Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Co robić i jak mówić, aby dzieci nas słuchały. Część 1

Komunikacja z dziećmi jest niezwykle wymagającym obszarem rodzicielstwa i może sprawiać trudności każdemu z nas. Nie zawsze wiemy, jak reagować w trudnych sytuacjach oraz umiejętnie odpowiadać na emocje i potrzeby dzieci.

Ponieważ przez lata funkcjonowaliśmy w pewnych utartych schematach wychowania i zwracania się do dziecka, te – mówiąc wprost – często dość autorytarne rozwiązania przychodzą nam najłatwiej. Nagradzanie, karanie, przymuszanie, wywoływanie w dziecku poczucia winy, porównywanie go do innych, wyśmiewanie czy blokowanie w wyrażaniu uczuć i emocji to tylko część sposobów wywierania wpływu, których nierzadko doświadczaliśmy w dzieciństwie. Jako rodzice zwykle zupełnie automatycznie i niezamierzenie postępujemy podobnie w kontakcie ze swoimi dziećmi. Tymczasem, jak pokazują liczne badania oraz doświadczenia lekarzy i terapeutów, te i inne „metody wychowawcze” nie mają najlepszego wpływu na nasze dzieci oraz naszą więź z nimi.

Co mówi o tym nauka

Badania nad mózgiem prowadzone przez ostatnie dwadzieścia lat w największych ośrodkach badawczych świata pokazują, że podstawą zdrowego rozwoju dzieci w każdej sferze (emocji, psychiki, intelektu, kontaktów społecznych) są dobre relacje z najbliższymi dorosłymi. Oznacza to przede wszystkim, że dzieci chętnie i naturalnie (bez zbędnej presji) współdziałają z dorosłymi, przy których czują się pewnie i bezpiecznie. Żadna ze stosowanych niegdyś metod porozumiewania się z dziećmi i odnoszenia do ich potrzeb tego nie umożliwia. Wprost przeciwnie, przyczynia się raczej do wywołaniu w dziecku strachu przed dorosłym, podniesienia poziomu kortyzolu (hormon stresu) w mózgu dziecka, a w rezultacie do przyjęcia przez nie postawy ucieczki, walki lub „zamrożenia”. Czyli do zerwania porozumienia, na którym w istocie tak bardzo nam zależy. 

Aby dziecko było otwarte na to, co chcemy mu przekazać, w jego mózgu musi dojść do pewnych przemian, ponieważ to właśnie one decydują o tym, czy dziecko będzie w stanie wsłuchać się w siebie i nasz przekaz.

Niemiecki neurobiolog Gerald Hüther w swojej książce: Kim jesteśmy, a kim moglibyśmy być? wykazuje, że tylko wówczas, kiedy w mózgu dziecka uruchamia się grupa komórek nerwowych, które wydzielają substancje semiochemiczne, takie jak oksytocyna, dopamina, endorfina i enkefalina, w młodych ludziach rodzi się entuzjazm oraz rzeczywista chęć do słuchania, rozumienia, efektywnego działania i współpracy. Można powiedzieć, że dzieci są z biologicznego punktu widzenia nastawione na współpracę z innymi. Nie trzeba uciekać się do stosowania przemocowych form porozumienia się z nimi. Wystarczy umiejętnie dziecko wspierać, wówczas w jego mózgu aktywują się dobroczynne substancje korzystnie wpływające na jego samopoczucie i zachowanie. 

a_sluchaly_LR_graf.jpg

Jak mówić, aby dzieci chciały słuchać

Przede wszystkim skupić się na budowaniu bliskiej więzi i takiej relacji, w której dziecko będzie czuło się bezpiecznie. Bez poczucia więzi i przynależności, jak pisze Hüther, także ludzie dorośli czują się „osamotnieni, niepewni, bezradni i bezsilni w obliczu problemów i trudności życiowych, jednak w przypadku dzieci te odczucia mają jeszcze bardziej egzystencjalny charakter”.
Egzystencjalny ponieważ to od nas, dorosłych, zależy przetrwanie dzieci i to, jak ukształtuje się ich mózg. Czy będą w nim przeważać reakcje biochemiczne związane z dobrymi i budującymi odczuciami czy też destrukcyjnymi myślami i zachowaniami. Jeśli w mózgu dziecka na co dzień dominuje wysoki poziom hormonów stresu, kortyzolu i andrenaliny, nie będzie on rozwijał się prawidłowo. Kiedy natomiast stworzymy dziecku takie warunki, w których w jego mózgu częściej będą aktywowały się substancje semiochemiczne przywracające równowagę, dobre samopoczucie i zdrowie (również emocjonalne), powstaną w nim połączenia, które pomogą mu dziś i w przyszłości:
  • radzić sobie ze stresem i trudnymi emocjami, regulować emocje,
  • szybciej i bardziej efektywnie się uczyć, łatwiej zapamiętywać nowe informacje,
  • z zaangażowaniem i większą odwagą podejmować się nowych wyzwań,
  • cieszyć się dobrym zdrowiem,
  • z empatią i zrozumieniem odnosić się do innych,
  • budować zdrowe i konstruktywne relacje z ludźmi,
  • przeżywać spokojną miłość.
Co robić, aby dzieci rozwijały się zdrowo i harmonijnie, chciały nas słuchać i z nami współdziałać, czytajcie w drugiej części artykułu.





Magdalena Boćko-Mysiorska
Nieustannie spełniająca się mama i żona, pedagożka, coach, wykładowca, promotorka naturalnego rodzicielstwa, neuropsychologii i porozumienia bez przemocy. Na co dzień wspiera rodziców i nauczycieli w budowaniu trwałych i empatycznych relacji z dziećmi. Autorka podręczników, artykułów i bliskościowo-naukowego bloga: www.magdalenabockomysiorska.pl.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika i wyświetlania dopasowanych treści o charakterze marketingowym. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.