Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak wspierać dziecko z zaburzeniami nastroju

Czytając wypowiedzi terapeutów pracujących z dziećmi z zaburzeniami nastroju, zwróciłam uwagę na często powtarzający się wątek: rodzic nie wie o kłopotach dziecka, dziecko nie mówi rodzicom, bo ich bardzo kocha i „nie chce ich martwić”. Bardzo mnie to poruszyło. Przecież chcemy jako rodzice być blisko swoich dzieci, aby je wspierać, gdy jest im trudno! A rzeczywistość pokazuje że te dzieci, dźwigające ciężar ponad swoje siły, chronią tych, którzy powinni ich chronić…

Zaburzenia nastroju – pierwsze kroki

Niewiedza na temat rzeczywistej skali problemów emocjonalnych dziecka powoduje, że pomoc – zarówno specjalistyczna, jak i wsparcie rodziców – może przyjść później, a przecież w zmaganiu się z obniżonym nastrojem ważny jest każdy dzień. Im wcześniej dziecko podejmie terapię, tym szybciej wróci do równowagi psychicznej. Dlatego tak istotne jest, aby uważnie towarzyszyć każdemu dziecku. Nie o kontrolę ani tym bardziej o podejrzliwość tu chodzi, ale właśnie o spostrzegawczość i dopuszczenie myśli, że moje dziecko zmaga się z poważnymi problemami. Rozwijanie uważności w relacjach z dzieckiem (w każdym wieku, bo zaburzeń nastroju może doświadczyć każde dziecko) to pierwszy krok do zauważenia i właściwego ocenienia stopnia zagrożenia.

Symptomy zaburzenia nastroju

  • Powtarzające się komunikaty o bólach somatycznych (brzucha, głowy, mięśni, całego ciała). Szczególnie u młodszych dzieci może być to dominujący objaw obniżonego nastroju, ale pojawia się także u nastolatków i dorosłych. Wyeliminowanie przyczyn u lekarza pediatry to podstawa, aby uznać te objawy za symptomy depresji.
  • Rezygnacja z aktywności, które wcześniej sprawiały radość. Unikanie kontaktów towarzyskich, wycofywanie z zabawy, zajęć, które były źródłem radości.
  • Obniżenie wyników szkolnych.
  • Destrukcyjne komunikaty typu: „Wszystko jest bez sensu…, Nikt mi nie może pomóc…, Nikt mnie nie rozumie…”.
  • Zaburzenia apetytu i snu.
  • Apatia lub nienaturalna nadaktywność (szczególnie u nastolatków, którzy czasem są duszą towarzystwa w szkole, a potem płaczą wiele godzin w domu).

Wsparcie dziecka w zaburzeniach nastroju

Uświadomienie sobie, że moje dziecko ma poważne kłopoty (szczególnie wtedy, gdy stykamy się z jego zachowaniami niebezpiecznymi: używki, narkotyki, autoagresja czy próba samobójcza) to bardzo trudna emocjonalnie sytuacja. W głowie chaos, nie umiemy skoncentrować się na możliwościach wsparcia, bo górę biorą nasze emocje. To naturalne, że tak jest. Dlatego, mimo, że wymaga to ogromnego wysiłku woli, spróbujmy skupić się na priorytetach. Jeśli dziecku grozi niebezpieczeństwo, najważniejsze będzie zadbanie, aby było ono bezpieczne (wezwanie pogotowia, udzielenie pierwszej pomocy, opatrzenie ran). Jeśli będą to zaobserwowane zachowania destrukcyjne, świadczące o cierpieniu dziecka, należy dać sobie przestrzeń, w której zapanujemy nad swoim strachem, paniką, poczuciem bezradności czy presją szukania winnych, a osiągniemy stan, w którym możemy działać w sposób racjonalny. To ważne, aby dziecko w tych trudnych chwilach widziało rodzica dającego mu poczucie bezpieczeństwa. Kiedy niebezpieczeństwo minie, dobrze jest poszukać wsparcia także dla siebie (psycholog, infolinia, na której można porozmawiać ze specjalistą o trudnościach emocjonalnych: 800 080 222).

Bywa, że rodzic emocjonalnie reaguje na fakt, że dziecko wymaga leczenia psychiatrycznego. Jednak depresję diagnozuje i leczy lekarz psychiatra. Leczenie polega przede wszystkim na psychoterapii (leki włącza się wtedy, gdy stan pacjenta uniemożliwia udział w psychoterapii). Leczenie przynosi poprawę i pozwala wrócić do normalnego funkcjonowania w szkole i w życiu prywatnym. Warto zaufać specjalistom, którzy mają wiedzę i umiejętności, żeby pomóc dziecku.

a_zaburzenia_nastroju_LR_graf.jpg

Budowanie poczucia bezpieczeństwa

Codzienność z dzieckiem z zaburzonym rozwojem nie jest łatwa. Bywa naznaczona trudnymi wydarzeniami, poczuciem bezradności i własnej słabości. To wtedy może pojawić się w dziecku ta myśl, że lepiej nie obciążać rodziców, lepiej żeby nie wiedzieli, to nie będą cierpieć. Ale to przecież dziecko, nie mające jeszcze ukształtowanych kompetencji, które rozwijają się w późniejszym okresie dorastania. A rodzic jest dorosłym, który z racji swojej roli w życiu dziecka powinien być źródłem poczucia bezpieczeństwa. Jak więc tę świadomość w dziecku budować?

  • Być blisko

    Tak, aby dziecko czuło naszą troskliwą obecność, a nie kontrolę. Bywa, że szczególnie wtedy, gdy dziecko podejmuje niebezpieczne działania, rodzice pilnują, aby to się nie powtórzyło. Nadmierna kontrola powoduje wzrost napięcia u dziecka, może być także rozumiana jako potwierdzenie wcześniejszych odczuć, że nikt go nie rozumie i zwiększać ryzyko zachowań niebezpiecznych. Nie da się upilnować, lepiej postawić na budowanie zaufania, krok po kroku, powoli.

  • Być przewidywalnym, czyli zrównoważonym emocjonalnie

    Uleganie emocjom w relacjach z dzieckiem powoduje, że dziecko nie potrafi przewidzieć, jak zareaguje rodzic, więc – na wszelki wypadek – lepiej, żeby rodzic nie wiedział. Ukrywanie problemów (także wtedy, gdy wypływa z troski o rodzica) to piętrzące się kłopoty i wzrastające niebezpieczeństwa.

  • Być skoncentrowanym na przyszłości

    Podejmując rozmowy z dzieckiem, szukając rozwiązań, ważne jest, aby były nakierowane na to, co możliwe, co da się zrobić, aby poprawić sytuację dziecka. Ciągłe wracanie do przeszłości (szczególnie, gdy jest usprawiedliwianiem, np. nadmiernej kontroli) może blokować podjęcie działań, które są korzystne dla dziecka. Utrudnia także budowanie relacji opartych na zaufaniu, bo rozgrzebywanie tego, na co już nie mamy wpływu, osłabia naszą pozycję rodzica i opiekuna.

  • Być asertywnym i wrażliwym

    Czyli funkcjonowanie w obrębie swojej wolności z szacunkiem dla wolności dziecka. To wyraża się w traktowaniu dziecka jako równoprawnego partnera w podejmowaniu decyzji, które go dotyczą, liczenia się z jego potrzebami, wyborami i emocjami, uzgadnianiu działań w każdej sytuacji, także wtedy, gdy rodzic jest przekonany, że proponowane rozwiązanie jest dla dziecka korzystne.

Dobrostan rodzica

Skutecznie wspierać może tylko ten, kto sam potrafi zaopiekować się sobą. Zadbanie o siebie, o swój czas prywatny, w którym nastawiamy się tylko na przyjemności: spacer (może być z psem), słuchanie muzyki, sen, kąpiel z olejkami, relaksacje, jazda na rowerze czy basen, czytanie książek (dla przyjemności, nie dla uczenia się czegokolwiek). To wtedy właśnie regenerujemy swoje siły witalne, to także czas wzmacniania równowagi psychicznej, tak ważnej w codziennym byciu z dzieckiem z zaburzonym nastrojem.





Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły:
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika i wyświetlania dopasowanych treści o charakterze marketingowym. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.