FOMO – lęk przed tym, co może nas ominąć

Relacje rówieśnicze w znacznym stopniu przeniosły się do sieci, a potrzebą wielu młodych ludzi jest „bycie w kontakcie”. Telefony i smartfony mogą ułatwiać przynależność do grup i dostęp do wiedzy o tym, co w danej chwili robią znajomi, jednak niosą ze sobą różne zagrożenia. Jeśli my sami i nasze dziecko nie wyobrażamy już sobie życia bez dostępu do Internetu, z dużym prawdopodobieństwem możemy doświadczać syndromu FOMO.

Kogo dotyka FOMO

FOMO, czyli „Fear of Missing Out”, jest określeniem, którego jako pierwszy użył naukowiec Dan Herman. Z kolei Andrew Przybylski określił FOMO jako obawę przed utratą ważnej informacji. FOMO tak naprawdę może dotknąć każdego użytkownika telefonu lub komputera z dostępem do Internetu, zwłaszcza jeśli nie kontroluje czasu spędzanego z urządzeniem.

Jakie są objawy FOMO

Syndrom FOMO przejawia się przede wszystkim obawą przed niezarejestrowaniem ważnej informacji i strachem, że coś istotnego może nas ominąć. Lęk obniża się po sprawdzeniu powiadomień lub wiadomości w smartfonie. Nierzadko towarzyszą temu objawy fizjologiczne, jak  brak łaknienia,  bezsenność, a nawet nudności, zawroty głowy, bóle brzucha czy nadmierna potliwość. Dochodzi również do zaniedbywania obowiązków. Ponadto nadmierne korzystanie z urządzeń może wywoływać zaburzenia koncentracji uwagi, depresję i stany lękowe, a także wzmagać symptomy zaburzeń psychicznych. Szczególnie niepokojący jest fakt, że uzależnienie szczególnie szybko rozwija się u młodych ludzi. W dalszej konsekwencji FOMO ogranicza zainteresowania oraz zaburza relacje społeczne. Samoocena nastolatków staje się zależna od liczby polubień (lajków), a obraz życia znajomych ulega  idealizacji.

Co powinno zaniepokoić

To, że nastolatek spędza przed ekranem dużo czasu, nie jest jednoznaczne z nadużywaniem smartfona i rozwojem syndromu FOMO. Warto jednak w takich sytuacjach zachować czujność i przyjrzeć się dziecku, czy nie ma z tym trudności. Raczej nie zmienimy faktu, że smartfony, Internet i media społecznościowe są niemal nieodłącznym elementem każdego dnia, jednak trzeba dołożyć starań, by dziecko korzystało z nich w sposób świadomy i zrównoważony.

Każdego rodzica powinna niepokoić  nie tylko ilość czasu spędzanego przed ekranem. Dobrze jest również wychwycić moment, gdy dziecko:

  • Ma dużą potrzebę, wręcz wewnętrzny przymus, by nieustannie nosić przy sobie telefon; gdy czuje opór nawet przed krótkotrwałym wyłączeniem urządzenia; gdy telefon zwykle znajduje się w pobliżu dłoni, w kieszeni, a dziecko często ma go w ręce i dotyka (fakt posiada telefonu „pod ręką” działa uspokajająco, a silne napięcie pojawia się wraz z zawieruszeniem telefonu i koniecznością jego szukania).
  • Bycie w gotowości i reagowanie na każdy sygnał i powiadomienie dobiegające ze smartfonu, również w sytuacjach temu niesprzyjających, np. w miejscach zakazujących korzystania lub apelujących o niekorzystanie z telefonu komórkowego (w teatrze, w kinie, w czasie lekcji, podczas przechodzenia przez ulicę), co niejednokrotnie wiąże się z koniecznością wielokrotnego przerywania aktualnie wykonywanych czynności.
  • Pojawienie się negatywnych odczuć, gdy telefon milczy, m.in. poczucie nudy i pustki, niemożność znalezienia sobie innego zajęcia i miejsca, wahania nastroju, silnie uzależnione od odzewu w sieci (pozytywnego, bądź negatywnego).
  • Pojawiające się reakcje organizmu wynikające z intensywnego używania smartfonu, m.in. nasilające się problemy z zaśnięciem, jak również trudności ze skupieniem uwagi i z koncentracją.
  • Nieustanne porównywanie się ze znajomymi, z tym, co upubliczniają, wzrastające poczucie niskiej atrakcyjności towarzyskiej i przekonanie, że inni prowadzą lepsze i ciekawsze życie.
Często jednak trudno jest zauważyć u nastolatka rozwijający się syndrom FOMO. Przebywanie w sieci jest dzisiaj czymś naturalnym, społecznie akceptowanym, a wręcz oczekiwanym.

O FOMO mogą również świadczyć:

  • obawy, że znajomi oraz inni ludzie mają więcej ciekawych i satysfakcjonujących doświadczeń w życiu codziennym;
  • ciągłe sprawdzanie, co robią znajomi, co u nich słychać;
  • odczuwanie niepokoju, kiedy znajomi spędzają czas i bawią się beze mnie, obawa przed przeoczeniem spotkania, niewiedza, jakie znajomi mają plany;
  • potrzeba, a nawet wewnętrzny przymus pokazywania w Internecie relacji ze swojego życia, w szczególności tych pozytywnych zdarzeń.
Nastolatki są bardzo narażone na FOMO, ponieważ możliwości stwarzane przez Internet i media społecznościowe, pozwalają poczuć się ważną częścią grupy. Smartfony są łatwo dostępnym narzędziem do nieustannych kontaktów i trzeba dużej uważności, aby uchronić dziecko przed ich nadużywaniem.

a_fomo_lek_przed_tym_co_LR_graf_1.jpg

Jak radzić sobie z FOMO

Nastolatki, ale też coraz częściej dzieci, czują się nierozerwalnie związani ze swoimi telefonami. Krzyk i zakazy absolutnie nic nie dadzą, a do problemu trzeba podejść rozsądnie. Z pewnością warto:

  • Zaobserwować sytuację – przypatrzeć się, ile czasu dziecko spędza w sieci, kiedy i w jakich okolicznościach korzysta z urządzeń, a także dopytać czy ograniczenie tego korzystania sprawiłoby dziecku trudność.
  • Poprosić dziecko o przyjrzenie się własnym wyborom – powiedzieć o swoich spostrzeżeniach, zasugerować dziecku, aby przypatrzyło się swojej aktywności w sieci.
  • Urealnić oczekiwania – nie wymuszać na dziecku zaprzestania korzystania z sieci, ale zainteresować się jego wyborami, pokazując różnice między światem kreowanym w mediach a rzeczywistością.
  • Zadbać o bezpieczeństwo – aby ustrzec przed podejmowaniem ryzykownych decyzji w budowaniu wirtualnego wizerunku.
  • Mieć kontrolę nad ilością czasu spędzanego przez dziecko w sieci, proponować mu rozwiązania pozwalające na bardziej świadome korzystanie z Internetu.
  • Sięgnąć po wsparcie specjalisty, jeśli czujemy, że jest potrzebne.
Ważne miejsce w pracy z dzieckiem zajmuje również wyrabianie zdrowych nawyków, m.in. wyłączanie powiadomień na czas zajmowania się istotnymi sprawami, odkładanie telefonu przed wejściem do łóżka czy chowanie telefonu podczas spotkań. Pamiętajmy też, że najlepszym przykładem dla dziecka jest nasz własny sposób korzystania z telefonu.





Anna Chmielewska
Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: