Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Matura – czy wiedza wygra z napięciem?

Artykuł sponsorowany
Matura od lat postrzegana jest jako test wiedzy. W rzeczywistości jest jednak przede wszystkim testem odporności na stres – i to nie tylko dla mózgu, ale dla całego organizmu. Mózg w sytuacji egzaminacyjnej nie działa przecież w próżni, tylko jest ściśle zależny od tego, w jakim stanie znajduje się układ nerwowy, hormonalny i immunologiczny. Kiedy poziom stresu przekracza zdolności adaptacyjne, aktywuje się oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, wzrasta poziom kortyzolu i adrenaliny, a organizm przechodzi w tryb „przetrwania”. To stan, w którym ciało przygotowuje się do przysłowiowej walki lub ucieczki, a nie do rozwiązywania zadań egzaminacyjnych. Dlatego właśnie nawet bardzo dobrze przygotowany uczeń może w kluczowym momencie doświadczyć nagłej „pustki w głowie”.

Dzieci i nastolatki funkcjonują w świecie przeciążonym bodźcami. Z neurobiologicznego punktu widzenia oznacza to przewlekłe pobudzenie układu współczulnego i ograniczoną możliwość regeneracji. Egzamin nie jest więc pojedynczym stresorem, tylko raczej ostatnią kroplą w już przepełnionej „beczce”. W takich warunkach kluczowe staje się nie tylko to, ile uczeń się nauczył, ale także to, czy jego mózg ma dostęp do zasobów potrzebnych, by tę wiedzę odpowiednio wykorzystać.

O wyniku egzaminu, obok wiedzy, w dużej mierze decyduje coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka. To zdolność mózgu do tego, by w odpowiednim momencie sięgnąć po to, co już wiemy. To właśnie ten moment, kiedy dziecko poprawnie czyta pytanie, potrafi zebrać myśli, przypomnieć sobie potrzebne informacje, połączyć fakty i podjąć decyzję, jak odpowiedzieć. Albo przeciwnie, patrzy na kartkę i ma wrażenie, że „w głowie ma absolutną pustkę”. Za te procesy odpowiadają tzw. funkcje poznawcze. To one pozwalają utrzymać uwagę, operować informacjami w pamięci i elastycznie myśleć, kiedy zadanie nie jest oczywiste. Ich „centrum dowodzenia” znajduje się w korze przedczołowej, czyli części mózgu, która odpowiada za logiczne myślenie i planowanie, ale jednocześnie jest wyjątkowo wrażliwa na stres. Gdy napięcie rośnie, to właśnie kora przedczołowa jako pierwsza przestaje prawidłowo funkcjonować. I wtedy realnym problemem zaczyna być nie brak umiejętności, ale brak dostępu do wiedzy, którą dziecko zdobywało mozolnie przez ostatnie miesiące, a właściwie lata.

Tu dochodzimy do bardzo ważnej rzeczy, o której rzadko się mówi. Z perspektywy neurobiologii odporność na stres nie jest cechą stałą, lecz procesem, który można wzmacniać. To zdolność układu nerwowego do powrotu do równowagi, elastycznego reagowania i utrzymania dostępu do funkcji poznawczych mimo obecności stresora.

Coraz więcej badań pokazuje, że ogromną rolę w tym procesie odgrywa to, co dzieje się w jelitach. Mikrobiota jelitowa, czyli miliardy bakterii żyjących w naszym organizmie, pozostaje w stałym kontakcie z mózgiem – wysyła i odbiera sygnały, wpływa na emocje, koncentrację i sposób, w jaki reagujemy na napięcie. To wyjątkowe połączenie naukowo nazywamy osią mózgowo-jelitową.

Biorąc pod uwagę te wszystkie zależności, można powiedzieć, że to właśnie jelita tworzą fundament odporności na stres. Jeśli ten fundament jest osłabiony, organizm szybciej się przeciąża, trudniej wraca do równowagi, a mózg łatwiej „traci dostęp” do swoich możliwości. Jeśli natomiast mikrobiota jest odpowiednio wspierana, układ nerwowy działa stabilniej, a dziecko ma większą szansę zachować jasność myślenia nawet pod presją.

W tym kontekście szczególne znaczenie zyskują psychobiotyki, czyli wyselekcjonowane szczepy bakterii o udokumentowanym wpływie na funkcjonowanie osi jelitowo-mózgowej. Ich działanie jest szczepozależne, co oznacza, że nie każdy probiotyk będzie działał w ten sam sposób.

