Czy będąc rodzicem, uczysz dziecko wdzięczności? Zapytasz: „Ale po co? Wystarczy przecież zwykłe dziękuję”. A jednak nie do końca. Wdzięczność jest zdecydowanie czymś więcej. To pewnego rodzaju umiejętność zauważania i doceniania choćby najmniejszych powodów do radości. Takie dostrzeganie z pozoru zwykłych, niewiele znaczących spraw, również w trudnych momentach życia, pozwala na doświadczanie większego zadowolenia i satysfakcji. Bycie wdzięcznym pomaga w radzeniu sobie z przeciwnościami, przyczyniając się między innymi do wzmacniania pewności siebie. Dlaczego wdzięczność jest w życiu ważna
Trzeba przyznać, że w wyszukiwaniu powodów do radości pozostajemy często dość mało uważni. Dzieje się tak, choć w codziennej gonitwie wypowiadamy lub słyszymy od dziecka słowo „dziękuję”, uznając w przeważającej mierze za wystarczające. Warto jednak pochylić się nad wdzięcznością, która jest zdecydowanie czymś głębszym. Dzięki niej doceniamy to, co mamy, „tu i teraz”, nie koncentrując się na brakach i sposobach ich uzupełniania. Odczuwanie wdzięczności:
- Poprawia samopoczucie, nastrój i nastawienie, obniżając poziom hormonu stresu, kształtuje odporność psychiczną, zmniejszając objawy lęku i depresji;
- Przyczynia się do wzmacniania umiejętności komunikacyjnych, kształtując pozytywne relacje;
- Buduje współczucie i empatię;
- Sprzyja większej uważności, wzmacnia poczucie własnej wartości.
Co przyczynia się do bardziej chętnego rozwijania wdzięczności? Na pewno świadomość, jak bardzo pozytywny wpływ ma na życie. Początkowo dziecko będzie potrzebowało podpowiedzi, co jest warte doceniania. Z czasem taka umiejętność stanie się całkowicie naturalna.

Rola rodzica w kształtowaniu wdzięczności u dzieci
Podobnie jak w kształtowaniu wielu ważnych umiejętności u dziecka najlepsze efekty przynosi modelowanie i obserwacja osób dorosłych, tak wdzięczności również można uczyć się od najbliższych. Trudno cieszyć się drobnostkami w środowisku pełnym narzekania, zawodzenia nad losem i robienia wszystkiego z przymusu. Chcąc nauczyć dziecko dostrzegania i doceniania powodów do radości, ważne jest, aby zacząć od siebie. Jako dorośli nierzadko mamy trudność, by odczuwać wdzięczność, choć obiektywnie prowadzimy dobre życie. Ciepła kawa, smaczne jedzenie, słońce i śpiew ptaków – naprawdę, niewiele potrzeba, by móc się cieszyć. Dzieciom bardzo trudno jest rozwijać wdzięczność, gdy nieustannie słyszą narzekających rodziców, często wyrażających niezadowolenie. Warto samemu zacząć głośno dziękować, również dzieciom. Pomoże im to w zobaczeniu i doświadczaniu zachwytu.
Jak uczyć dziecko wyrażania wdzięczności
Najlepiej w codziennych okolicznościach, każdego dnia, w sposób jak najbardziej naturalny. Początkowo będzie to wymagało większej uważności i bardziej świadomego zatrzymania się. Jednak wraz z podtrzymywaną praktyką, poszukiwanie powodów do radości staje się stałym punktem życia rodzinnego. Już z małymi dziećmi dobrze jest rozmawiać o wdzięczności, czym ona jest oraz o jej wpływie na nasze samopoczucie i zdrowie. Skupiamy się wtedy na „tu i teraz”, doceniając, to, co mamy, zamiast koncentrowania się na brakach. To sprawi, że łatwiej będzie wypracować w sobie spokój, zadowolenie i zachęci do rozwijania poczucia wdzięczności. W rozmowach z dzieckiem zacznijmy od poruszenia tematu zaspokajania podstawowych potrzeb, jak jedzenie, ubranie, dom, bezpieczeństwo, woda, by doceniać to, co wydaje się być oczywiste. Dobrze jest obejrzeć film dostosowany do wieku dziecka o trudnej sytuacji dzieci z innych części świata. Pomoże on w budowaniu rozumienia sensu wdzięczności i jego odnajdywania w innych sytuacjach. Sposobów na praktykowanie życia w zachwycie jest wiele, dobrym pomysłem jest stworzenie z nich codziennych rytuałów:
- Wieczorne, wspólne zastanawianie się z dzieckiem, za co warto być wdzięcznym po mijającym dniu. Czasami powody będą oczywiste, jak udane wyjście na sanki, upieczenie pysznych ciastek, otrzymanie dobrej oceny w szkole czy naprawienie ukochanej zabawki. Niejednokrotnie zdarzą się jednak dni, gdy przy wyszukiwaniu powodów do radości, trzeba będzie bardziej się napracować. Wtedy uczymy i pokazujemy dziecku, że nie muszą to być obiektywnie duże sprawy. Ot, chociażby chwilowe przebłyski słońca w pochmurny dzień lub wypicie ciepłej herbaty.
- Zapisywanie powodów do wdzięczności, np. w formie karteczek wrzucanych do słoika lub naczynia bądź papierowych listków zawieszanych na gałązkach samodzielnie ozdobionych drucikach.
- Wspólne czytanie i dyskusja na temat treści poruszanych w książkach, np. „O wdzięczności. Czyli jak ważne jest dziękowanie” autorstwa M. Mundy.
- Gdy dziecko otrzymuje podarunek od kogoś – rozmowa o osobie darczyńcy. Nie o wspaniałości i zaletach prezentu, a o jego niematerialnej wartości, w tym o intencjach osoby, które nad nim pomyślała.
- Angażowanie się w inicjatywy społeczne, np. pomoc potrzebującym.
- Wykorzystywanie codziennych okoliczności do wyszukiwania powodów do radości. Dobrym pomysłem jest zorganizowanie wspólnej wycieczki i podziwianie wszystkiego wokół, choć również cenny może być krótki spacer po najbliższej okolicy.
Wdzięczności nie da się wypracować w krótkim czasie. Jest umiejętnością wymagającą częstego podtrzymywania i powtarzania. Jednak naprawdę warto o nią zadbać. Poczucie wdzięczności wykracza poza dobre wychowanie – jest wzmacniającą postawą na całe życie.
Anna Chmielewska Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.