziła? To mój pokój! – Bierze oddech, ale mama wtrąca:
– Rozumiem, że zirytowało Cię to, że Basia weszła do Twojego pokoju, mimo że inaczej ustaliłyście?
– Dokładnie! Mówiłam, że pokażę jej gotowy plakat, ale ona musiała tam wleźć…
– Rozumiem, że nie chodzi o bałagan w zdjęciach, tylko o złamanie umowy?
– Pewnie, przecież zdjęcia i tak będę jeszcze układać na różne sposoby. Chcę powiesić sobie ten plakat w pokoju, żeby mi przypominał wakacje… – Zapada cisza, po czym Weronika pyta: – Myślisz, że Baśka ryczy, bo rozwaliła mi te zdjęcia? Przecież nie o to chodzi…
– Może jej to powiesz? I przy okazji przypomnisz umowę?
Druga rozmowa z Basią – wysłuchaj i zachęć do działania
– Mamo, a Weronika na mnie krzyczy, że jej popsułam! Tylko chciałam popatrzeć… Powiedz jej coś! – Biegnie i przytula się z płaczem do mamy.
– Opowiedz mi od początku, dobrze?
– Bo Weronika krzyczy, a ja nie chciałam popsuć!
– A jak myślisz, dlaczego się te zdjęcia pomieszały?
– Bo tam było okno otwarte i jak ja te drzwi otworzyłam, to się tam zrobił taki wiatr i wszystko pofrunęło pod szafę…
– A jak się umawiałyście z siostrą? Wydaje mi się, że obiecałaś, że sama nie będziesz wchodzić do jej pokoju i poczekasz, aż ci pokaże gotowy plakat… Dobrze słyszałam?
– Ale ja chciałam tylko…
– Basiu, umowy są ważne. Siostra była pewna, że dotrzymasz słowa… – Zapada cisza. Po chwili mama dodaje: – Jak myślisz, co możesz teraz z tym zrobić?
– Przeproszę Weronikę, może mi potem pokaże ten gotowy plakat…
Czego nauczyły się dziewczynki? Jak czują się teraz obie siostry?
Obie siostry zostały wysłuchane, a każda z nich dostała wsparcie, aby samodzielnie poradzić sobie z problemem, bez uszczerbku dla swoich potrzeb. Każda z nich odczuła swój błąd (Basia, bo złamała umowę, Weronika, bo zrobiła awanturę, akcentując to, co nie było powodem jej emocji). Każda z nich teraz ma szansę pozytywnie spojrzeć na siostrę i polubownie załatwić sprawę.
Konflikty w rodzeństwie – rola rodzica
Wychowywanie się razem z rodzeństwem to wielka szansa na kształtowanie kompetencji społecznych. W codziennych domowych sytuacjach dziecko uczy się wzajemnego poszanowania przestrzeni osobistej każdego z członków rodziny, odczytywania potrzeb i akceptacji faktu, że bycie razem to akceptacja inności i autonomiczności człowieka. Rodzice mogą i powinni wspierać swoje dzieci w rozwoju społecznym, w tym między innymi mieści się umiejętność rozwiązywania konfliktów, negocjowanie, ustalanie wspólnych priorytetów, ale także obrona swoich interesów i działanie sprzyjające własnej korzyści bez szkody dla innych.
Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.