Popełnianie błędów w wychowaniu nie oznacza jeszcze, że wszystkie działania podejmowane przez rodziców są złe. Rzecz w tym, aby minimalizować te, które mogą wywołać w życiu dziecka negatywne skutki, a skupiać się na wzmacnianiu relacji, dobrej komunikacji i wzajemnej akceptacji swoich potrzeb. Błędy wychowawcze – z rozmów wychowawców klas z rodzicami
Mama trzynastolatki, która na zakończenie klasy szóstej osiągnęła średnią 4,68: „Jestem bardzo rozczarowana wynikami mojej córki, niech mi pani poradzi, co lepsze: przenieść ją do szkoły prywatnej czy raczej korepetycje? Tak dalej nie może być, ona zmarnuje sobie życie!”.
Ojciec siódmoklasisty, finalisty olimpiady z historii: „Gadam do niego jak do ściany, że te humanistyczne głupoty chleba mu nie dadzą! No co on w przyszłości będzie rozbił? Jakby skupił się na matematyce i fizyce, poszedłby na studia inżynierskie i miałby dobry fach w ręku!”.
Mama maturzystki (grudzień), która poprzednią klasę skończyła z wynikiem 5,0: „Ja już od niej niczego nie wymagam, tylko tego, żeby się uczyła. Żadnych obowiązków nie ma, korepetycje ze wszystkich przedmiotów maturalnych, dodatkowe zajęcia z angielskiego, a ona, proszę sobie wyobrazić, mówi do mnie, że chce żyć po swojemu, chodzić do kina i na randki, mieć czas dla siebie! A czy ja jej tego bronię? Ale najpierw niech zda dobrze maturę i dostanie się na studia. Potem niech sobie żyje, jak chce!”.
Ojciec czwartoklasisty ze spektrum: „Wie pani, w poradni nam powtarzają, że jemu będzie lepiej w szkole specjalnej, ale my z żoną nie chcemy. Przecież możecie jakoś mu obniżać te wymagania, żeby tylko skończył tę szkołę”.
Co łączy te historie? Brak akceptacji dziecka takim, jakie jest: „bo wyniki za słabe…”, „bo wybory niewłaściwe…”, „bo potrzeby ma dziwne…”, „bo jest inne niż wszystkie dzieci…”.
Błędy wychowawcze w praktyce
- Patrzenie na dziecko przez pryzmat własnych oczekiwań i aspiracji;
- Nieakceptowanie tego, że dziecko nie jest idealne lub jest inne, niż wyobrażali to sobie rodzice (szczególnie wtedy, gdy u dziecka występują zaburzenia lub zakłócenia rozwojowe);
- Stałe ocenianie wyborów i decyzji dziecka z perspektywy rodzica;
- Narzucanie dziecku sposobu życia i nauki – korepetycje, dodatkowy język, zajęcia sportowe, artystyczne;
- Wmawianie dziecku, że jego prawdziwe życie zacznie się dopiero, jak będzie dorosłe.
Konsekwencje błędów wychowawczych
- Zakłócenie poczucia bezpieczeństwa, zmniejszenie lub brak zaufania do rodziców;
- Obniżona samoocena i poczucie wartości;
- Utrwalanie fałszywego obrazu dziecka w nim samym: jestem słaby, nie nadaję się, nie dam rady, inni są lepsi; w konsekwencji: brak wiary w siebie, wycofywanie się i unikanie wyzwań, aby nie doświadczać kolejnych porażek;
- Zakłócenia relacji pomiędzy rodzicami i dzieckiem, utrudniona komunikacja;
- Trudne zachowania wynikające z poczucia bezradności dziecka, które czuje, że nie jest takie, jak chcą rodzice, i zaczyna mieć wątpliwości, czy jest kochane.
Jak naprawić błędy wychowawcze i ich unikać
Dzieci są takie, jakie są, nie dlatego, że tak wybrały. Na ich wygląd, sprawność fizyczną, intelektualną, sposób widzenia świata i ludzi wpłynęło wiele czynników, od genetycznych (dziedzictwo po przodkach), przez biologiczne (zaburzenia rozwojowe i inne problemy), psychologiczne (charakter, temperament, osobowość), po środowiskowe (styl wychowania, postawy rodziców, relacje w rodzinie, sposób komunikowania się z rodzicami i rodzeństwem, wpływ grupy rówieśniczej itd.).
One żyją pełnią życia teraz, nie w przyszłości. To nieprawda, że dzieci dopiero przygotowują się do życia, to dzieje się już. Myślenie o dziecku jako o kimś, kto nie pasuje do wyobrażeń rodzica, jest krzywdzące zarówno dla samego dziecka (nie wybierało tego, jakie jest), jak i dla rodzica, ponieważ może przybierać destrukcyjne formy, takie jak obwinianie siebie albo dziecka, warunkowanie miłości, wpajanie dziecku przekonania, że jego wartość zależy od osiągnięć i podejmowanych wyborów, które ocenia za każdym razem rodzic.

Zdania, których lepiej unikać w rozmowach z dzieckiem:
- Słabe te Twoje wyniki, możesz się bardziej postarać.
- Żadnych obowiązków nie masz, tylko nauka, jeszcze Ci źle?
- Mówię Ci, że tylko studia techniczne (prawnicze, medyczne, itd.) dają Ci chleb!
- Tylko koleżanki, kino i zabawy Ci w głowie, a teraz masz szkołę i maturę! Na zabawę czas będzie po egzaminach!
- Uwierz mi, synu, wiem co jest dobre dla Ciebie!
- Kiedyś mi podziękujesz, że Cię przymuszałem do wysiłku!
- Dlaczego nie możesz być jak Twoje rodzeństwo? Tylko kłopoty z Tobą…
Zdania, które wzmacniają zdrowy rozwój dzieci/nastolatków
- Kocham cię!
- Doceniam Twój wysiłek.
- Porozmawiamy?
- Co sądzisz o tym?
- Ufam Ci.
- Wierzę w ciebie!
- Dasz radę!
- Lubię z tobą być.
- Dziękuję!
- Przepraszam!
Kochać, jak to łatwo powiedzieć…
Miłość do dzieci wydaje się absolutnie naturalna i w ten sposób ją odczuwamy, gdy maleńki człowiek patrzy na nas ufnie i jesteśmy dla niego całym światem. Ale potem rośnie i chce mieć dostęp do innego świata, co wcale nie oznacza, że przestaje nas kochać i potrzebować. Potrzebuje naszej akceptującej miłości w dzieciństwie, w wieku dorastania, a także potem, gdy podejmuje życiowe decyzje i chce, abyśmy dzielili z nim radość, doceniali sukcesy, wspierali w trudnościach. Więzi, które tworzą się między rodzicami i dziećmi, są bardzo silne. Tak silne, że nawet kiedy rodzic krzywdzi dziecko, ono nie przestaje kochać rodzica, ale nie kocha już siebie. Dzieci wychowujemy dla świata. Niech więc lecą wysoko, bez obciążeń, które nakładamy na nie przez popełniane w wychowaniu błędy. Kochaj, akceptuj, bądź. I pozwól podejmować decyzje. A jeśli zechce zostać ogrodnikiem? Kucharzem? Sprzedawcą? A jeśli jego aspiracje są inne niż Twoje? Myślę, że akceptująca miłość wie, że jeśli będzie wtedy szczęśliwe, to ten wybór jest właściwy.
Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.