Dzień Edukacji Narodowej, potocznie zwany Dniem Nauczyciela, jak co roku, przypada 14 października. To święto wszystkich pracowników oświaty, w tym również nauczycieli, reprezentujących zawód, który powstał wraz z narodzinami cywilizacji. Zobaczcie, jak na przestrzeni wieków zmieniała się praca nauczyciela oraz jak w tym czasie kształtował się system szkolnictwa. Kim był pierwszy nauczyciel, który zniknął w mroku dziejów? Jego praca z pewnością wyglądała zupełnie inaczej niż współcześnie. Młode pokolenia, na podstawie uważnych obserwacji, naśladowały swoich starszych współtowarzyszy. Dzięki temu
młodzi uczyli się nowych rzeczy, a członkowie starszyzny, jako ci bardziej doświadczeni i mądrzejsi, przekazywali im podstawową wiedzę. Tak kształtował się
archetyp pedagoga.
Najstarsze wzmianki o zawodzie nauczyciela pojawiły się już w 2200 r. p.n.e. w Chinach, gdzie powoływano wysokich urzędników państwowych do nauczania młodzieży.
Prekursorem oraz symbolem zawodu nauczyciela stał się wówczas
Konfucjusz.
Głównym zadaniem nauczyciela miało być pielęgnowanie w uczniu podstawowych wartości – dobra, prawdy i piękna. Kolejnym miejscem rozwoju systemu edukacji były Indie,
gdzie rolę nauczycieli przejmowali kapłani, którzy opierali pracę na przyjacielskich stosunkach z uczniami. Nauczano przede wszystkim z ksiąg filozoficzno-teologicznych.
Zgoła inaczej proces kształcenia wyglądał w Grecji. Pierwsze wzmianki dotyczące nauczania pochodzą ze Sparty, gdzie nauczycielem był każdy dorosły obywatel, a nauka oparta była na surowym wychowaniu. Po Sparcie przyszedł czas na Ateny, które były pierwszym miejscem, gdzie pojawiła się instytucja szkoły. Jednym z jej najbardziej znanych nauczycieli był
Arystoteles.
W Rzymie wykształcił się trzystopniowy proces nauczania prowadzony przez różnych nauczycieli. Byli nimi:
- literator, który uczył pisania i czytania,
- gramaticus – uczył wypowiadania się oraz pojmowania treści,
- retor – czyli nauczyciel wymowy.
Sprawujący funkcję pedagoga mogli liczyć na
przywileje nieosiągalne dla zwykłego śmiertelnika, czyli zwolnienie ze służby wojskowej lub płacenie podatków.
Śmiało można stwierdzić, że model nauczyciela, wykształcony w starożytności – głównie w Grecji i Rzymie – stał się wzorem dla późniejszego nauczyciela-wychowawcy.
Czas średniowiecza był
przełomowy dla systemu edukacji. Powstały pierwsze uniwersytety, m.in. w Oxfordzie, Bolonii czy Paryżu. Rolę nauczycieli przejęli głównie zakonnicy, dlatego też zaczęły dominować szkoły katedralne i parafialne. Na uniwersytetach obowiązywały
trzy fakultety: teologiczny, medyczny i prawny, po zakończeniu których otrzymywało się stopień doktora, uprawniający do nauczania. Swoje funkcjonowanie rozpoczął także
wydział filozoficzny poświęcony tzw.
siedmiu sztukom wyzwolonym. Były to: gramatyka, dialektyka, retoryka, muzyka, astronomia, geometria i arytmetyka.
Renesans przyniósł zmiany i nowości w ówczesnym systemie szkolnictwa. Jezuici założyli pierwsze seminaria nauczycielskie, które kształciły kolejne pokolenia pedagogów. Okres renesansu to także rozkwit literatury związanej z rolą nauczyciela.
Erazm z Rotterdamu w swych dywagacjach zalecał nauczycielom wyrozumiałość, łagodność i liczenie się z naturą dziecka.
14.10.1773 r. powstała w Polsce Komisja Edukacji Narodowej, która utworzyła tzw. stan akademicki, czyli pierwszy w Europie zawodowy związek zrzeszający profesorów i nauczycieli szkół średnich. Dzień Nauczyciela, polskie święto państwowe, oświaty i szkolnictwa wyższego, jest upamiętnieniem rocznicy powstania komisji.
Oświecenie to czas, w którym
zawód nauczyciela stał się zawodem świeckim. Urosła także ranga, status społeczny oraz prestiż tej profesji –
pedagodzy otrzymali status urzędnika państwowego wraz ze wszystkimi przywilejami, takimi jak np. emerytura.
Współcześni nauczyciele mierzą się z wieloma wyzwaniami. Choć system edukacji, sposób wykładania wiedzy i relacja między nauczycielem a uczniem zmieniały się na przestrzeni wieków, nie zmieniło się jedno – by uczeń mógł rozwinąć skrzydła, potrzebuje nauczyciela, który wskaże mu drogę.
Doceniajmy swoich nauczycieli nie tylko w tym szczególnym dniu, ale na co dzień.
Źródła: