Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Świadome rozstanie zamiast burzliwego rozwodu Cz.1

Związek może się zakończyć z bardzo wielu powodów. Przestajemy być dla siebie partnerami, mężem, żoną, ale nigdy nie przystajemy być mamą czy tatą dla swoich dzieci. Dlatego warto się zastanowić, jak proces rozstania lub rozwodu można przeprowadzić świadome i odpowiedzialnie.

Podoba mi się stwierdzenie, że koniec związku dwojga dorosłych ludzi nie oznacza rozpadu rodziny, a raczej zmiany, które sprawią, że nabierze ona innego kształtu. Zwykle jest tak, że każda osoba w rodzinie, czy to dorosły, czy dziecko, będzie się z tymi zmianami zmagać. Jednak to po stronie rodziców leży odpowiedzialność za to, aby nie okazały się one niszczące, a samo rozstanie zostało przeprowadzone właściwie.

Co oznacza świadome rozstanie

Rozstać się świadomie to szanować drugą osobę i zachować w stosunku do niej ciepłe uczucia. Oczywiście nie jest to łatwe, zwłaszcza jak mamy zraniony ego i czujemy ból wywołany zachowaniem drugiej strony. Dziecko nie zyskuje na tym, że jego rodzice toczą między sobą wojnę i np.:

  • Oceniają zachowanie drugiego rodzica;
  • Deprecjonują jego znaczenie, jego rolę rodzicielską;
  • Kłócą się, krzyczą na siebie, wylewając żale;
  • Wyrządzają sobie przykrości.
Bitwa dwóch ego o to, kto jest lepszym rodzicem i potrafi lepiej zadbać o dziecko, przysporzy tylko zranień i nie ma nic wspólnego ze świadomym rozstaniem. Jest różnica pomiędzy świadomym rozstaniem a rozstaniem tak po prostu. Kiedy podejmujemy decyzję o rozejściu się, zwykle się nad tą kwestią nie zastanawiamy. A przecież nie jesteśmy w tym procesie tylko we dwoje – mamy jeszcze dziecko, które przecież nie podejmuje tych decyzji, ale jest ich uczestnikiem. Kiedy rozstanie odbywa się automatycznie i bez refleksji, może przekształcić się w silny konflikt, który rani wszystkich w rodzinie. Jak mówi wielu specjalistów, rozstanie samo w sobie nie jest znaczącym źródłem problemów emocjonalnych u dzieci, ważny jest jednak sposób, w jaki rodzice do niego podejdą.

a_swiadome_rozstanie_1_LR_graf_1.jpg

Filary świadomego rozstania

W świadomym rozstaniu rodzice podejmują każdą decyzję z pozycji osoby dorosłej, a nie z pozycji zranionego wewnętrznego dziecka. Kiedy z powodu zranionego ego toczymy nieustanne boje i walki, dzieci zostają tzw. emocjonalnymi sierotami. Same nie są w stanie stawić czoła temu, co się dzieje pomiędzy dorosłymi. Warto, aby wówczas pojawiła się u dorosłych świadoma refleksja, że:

  • Stawiamy potrzeby dzieci w centrum każdej decyzji dorosłych;
  • Przeżywamy rozstanie z pozycji osoby dorosłej, czyli nie kierujemy się bólem emocjonalnym.
Aby te dwa filary przyniosły skutek, konieczne jest przebaczenie sobie, a potem drugiemu rodzicowi.

Świadome rozstanie to sztuka przebaczania

Najpierw należałoby wybaczyć sobie, że mimo wysiłku nie udało nam się uratować relacji. Dzieci potrzebują szczęśliwej mamy i szczęśliwego taty.  Trwanie w związku tylko dla nich, jak możemy usłyszeć od tak zwanych życzliwych ludzi – „Jeśli nie chcecie być razem dla siebie, to chociaż bądźcie dla dzieci, one tego nie zniosą, po co im fundować taką traumę” – właśnie tę traumę powoduje. Bo co widzą dzieci? Dwie mijające się obojętnie w drzwiach osoby, które nic już od siebie nie chcą i pokazują, że trzeba trwać, nawet jeśli jesteś nieszczęśliwy. Dlatego pomocne mogą być:

  • Przyznanie, że zostałam/zostałem skrzywdzony i że to bardzo boli;
  • Przyznanie, że ten ból nas zmienił, że być może otworzył jakieś rany, których się nawet nie spodziewaliśmy;
  • Zastanowienie się, czy któraś z tych ran nie jest pomimo wszystko pozytywna – nawet jeśli stwierdzimy, że nasza samoocena czy poczucie własnej wartości legły w gruzach, to z drugiej strony może być to początek drogi do zmiany na lepsze;
  • Próba spojrzenia na związek z innej perspektywy, np. że nie byliśmy w nim szczęśliwi lub że ten drugi rodzic nie był w nim szczęśliwy i to jest wystarczające, aby taką relację zakończyć;
  • Współczucie wobec siebie i drugiego rodzica – oboje robiliśmy to, co w danym momencie wydawało się najlepsze;
  • Spojrzenie na rozstanie nie jak na koniec czegoś, ale jak na początek lepszego życia.

Jak świadomie towarzyszyć dzieciom

Sposób, w jaki rodzice emocjonalnie towarzyszą dzieciom, ma wpływ na to, jak poradzą sobie z adaptacją do nowej sytuacji. To jest zupełnie normalne, że dzieci przeżywają gniew, ból i smutek. Te nieprzyjemne emocje są częścią życia, nie da się ich uniknąć. Dlatego ważne jest, aby:

  • Doceniać i zachować uważność na to, co dzieci czują w danym momencie, starając się pamiętać, że ich ewentualne niewłaściwe zachowanie  wynika z ich przeżyć;
  • Ubierać w słowa to, co dzieci mogą czuć – samo nazwanie emocji niesie ulgę;
  • Być dostępnym dla dziecka i zachować łączność z tym, co czuje, choć to niełatwe, bo przecież rodzice też odczuwają ból, smutek i żal;
  • Poszukać zaufanych, dorosłych osób (przyjaciół, bliskich, ewentualnie psychologa lub psychoterapeutę), którzy okażą zrozumienie i być może pokażą, jak towarzyszyć dziecku w jego przeżyciach;
  • Szanować ból dziecka i traktować go poważnie;
  • Być z nim blisko fizycznie – przytulać, głaskać, masować, dawać uściski, jeśli je chętnie przyjmuje – to może naprawdę zdziałać cuda.

Dzieci muszą wiedzieć, co się dzieje

To zupełnie naturalne, że boisz się w sytuacji, kiedy masz przekazać dziecku informacje o rozstaniu. Zdarza się, że rodzicom jest do tego stopnia trudno, a sytuacja jest dla nich tak raniąca, że odkładają przekazanie informacji w czasie, a nawet tego unikają. Warto pamiętać, że unikanie niesie jeszcze większe cierpienie. Dzieci i tak czują, że coś jest nie w porządku, ale nie wiedzą, dlaczego, i wówczas zwykle obwiniają za wszystko siebie. Jak już pisałam wcześniej, warto pamiętać, że samo rozstanie nie musi być traumatycznym wydarzeniem dla dziecka, ale niewłaściwe nim zarządzanie przez dorosłych – już tak. Dlatego jeśli rodzice podejmują decyzję o rozstaniu, to jak najszybciej należy ją przekazać dzieciom.

Jak należy przekazać informację o rozstaniu rodziców dzieciom

Ważny jest odpowiedni czas i miejsce, dlatego nie przekazujcie takiej decyzji dzieciom:

  • Podczas jedzenia, nieważne czy w domu, czy w restauracji;
  • Przed pójściem spać;
  • Rano przed wyjściem do szkoły, pracy.
Najlepszym miejscem do przekazania tej informacji jest dom, w którym do tej pory mieszkaliście razem. Dom to zwykle bezpieczne i znajome miejsce dla wszystkich. Jeśli z jakiś powodów tak nie jest, warto pomyśleć o innym neutralnym miejscu. Oczywiście najlepiej, jeśli decyzja będzie przekazywana wspólnie przez oboje rodziców, bez obwiniania siebie nawzajem czy wchodzenia w rolę ofiary.

O czym warto pamiętać, kiedy już zdecydujemy się na przekazanie tej informacji?

  • Należy mówić prawdę, oczywiście bez wchodzenia w szczegóły, ponieważ dzieciom są one niepotrzebne; warto tu rozdzielić relację partnerską od relacji rodzicielskiej;
  • Konieczne jest, aby powiedzieć, że chociaż nie będziecie już małżeństwem czy parą, nadal jesteście rodzicami, czyli mamą i tatą;
  • Można powiedzieć o swoich emocjach, ale bez zbędnej ekspresji i obciążania nimi dziecko – to naturalne, że rodzice są smutni i jest im przykro;
  • Koniecznie należy zapewnić, że zrobicie wszystko, żeby to dobrze „ogarnąć”, że to sprawa dorosłych i że staniecie na wysokości zadania, aby doprowadzić wszystko do końca;
  • Zapytajcie, czy dzieci mają do Was jakieś pytania, czy chciałyby się czegoś dowiedzieć i szczerze na te pytania odpowiedzcie.
Kiedy przekazujemy decyzję o rozstaniu w pojedynkę, należy pamiętać, aby z szacunkiem mówić o drugim rodzicu. Jeśli przedstawimy go jako potwora, który zawinił,  nie będzie to korzystne dla dzieci.

Reakcja dzieci może być bardzo różna, więc przygotuj się na płacz i złość. Są też dzieci, które milkną lub zaczynają zachowywać się, jakby ich nic nie obchodziło i po usłyszeniu informacji odchodzą bawić się do swojego pokoju albo na spotkanie ze znajomymi. Najważniejsze jest to, żeby uszanować reakcję dziecka i pozwolić mu na to, by czuło to, co czuje, i wyrażało to tak, jak chce wyrażać.

Świadome rozstanie poprzedzone namysłem i refleksją jest szansą na ochronę dzieci i zatroszczenie się o nie tak, jak tego potrzebują.




Źródła
  • Jesper Juul, Mathias Voelchert, „Silne dziecko po rozwodzie”,  Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2025.
  • Rocio Lopez de la Chica, Miguel Angel Corrales, „Jak przeprowadzić dzieci i siebie przez proces rozstania”, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2024.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: