Znany amerykański psycholog Martin Seligmann zapoczątkował nurt tzw. psychologii pozytywnej – podejście stosunkowo nowe w tej dziedzinie. Jego dorobek naukowy koncentruje się między innymi wokół badania poczucia szczęścia wśród ludzi. Okazuje się, że szczęścia nie daje nam stan posiadania. Mieszkańcy wysoko rozwiniętych i bogatych krajów wcale nie są szczęśliwi, wręcz przeciwnie, wyższe wskaźniki notuje się w społeczeństwach ubogich. Seligmann zadał sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje. Okazało się, że szczęście daje umiejętność docenienia tego, co się ma, nawet jeśli jest tego niewiele. Dlatego warto uczyć się praktykowania wdzięczności i doceniania przede wszystkim małych rzeczy, o których często zapominamy. Wdzięczność to postawa, która – jeśli praktykuje się ją regularnie – może zmienić życie na lepsze. Polega na zauważaniu i docenianiu dobra, które przychodzi do nas z zewnątrz. Nie chodzi tu o jakieś spektakularne rzeczy, a o te małe, ledwo dostrzegalne. Może to być filiżanka kawy w wypita w spokoju nad ranem albo możliwość porozmawiania z najbliższą osobą. Na co dzień najczęściej koncentrujemy się na tzw. „braku” i dążymy do jego wypełnienia. Natomiast w praktykowaniu postawy wdzięczności chodzi o skupienie się na filozofii obfitości, a więc o wdzięczność przez duże „W”: zauważanie i docenianie ludzi, rzeczy i zdarzeń, tych małych i tych dużych.
Co daje nam praktykowanie wdzięczności
Świadoma i konsekwentna praktyka wdzięczności przynosi nam same korzyści i – co jest najważniejsze – jest bezkosztowa. Zalety praktykowania wdzięczności to:
- Poprawa samopoczucia i dobrostanu psychicznego. Kiedy praktykujemy wdzięczność, skupiamy się na pozytywnym myśleniu. Częściej też odczuwamy przyjemne emocje, a to powoduje wydzielanie hormonów szczęścia: endorfiny, dopaminy i serotoniny.
- Poprawia się nasz stan zdrowia, w tym jakość naszego snu.
- Pozwala lepiej radzić sobie z sytuacjami wywołującym stres, w tym w przejściu cyklu stresowego do końca.
- Kiedy praktykujemy wdzięczność, jesteśmy bardziej optymistyczni i łatwiej nawiązujemy relacje z innymi ludźmi, przez co są one bardziej trwałe i satysfakcjonujące.
- Zwiększa się nasz poziom samoakceptacji, budujemy w sobie siłę do poradzenia sobie z przeciwnościami życia.
- Mamy większą energię i motywację do działania.
- Mamy lepszy kontakt ze sobą i żyjemy bardziej świadomie i uważnie.
Jak praktykować wdzięczność
Praktykę wdzięczności można zacząć od uważnego przyglądania się temu, czego doświadczamy. Chodzi tu o zatrzymanie swoich myśli i podjęcie refleksji, że np.
- Mam wielkie szczęście, że mogę rano w spokoju napić się ciepłej kawy i miło zacząć dzień.
- Mam wielkie szczęście, że budzę się w swoim wygodnym łóżku i mogę w nim chwilkę poleżeć po przebudzeniu.
Okazuje się, że wystarczy około 5 minut takich refleksji, aby zaczęły się zmieniać fabryczne ustawienia naszego mózgu zaprogramowane na wyłapywanie zagrożeń, trudności i przeciwności. Mamy to odziedziczone po przodkach, którym było to niezbędne, kiedy świat stanowił niebezpieczne miejsce. Gdy człowiek wychodził ze swojej jaskini, musiał ostrożnie rozglądać się i uważnie obserwować, czy nic mu nie zagraża. Inaczej gatunek ludzki po prostu by nie przetrwał. Dziś te ustawienia są nam niepotrzebne. Musimy uczyć się zauważać dobro i doceniać je.
Poza refleksją nad tym, jakimi jesteśmy szczęściarzami pomocne jest też:
- Prowadzenie dziennika wdzięczności, w którym zapisujemy sobie, co dobrego spotkało nas danego dnia. Najlepiej takie podsumowanie robić przed zaśnięciem.
- Pisanie listów do najbliższych, w których dziękujemy im za coś, za co jeszcze im nie podziękowaliśmy.
- Medytowanie i koncentrowanie się na pozytywnym myśleniu.
Jak pisałam, musimy się tego uczyć, ponieważ nasze mózgi nastawione są na przetrwanie, co wymaga wyczulenia na zagrożenie. Psycholodzy pozytywni mówią, że nasz mózg nie dba sam z siebie o nasz dobrostan, ponieważ ma zupełnie inne zadanie. Dlatego celowo musimy koncentrować się na tym, co dobre i pozytywne.
Jak mówi Barbara Fredrickson, badaczka psychologii pozytywnej: „Negatywność mamy w naturze, pozytywności musimy nauczyć się sami”. To od Ciebie zależy, na czym się koncentrujesz
Kiedy budzisz się rano, masz do wyboru dwie myśli:
- Dlaczego ten budzik tak głośno dzwoni, co za okropny poranek, to będzie trudny dzień.
- Zadzwonił budzik, zaraz wstanę, ale jeszcze chwileczkę sobie poleżę. Mam szczęście, że mogę jeszcze chwilkę zostać w ciepłym łóżku.
Która myśl spowoduje, że twój dzień będzie pozytywny i radosny? Myślę, że odpowiedź nasuwa się sama.
Moda na wdzięczność
Dziś praktykowanie wdzięczności stało się dość modne. Nie wszystkim jednak udaje się poczuć pozytywne efekty swojej praktyki. Co mogą robić nie tak? Okazuje się, że nie wystarczy mechanicznie wypisać w dzienniku listę rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni. Same słowa nie wystarczą. Wdzięczność to uczucie – trzeba ją poczuć w sobie, w swoim ciele, umyśle i sercu.
Pięciominutowe spotkanie z wdzięcznością – praktyka
- Usiądź lub połóż się wygodnie, weź kilka oddechów. Zatrzymaj się tu i teraz.
- Połóż jedną rękę na klatce piersiowej, drugą na brzuchu. Zwróć uwagę na swój oddech, który lekko unosi dłonie.
- Zastanów się, co dziś dobrego Ci się przydarzyło, za co możesz być wdzięczna(-y). Co wywołało uśmiech na Twojej twarzy, jaka sytuacja wywołała w ciele pozytywne uczucia.
- Poczuj wdzięczność w ciele.
Bądź jak Prosiaczek z „Kubusia Puchatka”, który zauważył, że nawet jak ma bardzo małe serce, może posiadać dużą ilość wdzięczności. Praktyka wdzięczności może dotyczyć wszystkiego, choć najlepiej ją zacząć od dostrzegania małych rzeczy.
Za co możemy być wdzięczni? - Za dach nad głową.
- Za ciepły posiłek.
- Za piękną słoneczną pogodę.
- Za deszcz, który nawadnia naszą planetę.
- Za partnera lub partnerkę.
- Za obecność ważnych dla nas osób.
- Za zdrowie własne i zdrowie najbliższych.
- Za to, że mamy zdrowe oczy, które patrzą na świat.
- Itd.
Możemy być wdzięczni niemal za wszystko i dzięki temu odczuwać radość każdego dnia. Czasem warto docenić także trudne chwile, nowe wyzwania, a nawet nasze ograniczenia, bo mogą być dla nas cenną lekcją i okazją do rozwoju.
Aby odczuwać wdzięczność, wcale nie musimy być idealni i wieść perfekcyjne życie. Wystarczy, że będziemy każdego dnia zauważać drobne rzeczy i z radością za nie dziękować.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.