Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Skarb Babci i Dziadka

Obraz, który przekazuje nam popkultura, jest jednoznaczny. Babcia to starsza pani, która siedzi w bujanym fotelu z gustownym koczkiem na głowie i dzierga dla wnusi na drutach sweterek. Dziadzio to z kolei siwy jak gołąbek pan, który wsparty na laseczce snuje wnusiowi opowieści z zamierzchłych czasów.  Współczesnym babciom jednak bliżej do dziarskich i wysportowanych czterdziestolatek, które po pracy wpadają jeszcze na siłownię, żeby utrzymać kondycję do późnej starości, a dziadkowie nierzadko znają się na modelach komórek lepiej niż wnuki. Mimo to, nawet jeśli obraz siwych staruszków niewiele ma wspólnego z realiami – jedno jest niezaprzeczalne. Babcie i dziadkowie to skarb dla wnuków. Tak samo jak wnuczęta są skarbem dla dziadków. Tu nie ma o czym dyskutować. Dlaczego kontakt z dziadkami jest tak cenny? Powodów jest kilka.

Dziadek i babcie mają zwykle więcej cierpliwości niż rodzice. Potrafią więc przekazywać wnukom cenione przez siebie wartości w spokojnej atmosferze, bez pośpiechu – za to z nieskończonymi zasobami miłości. Wielu spośród moich znajomych, gdy powiedziałam, że piszę tekst o relacji wnuków z dziadkami, zareagowało słowami: „Moi rodzice jako rodzice bywali różni i popełnili wiele błędów, lecz jako dziadkowie są idealni”.

Byłam zaskoczona tym, jak powszechne jest to doświadczenie. Skąd ono się bierze? Cóż, dziadkowie swoje dzieci wychowali. Na nich się uczyli. Czy nam się to podoba,  czy nie – byliśmy ich królikami doświadczalnymi. Z popełnionych błędów dziadkowie wyciągnęli wnioski i przy wnukach już tych samych błędów nie popełniają. Do tego na ich korzyść działa fakt, że odpowiedzialność za wnuki jest znacznie mniejsza niż odpowiedzialność za dzieci.

– Kiedy mój syn był mały, ciągle drżałem, czy nauczę go wszystkiego, czego ojciec syna nauczyć powinien – powiedział mi pewien dziadek. – Przy wnuku tego lęku nie mam. Wiem, że to syn i synowa wszystkiego go nauczą. Ja go muszę tylko kochać. To przeświadczenie dziadków również jest uniwersalne.

Rozpieszczanie przez dziadka i babcię – korzyści

Popularne powiedzenie mówi, że rodzice są od wychowywania, a dziadkowie od rozpieszczania, i trudno odmówić mu słuszności. Dziadkowie, choćby najbardziej zaangażowani w życie wnuków, są z nimi od święta. Mogą więc zająć się tylko najprzyjemniejszymi aspektami bycia z dzieckiem. Najprzyjemniejszymi zarówno dla nich, jak i dla wnuków. Bo dla wnuków regularny kontakt z dziadkami ma również same plusy.

Badania na Uniwersytecie Oksfordzkim wykazały, że dzieci, które wychowywały się blisko dziadków, mają mniej problemów emocjonalnych i behawioralnych. Zawdzięczają to przede wszystkim temu, że dziadkowie zwykle kochają bezwarunkowo i okazują wnukom miłość bez zahamowań miłość, a to jest bardzo zdrowe dla zdrowia psychicznego.

Dodatkowo dziadkowie stanowią stabilny element w przypadku pojawienia się traumatycznych zdarzeń w życiu wnuków, takich jak rozwód rodziców czy kłopoty z rówieśnikami. Są jak bastion, do którego dziecko zawsze może wrócić, a nie ma nic lepszego dla rozwoju młodego człowieka jak stabilność i przewidywalność.

Budowanie relacji z wnukami

Jakby tego było mało, bliska relacja z dziadkami sprawia, że wnuczęta oswajają się z naturalnym etapem życia, jakim jest starzenie się.

Przeprowadzone w Belgii badania wykazały, że dzieci utrzymujące bliskie stosunki z dziadkami mają mniejszą skłonność do wykazywania uprzedzeń wobec starszych osób, w przeciwieństwie do dzieci, które takiego kontaktu są pozbawione. I chodzi tu raczej o jakość relacji, niż jej częstotliwość. Jeśli relacja jest żywa, przyczynia się do wykształcenia empatii, bo dziadek czy babcia nie zawsze wszystko robią tak szybko jak młody człowiek i na przykład wytłumaczenie im, jak zrobić przelew przez Internet, może wymagać od wnuka czy wnusi cierpliwości. Cierpliwość, której czasami brakuje wobec rodziców czy rodzeństwa, wobec babci czy dziadka przychodzi naturalnie. Podzielę się tu przykładem z życia. Moje dzieci są bardzo zżyte z babcią i z przyjemnością obserwowałam, jak mój zwykle niecierpliwy i podejrzewany o zaburzenia uwagi syn spokojnie po raz kolejny tłumaczył ukochanej babci, jak obsługiwać jakąś aplikację w Internecie. Nie jest to doświadczenie jednostkowe.

Dodatkowo dziadkowie, dzięki swojemu doświadczeniu życiowemu, potrafią zachować dystans względem wielu spraw dotykających młodych ludzi, a dzięki temu przyczyniają się do rozwoju poczucia sprawczości wnuków, umiejętności wypracowania racjonalnych rozwiązań i spokojnego podejścia do problemów. Nie należy do rzadkości sytuacja, kiedy dorastający wnuczek czy wnuczka wolą zwierzyć się babci czy dziadkowi niż rodzicom. I nie trzeba być o tę relację zazdrosnym. To bardzo zdrowe. Dziadkowie swoje przeżyli, często byle co ich nie gorszy i nie denerwuje, a jeśli do tego nie mają skłonności do czarnowidztwa i wyolbrzymiania problemów – mogą okazać się nieocenionym wsparciem, a czasami nawet arbirtrem w konfliktach dzieci z rodzicami. Widać więc jak na dłoni, że korzyści z ciepłych, pełnych wzajemnego zrozumienia i regularnych kontaktów z dziadkami są dla obu stron nie do przeceniania.

a_skarb_babci_i_dziadka_LR_graf_1.jpg

Unikanie  kontaktu z wnukami

Warto poznać powody takiej decyzji. Być może dziadkowie nie potrafią zaakceptować nowej roli życiowej, w której się znaleźli. Uważają się jeszcze za młodych ludzi (lub  po prostu naprawdę są młodzi), nie potrafią zaakceptować upływu czasu, są sfrustrowani, że pewien etap (bycia rodzicami małych dzieci) w ich życiu jest skończony. Może też być tak, że dziadkowie czują się słabi, chorują i uważają, że stan ich zdrowia nie pozwala na zajmowanie się małymi dziećmi. Przyczyna może też leżeć w relacji z Wami, rodzicami dzieci. Być może dziadkowie uważają, że jesteście zbyt pryncypialni i każdy kontakt z wnukami oznacza dla nich konieczność dostosowania się do długiej listy Waszych oczekiwań i wymagań, a starsi, doświadczeni ludzie, którzy przecież też dzieci wychowali, niekoniecznie muszą mieć na to ochotę.

Może być też tak, że dziadkowie zwyczajnie nie przepadają za małymi dziećmi. Uważają, że są nudne, głośne i hałaśliwe. Zamiast mieć do nich o to pretensję i uważać, że „to nienormalne”, przyjmij do wiadomości, że ludzie są różni i do takich odczuć Twoi rodzice czy rodzice małżonka mają prawo. Być może gdy dzieci będą starsze, dziadkom łatwiej będzie nawiązać z nimi kontakt.

