Trzy książki o edukacji, które warto znać

Wiele opinii krąży ostatnio o systemie edukacji i o tym, jak on powinien wyglądać. Zanim jednak powtórzymy którąś z nich, warto zapoznać się z książkami napisanymi przez osoby, które edukacją zajmują się zawodowo i przez lata poczyniły ciekawe spostrzeżenia na jej temat lub prowadziły badania naukowe dotyczące systemu szkolnictwa, mechanizmów uczenia się oraz potrzeb dzieci.

Trzy książki, których lekturę chcę dziś zaproponować, powinny skłonić czytelnika do refleksji na tym, czym edukacja jest, a czym nie. A także co realnie możemy i powinniśmy zrobić, by w tym systemie wszystkim zainteresowanym stronom funkcjonowało się lepiej.

Timothy D. Walker, Fińskie dzieci uczą się najlepiej

Kiedy Amerykanin Timothy D. Walker przyjechał ze swoją fińską żoną do jej rodzinnego kraju, był wypalonym zawodowo nauczycielem. W swojej szkole był ciągle zajęty, zestresowany, przytłoczony pracą w systemie edukacji opartym na standaryzowanych testach. Szybko praca marzeń stała się dla niego tą z najgorszych snów. W Finlandii rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole podstawowej z angielskim jako językiem wykładowym. Próbował stosować metody wpracowane w poprzedniej pracy i… poniósł porażkę. Okazało się jednak, że dostosowanie się do fińskich realiów pozwoliło mu odzyskać wiarę w to, co robi, a przede wszystkim przyjemność płynącą z nauczania.

Zdaniem Walkera w amerykańskiej szkole najważniejsze były „dyscyplina, wdrażanie konkretnych projektów albo osiągnięcie wysokich wyników nauczania”, w fińskiej zaś wartością, na którą stawiali wszyscy członkowie społeczności – dyrekcja, nauczyciele, uczniowie, rodzice – była atmosfera spokoju, w której możliwe jest przyswajanie wiedzy, kształcenie się i wszechstronny rozwój.

Fińskim uczniom, nawet tym najmłodszym, pozwala się na więcej samodzielności w organizowaniu procesu nauczania. Oczywiście w każdej grupie wiekowej owa samodzielność przybiera różne formy, dostosowane do danej grupy uczniów. Nieprawdą jest, że w fińskiej szkole nie zadaje się prac domowych. Owszem, są one obecne w tym systemie, jednak rzadko uczniowie otrzymują za nie oceny. Prace są omawiane na forum klasy. Walker dostrzega i wylicza plusy takiego rozwiązania. Uwagi o samodzielności i zadaniach domowych być może przekonają nieprzekonanych rodziców i nauczycieli, że nie należy pokładać większego zaufania w ocenie wyrażonej cyfrą niż w opisowej czy kształtującej, a duże obciążenie ucznia pracami wcale nie wpływa zbawiennie na stan jego wiedzy i umiejętności.

Dużą wagę w fińskiej szkole przywiązuje się do przerw spędzanych na świeżym powietrzu, lekcji organizowanych na dworze, klasowych wyjazdów na łono natury. Do prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży niezbędny jest kontakt z przyrodą i fińska szkoła stara się go zapewnić każdego dnia. Edukacja w terenie nie musi przy tym oznaczać cotygodniowych wycieczek górskich, rowerowych czy na narty. Walker pisze o metodzie małych kroków i tworzeniu więzi między salą lekcyjną a naturą. Wymaga to jednak nie tylko otwarcia okien w sali lekcyjnej, ale otwarcia się nauczyciela i rodzica na to, że tematy lekcji niekoniecznie muszą być realizowane tylko w szkolnej ławie.

grafika_artykul_ksiazki.jpg


Książka Fińskie dzieci uczą się najlepiej to interesująca pozycja zarówno dla nauczycieli, jak i dla rodziców. Obu grupom może pokazać, że nie potrzeba wielkich reform i rewolucji, by lekcje dawały więcej radości i satysfakcji zarówno uczniom, jak i nauczycielom. W dobrej atmosferze młodzi ludzie szybciej i chętniej przyswajają wiedzę i nabywają umiejętności. Dużo materiału do „przerobienia” w domu i natłok zajęć dodatkowych niekoniecznie przekładają się na sukces dziecka w przyszłości.

Ken Robinson i Lou Aronica, Kreatywne szkoły. Oddolna rewolucja, która zmienia edukację

Autor Fińskich dzieci… jako jeden z elementów swojego wypalenia zawodowego i jako coś, co niszczy edukację w USA, podawał standaryzowane testy przeprowadzane po każdym z kolejnych etapów nauczania. Ruchowi standaryzacji wiele miejsca w Kreatywnych szkołach poświęca także Ken Robinson, badacz edukacji i doradca edukacyjny, autor licznych publikacji, z których tak naprawdę każda jest godna polecenia.

W tym miejscu polecam Kreatywne szkoły, ponieważ książka mówi przede wszystkim o tym, „w jaki sposób kultura standaryzacji krzywdzi uczniów i szkoły” oraz „prezentuje inny sposób myślenia o edukacji”. Potrzebujemy takiej refleksji – co tak naprawdę powinno być zawarte w podstawie programowej, czy potrzebujemy więcej testów i jak możemy zmienić szkołę bez rewolucji, krok po kroku, w ramach istniejącego systemu.

Robinson podaje przykłady konkretnych szkół, które potrafiły zmienić się na tyle, by ich uczniowie mogli rozwijać swoje talenty bez wywierania na nich nieustannej presji osiągnięcia dobrych wyników na egzaminie. W wielu przypadkach okazywało się, że wystarczyły drobne modyfikacje w zarządzaniu placówką, w podejściu do pracy nauczyciela i obowiązków uczniów, by całej społeczności szkolnej żyło się lepiej.

Oprócz opisów praktycznych działań, ukazujących inne niż oparte na standaryzacji, współzawodnictwie i korporatyzacji podejście, autor prezentuje poparte dużą wiedzą, praktyką i badaniami przemyślenia dotyczące celów edukacji. Według niego są cztery takie cele: osobisty, kulturowy, społeczny i gospodarczy. Jeden z nich Robinson rozwija w ten sposób: „Uważam, że edukacja ma na celu umożliwienie uczniom zrozumienia świata wokół nich oraz naturalnych talentów tkwiących w ich wnętrzu, aby mogli stać się spełnionymi jednostkami i aktywnymi, wrażliwymi obywatelami”. Jego zdaniem standaryzowana edukacja „może zniszczyć kreatywność i innowacyjność, czyli te właśnie cechy, na których opiera się współczesna gospodarka”.

Robinson  wymienia i szczegółowo opisuje osiem zasadniczych umiejętności, których wykształcenie szkoły powinny ułatwiać, jeśli rzeczywiście mają pomóc uczniom odnieść w życiu sukces. Są to ciekawość, kreatywność, krytyczne myślenie, komunikacja, współpraca, współczucie, spokój, postawy obywatelskie. Rozdział poświęcony tym kompetencjom jest jednym z bardziej pouczających, gdyż pokazuje, jak ważne dla współczesnego obywatela są przedmioty z grupy przedmiotów humanistycznych.

Czym jest według autora kreatywność, co pomaga uczniom podnieść ich osiągnięcia, jaka w edukacji jest rola nauczyciela, dyrektora szkoły i decydentów, dlaczego w Stanach Zjednoczonych ponad ćwierć miliona pedagogów każdego roku odchodzi z zawodu – tego wszystkiego i jeszcze więcej dowiemy się z lektury Kreatywnych szkół. Książka pozwala zrozumieć, że – jak pisze Robinson – „wiele zwyczajów w szkolnictwie nie wynika ze sztywnych przepisów prawa. Szkoły bardzo często zorganizowane są w taki, a nie inny sposób nie dlatego, że tak muszą, ale dlatego, że od zawsze tak było”.

Peter Gray, Wolne dzieci. Jak zabawa sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, bardziej pewne siebie i lepiej się uczą?

Ken Robinson w swojej książce prezentuje, dlaczego jego zdaniem szkoły zorganizowane są tak, a nie inaczej. Czyni to także psycholog Peter Gray w jednym z pierwszych rozdziałów Wolnych dzieci. W odróżnieniu od Walkera i Robinsona Gray skupia się w swojej publikacji nie tyle na samym systemie szkolnictwa, co na znaczeniu zabawy dla rozwoju dziecka oraz szerzej – całego społeczeństwa.

Dla Graya zabawa jest aktywnością, podczas której młodzi ludzie uczą się, jak być dorosłymi, tych dorosłych podpatrując i imitując. Autor zaznacza przy tym, że w procesie uczenia się najważniejsza jest swobodna zabawa dzieci, nie ta wymyślona i kierowana przez dorosłych. Gray pokłada wielką ufność w dziecięcej chęci zabawy, dzięki której dziecko zdobywa umiejętności niezbędne do życia w danej społeczności. Ta ufność poparta jest źródłami naukowymi, m.in. wynikami rozmaitych eksperymentów z udziałem dzieci w różnymi wieku. Jedno z ciekawszych badań przytaczanych przez Graya pokazuje związek kreatywności z ocenianiem. Okazuje się, że grupa, która miała wykonać określone zdanie dla samej przyjemności jego wykonania, znalazła ciekawsze rozwiązania niż grupa, której powiedziano, że bierze udział w konkursie. Wydawałoby się, że zapowiedź nagrody zmotywuje dzieci do większego wysiłku i osiągniecia lepszych rezultatów, tymczasem jak dowiodły inne, podobne eksperymenty, tak nie jest. 

Podobnie jak Walker i Robinson, tak i Gray krytykuje system edukacji oparty na testach. Jest również przeciwnikiem ocen, które w jego opinii hamują rozwój uczniów, wprowadzając w ich proces uczenia się strach zamiast ciekawości poznawania nowych rzeczy: „Ocenianie pomaga tym, którzy już i tak dużo wiedzą, a przeszkadza tym, którzy jeszcze nie posiedli danej wiedzy. Ma ono szkodliwy wpływ, ponieważ nastawia umysł na coś przeciwnego niż zabawa, a tylko taki umysł może uczyć się nowych umiejętności, rozwiązywać problemy i włączać się w kreatywne działania”. Słabości systemu edukacji upatruje także w sztucznym według niego podziale młodych ludzi w szkołach na grupy wiekowe, podczas gdy jest naukowo udowodnione, iż najlepiej dzieci uczą się w zespołach mieszanych wiekowo.

Pomysły Graya na przeorganizowanie instytucji mogą wydawać się rewolucyjne, ale warte są przyjrzenia się im bliżej. Choć nie sądzę, by zniesiono – jak chciałby Gray – przymusowość edukacji i nikt nie odda dzieciom całkowitej kontroli nad ich wykształceniem, to jego analizy w wielu przypadkach mogą pomóc wychowawcom, nauczycielom i rodzicom w organizowaniu i wspomaganiu edukacji najmłodszych członków społeczeństwa.




Karolina Starnawska (de domo Jędrych)
Doktor literaturoznawstwa, pracownik Katedry Dydaktyki Języka i Literatury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach oraz Szkoły Społecznej (ZOSS STO) w Bytomiu. Zaangażowana w uczenie tego, jak nauczać języka polskiego. W swojej pracy dydaktycznej – zarówno ze studentami jak i z młodzieżą – sięga po różne metody, które opisuje na swoim nauczycielskim blogu (lekcjepolskiego.com). Autorka książki „Portret dziewczynki, dziewczyny i kobiety w powieściach Marii Krüger. Interesuje ją związek wychowania i rozwoju dzieci z naturą, literatura dla młodego czytelnika, w szczególności dla dziewcząt oraz podróże. Marzy o wyprawie na Wyspę Księcia Edwarda.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.