Sanprobi-graf1.jpg

Szczepy takie jak Lactobacillus helveticus Rosell® – 52 i Bifidobacterium longum Rosell® – 175 wspierają regulację reakcji stresowej, wpływając m.in. na poziom kortyzolu i aktywność układu limbicznego. Z kolei kombinacje szczepów, w których obecne są m.in. Bifidobacterium lactis W51, Bifidobacterium lactis W52, Bifidobacterium bifidum W23, Levilactobacillus brevis W63, Lacticaseibacillus casei W56, Lactobacillus acidophilus W37, Ligilactobacillus salivarius W24, Lactococcus lactis W19, Lactococcus lactis W58, mogą wspierać funkcje poznawcze takie jak koncentrację, pamięć i zdolność przetwarzania informacji.

W okresach intensywnego obciążenia, takich jak przygotowania do matury, zasadne może być łączenie szczepów ukierunkowanych zarówno na redukcję stresu, jak i wsparcie funkcji poznawczych. Psychobiotyki oczywiście nie zastępują nauki ani odpoczynku, ale pomagają tworzyć biologiczne warunki, w których mózg może pracować efektywnie.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na model SEEDS opracowany przez Johna Ardena. Można wyobrazić sobie, że SEEDS to nasionka odporności na stres, które zasadzamy poprzez codzienne wybory – sen, ruch, sposób odżywiania, stymulację poznawczą i relacje. To właśnie te elementy inicjują proces budowania stabilności układu nerwowego i zdolności do radzenia sobie z napięciem. Niestety same nasionka nie wystarczą, bo przecież nasz organizm jest glebą, w której one mają szansę wzrosnąć. Jeśli jesteśmy przewlekle przeciążeni, niewyspani i odcięci od regeneracji, nawet najlepsze „nasionka” nie będą w stanie zapuścić korzeni.

W tym systemie szczególną rolę odgrywa mikrobiota jelitowa, która jest żywym ekosystemem reagującym na wszystko, co robimy i czego doświadczamy. To ona w dużej mierze decyduje o jakości „gleby”. Dlatego dbanie o nią wymaga podejścia całościowego. Styl życia przygotowuje środowisko, a odpowiednio dobrane psychobiotyki mogą działać jak nawóz, wspierając wzrost i stabilność tego systemu, a tym samym sprzyjając zarówno regulacji stresu, jak i dostępowi do funkcji poznawczych. Dopiero połączenie wszystkich elementów sprawia, że odporność na stres nie jest chwilowym stanem, ale trwałą zdolnością organizmu.

Rodzice odgrywają w tym procesie również niezwykle ważną rolę. Dzieci od najmłodszych lat obserwują, jak dorośli radzą sobie ze stresem. Ich układ nerwowy dostraja się do układu nerwowego rodziców. Jeśli ci funkcjonują w ciągłym napięciu, dziecko nieświadomie przejmuje ten wzorzec. Jeśli natomiast widzi, że dorosły potrafi się zatrzymać, odpocząć i regulować emocje, jego mózg automatycznie uczy się tego samego.

Na końcu i jednocześnie u podstaw zawsze stoi organizm. Funkcje poznawcze, zdolność uczenia się i radzenie sobie ze stresem są efektem współdziałania mózgu, jelit i środowiska, które możemy realnie kształtować każdego dnia.

I co najważniejsze, nigdy nie jest za późno, by ten proces rozpocząć. Układ nerwowy pozostaje plastyczny, a organizm odpowiada na zmiany szybciej, niż nam się wydaje. Każdy dzień, w którym wspieramy swoje zasoby, wzmacnia odporność na stres.

Bo odporność psychiczna to nie dar. To coś, co możemy budować – krok po kroku, od środka.


Sanprobi-foto.png

Dr n. med. Agata Misera prof. afiliowany PUM
Klinika Psychiatrii PUM
Lekarz, od 2012 roku pracuje jako psychiatra dziecięcy w Berlinie, gdzie ukończyła studia medyczne. Posiada czarny pasa w karate Shotokan. W swojej praktyce klinicznej wykorzystuje elementy karate w psychoterapii dzieci i młodzieży, łącząc dwie największe pasje.
W działalności naukowej zajmuje się głównie badaniem osi mózgowo-jelitowej. Z zamiłowania tłumaczy artykuły i książki o tematyce medycznej. W wolnym czasie oddaje się lekturze poezji i pisaniu własnych wierszy. We wszystkim, co robi, stara się postrzegać drugiego człowieka w sposób całościowy, poszukuje nowych rozwiązań i uczy się patrzeć tak, by widzieć więcej.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: