Co oglądać? Wakacyjny seans dla całej rodziny

Wakacje kojarzą się przede wszystkim ze słońcem, łąką, wodą i podróżami. Jednak celebrowanie słodkiej wolności na łonie natury nie zawsze jest możliwe. Kapryśna pogoda nie raz skłania nas do pozostania w domu. Jest to dobra okazja do zdjęcia z półki gry planszowej, zdmuchnięcia kurzu z pudełka puzzli lub obejrzenia dobrego rodzinnego filmu. Co oglądać, kiedy do wyboru jest tyle filmów?

Wielka przygoda się nie starzeje

„Stań przy mnie” (1989) reż. Rob Reiner
Czwórka nastolatków decyduje się na pieszą podróż w poszukiwaniu zaginionego rówieśnika. Długi spacer przez drogi i bezdroża Stanów Zjednoczonych skłania do szczerych rozmów i obowiązkowego pakowania się w kłopoty. Razem z bohaterami przeżywamy chwile radości, grozy i prawdziwych wzruszeń. Niezależnie od wyniku poszukiwań, chłopcy odkrywają się wzajemnie, dochodząc do wniosku, że choć każdy z nich jest inny, więcej ich łączy, niż dzieli. „Stań przy mnie” jest ekranizacją noweli mistrza horroru Stephena Kinga, a jednak elementów typowych dla horroru tutaj nie uświadczymy. Owszem, niesamowitości w filmie nie brak, jednak to, co bohaterów trapi i prześladuje, wiąże się z problemami rodzinnymi czy szkolnymi. Piękna, pouczająca, momentami zabawna i doskonale zagrana opowieść z cyklu „tych, jakich się dziś nie robi”.

„Goonies” (1985) reż. Richard Donner
Podobnie jak w przypadku „Stań przy mnie”, znów mamy do czynienia z grupą młodych przyjaciół, którzy stają w obliczu wielkiej przygody. „Goonies” to jednak film utrzymany w bardziej szalonej konwencji. Więcej tu sytuacji nieprawdopodobnych i hollywoodzkiego rozmachu. Oto bowiem nasi bohaterowie wchodzą w posiadanie mapy prowadzącej do pirackiego skarbu. Pech chce, że na kosztowności chrapkę mają również lokalni gangsterzy. Jazda bez trzymanki! Do inspiracji filmem „Goonies” przyznają się twórcy serialu „Stranger Things” – jednego z największych przebojów ostatnich lat. Prawdziwy rollercoaster humoru i emocji!

Grafika_artykul_2019_rodzinne%20filmy%20na%20wakacje1.jpg


„Mikołajek” (2009) reż. Laurent Tirard
Seria książek autorstwa duetu René Goscinny (tekst) i Jean-Jacques'a Sempé (rysunki) bawi dzieci i dorosłych od sześćdziesięciu lat. W 2009 roku przygody niesfornego ucznia francuskiej szkoły podstawowej doczekały się zaskakująco udanej ekranizacji. Wspaniale oddano klimat książeczek, udowadniając, że humor sprzed lat nie zestarzał się ani trochę. Całości dopełnia doskonały casting, świetne aktorstwo i żywe tempo opowieści. Śmiech do łez gwarantowany! W 2014 roku nakręcono kontynuację pt. „Wakacje Mikołajka”.

Przyjaźń, która nie zna granic

„Krzysiu, gdzie jesteś?” (2018) reż. Marc Forster
Kolejna adaptacja wielkiej literatury dla najmłodszych. Film Marka Forstera to jednak propozycja dla całej rodziny. W jego opowieści Krzysiu jest już dorosłym Krzysztofem, który założył rodzinę, a jego życie podporządkowane jest ciężkiej i nie do końca satysfakcjonującej pracy. Tymczasem Kubuś, Kłapouchy, Prosiaczek i reszta pluszowych przyjaciół z dzieciństwa pozostała w Stumilowym Lesie. I pewnie byłoby tak już zawsze, gdyby nie pewne zaskakujące zdarzenie… Choć z seansu ucieszą się wszyscy członkowie rodziny, „Krzysiu, gdzie jesteś” to film przede wszystkim dla... dorosłych. Tak jest, idealnym odbiorcą jest mama i tata (a nawet babcia i dziadek!), którzy powinni pamiętać, że nie wolno zabijać w sobie dziecięcej wrażliwości i wyobraźni. Autor literackiego pierwowzoru, A. A. Milne, nie miałby nic przeciwko takiej kontynuacji przygód swoich bohaterów.

„Mój przyjaciel Hachiko” (2009) reż. Lasse Hallström
Kolejny film o wspaniałej przyjaźni – tym razem między człowiekiem i psem. Pewnego dnia stateczny profesor muzyki, wracając z pracy, znajduje na dworcu uroczego szczeniaka rasy Akita. Bardzo szybko okazuje się, że uczucie, które zrodziło się między czworonogiem i jego opiekunem, to coś więcej niż zwykła relacja człowiek — pies. Przyjaciele stają się nierozłączni. Hachiko każdego dnia odprowadza profesora na dworzec, by popołudniami go stamtąd odbierać – niezależnie od pogody i innych okoliczności. Nawet w obliczu tragedii pies pozostaje wierny swojemu ludzkiemu przyjacielowi i opiekunowi… Ten cudowny film oparty został na autentycznej historii. Jedyną zmianą jest kraj, w którym dzieje się akcja. Oryginalnie była to Japonia. Radzimy przygotować spory zapas chusteczek.

Grafika_artykul_2019_rodzinne%20filmy%20na%20wakacje2.jpg

We wszechświecie fantazji

„Gwiezdne Wojny” (1977 – …) reż. George Lucas i inni
O, słodki eskapizmie, jak nam ciebie trzeba, kiedy przychodzi odetchnąć od pracy lub nauki! A cóż lepiej odrywa nas od codziennych zmartwień niż niesamowita podróż do innej galaktyki lub odwiedziny w jednej z miliona fantastycznych krain? Jeśli chodzi o międzyplanetarne eskapady, nie można pominąć „Gwiezdnych Wojen”. Saga stworzona przez George’a Lucasa to ponadczasowa opowieść o odwiecznym zmaganiu się dobra ze złem, wielkiej odwadze, pojednaniu i… ojcowskiej miłości, która jest w stanie obudzić się z uśpienia nawet pomimo ekstremalnie niesprzyjających okoliczności. Choć klasyczna trylogia z lat 1977 – 1983 to rzecz obowiązkowa, polecamy również dwa ostatnie filmy („Przebudzenie Mocy” z 2015 r. i „Ostatni Jedi” z 2017 r.) wraz z ich spin-offami (godny uwagi jest zwłaszcza „Łotr 1” z 2016 r.). Natomiast Prequele z lat 1999 – 2005 rekomendujemy wyłącznie tym, którzy koniecznie chcą wiedzieć, co działo się przed porwaniem księżniczki Lei przez posępnego Lorda Vadera.

Grafika_artykul_2019_rodzinne%20filmy%20na%20wakacje3.jpg


„Strażnicy Galaktyki” (2014 r.) reż. James Gunn
Do gwiezdnowojennych tradycji odwołuje się film Jamesa Gunna „Strażnicy Galaktyki” z 2014 roku. Ta adaptacja komiksów Marvela zapoznaje nas z grupą kosmicznych rzezimieszków — poszukiwaczy nagród, rozrabiaków i wyrzutków, którzy zrządzeniem losu stają się prawdziwymi bohaterami, a w końcu nawet rodziną. Piękna, pouczająca i wielobarwna historia, która udowadnia, że prawdziwa więź jest w stanie wytworzyć się niezależnie od pochodzenia, rasy, a nawet gatunku. Jest to jeden z filmów, które uczą tolerancji i współpracy pomimo przeciwności. Niezapomniany seans dla całej rodziny! Dodatkowym atutem jest ścieżka dźwiękowa, składająca się z klasyków popu i rocka lat 70. i 80. – wspaniała okazja, by otworzyć przed dzieckiem muzyczny świat.

„Niekończąca się opowieść” (1984 r.) reż. Wolfgang Petersen
Skoro byliśmy już w kosmosie, czas przenieść się do świata fantasy. Jego reprezentantem niech będzie „Niekończąca się opowieść” w reżyserii Wolfganga Petersena z 1984 roku. Jest to film, który ukształtował wrażliwość i wyobraźnię wielu dzisiejszych 30 i 40-latków. Mimo ponad trzech dekad, które minęły od premiery, ekranizacja powieści Michaela Endego nie straciła swojej mocy. To nadal pięknie zrealizowana i opowiedziana historia o niewyobrażalnej sile wyobraźni, której nigdy nie wolno nam w sobie zdusić. Ogromną zaletą filmu jest brak przemocy. Choć ostrzegamy — w tym przypadku również przyda się zestaw chusteczek.

O filmach dla całej rodziny można pisać długo. Jest to jedna z tych list, które modyfikuje się w nieskończoność, bo przecież nadal pojawiać się będą nowe tytuły, a propozycji jest tyle, ilu widzów. No właśnie, jesteśmy ciekawi, jakie są Wasze propozycje? Chętnie je poznamy!



Źródło:
  • https://www.imdb.com/
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.