Wsparcie dzieci z wybiórczością pokarmową ukierunkowane jest na oswajanie z nowymi teksturami, smakami, zapachami i wyglądem jedzenia. Trening sensoryczny to kluczowy element pracy z dziećmi, które mają trudności z akceptacją nowości w tym zakresie. Pomaga on oswajać się z jedzeniem w przyjazny i bezstresowy sposób. Wykorzystuje się do tego metodę Food Chaining, w której z założenia powoli i „małymi krokami” dodaje się kolejne formy i tekstury pożywienia. Przykładowo, jeżeli dziecko je tylko frytki, można spróbować podać mu pieczone ziemniaki, a po akceptacji ziemniaki gotowane w formie puree lub w cząstkach. Następnym krokiem będzie stopniowe włączanie innych warzyw w podobny sposób. Oczywiście to jest proces, który może trwać dowolnie długo, i wszystko zależy w nim od dziecka. Kluczową rolę w akceptacji nowych produktów odgrywają czas i częstość ekspozycji. Zanim dziecko spróbuje nowego produktu, najpierw go obserwuje, dotyka i wącha. Pierwszym krokiem może być już sama obecność danego produktu na talerzu lub w zasięgu wzroku. Wymaga to od rodzica cierpliwości i konsekwencji w działaniu, ponieważ nowe produkty dobrze jest proponować nawet 10-15 razy w różnych formach. Jeśli dziecko odmówi, nie zmuszamy, ale próbujemy ponownie za kilka dni.
Jak oswajać dziecko z nowym jedzeniem
Ważny jest też przekaz werbalny płynący od rodzica. Na różnych etapach rozszerzania diety należy unikać niewspierających zdań i negatywnych ocen. Zamiast mówić: „Spróbuj, bo jest zdrowe”, lepiej powiedzieć: „To ciekawie smakuje, zobacz, jak chrupie!”. Nie komentujemy: „Znów nic nie jesz”. Lepsza jest pochwała: „Super, że spróbowałeś!” (nawet jeśli dziecko zjadło minimalną ilość). Zmuszanie dziecka do jedzenia i wywieranie presji mogą nasilać wybiórczość.
Nie nagradzamy jedzeniem i unikamy zasad typu: „Zjedz kawałek brokułu, a dostaniesz deser”. Tworzy to negatywne skojarzenie z warzywami i wzmacnia wybiórczość. Doceniamy nawet małe sukcesy i każde nowe warzywo na talerzu, bo to krok do przodu! Zalecenia mówią, żeby
pracować nad atmosferą podczas spożywania posiłków. Celem jest wspólne jedzenie bez presji i bez rozpraszaczy (telewizor, telefon). Ten czas przy stole również jest elementem treningu, a stałe godziny posiłków regulują apetyt. Regularne posiłki stają się rytuałem, a dzieci lubią rutynę i przewidywalność.

Jak radzić sobie intensywnym odczuwaniem smaków
Jeżeli problemem jest zbyt intensywne odczuwanie smaków, można spróbować mieszać „gorzkie” warzywa z dodatkami o innych smakach, aż do momentu, gdy dziecko je zaakceptuje. Pomaga tu słodzenie wody do gotowania brokułu, brukselki i kalafiora.
Natomiast do surówek z kapusty białej często dodaje się miód lub szczyptę cukru dla przełamania smaku. Rozszerzanie diety można zacząć od warzyw słodkich i skrobiowych, jak marchew, kukurydza, groszek czy ziemniaki. Jeżeli problemem są wygląd lub tekstura, można spróbować zmienić formę podania posiłku. Surowe warzywa warto przygotować w formie chipsów z marchewki, puree z dyni lub koktajlu owocowego. Problemem dla dzieci bywa też temperatura, niektóre dzieci wolą jedzenie chłodne, zimne, inne cieplejsze.
W zależności od wieku można wymyślić dla nich różne aktywności w kuchni: samodzielne krojenie, wybieranie składników, przygotowywanie stołu, układanie warzyw w zabawne wzory i robienie „talerzy pełnych kolorów”.
Zabawy, które oswajają z nowym jedzeniem
Zabawa jest doskonałym sposobem treningu sensorycznego. W przyjemnej atmosferze dziecko zaczyna akceptować jedzenie:
- zabawy dotykowe, które oswajają z fakturą jedzenia:
„Zanurz rączki” – wkładanie rąk do misek z różnymi produktami (ryż, kasza, makaron, puree ziemniaczane, jogurt).
„Malowanie jedzeniem” – używanie palców do rysowania na talerzu puree z warzyw, keczupu, jogurtu.
„Ukryte skarby” – zabawa w wyszukiwanie przedmiotów (np. plastikowych zwierzątek) ukrytych w kaszy, fasoli lub mące.
„Jedzeniowa plastelina” – ugniatanie ciasta, lepienie kulek z kaszy jaglanej lub puree z dyni.
- zabawy z oswajaniem z zapachami jedzenia:
„Zgadnij, co to?” – dziecko wącha różne przyprawy i zgaduje, co to za zapach.
„Magiczne fiolki” – przygotowanie słoiczków z różnymi zapachami (np. cynamon, wanilia, bazylia, cytryna).
„Zapachowa podróż” – wąchanie owoców i warzyw przed ich spróbowaniem, np. rozcieranie skórki cytryny na dłoni.
- zabawy smakowe, czyli stopniowe oswajanie z nowymi produktami:
„Lizać, nie gryźć” – zachęcanie do polizania nowego produktu przed jego zjedzeniem.
„Tęczowy talerz” – układanie na talerzu różnych kolorowych warzyw i owoców i zabawa w wybór ulubionych kolorów.
„Jedzeniowe eksperymenty” – łączenie smaków w małych porcjach (np. jabłko, cynamon, marchewka, miód).
„Kostka smaków” – na każdej ściance kostki zapisany jest inny smak (kwaśny, słodki, gorzki, słony), dziecko rzuca i próbuje pasujący produkt.
- zabawy wzrokowe i oswajanie się z wyglądem jedzenia:
„Poszukiwacze kształtów” – dziecko znajduje kształty w jedzeniu (np. ćwiartka melona wygląda jak księżyc, pomidor jak piłka).
„Malowanie owocami” – używanie jagód, buraków, kurkumy jako naturalnych farb do malowania na talerzu.
„Zgadnij, co to?” – ukrywanie jedzenia pod miską i zgadywanie po kształcie lub kolorze.
- zabawy słuchowe z dźwiękami jedzenia:
„Kto to chrupie?” – próbowanie różnych produktów i słuchanie, jak brzmią (np. jabłko, chrupki, seler naciowy).
„Koncert z jedzenia” – uderzanie łyżeczką o warzywa i owoce, sprawdzanie, jaki dźwięk wydają.
„Co to za dźwięk?” – zgadywanie dźwięków związanych z jedzeniem (np. sypanie kaszy, przelewanie soku, gryzienie marchewki).
Dr n.o zdr. Gabriela Wanat-Kańtoch - dietetyk Autorka ukończyła doktorat na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Jest asystentem dydaktycznym w Zakładzie Promocji Zdrowia. Dietetyk z wykształcenia i pasji. Popularyzator nauki w zakresie wiedzy o żywieniu i zdrowiu. Autorka wielu projektów dla dzieci o tematyce kuchni molekularnej i zdrowego odżywiania. Prywatnie świeżo upieczona mama mierząca się z wyzwaniami, które niesie rozszerzanie diety.