Wydawać by się mogło, że konieczność stosowania zasad dobrego wychowania w każdej sytuacji i bez względu na wiek jest oczywistością. A jednak zdarzają się osoby, które twierdzą, że w dzisiejszych czasach znajomość norm społecznych czy kanonów zachowań nie ma aż takiego znaczenia, bo przecież „wszystko się zmieniło, za chwilę i tak wejdzie sztuczna inteligencja i przecież nie będziemy do niej mówić na Pani. To już nie te czasy, kiedy dziewczynki z dobrego domu dygały na widok cioci”. Cóż, postępu nie unikniemy, to pewne. Dyganie też, na szczęście czy nie, odeszło do lamusa. Ale to zdecydowanie nie znaczy, że nie powinniśmy od najmłodszych lat wpajać swoim dzieciom podstawowych zasad savoir-vivre. Nie tylko dlatego, żeby innym żyło się z nimi przyjemniej, ale przede wszystkim dla ich dobra.
Człowiek, który zna zasady dobrego zachowania, umie się odnaleźć w każdej sytuacji społecznej, naturalnie, wręcz automatycznie korzysta z dobrych manier, postrzegany jest jako bardziej wiarygodny partner biznesowy, częściej spotyka się z życzliwością nawet obcych ludzi i zwyczajnie ma w życiu „z wiatrem”. Jednym słowem – opłaca się być grzecznym. I „grzeczny” nie stanowi tu wcale synonimu do „cichy”. Ten, któremu nie są obce zasady savoir-vivre zwykle zna swoją wartość, jest pewny siebie i potrafi bronić ważnych dla siebie spraw i przekonań – ale robi to w sposób, który nikogo nie obraża i nie stawia w niekomfortowej sytuacji. Czy nie na takiego człowieka chcielibyśmy wychować swoje dziecko? Nie zapomnijmy więc w natłoku codziennych spraw o najważniejszych zasadach savoir-vivre’u. Pociecha nam za to w przyszłości podziękuje.
Szanuj innych ludzi – i siebie samego
Szacunek kulturalnego człowieka przejawia się w języku (a więc osoba, której nie są obce dobre maniery, nie przeklina, bo to może razić słuchaczy). Taka osoba nie podnosi głosu, bo wie, że krzyk jest bronią bezbronnego – a ona umie walczyć na argumenty. Szanuje zdanie rozmówcy, choćby było odmienne od jej zdania. Osoba kulturalna dba o to, by w jej towarzystwie każdy czuł się dobrze (a więc np. nie szepcze, gdy dokoła są inni, nie obgaduje nikogo itd.).
Jeśli będziesz dbać konsekwentnie o wprowadzenie tych zasad w Waszym domu (np. wieszając w widocznym miejscu Kodeks Domowy i upominając delikatnie każdego domownika, któremu wymknie się słowo obmowy skierowane przeciwko osobie, której nie ma w Waszym towarzystwie), istnieją duże szanse, że Twoje dziecko przyswoi je naturalnie.
Jak reagować, gdy dziecko przeklina
Nie oszukujmy się. Choćby w domu nie padło nigdy żadne ze słów potocznie uznawanych za obelżywe, wcześniej czy później każdemu zdarzy się usłyszeć (albo zobaczyć na ekranie komunikatora) słowo, od którego uszy więdną…
Gdy już do tego dojdzie, nie wpadaj w panikę. Nie myśl, że widocznie Twoje dziecko wpadło w nieodpowiednie towarzystwo. Nie popadaj też w drugą skrajność i nie wypieraj usłyszanych słów, mówiąc na przykład: „Mógł to przynieść tylko ze szkoły”. Bądźmy realistami. Trudno sobie wyobrazić, żeby pani w szkole zaczynała lekcję matematyki od przekleństwa. Więc „brzydki wyraz” dziecko pewnie usłyszało od kolegów, w sieci, od sąsiadów. Tak naprawdę to nie ma znaczenia. Faktem jest, że powtórzyło to Tobie – więc od Ciebie spodziewa się reakcji.
- Powiedz spokojnie, że to brzydkie słowo i dlatego nie powinno tak mówić. Często zdarza się, szczególnie młodszym dzieciom, że do końca same nie wiedzą, co mówią – i są bardzo zdziwione, gdy dorośli im to uświadomią.
- Nie śmiej się. Dzieci odbierają taki śmiech jako Twój współudział w zabawie. Jeśli zaczniesz się śmiać, wzmocnisz niechciane zachowanie i zachęcisz do kolejnego przekleństwa, bo przecież mama tak fajnie się śmiała.
- Zawsze przeproś, jeśli dziecku zdarza się przekląć przy innej osobie. Dajesz mu tym samym sygnał, że to, co zrobiło było niewłaściwe.
- Tłumacz, tłumacz, tłumacz. Mów, dlaczego używanie takich słów jest nieładne (np. dlatego, że inni ludzie mogą się czuć skrępowani słysząc taki język, że obrażają określone osoby itd.).
- Zachęć dziecko, by za każdym razem, kiedy ma ochotę przekląć, wyobraziło sobie, że obok stoi babcia… Czy dalej pozwoliłoby sobie na „wymknięcie się” tego czy innego przerywnika?
- Jeśli przekleństwa się powtarzają i sprawiają wrażenie prowokacji wobec Ciebie, zastanów się, co tak naprawdę dziecko chce Ci przez takie zachowanie przekazać, na jaki swój problem zwrócić uwagę. Zachowaj uważność! Przekleństwo raz czy drugi może się wziąć znikąd. Ale jeśli się powtarza, stanowi sygnał pewnego wzorca, nad którym nie powinno przechodzić się obojętnie.