Niejednokrotnie zdarza się, że rodzice, którzy mają skomplikowaną relację ze swoimi rodzicami, zakładają z góry, że relacja ich dzieci z dziadkami będzie przebiegała podobnie. Tacy rodzice sabotują kontakty obu stron (nawet podświadomie), chociażby przez wymyślanie niezliczonych wymówek, dla których nie mogą odwiedzić starszych państwa.

Tymczasem liczne przykłady z życia pokazują, że ludzie zwykle sprawdzają się w roli dziadków o niebo lepiej niż sprawdzali się w roli rodziców – trzeba im tylko na to pozwolić i dać obu stronom szansę poznania się i wzajemnego pokochania!

Granice stawiane przez rodziców

Choć dziadkowie są w życiu wnuków bardzo ważni i nawet mimo przejściowych trudności warto dla dobra dzieci o tę relację zawalczyć, zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba postawić granice. Które to momenty?

  • Dziadkowie jawnie łamią zakazy rodziców i podważają ich autorytet

    Chyba wszyscy pamiętamy sytuację, kiedy dziadek czy babcia ukradkiem wkładali nam do ręki miętówkę,  szepcząc: „Przegryź sobie coś słodkiego”. W takim drobnym (i jednorazowym!) złamaniu domowej normy i przymrużeniu oka nie ma jeszcze nic toksycznego. Źle dziać się zaczyna dopiero wtedy, gdy dziadek czy babcia uporczywie łamią zasady wprowadzone przez rodziców, okraszając to komentarzami w rodzaju: „Co tam, ta twoja matka się zna. Ja dwoje dzieci wychowałam, to wiem, że młody człowiek potrzebuje cukru!”.

    Jeszcze gorzej jest, kiedy takie łamanie zasad odbywa się z narażeniem zdrowia dziecka, bo np. babcia podaje wnusi bułeczki z pszennej mąki, mimo iż doskonale wie od jej mamy, że wnuczka jest uczulona na gluten. Takie zachowanie nie tylko stanowi bezpośrednie zagrożenie zdrowia dziecka (nawet gdy nie chodzi o tak ekstremalne przypadki jak ten z glutenem), ale przede wszystkim wprowadza chaos – a niczego mniej młody człowiek nie potrzebuje niż niestabilnych i nieczytelnych zasad.

  • Dziadkowie obniżają poczucie własnej wartości wnuków, np.  wyśmiewają się z nich czy narzucają swój światopogląd

    Na takie zachowania nie powinieneś(-aś) zezwalać. Zanim jednak pozwolisz, by opanował cię gniew, weź dziesięć głębokich oddechów, zadzwoń do rodziców czy teściów i umów się na rozmowę.

    Pamiętaj, że wiele osób popełnia błędy wychowawcze nieświadomie, powielając schematy, z którymi sami zetknęli się jako dzieci. Kiedy uświadomisz im, że nie ma Twojej zgody na pewne zachowania, być może będą skłonni je zmodyfikować.
Ostateczne rozwiązania, takie jak ograniczenie czy nawet zerwanie kontaktów wnuków z dziadkami, to naprawdę ostateczna ostateczność, kiedy popełnionych błędów nie można w żadnej mierze naprawić bez podjęcia zdecydowanych działań (np. dziadkowie nadużywają alkoholu lub stan ich zdrowia nie pozwala na zajmowanie się wnukami itd.). W innych przypadkach często wystarczy rozmowa.

Pamiętaj, że kontakt wnuków z dziadkami jest tak wartościowy, że wart jest podjętego wysiłku. Nawet znacznego.





Źródła:
  • A. Flammion, P. Missotten, M. Marquet, S. Adam, Impact of Contact With Grandparents on Children's and Adolescents' Views on the Elderly, National Library of Medicine, 2019.

Lilka Poncyliusz-Guranowska
Anglistka, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023 r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatekiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą siedemnastolatki i czternastolatka.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: