Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak reagować na dziecięce kłótnie Cz. 1

Zwykle konflikt kojarzy nam się z czymś złym, niewłaściwym, co trzeba natychmiast rozwiązać czy załagodzić. Tak bardzo zależy nam, aby między naszymi dziećmi panowała harmonia i spokój, że kiedy słyszymy ich kłótnię, zaczynamy się obawiać, że tak już zostanie na zawsze i że np. rodzeństwo będzie miało ze sobą słabe relacje. Czy naprawdę konflikt jest czymś złym? Czy to, że dzieci spierają się między sobą, powinno budzić w nas niepokój?

Jak interpretować kłótnie dzieci

Zachęcam, aby na konflikt popatrzeć z nieco innej perspektywy. Zamiast wchodzić w rolę sędziego, który wydaje wyrok, spróbujmy spojrzeć na spór, jak na sytuację w trakcie której każde z dzieci próbuje zadbać o swoje potrzeby czy bronić swoich granic. Być może w zrozumieniu całej sytuacji konfliktu pomoże nam refleksja:

  • O co tak naprawdę chodzi każdemu dziecku z osobna?
  • Na czym każdemu z nich zależy?
  • Jak się czują w sytuacji konfliktu?
  • O co chcą zadbać?
Popatrzmy na konflikt jak na szansę. Za słowami Moniki Szczepanik, będzie to możliwe, kiedy:

  • Uznamy, że obie strony konfliktu są tak samo ważne i są sobie równe.
  • Gdy pozbędziemy się założenia, że pomysł jednego dziecka jest lepszy od drugiego.
  • Gdy przyjmiemy potrzeby każdego dziecka jako równorzędne.
Dlatego zacznij towarzyszyć dzieciom podczas konfliktu, a nie rozwiązuj go. Tylko wtedy dzieci mają szansę nauczyć się właściwego rozwiązywania sporów w relacji z rodzeństwem czy rówieśnikami. Od postawy i zachowania rodzica będzie zależeć, czy na komunikat rówieśnika „To jest głupia zabawa”, nasze dziecko obrazi się i odejdzie, zaatakuje, broniąc się słowami „To Ty jesteś głupi” czy powie „Ok, to wymyślmy taką zabawę, która będzie podobała się nam wszystkim”.

Błędne reakcje rodziców na kłótnie dzieci

W konflikcie rodzice zwykle pytają, kto zaczął pierwszy, kto pierwszy uderzył, kto pierwszy bawił się zabawką itp. Potem wydają wyrok, wymierzają karę, również w postaci logicznych konsekwencji.

  • „Jak się nie możecie dogadać, to nikt nie będzie bawił się klockami”
  • „Przestańcie się kłócić”
  • „Uspokójcie się”
  • „Oddaj mu, bo on był pierwszy”
  • „Przeproś go, bo to Ty zacząłeś
  • „Już dziś nie będziecie bawić się razem, jeśli tak trudno jest Wam się dogadać”
  • „Ty jesteś starszy i mądrzejszy, pokaż jej, jak powinien się zachowywać starszy brat”
  • „Każdy do swojego pokoju i to natychmiast”
Brzmi znajomo? Często powtarzamy te zdania nawykowo, nie zastanawiamy się, co one tak naprawdę oznaczają i jakie niosą znaczenie dla dzieci. Czy przypadkiem nie rozpalają u każdego z nich tzw. ukrytego wewnętrznego buntu?

a_jak_reagowac_na_klotnie_LR_graf1.jpg

Przekonania dorosłych na temat kłótni

Reakcje i słowa, które wypowiadamy do dzieci, kiedy między nimi iskrzy, wynikają z naszych przekonań na temat konfliktu. Czasem myślimy:

  • „Nie będę się wychylać, bo i tak nic nie wskóram, lepiej siedzieć cicho”
  • „Lepiej się wycofam, nie warto się kłócić”
  • „Konflikt jest czymś złym, jak ludzie się kochają, to się nie kłócą”
  • „Kłócą się Ci, którzy nie lubią ludzi i są wiecznie niezadowoleni”
  • „To wstyd, że tak kłócimy się”
  • „Kiedy rodzina jest szczęśliwa, to nie ma w niej miejsca na konflikty”
  • „Wykształceni ludzie nie podnoszą głosu”
Te przekonania pokazują nasze podejście do tematu radzenia sobie z konfliktami. Jeśli brzmią znajomo, to warto zastanowić się, czy nie są zbyt obciążające, aby wspierać dzieci w konflikcie.

Scenariusze rozwoju konfliktu

  1. Wygrana–Przegrana. Wygrywa ten, kto jest silniejszy, starszy, sprytniejszy, mądrzejszy.  Jego zdanie i wersja wydarzeń jest prawdziwa. Dziecko przegrane ma poczucie klęski, niezadowolenia, frustracji, a w konsekwencji ma chęć odwetu.
  2. Przegrana–Przegrana. Każda ze stron chce udowodnić, że ma rację, że jej pomysły są najlepsze. Dochodzi do przepychanek słownych, eskalacji złości i niezadowolenia, a lista wzajemnych zarzutów i oskarżeń nie ma końca. W tym scenariuszu obie strony są skazane na porażkę.
  3. Wygrana–Wygrania. Konflikt jest informacją o potrzebach każdej ze stron. W tym scenariuszu nie skupiamy się na zachowanych dzieci, a na ich potrzebach. Kiedy do tego dojdzie to zwykle okazuje się, że możliwe jest takie rozwiązanie, które będzie zaakceptowane przez wszystkich i każdy ma poczucie zwycięstwa.

Jak sprawić, by wszyscy zwyciężyli

Kiedy widzisz kłócące się dzieci, które przybiegają do Ciebie, krzycząc i próbując przekonać Cię do swojej wersji wydarzeń, weź kilka głębokich wdechów i rozbudź w sobie ciekawość, a nie nerwowość. Ciekawość pozwoli Ci zacząć rozmowę:

  • „Widzę dwoje dzieci, które bardzo głośno krzyczą, zaraz zastanowimy się, co możemy zrobić, aby każdemu z Was było dobrze”
  • „Widzę, że mocno przeżywasz to, co się przed chwilą wydarzyło. Tak mocno, że aż przybiegłeś z tym do mnie. To musi być poważna sprawa”
  • „Co my tu mamy. Jak mówicie równocześnie, to nic nie rozumiem. Teraz Bartek, potem Marysia.” (O tym, które dziecko powinna zacząć pierwsze, przeczytasz w drugiej części artykułu).
Proponuję, aby na konflikt spojrzeć jak na możliwość towarzyszenia dzieciom w szukaniu rozwiązania. Pamiętajmy, że spokojny dorosły jest też zasobem dla rozregulowanych dzieci. Popatrzmy na konflikt jak na naturalny stan rzeczy bez osądów czy ocen.

Więcej o towarzyszeniu dzieciom w konflikcie przeczytasz w drugiej części artykułu.






Źródło:
  • Konflikty w rodzinie. Katarzyna Dworaczyk. Wydawnictwo Natuli.  Szczecin 2022. 
  • Jak zrozumieć się w rodzinie. Monika Szczepanik. Wydawnictwo Natuli. Szczecin 2020.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły:
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika i wyświetlania dopasowanych treści o charakterze marketingowym. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.