Ubieraj się stosownie do okoliczności
Młodzi ludzie nie zawsze wiedzą, że swoim ubiorem wyrażają nie tylko siebie, co wielu z nich lubi podkreślać – ale także szacunek do innych. Gdzie mają się o tym dowiedzieć, jak nie w domu? Dlatego spokojnie rozmawiaj z dzieckiem o tym, jak wypada ubrać się na wesele kuzynki, a jak można na spacer. Pamiętaj, żeby w tej rozmowie też zachowywać dobre maniery i szacunek dla Twojego nieletniego rozmówcy. On/ona też ma prawo do swojego zdania, a Twoim zadaniem nie jest „złamanie go” tylko przekonanie do swoich racji. A to często wymaga czasu.
Ucz zachowań przy stole
Wielu rodziców uczy już przedszkolaki posługiwania się nożem i widelcem, ale zapominają o innych równie ważnych zasadach. Pamiętaj, żeby w miarę możliwości wszystkie posiłki jeść na siedząco, przy wspólnym stole (a nie np. na kolanach na kanapie). Ustalcie, że w trakcie posiłku wszyscy domownicy (nie tylko nastolatek!) mają wyłączone telefony i nie wstajecie, żeby np. sprawdzić, co tam słychać w grze. Od stołu odchodzimy dopiero, gdy wszyscy skończą jeść. Nie jemy z pełną buzią. Nie siorbiemy, nie mlaskamy i nie bawimy się jedzeniem. To wszystko wydaje się oczywistością, ale dziecko podziękuje Ci za to, gdy nadejdzie pierwsza szkolna wycieczka i okaże się, że ono jako jedyne nie umie poprawnie trzymać noża albo że dzieci nie chcą siedzieć z nim przy stole, bo przeszkadza im fakt, że je z otwartą buzią. Oszczędź tego własnemu dziecku.

Dawaj przykład w używaniu „magicznych słów”
Wielu dorosłych narzeka, że dzisiejsza młodzież nie mówi „dzień dobry” czy „przepraszam”. Ale sami uderzmy się w pierś… Czy naprawdę zawsze kłaniamy się sąsiadom czy raczej zdarza nam się burknąć coś pod nosem i wsiąść do auta? Tymczasem tych drobnych, ale ważnych gestów, dzieci uczą się od nas, dorosłych. Jeśli mama głośno pozdrawia sąsiadkę i pyta uprzejmie, jak mija jej dzień i czy nie potrzeba jej przytrzymać drzwi – jest bardziej niż pewne, że nastoletnia córka, szczególnie gdy minie hormonalny bunt, będzie zachowywała się tak samo.
Zwracaj uwagę na savoir-vivre w korzystaniu z nowych technologii
Naucz swoje dziecko, czym jest netykieta i omów jej znaczenie. Podkreślaj, że nie wypada do kogoś dzwonić późnym wieczorem ani wcześnie rano. Wyjaśnij, z czego to wynika. Młoda osoba, która nie rozumie, dlaczego nie może zadzwonić do przyjaciółki o 23.00, skoro właśnie teraz coś jej się przypomniało. W sposób naturalny będzie się przeciwko takiej zasadzie buntować – ale może zmienić zdanie, gdy spokojnie wytłumaczysz jej, że przyjaciółka może wtedy być w kąpieli albo relaksować się z dala od telefonu i powstrzymanie się od zadzwonienia do niej to przejaw szacunku i uprzejmości.
Znajomość dobrych manier - naucz dziecko tych prostych rzeczy
Nauka savoir-vivre’u to długotrwały i nie zawsze łatwy proces. Niektóre zasady wydają się młodym ludziom przestarzałe, inne w ich odczuciu mogą naruszać ich sferę wolności. Jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko zostało mistrzem dyplomacji, nastaw się raczej na długotrwałą ewolucję niż kopernikański przewrót.
Tych kilku zasad możesz je nauczyć już dziś:
- Zaczynaj maila od „Dzień dobry”. Nie od „Witam” ani od „Siema”.
- Nie spóźniaj się. To mit, że kulturalni ludzie przychodzą piętnaście minut po czasie. Kulturalni ludzie przychodzą na czas i już.
- Przepuszczaj dziewczyny w drzwiach i pomagaj im założyć wierzchnie okrycie, jeśli jesteś chłopakiem. To może trochę staroświeckie, ale urocze i gwarantuje, że kulturalna dziewczyna doceni Twoje maniery.
- Nigdy, przenigdy, choćby nie wiem, co się działo, nie pluj na chodnik.
- Jeśli nie wiesz, jak coś zjeść (np. sushi) – po prostu zapytaj albo podejrzyj, jak robią to inni. Niewiedza to nic złego. Kelnerzy w restauracjach są przyzwyczajeni do tego, że nie każdy umie sobie z pewnymi daniami poradzić i zwykle chętnie służą pomocą. Zapytanie jest znacznie lepszym wyjściem niż udawanie, że nie jesteś głodny i unikanie posiłku. A jeśli nie umiesz jeść pałeczkami, to sushi możesz po prostu wziąć w palce. ;-)
- W miarę możliwości ogranicz rozmowy przez telefon w miejscach publicznych.
- Ani przez telefon, ani na żywo nie rozmawiaj nigdy o bardzo osobistych sprawach (np. szczegółach zdrowotnych, zerwaniu z chłopakiem itd.). To może być dla postronnych słuchaczy krępujące.
Przede wszystkim pamiętaj.
Zasad dobrego wychowania nie wymyślono, aby komukolwiek utrudniać życie. One powstały po to, żeby wszystkim żyło się łatwiej. Warto z tej zdobyczy korzystać. Lilka Poncyliusz – Guranowska autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatekiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą siedemnastolatki i trzynastolatka.