Uczeń, który przeżywa śmierć bliskiej osoby, najbardziej potrzebuje obecności wspierającego dorosłego. Bardzo ważne jest, aby zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa w szkole i w domu. Ponieważ dom może być chwilowo miejscem mało zabezpieczającym dziecko, tym bardziej na szkole spoczywa taki obowiązek. Każdy uczeń przeżywający żałobę potrzebuje, aby jego uczucia były akceptowane. Artykuł jest trzecią częścią z cyklu
#uczeń w żałobie. Dowiesz się z niego m.in., jak przebiega proces żałoby, jak wspierać ucznia w żałobie oraz jakie czynniki wpływają na sposób przeżywania żałoby przez dziecko.
Śmierć w rodzinie zwykle wprowadza chaos i brak poczucia bezpieczeństwa, szczególnie u dzieci. Dlatego szkoła ze swoją strukturą dnia i rutyną może je zapewnić. Nieodmiennie powtarzane schematy wprowadzają porządek i poczucie stałości. Osierocone dziecko przeżywa też różne emocje, które powinny wybrzmieć właśnie w bezpiecznym otoczeniu. Dlatego zachęcaj ucznia do rozmowy. Są jednak takie wypowiedzi nauczycieli, które nie dają uczniowi wsparcia.
Czego unikać?
- Pocieszania – „Nie martw się, to się kiedyś skończy”, „Czas leczy rany”, „Czas przestać płakać”, „Życie toczy się dalej”;
- Moralizowania – „Tak to bywa, życie takie jest, śmierć jest nieodłączną częścią życia”;
- Dawania rad – „Najlepiej będzie, jak skupisz się na czymś innym, np. pracy w samorządzie szkolnym”;
- Łączenia się w bólu – „Wiem, co czujesz. Mi też zmarła mama, jak byłam w twoim wieku. Dla mnie to też nie było łatwe”;
- Zmiany tematu, której celem jest to, żeby uczeń przestał myśleć o zmarłej osobie i żeby przestał czuć to, co czuje;
- Krytykowania, wpędzanie w poczucie winy – „Jak tak dalej pójdzie, to będziesz miał jeszcze większe kłopoty przez coraz większe zaległości w szkole”;
- Sugerowania uczniowi, że cierpi za długo – „Czas żebyś pomyślał o przyszłości, nie ma co tak ciągle wspominać”;
- Zachowywania się tak, jakby to, co przeżywa uczeń nie było wielką tragedią – „Nie zachowuj się tak, takie jest po prostu życie”;
- Wygłaszania banałów – „Takie jest życie”, „Tak musiało być”;
- Naciskania, aby uczeń był silny – „Bądź dzielny, dasz radę.
Jak jeszcze nauczyciel może wspierać ucznia?
W żałobie uczeń nie potrzebuje pocieszania czy dobrych rad. Potrzebuje wysłuchania oraz kojącej obecności dorosłego. Żałoba to proces, dlatego składa się z różnych etapów i różnych poziomów wspierania.
- Poziom pierwszy – na tym poziomie ważne, aby nauczyciele wyrażali swoją troskę w relacji z uczniem. Proces wsparcia powinien być oparty na zaufaniu do dziecka i do jego przeżyć. Bardzo ważna jest akceptacja uczuć i stworzenie warunków do bezpiecznej, wspierającej rozmowy. Pamiętajmy jednak, że nie każdy uczeń będzie chciał z nami rozmawiać.
- Poziom drugi – obejmuje psychoedukację, czyli opowiedzenie dziecku o tym, jak przebiega proces żałoby oraz jakie zwykle są reakcje ludzi. Celem jest zapewnienie, że jego przeżycia i myśli są OK.
- Poziom trzeci – polega na wsparciu psychoterapeutycznym, które (jeśli jest taka potrzeba) zwykle jest prowadzone poza szkołą przez psychologów lub psychoterapeutów, np. w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
Jak przebiega proces żałoby?
Żałoba to proces składający się z kilku etapów.
- Etap pierwszy: dezorientacja i złość. Uczeń może przeżywać złość i nie do końca wierzyć, że bliska osoba zmarła. Jest to moment, kiedy rodzina ucznia jest zajęta sprawami organizacyjnymi związanymi z przygotowaniem pogrzebu, stąd tak potrzebne wsparcie dla dziecka często jest z ich strony niemożliwe. Tym bardziej uczeń potrzebuje innego dorosłego, do którego będzie miał dostęp i z którym będzie mógł porozmawiać.
- Etap drugi: zamrożenie uczuć. Są to pierwsze tygodnie i miesiące procesu żałoby. Zdarza się, że na tym etapie uczeń zachowuje się tak, jakby nic się nie stało, czyli „zamraża” swój stan emocjonalny. Kiedy etap zamrożenia wydłuża się, może to mieć niebezpieczne konsekwencje dla rozwoju emocjonalnego dziecka. Wielu dorosłych błędnie interpretuje ten etap jako pogodzenie się z tym, co się stało. Ponieważ na zewnątrz uczeń zachowuje się spokojnie i jest zaangażowany w różne aktywności, możemy mieć błędne przekonanie, że jest w dobrej kondycji emocjonalnej.
- Etap trzeci: uczucie osamotnienia. Uczeń może mieć przekonanie, że nikt nie jest w stanie zrozumieć tego, co czuje, ani tego, w jakiej znalazł się sytuacji. To z kolei skutkuje właśnie poczuciem osamotnienia. Dlatego tym bardziej potrzebuje, aby nauczyciel po prostu się nim zainteresował, żeby próbował z nim rozmawiać zarówno na te ważne tematy związane z żałobą, jak i na te błahe, związane z codziennością.
- Czwarty etap: odmrożenie uczuć. Dziecko dzieli się z innymi tym, co przeżywa. Na tym etapie może intensywniej przeżywać emocje, ale też dawać im wyraz swoim zachowaniem. Płacz, smutek, żal mogą się po prostu nasilić. Dla wielu dorosłych stan dziecka bywa niepokojący, zwłaszcza kiedy błędnie zinterpretowali etap zamrożenia uczuć jako pogodzenie się z sytuacją. Dorośli zaczynają się martwić, że dziecko wraca do przeżywania żałoby i że nigdy nie przestanie. Tymczasem jest to naturalny etap przeżywania procesu żałoby. I to, co mogą zrobić dorośli, to podążanie za dzieckiem.
- Piąty etap: czas na nowe rytuały. Odczuwany smutek, żal, gniew powoli ustępują, co nie oznacza, że w ich miejscu pojawią się radość, zadowolenie i szczęście. Rodzina ucznia zaczyna powoli realizować różne codzienne zadania. Smutek nie jest już tym dominującym i jedynym uczuciem. Dotychczasowe obowiązki, które były wykonywane przez osobą zmarłą, teraz podejmują inni członkowie rodziny. Pojawią się więc nowe zwyczaje i rytuały.
Warto pamiętać, że kolejność etapów procesu żałoby, jak i ich intensywność, może być różna. Zdarza się również tak, że niektóre etapy procesu żałoby są pominięte.
Niepełne pożegnanie
Kiedy dziecko jest izolowane od doświadczeń związanych z procesem żałoby, może u niego wystąpić zjawisko „niepełnego pożegnania”. Czasem rodzina myśli, że jeśli nie będzie dopuszczać dziecka do informacji o śmierci czy rytuału pogrzebowego, to ono lepiej poradzi sobie z sytuacją. Niektórzy nawet mówią, że nie będzie tak cierpieć. Jest to jeden z powszechnych mitów. Dziecko i tak wyczuwa stany emocjonalne najbliższych członków rodziny, dlatego nie wolno pozwolić na to, aby musiało czegokolwiek się domyślać. Niespodzianki czy tajemnice w temacie śmierci są zupełnie niepotrzebne. Dzieci czują się bezpiecznie właśnie wtedy, kiedy wiedzą, co się dzieje, i mają możliwość przeżywania żałoby razem z innymi członkami rodziny.
Depresja w żałobie
Zdarza się, że rodzice dziecka lub inni jego opiekunowie przez cały proces żałoby są pogrążeni w depresji. Dziecko ma wówczas utrudniony dostęp do wsparcia ze strony najbliższych i dlatego tym bardziej potrzebuje wspierającego nauczyciela. Nie pozwól, aby Twój uczeń przeżywał tzw. podwójną stratę:
- Pierwszą w wyniku śmierci bliskiej osoby;
- Drugą w wyniku izolacji i braku dostępu do głównego opiekuna, który jest w depresji.
Poczucie bezpieczeństwa u ucznia jest wówczas zachwiane podwójnie i często to właśnie jedynie nauczyciel jest w stanie się nim zaopiekować.
Dobrze przepracowana żałoba powinna zakończyć się akceptacją odejścia bliskiej osoby. Wspierająca obecność nauczyciela daje uczniowi szansę na szybsze i bezpieczniejsze wyjście z kryzysu. Po śmierci bliskiej osoby uczeń najczęściej jest w szkole nieobecny przez kilka dni, a jego powrót jest zwykle wyzwaniem dla niego samego, dla jego rodziny, ale i dla nauczycieli. Dlatego warto przygotować się na ten powrót i wspólnie ze specjalistami szkolnymi ustalić plan działań wspierających (plan pomocy). Niezbędnymi elementami tego planu są: aktywne słuchanie ucznia, uważna obecność, empatyczne podejście i zrozumienie jego sytuacji.
Literatura: - A. Paczkowska, „Dziecko i nastolatek w żałobie”, wyd. Fundacja Hospicyjna, Gdańsk, 2020.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.