Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Co zamiast „weź się w garść”

Wielu rodziców pyta, co mówić dziecku, kiedy jest mu trudno, przeżywa rozczarowanie, smutek, zawód miłosny, jest pogrążone w sercowych rozterkach bądź przejawia obniżony nastrój. Niektórzy zastanawiają się, dlaczego „weź się w garść” nie jest zwrotem, który poprawi sytuację. „Przecież mamy dobre intencje, chcemy pocieszyć, pomóc, aby dziecku było lżej przeżywać to, co przeżywa. Jak wobec tego mamy z nim rozmawiać?”.

Rodzice mówiący „weź się w garść” nie mają złych intencji. Często powtarzają to, co intuicyjnie wydaje się wspierające, choć czasami sami przyznają, że gdyby przeżywali coś takiego, ostatnie słowa, jakie chcieliby usłyszeć, to właśnie „weź się w garść”. Wielu ludzi – w tym nastolatki – mówi, że gdyby mogli się wziąć w garść, to na pewno by to zrobili.

Empatia w komunikacji

Każdy z nas chce czuć się wysłuchany, zrozumiany. Pocieszanie nam po prostu nie pomaga, a już na pewno nie motywuje do zmiany. Są inne słowa, które oznaczają nasze wsparcie, np.:

  • Powiedz, jak mogę Ci pomóc.
  • Bardzo mi na Tobie zależy, kocham Cię.
  • Możesz zawsze liczyć na moje wsparcie.
  • Jestem tu, pogadajmy, pobądźmy razem.
  • Chcesz się przytulić?
  • Co chcesz, żebym zrobił(-a)?
Gdy dziecko przeżywa coś trudnego, potrzebuje naszej obecności, uważności i bycia przy nim, nawet w milczeniu.

Co na pewno nie pomaga

Zachęcam, aby zrezygnować z komunikatów pocieszających, moralizujących czy pseudomotywujących, np.:

  • No, głowa do góry, inni mają jeszcze gorzej.
  • Znowu masz doła, to w niczym nie pomaga, już przestań.
  • No, uśmiechnij się.
  • Nie ma co rozczulać się nad sobą.
  • Przecież nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
  • Takie jest życie, raz się jest na wozie, raz pod wozem.
  • Itp.
Takie komunikaty nie tylko nie pomagają, ale wręcz wpędzają dziecko w samoobwinianie i pogłębiają w nim poczucie niezrozumienia i osamotnienia.

Rozumiem – słowo zapalnik

Kiedy chcesz wesprzeć swoje dziecko, uważaj też na słowo „ rozumiem”, zwłaszcza w relacji z nastolatkiem. Możemy wówczas narazić się na pełen złości i irytacji komunikat: „Ty nic nie rozumiesz, nigdy nie byłaś na moim miejscu” – i trudno się z tym nie zgodzić. Dlatego zamiast „rozumiem, jak to jest”, powiedz coś przeciwnego, czyli: „ Nie rozumiem tego, co przeżywasz, ale bez względu na wszystko, jestem tu, możesz na mnie liczyć, kocham Cię”.

Jak nie pomagać

Jest kilka wskazówek, jak nie należy pomagać dziecku z obniżonym nastrojem. Są to:

  • Nie uszczęśliwiać na siłę.
  • Nie przytłaczać dziecka swoją pomocą, a raczej ją dawkować.
  • Zachować siły i być wytrwałym, nie zrażać się, kiedy dziecko nie chce przyjąć naszej pomocy.
  • Nie podważać autorytetu specjalistów, lekarzy, psychoterapeutów, a raczej zachęcać do spotkania z nimi.
  • Unikać banalnego pocieszania.
  • Zadbać o siebie, dlatego że towarzyszenie dziecku z obniżonym nastrojem to bardzo wyczerpujące zajęcie. Rodzic musi sam być w dobrej kondycji psychicznej, ale i fizycznej.

a_co_zamiast_wez_sie_w_garsc_LR_graf_1.jpg

Jak pomagać? Co jest ważne

Jest kilka ważnych elementów, które warto brać pod uwagę, kiedy chcemy wesprzeć dziecko w kryzysie emocjonalnym. Amerykańska psycholożka Deborah Serani wymienia kilka sposobów na wsparcie pełne ciepła i akceptacji, w tym:

  • Bycie z dzieckiem, tak po prostu – usiądź obok, kiedy płacze, weź za rękę, kiedy potrzebuje, przytul. Pomocne są słowa: „Jestem tu dla Ciebie, jesteś dla mnie ważna, co możemy dla Ciebie zrobić, abyś poczuła się lepiej”.
  • Mikrogesty –  chodzi o drobne gesty, jak uśmiech, kiedy przechodzisz obok dziecka, ciepły esemes, przygotowanie ulubionego deseru.
  • Ciepło emocjonalne.
  • Nieumniejszanie tego, co dziecko przeżywa – słowa „nie jest tak źle” przekazują, że to, co przeżywa, nie jest ważne.
  • Pytanie się dziecka, co można dla niego zrobić, aby poczuło się lepiej, zamiast doradzania mu.
  • Nieporównywanie z innymi osobami, które przeżywały podobne trudności – Opowiadanie o innych naprawdę nie pomaga. Skup się na swoim dziecku i na tym, co ono przeżywa. Zamiast radzić – po prostu słuchaj.
  • Cierpliwość –  kluczowy element pomagania, ponieważ daje nadzieję, że rodzic jest przy mnie pomimo wszystko.
  • Zdobywanie wiedzy o rozwoju dziecka, zależnie od jego wieku – jego potrzebach, trudnościach okresu rozwojowego, w którym się znajduje. Pomocne mogą być konsultacje z psychologiem, czytanie książek o rozwoju dziecka, udział w webinarach.

Czego nie wolno mówić ani robić?

  • Wystrzegaj się zdań, które unieważniają, deprecjonują czy minimalizują stan emocjonalny dziecka. Nawet jeśli słowa, które kierujemy do dziecka, wydają nam się pocieszające, to dla niego przekaz: „Nie ma się co martwić, wszystko jakoś się ułoży” powoduje, że traci nadzieję na pomoc i na wspierającą relację z rodzicem.
  • Nie zamykaj komunikacji słowami „weź się w garść”, zamiast tego pozwolić dziecku na przeżywanie emocji i nastawić się na słuchanie.
  • Nie strasz, np. jak tak dalej pójdzie i się nie ogarniesz, nie zdasz matury i nie dostaniesz się na studia.
  • Nie szantażuj – „To ja dla Ciebie robię wszystko, a Ty nic, tylko marudzisz?”.
Twoje dziecko potrzebuje być z Tobą w dobrej, wspierającej relacji. Pamiętaj jednak, że czasem sama relacja nie wystarczy i potrzebna jest profesjonalna pomoc specjalisty.

Gdzie i jak szukać pomocy

W pierwszej kolejności zadbaj o siebie zarówno w sensie emocjonalnym, jak i edukacyjnym. Zapoznaj się z podstawami zdrowia psychicznego dziecka. Następnie:

  • Poszukaj pomocy w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży;
  • Poszukaj pomocy w poradni psychologiczno-pedagogicznej, która opiekuje się szkołą Twojego dziecka.
Pomocne jest też poszukanie pomocy w prywatnych gabinetach psychoterapeutycznych oraz prywatnych gabinetach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży.

Do najpopularniejszych terapii cieszących się dużym powodzeniem wśród specjalistów należą:

  • Terapia CBT – poznawczo-behawioralna;
  • Krótkoterminowa terapia psychodynamiczna.
Obie pozwolą Twojemu dziecku zmienić przekonania i oceny, które ma na temat świata, siebie i innych. Terapeuta pomoże dziecku przyjrzeć się wydarzeniom, które wpłynęły na obniżony nastrój. Pamiętaj, że leczenie może być długotrwałe, dlatego nie oczekuj natychmiastowych efektów. Zdarza się, że rodzice tracą cierpliwość i zaczynają ingerować w proces terapeutyczny, a nawet zabierają dziecko z terapii.

„Branie się w garść” nie jest dobrym sposobem na wspieranie dziecka. Kiedy nieprzyjemne emocje ogarniają ciało, to – mówiąc metaforycznie – znajduje się ono w tunelu. Tunel ten zbudowany jest z emocji i – jak każdy inny – ma swój początek i koniec. Zadaniem rodzica jest pomóc dziecku przejść go do końca. Emocje muszą wybrzmieć po to, żeby nie utknąć w tunelu. Czasem pomaga zaproponowanie jakiejś aktywności fizycznej, np. spacer, ale bez nacisku. Zwróć też uwagę na:

  • Jak śpi twoje dziecko i czy w ogóle śpi?
  • Co je i czy w ogóle je?
  • Czy dba na co dzień o wygląd i higienę osobistą?
  • Czy spotyka się ze znajomymi?
  • Czy nadal interesuje się tym, czym interesowało się wcześniej?
Każdemu człowiekowi, który cierpi na obniżony nastrój, pomaga inny człowiek. Jak pisze amerykańska psycholożka Arielle Schwartz: „Razem możemy pomieścić więcej”.






Źródła:
  • Deborah Serani, „Depression & your child”, Wydawnictwo Rowman & Littlefield Publishing Group Inc., 2019.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: