Wzmacnianie odporności psychicznej dziecka – o czym pamiętać?

Każdy z rodziców chce, aby jego dziecko było odporne psychicznie, traktowało problemy jak wyzwania i szanse do rozwoju, wierzyło we własne możliwości, było zaangażowane i wytrwałe, miało poczucie sprawczości. Sami chcemy radzić sobie w kryzysach, szybko wracać do stanu równowagi i jednocześnie nie ponosić przy tym konsekwencji zdrowotnych. Pragniemy, jak najlepiej radzić sobie z bólem, rozczarowaniem, stresem czy presją i nie zamartwiać się niepowodzeniami, umieć podejmować kolejne wyzwania w życiu. Jak zatem dbać o to, by nasze dzieci budowały i wzmacniały w sobie odporność psychiczną?

Jak zadbać o dziecko

Prawie wszyscy wiemy, że dla zdrowia człowiek potrzebuje dobrego odżywiania, aktywności fizycznej, odpowiedniej dawki snu. To tak oczywiste, że często o tym zapominamy. Jest to baza, na której możemy budować resztę… Trudno iść dalej, gdy nie mamy energii i siły. Wiemy, że bez snu i zdrowego posiłku niełatwo zadbać o równowagę w życiu, pozytywne odczucia, skupienie uwagi. Bez aktywności fizycznej nasz sen też często nie jest odpowiedniej jakości, a poziom odczuwania radości bywa zdecydowanie mniejszy.

Nie zachęcisz dziecka do jedzenia warzyw, jeśli sam(-a) wybierasz szybkie frytki po pracy. Nie nauczysz dziecka, jak dbać o sen, gdy ono widzi, jak leżysz w łóżku i nie możesz oderwać się od serialu z telefonem na stoliku obok. Nie wypchniesz dziecka na spacer czy rower, jeśli sam(-a) po pracy wybierasz pilota i kanapę. Dzieci nie robią tego, co im mówisz. Bardziej wzorują się na tym, co robisz.

Dbanie o własną odporność psychiczną

Zatem pierwszym krokiem do budowania odporności psychicznej dziecka jest zadbanie o wzmocnienie odporności psychicznej u samego/samej siebie.

Budowanie odporności psychicznej to proces analogiczny do tworzenia odporności ogólnej. Nie wystarczy, że zadbamy o zdrowie przez miesiąc czy raz zaszczepimy się przeciwko grypie – nie zahartujemy się dzięki temu na kolejne lata. Tylko długotrwałe, konsekwentne działanie może nas przybliżyć do celu – to idealna sposobność do zaangażowania w ten proces dziecka. Pokazując mu, jak my uczymy się dbania o swoje zdrowie, stajemy się jego przewodnikiem i towarzyszem. Pamiętajmy, że dorosły odpowiada za bezpieczeństwo i opiekę dziecka, jest rodzicem, a nie przyjacielem czy kolegą. Elementy budowania odporności psychicznej Towarzyszenie dziecku to kroczenie drogą budowania odporności psychicznej, na której spotykamy następujące elementy:

  1. Przyglądanie się naszym wszystkim emocjom i wyrażanie ich w bezpieczny dla siebie i dla otoczenia sposób. Macie prawo do wszystkich emocji zarówno przyjemnych, jak i tych trudniejszych – do radości, zaskoczenia, złości, smutku, strachu i innych.

  2. Radzenie sobie ze stresem, którego nie unikniemy i nie wyeliminujemy. Musimy pamiętać, że sam stres nie jest problemem – wyzwaniem jest to, w jaki sposób sobie z nim radzimy. Czy umiemy go dostrzec? Czy umiemy rozpoznać sytuacje, które zazwyczaj wywołują u nas stres?  Czy mamy sposoby na to, aby go „domknąć” i wyrzucić w bezpieczny sposób, także na poziomie ciała, np. w aktywności fizycznej, tańcu, bliskości z inną osobą? Czy nie dopuszczamy, by był tak ogromny, że staje się toksyczny i paraliżuje nasze działania?

  3. Pozytywne nastawienie do ludzi i świata. Panujący hejt i budowanie podziałów nie sprzyjają budowaniu zaufania w dobroć człowieka. Pamiętajmy jednak, że budowanie w dziecku poczucia, że ludzie są tylko źli, nie sprzyja jego odporności psychicznej i może powodować lęki. Jeśli mamy problemy z pozytywnym nastawieniem do ludzi, proponuję lekturę „Porozumienie bez przemocy. O języku życia” Marshalla B. Rosenberga.

  4. Koncentracja na tym, na co mamy wpływ i co jest zależne od nas. Skupianie się na czymś, czego i tak nie zmienimy, jest jak wlewanie wody do dziurawego wiadra. Nie zmienię drugiego człowieka, ale mogę zadbać o moje granice w kontakcie z nim. Nie mam wpływu na to, co dziś stało się w szkole dziecka (np. nie obroniłam go przed przykrością ze strony rówieśników), ale mogę przyjąć jego emocje, być przy nim. Mogę też zadbać, by w przyszłości umiało mówić stop i wiedziało, gdzie szukać wsparcia. Mogę też poinformować innych dorosłych o zdarzeniu i wymagać, aby zapewnili bezpieczeństwo w placówce.

  5. Stawianie sobie celów i cieszenie się z drogi do nich, z każdego kroku, a nie tylko finałowego efektu. Nie mam tu na myśli dalekosiężnych celów na kolejne 10 lat, ale nawet mniejsze, których realizacja da nam poczucie sprawczości, np. plan na upieczenie ciasta, zrobienie imprezy urodzinowej, nauka 100 nowych słówek, przebiegnięcie konkretnego dystansu szybciej niż 3 miesiące temu, kupno samochodu, przeczytanie ciekawej książki czy poprawa umiejętności wyrażania złości.

  6. Wsparcie dla innych, by budować z nimi pozytywne relacje. Pokażmy dziecku, że proszenie o pomoc jest czymś naturalnym i potrzebnym. Dzielmy się tym, jak sami dbamy o nasze relacje, przyjaźnie i co w nich jest ważne.
Realizacja powyższych punktów może być z pozoru prosta. Jednak zastanówmy się, czy na co dzień się do nich stosujemy? Ważne, żeby pokazać dziecku, że nikt nie jest idealny i my dorośli również popełniamy błędy. Jednak, aby to zrobić, w pierwszej kolejności musimy z otwartością i wyrozumiałością podejść do akceptacji siebie.

Codzienne zadania w budowaniu odporności

A jak w praktyce może wyglądać nasza codzienność? Bardzo obrazowo pokazali to D. Sigel i D. Rock, którzy stworzyli „zdrowy półmisek” i zachęcają, aby serwować go dzieciom. Ma to służyć wspieraniu ich zdrowia psychicznego i zapewnianiu dobrostanu psychofizycznego.

Co zatem należy podać dziecku każdego dnia na tym talerzu zdrowia?

  1. Czas skupienia uwagi. To takie chwile, w których koncentrujemy się na jakimś zadaniu, poszukujemy rozwiązań i realizujemy cel. I znowu nie chodzi o projekt trwający miesiącami. Co powiesz na kolejny poziom w grze? Szachy? Budowanie z klocków?

    a_wzacnianie_odpornosci_psychicznej_wspieramy_relacje_graf_LS.jpg

  2. Czas zabawy. Zabawy rozumianej jako niczym nieskrępowana aktywność, pobudzająca naszą kreatywność. Realizowanie czegoś zgodnie ze swoją wolą. To nie tylko wspiera regulację emocji, ale i stwarza możliwości, w których mamy wpływ osiągając poczucie sprawczości.

    Co powiesz na to, by zapytać, w co dziecko chce się bawić? Albo pozostawić je z kolegami i niech sami sobie organizują zabawę? Przymkniesz oko na walające się koce, kartony i plastelinę?

  3. Czas kontaktu z innymi nazywany więziotwórczym. To tworzenie i wzmacnianie więzi z innymi. Momenty całkowicie w duchu dobrowolności. To wspólna gra, przytulanie, poczucie bliskości i przynależności.

  4. Czas aktywności fizycznej. Przecież wiemy, że nasze dobre samopoczucie jest mocno związane z dawką ruchu.

  5. Czas dla wnętrza, czas obecności. To takie czytanie siebie: koncentracja na swoich emocjach, potrzebach, wartościach. To u młodszych dzieci np. nazywanie i towarzyszenie im w emocjach, pytanie o ich potrzeby i oddawanie decyzyjności. W nastoletnim okresie dochodzą nowe pytania: Co jest ważne? Co ma sens? Skąd moje emocje w tym momencie?

  6. Czas odpoczynku. To swobodne „nic nie robię”. Beztroskie leżenie i patrzenie w chmury czy w sufit.

  7. Czas snu. To okres regeneracji, ale także utrwalenia tego, czego nauczyliśmy się w ciągu dnia.
W tym wszystkim kluczowe jest to, aby zadbać o równowagę, proporcje na półmisku zdrowia psychicznego dziecka. W zależności od etapu rozwojowego niektóre kęsy mogą być większe, a inne mniejsze.

Na przykład nastolatek będzie pewnie potrzebował więcej kontaktu z innymi i skupienia się na budowaniu relacji w grupie. Młodsze dziecko natomiast może potrzebować więcej zabawy.

I na koniec nie zapominajmy, że gdy nam rodzicom jest trudno z własną odpornością psychiczną, to dziecku też może nie być łatwo. Dlatego szukajmy wsparcia dla siebie, konsultując się ze specjalistami. Robimy to nie tylko dla siebie, ale też dla naszych dzieci.





Źródła:
  • „Odporność psychiczna. Strategie i narzędzia rozwoju” Doug Strycharczyk, Peter Clough GWP 2019
  • „Wypalenie. Jak wyrwać się z błędnego koła stresu” Amelia Nagoski, Emily Nagoski Wydawnictwo Czarna Owca 2020
  • „Porozumienie bez przemocy. O języku życia” Marshall B. Rosenberg, Wydawnictwo Czarna Owca 2016
  • “The YES brain. Mózg na TAK!” Siegel, T.P. Bryson, HarperCollins Polska 2018

Monika Orkan-Łęcka
Pedagożka, coach, trenerka. Konsultantka 116 111 – telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Prowadzi Patchwork Laboratorium wspierając rodziców i młodzież.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły:
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych i funkcjonalnych. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.