Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak zachować balans przy wielkanocnym stole

Święta Wielkanocne kojarzą się z rodziną, odpoczynkiem i oczywiście pysznym jedzeniem. Na stołach pojawiają się tradycyjne potrawy: żurek z białą kiełbasą, jajka z majonezem, sałatki, pasztety, a na deser mazurki, babki i serniki. Nic dziwnego, że dla wielu osób jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku. W takiej atmosferze łatwo jednak o przejedzenie i uczucie ciężkości.

Warto pamiętać, że jedzenie w święta pełni nie tylko funkcję odżywczą. To także element tradycji, rodzinnych wspomnień i wspólnego przeżywania czasu. Smak żurku przygotowanego według przepisu babci czy zapach świeżo pieczonej babki potrafią przywołać emocje i budować poczucie bliskości.
Dlatego próba całkowitego „odchudzania” świąt bywa niepotrzebna i może odebrać radość z ich celebrowania.
Zamiast rezygnować z tradycyjnych potraw, warto poszukać równowagi. Nie chodzi o to, by eliminować ulubione dania, lecz by zmienić sposób ich jedzenia. Wielkanoc może być smaczna i jednocześnie bardziej świadoma.

Jedz uważniej, nie szybciej

Jednym z najczęstszych powodów świątecznego przejedzenia jest tempo jedzenia. Gdy jemy szybko, nasz mózg nie nadąża z analizą sygnałów sytości. Organizm potrzebuje nawet kilkunastu minut, aby „zarejestrować”, co się wchłonęło z tego, co widział na talerzu. Dlatego warto zwolnić. Odkładać sztućce między kęsami, spokojnie przeżuwać jedzenie, robić krótkie przerwy podczas posiłku. Dzięki temu nie tylko zjemy mniej, ale też naprawdę poczujemy smak potraw.

a_jak_zachowac_balans_LR_graf_1.jpg

Smakuj, zamiast jeść automatycznie

Wielkanocne dania często pojawiają się na naszych stołach tylko raz w roku. Tym bardziej warto je smakować. Zwrócenie uwagi na aromat, strukturę czy temperaturę potraw sprawia, że nawet niewielka porcja daje większą satysfakcję.
Często nakładamy na talerz wiele różnych potraw, a potem jemy je szybko i niemal bezrefleksyjnie. Uważne jedzenie pomaga zauważyć, które smaki naprawdę sprawiają nam przyjemność, a które trafiają na talerz tylko z przyzwyczajenia.

Czy to głód, czy tylko apetyt?

Świąteczny stół często „kusi”, nawet gdy wcale nie jesteśmy głodni. Warto w takich momentach zadać sobie proste pytanie: czy jem dlatego, że jestem głodny, czy dlatego, że jedzenie stoi przede mną?
Czasem to nie głód, lecz apetyt. A czasem po prostu nuda.
W święta często pojawia się też presja, by spróbować wszystkiego. Tymczasem nic złego się nie stanie, jeśli wybierzemy tylko kilka ulubionych potraw albo zrezygnujemy z dokładki. Nasz organizm najlepiej wie, ile jedzenia naprawdę potrzebuje.

Małe porcje, duża przyjemność

Dobrym sposobem na uniknięcie przejadania się jest nakładanie mniejszych porcji. Jeśli po chwili nadal będziemy głodni, zawsze możemy sięgnąć po dokładkę. W praktyce często okazuje się jednak, że niewielka porcja w zupełności wystarcza.
Pomaga też prosta zasada: spróbuj, ale nie przesadzaj. Lepiej wybrać jedno lub dwa ulubione dania niż nakładać wszystko naraz.

Święta to coś więcej niż jedzenie

Choć jedzenie jest ważnym elementem świątecznej tradycji, nie powinno być jedynym centrum uwagi. Wielkanoc to przede wszystkim czas spotkań, rozmów i wspólnego odpoczynku.
Spacer, wspólne gry z dziećmi czy rodzinne rozmowy przy stole pomagają odwrócić uwagę od ciągłego podjadania. Warto pamiętać, że jemy często nie tylko z głodu, ale też z nudów.

Bez wyrzutów sumienia

Jeśli w święta zjemy trochę więcej niż zwykle, to naprawdę nic złego się nie stanie. Święta są wyjątkowym czasem i naturalne jest, że nasz sposób jedzenia wtedy się zmienia. Uważne jedzenie nie polega na restrykcjach, lecz na lepszym rozumieniu potrzeb własnego ciała i czerpaniu większej przyjemności z posiłków. Najważniejsza jest równowaga.
Lżejsze święta wciąż mogą być tradycyjne Niektóre wielkanocne potrawy można też delikatnie zmodyfikować. W żurku można zmniejszyć ilość kiełbasy, a wędzony aromat uzyskać dzięki wędzonej, sproszkowanej papryce. W sałatkach część majonezu można zastąpić jogurtem naturalnym, a pasztety przygotować z dodatkiem warzyw lub roślin strączkowych. Pomaga także krojenie ciast w mniejsze kawałki, tak żeby spróbować różnych deserów, nie przesadzając z ilością.

Warzywa też są mile widziane

Na świątecznym stole warto znaleźć miejsce dla warzyw, szczególnie w postaci surówek czy lekkich sałatek. Pomagają one szybciej poczuć sytość, dzięki czemu łatwiej ograniczyć ilość bardziej kalorycznych potraw.

Nowe podejście do świąt

Badania socjologiczne pokazują, że podejście do świąt zmienia się wraz z kolejnymi pokoleniami. Jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu zastawiony po brzegi stół bywał symbolem statusu i gościnności.
Dziś coraz częściej ważniejsze od ilości potraw staje się wspólne spędzanie czasu, budowanie relacji czy nawet rodzinne wyjazdy. Coraz więcej osób zwraca też uwagę na niemarnowanie jedzenia.
Na wielkanocnych stołach pojawiają się więc także nowe interpretacje tradycyjnych dań w wersjach lżejszych, wegetariańskich czy wegańskich.
Bo tradycja nie musi być niezmienna. Czasem warto ją po prostu dopasować do współczesnego stylu życia.



dr n. o zdr. Gabriela Wanat-Kańtoch
Autorka ukończyła doktorat na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Jest asystentem dydaktycznym w Zakładzie Promocji Zdrowia. Dietetyk z wykształcenia i pasji. Popularyzator nauki w zakresie wiedzy o żywieniu i zdrowiu. Autorka wielu projektów dla dzieci o tematyce kuchni molekularnej i zdrowego odżywiania. Prywatnie świeżo upieczona mama mierząca się z wyzwaniami, które niesie rozszerzanie diety.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: