Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Rodzic emocjonalnie niedostępny – skutki dla rozwoju dziecka

Zapewnienie dziecku bezpieczeństwa nie tylko fizycznego, ale i emocjonalnego to zadanie dla każdego rodzica. Zaspokojenie potrzeb emocjonalnych dziecka daje mu poczucie akceptacji, tego, że jest widziane z tym, co przeżywa, i że te przeżycia są uznawane. Kiedy rodzice okazują chłód, nie zwracają uwagi na emocje, zaprzeczają im, ośmieszają czy deprecjonują, dziecko doświadcza poczucia osamotnienia, niskiej samooceny, nie wierzy w siebie. Kim jest rodzic emocjonalnie niedostępny i jak to wpływa na rozwój dziecka?

Obecnie dużo mówi się o emocjonalnie niedostępnych matkach i wpływie tego faktu na rozwój dziecka. Moim zdaniem brak obecności emocjonalnej ojca również ma negatywne konsekwencje. Piszę tu o rodzicach, ponieważ nie da się unieważnić żadnego z nich. Prawdą jest, że do prawidłowego rozwoju dziecko potrzebuje przynajmniej jednego responsywnego rodzica, czyli takiego, który prawidłowo odczytuje jego potrzeby, wychodzi im naprzeciw i je zaspokaja. Tym rodzicem może być – ale nie musi – matka. To może być też ojciec lub inny dorosły opiekun. Rodzicielstwo wymaga ciągłego dawania i skupiania się na potrzebach dziecka przynajmniej w pierwszych latach jego życia. Kiedy dziecko ma kilkanaście miesięcy, potrzeby rodziców powinny zostać, jak to mówi Jesper Juul, „odwieszone na kołek” na rzecz potrzeb dziecka. Po mniej więcej roku powoli można próbować z łagodnością i cierpliwością wyrównywać ważność potrzeb każdej ze stron. Gdy do tego wyrównania dojdzie, potrzeby rodzica staną się równie ważne jak potrzeby dziecka, ale nie ważniejsze. Rodzic i tak zawsze będzie od dawania, a dziecko od brania, nawet w dorosłości.

a_niedostepny_rodzic_LR_graf_1.jpg

Wystarczająco dobry rodzic

Jako rodzice nigdy nie będziemy idealni. Wystarczy, że będziemy wystarczająco dobrzy. Co to znaczy? Oznacza to, że przynajmniej w 30% jesteśmy dostępni emocjonalnie i odpowiadamy na potrzeby dziecka. Wydaje się, że to naprawdę niewiele. Na te 70% składają się różne nasze przewinienia czy błędy, nierzadko wynikające z niewiedzy czy własnych traum. Jednak, aby te 30% zadziałało, w tych 70% musi się znaleźć miejsce na zadośćuczynienie dziecku za nasze niewłaściwe zachowanie. Czyli: jak zrobisz jakąś głupotę, to po prostu za nią przeproś i weź za nią odpowiedzialność, która oznacza, że to Ty nie dałeś rady i że to u Ciebie doszło do porwania emocjonalnego, a nie że dziecko Cię sprowokowało.

Wystarczająco dobry rodzic to ten, który:

  • Zaspokaja potrzeby dziecka dlatego, że chce, a nie dlatego, że musi. Dziecko wie, że może zwrócić się do rodzica ze swoimi problemami i że zostanie wysłuchane i zaopiekowane.
  • Mówi dziecku, że je kocha, ale i okazuje mu miłość, przytulając, całując, dotykając, patrząc na nie z miłością.
  • Szanuje dziecko, czyli akceptuje jego preferencje, decyzje. Zaciekawia się nimi, zwłaszcza kiedy są inne niż jego własne. Zaciekawienie, ale nie zdziwienie. Akceptacja, ale nie zawsze pozwolenie.
  • Traktuje dziecko z empatią, daje mu przestrzeń na wyrażanie tego, co czuje. Żadne emocje nie są ani dobre, ani złe – są nam po prostu potrzebne. Rodzic wiedząc to, daje przestrzeń na ich wyrażanie i towarzyszy dziecku. Używa komunikatu: „Widzę, słyszę, że to jest dla Ciebie trudne, że to Cię mocno rozzłościło, tak to bywa, że czujemy złość, kiedy coś nie idzie po naszej myśli”.
Dziecko przy takim rodzicu czuje się bezpieczne, ponieważ wie, że je ochroni, kiedy będzie tego potrzebowało.

Jakie są zachowania emocjonalne niedostępnego rodzica

  • Chłód i dystans emocjonalny – rodzic nie reaguje na płacz czy smutek dziecka, ignoruje je, reaguje złością czy gniewem. Dziecko dostaje wówczas komunikat, że płacz czy smutek to niechciane uczucia i lepiej ich nie okazywać. Z czasem uznaje okazywanie ich za słabość.
  • Niestabilność emocjonalna – duża impulsywność, której dziecko może się przestraszyć. Rodzic często zmienia nastrój, a dziecko, doświadczając tej huśtawki emocjonalnej, traci poczucie bezpieczeństwa.
  • Brak empatii i przyjęcia dziecka z tym, co czuje.
  • Unikanie odpowiedzialności – rodzic za swoje stany emocjonalne obwinia dziecko, mówiąc: „To przez Ciebie, gdybyś się tak nie zachował, to bym tak na Ciebie nie krzyczała”.
  • Niezadowolenie z dziecka, z tego, co robi, co mówi. Rodzic daje dziecku do zrozumienia, że nie spełnia ono jego wymagań czy pokładanych w nim nadziei. Jest to tzw. warunkowa miłość, która mówi „kocham Cię za to, co robisz, a nie za to, że jesteś”.
  • Niechęć do kontaktu fizycznego z dzieckiem, do czułości bliskości. Taki rodzic nie lubi przytulać dziecka, być blisko niego. Nie odpowiada też na inicjowanie bliskości ze strony dziecka.
Emocjonalna niedostępność może być wyzwaniem w relacjach rodzinnych. Pierwszym krokiem jest przyznanie się do problemu i próba zrozumienia go. Wypieranie czy zaprzeczanie tylko pogłębia trudność. Zwykle potrzebna jest też pomoc psychoterapeuty, który pomoże zrozumieć jakie są przyczyny emocjonalnej niedostępności i jak sobie z nią radzić.

Jakie mogą być przyczyny emocjonalnej niedostępności

Rodzic, który jest emocjonalnie niedostępny, często sam w dzieciństwie spotykał się z dystansem i chłodem emocjonalnym czy wręcz odrzuceniem ze strony własnego rodzica.

Przeżyte w dzieciństwie traumy czy trudne rozstania powodują, że czujemy się niewystarczający, nieakceptowani, niegodni miłości. Nie potrafimy też kochać innych i im tego okazywać. Brak wzorców do naśladowania to tylko jedna z możliwych przyczyn. Inne przyczyny to:

  • Problemy ze zdrowiem psychicznym – depresja, choroba afektywna dwubiegunowa schizofrenia;
  • Uzależnienie od środków psychoaktywnych oraz uzależnienia behawioralne;
  • Wypalenie rodzicielskie – wysoki poziom stresu, zaabsorbowanie codziennością może tak mocno przytłaczać rodzica, że brakuje już siły i energii na emocjonalne zaangażowanie się w relację z dzieckiem;
  • Nierozwiązane problemy osobiste z przeszłości, jak nierozwiązane traumy, konflikty, które utrudniają emocjonalną więź z dzieckiem;
  • Przekonania społeczne i kulturowe dotyczące sposobu wyrażania emocji komunikowania ich, ale też przekonania mówiące o tym, kim jest dziecko jak należy je traktować;
  • Trudności z regulacją emocji – częste wybuchy złości i brak skutecznych strategii radzenia sobie z nieprzyjemnymi emocjami ze stresem;
  • Niska samoocena oraz poczucie własnej wartości, np. przekonanie, że jest się kiepskim rodzicem, który nie potrafi poradzić sobie z rodzicielstwem.

Formy wsparcia i pomocy

Przerwanie cyklu emocjonalnej niedostępności nie jest proste, ale na pewno możliwe. Jak już pisałam wcześniej, potrzebna może okazać się profesjonalna pomoc psychoterapeutyczna. Tym niemniej możemy też próbować poradzić sobie z tym sami, a pierwszym krokiem jest autorefleksja i świadomość tego, co się dzieje i jak się w stosunku do dziecka zachowujemy. Ponadto warto:

  • Włożyć świadomy wysiłek, aby być emocjonalnie dostępnym rodzicem, być rodzicem zaangażowanym w życie dziecka. Odłożyć telefon, komputer, popatrzyć na dziecko i zapytać je: „Hej, co u Ciebie, jak się masz”.
  • Uczyć się rozpoznawania i akceptowania swoich emocji. Przyznać się do złości, bólu, smutku i innych uczuć.
  • Szukać dla siebie wsparcia, jeśli tego potrzebujemy. Mogą to być również różne nieprofesjonalne grupy rodzicielskie.
  • Nieustannie ćwiczyć autorefleksję: co się zadziało, jak się zachowaliśmy, dlaczego tak, a nie inaczej, co innego można zrobić w przyszłości.
Rodzić niedostępny emocjonalnie ma trudności, aby otworzyć się na bliskość z dzieckiem i nawiązać z nim relacje. Nie potrafi rozmawiać o uczuciach, które są dla niego objawem słabości. Zwykle ma trudności w okazywaniu empatii i często wybiera samotność, zamiast relacji. Prowadzi to do osamotnienia również u dziecka i poczucia, że jest się przeszkodą dla rodzica. Takie dzieci w przyszłości same mają kłopot z okazywaniem bliskości i przeżywaniem emocji. Zamrażają się, aby przetrwać, co często skutkuje obniżonym nastrojem i depresją.





Marzena Jasińska

Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: