Choć termin „fobia szkolna” jest obecnie rzadziej używany na rzecz określenie „zaburzenia lękowe o charakterze społecznym”, to niezależnie od terminologii nadal mamy uczniów unikających szkoły z różnych powodów. Zwykle towarzyszy im złożony stan emocjonalny nacechowany strachem, smutkiem, wstydem, poczuciem dyskomfortu. Uczniowie zwykle boją się, że pomimo wkładanego w naukę wysiłku nauczyciele, rodzice – ale i oni sami – nie będą zadowoleni z efektów edukacyjnych. Lęk przed oceną, popełnieniem błędu, wyśmianiem przez rówieśników jest tak silny, że uniemożliwia uczniowi wyjście do szkoły. Sytuacja powtarza się każdego ranka. Czym jest fobia szkolna i powinien wiedzieć o niej nauczyciel? Pierwszym krokiem jest zrozumienie, czym jest fobia szkolna i jakie są jej objawy. Nie chodzi o to, żeby usprawiedliwiać absencję ucznia, machnąć ręką, mówiąc, że cierpi na zaburzenia lękowe i dlatego unika szkoły. Chodzi o wiedzę na temat zaburzeń lękowych, niezbędną do zrozumienia zachowania ucznia, oraz o zastanowienie się, co może zrobić nauczyciel, aby dać wsparcie uczniowi i jego rodzicom.
Co oznacza zrozumienie fobii szkolnej?
Fobia szkolna to dość skomplikowany stan emocjonalny ucznia, zwykle podyktowany trudnymi dla niego wydarzeniami szkolnymi oraz związanymi z tym przeżyciami, np.:
- Izolacją społeczną, wykluczeniem z grupy rówieśniczej;
- Doświadczaniem krytyki, ośmieszania, wyszydzania ze strony rówieśników;
- Krytyką ze strony nauczyciela na forum grupy;
- Brakiem sukcesów edukacyjnych mimo wkładanego wysiłku; słabymi wynikami w nauce w połączeniu z negatywnym komentarzem nauczyciela na forum klasy;
- Lękiem przed popełnieniem błędu;
- Przekonaniem, że uczeń otrzyma ocenę negatywną, ponieważ jedynie takie otrzymuje z danego przedmiotu;
- Niepokojem o to, co pomyślą o nim inni – nauczyciele, rodzice, rówieśnicy – jeśli dostanie złą ocenę; lękiem przed ich rozczarowaniem, złością, niechęcią.
Zwykle sytuacje te doprowadzają do obniżenia wiary siebie oraz przekonania, że nic nie potrafię i do niczego się nie nadaję, a rodzice mają ze mną same problemy. Może również być tak, że uczeń na zewnątrz prezentuje zaburzenia zachowania w myśl starej zasady, że najlepszą obroną jest atak. Jednak w środku odczuwa niepokój i strach, które trudno mu ujawnić, ponieważ nie chce być uważany za słabeusza.

Lęk społeczny a objawy somatyczne
O swoich trudnościach dzieci informują świat dorosłych poprzez zachowanie. Objawy, które są typowe dla stanów lękowych, poza oczywistym bólem głowy czy brzucha, mogą wiązać się z:
- Trudnościami z oddychaniem – oddech jest płytki i sprawia wrażenie duszności;
Kiedy uczeń zostanie zmuszony do pójścia do szkoły, nauczyciel może zaobserwować:
- Trudności z koncentracją;
- Odmowę wykonywania zadań;
- Oddawanie pustej kartki na sprawdzianie;
- Powolność w wykonywaniu zadań;
- Milczenie w sytuacji ekspozycji społecznej, np. podczas odpytywania – uczeń może znać odpowiedź na zadane pytanie, jednak stres jest tak duży, że uniemożliwia mu odezwanie się;
- Częste wychodzenie do toalety;
- Spóźnianie się na lekcje, zwalnianie się z ostatnich lekcji z powodu wcześniej opisanych objawów somatycznych.
Uczeń może obawiać się zostać w szkole, kiedy np. w jego domu dzieje się coś trudnego. Nazywamy to lękiem separacyjnym, który jest rozwojowy u młodszych dzieci w wieku przedszkolnym. U starszych dzieci jest określany jako zaburzenie lękowe. Uczeń może np. bać się, że w domu, podczas jego nieobecności, może zdarzyć się coś trudnego ważnym dla niego osobom. Zwykle dzieje się to wówczas, kiedy dziecko było świadkiem lub usłyszało o sytuacji zagrożenia życia rodzica, np. wdziało, jak tata dostał udaru i przyjechało pogotowie.
Lęk separacyjny nie dotyczy jedynie odmowy chodzenia do szkoły, ale ogólnie każdej sytuacji, w której dziecko nie ma obok siebie ważnego dla niego dorosłego.
Co może zrobić nauczyciel?
Przede wszystkim współpracować z rodzicami ucznia, pamiętając, że rodzice są ekspertami od swojego dziecka, więc ich wiedza i obserwacje są dla nauczyciela bardzo ważne. Ponadto warto:
- Aranżować takie sytuacje edukacyjne, które pozwolą uczniowi na odniesienie sukcesu edukacyjnego. Na początku warto nieco obniżyć swoje oczekiwania co do efektów i skupić się na wysiłku ucznia, pamiętając, że zacznie on chętniej przychodzić do szkoły, jeśli będzie miał poczucie sukcesu;
- Wspierać ucznia w utrzymywaniu relacji z wieśniakami, co posłuży nie tylko temu uczniowi, który odczuwa niepokój, ale i całej klasie. Dbać o to, aby w klasie uczniowie się nie tylko lubili, ale też szanowali i wzajemnie wspierali;
- Inicjować wspólne aktywności uczniów. Tak naprawdę nie ma większego znaczenia, jaka to będzie aktywność, ważne, żeby uczniowie wykonywali ją wspólnie;
- Okazać uznanie dla tego, co uczeń przeżywa. Powstrzymać się od komentarzy w stylu: „Tylko małe dzieci się tak zachowują, a ty przecież jesteś dużym chłopcem”. Lepiej powiedzieć: „Widzę, że jest ci trudno, tak może być, zastanawiam się co mogłoby ci pomóc”;
- W razie konieczności pozwolić uczniowi na wyregulowanie emocji (np. w miejscu wyciszenia na terenie szkoły).
Warto też ustalić z uczniem tzw. plan dnia. Zdarza się, że kiedy uczeń wie, jak i co będzie miał do zrobienia, jaki będzie rozkład zajęć, często okazuje się to dla niego uspokajające, daje poczucie przewidywalności, a tym samym poczucie bezpieczeństwa.
Kiedy uczeń odmawia chodzenia do szkoły, pomocne bywa ustalenie z rodzicami określonych dni czy godzin, na które choć na chwilę wróci do szkoły. Ważna jest tu zasada małych kroków, np.:
Pierwszy krok – przez kilka najbliższych dni uczeń wychodzi do szkoły, pokonuje drogę do niej, , ale nie wchodzi do budynku szkolnego. Ważne, że w ogóle wychodzi z domu, to jest już mały krok, ale duży sukces.
Drugi krok – uczeń wchodzi do szkoły po to, żeby spotkać się i porozmawiać z psychologiem czy pedagogiem szkolnym.
Trzeci krok – po wejściu do szkoły uczeń najpierw rozmawia z psychologiem czy pedagogiem szkolnym, a następnie idzie na jedną czy dwie lekcje.
Czwarty krok i kolejne – stopniowe zwiększanie udziału w lekcjach.
Wprowadzając te kroki, musimy pamiętać, że w każdym momencie może dojść do regresji do wcześniejszych etapów. Stąd praca nad powrotem ucznia do szkoły jest procesem wymagającym cierpliwości ze strony nauczycieli i rodziców.
Sygnały ostrzegawcze fobii szkolnej
Nauczycielowi łatwiej jest zauważyć sygnały ostrzegawcze, przede wszystkim zmianę w jego zachowaniu, ponieważ widzi go co jakiś czas. Rodzice z kolei widzą swoje dziecko codziennie i stąd zmiany w zachowaniu mogą być dla nich niewidoczne, ponieważ cała rodzina powoli się do nich przyzwyczaja. Co powinno zwrócić uwagę i o czym warto mówić rodzicom?
- Pogorszenie wyników w nauce, przy czym –nie chodzi tu jedynie o oceny niedostateczne, ale również o sytuację, gdy dotychczas piątkowy uczeń otrzymuje oceny dostateczne;
- Tendencja do spędzania czasu w samotności, izolowanie się od rówieśników podczas przerw, niechęć do pracy w grupach;
- Częste zgłaszanie dolegliwości bólowych, zgłaszanie prośby o pójście do pielęgniarki szkolnej;
- Niewywiązywanie się z zadań szkolnych, które uczeń ma wykonać wspólnie z rówieśnikami, na przykład prac projektowych.
Jeśli szybko rozpoznamy sygnały ostrzegawcze, mamy większą szansę na wczesną interwencję i zapewnienie konkretnego wsparcia. Pamiętajmy, że wsparcia mogą też potrzebować rodzice, którzy zwykle są bezradni i sami przeżywają lęk o przyszłość dziecka. Czasem pomoc nauczyciela polega na tym, aby zmotywować rodzica do poszukiwania wsparcia u specjalisty.
Literatura - S. Vicari, M. Pontillo, „Jutro zostaję w domu”, Wydawnictwo GWP, Sopot 2025.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.