Jak przygotować dziecko na wakacyjne kryzysy

„Wakacje, wakacje, znów będą wakacje i wymarzony letni czas”. Przy okazji przypomnienia sobie tej piosenki z dawnych lat aż korci zapytać: dla kogo wymarzony? Bo że dla dzieci – to pewne.

Od połowy maja na szkolnych korytarzach słychać podekscytowane: „Ja jadę tu, ja tam, ja zostanę w domu, ale będę grał całe dnie...”. Większość dzieci cieszy się na wakacje bezwarunkowo, tak jak my, dorośli, cieszymy się na urlop. Bo na wakacje już niekoniecznie.

Te dwa letnie miesiące dla wielu dorosłych podszyte są ukrytym z tyłu głowy lękiem. A jeśli... A jeśli mojemu Jasiowi czy Stasi przydarzy się to czy tamto? A jeśli nie będzie umiało sobie poradzić? A jeśli na obozie życie powie „sprawdzam”?

Jedno wyjaśnijmy sobie od razu. Nie da się dziecka przygotować na wszystkie sytuacje, które podczas wakacji mogą je spotkać. Nie da się – choć może czasem jako rodzice tego żałujemy – zaprogramować go zgodnie z algorytmem: „Jeśli stanie się to i to, to Ty zrób tamto i tamto”. Wszystkiego nie przewidzimy. Na szczęście jednak  nie jest tak, że na nic nie mamy wpływu, niczemu nie możemy zapobiec i na nic swojej pociechy (a przede wszystkim siebie!) przygotować.. Wiele typowych wakacyjnych sytuacji kryzysowych można przewidzieć i  przygotować na nie dzieci. Jak to zrobić? Z głową!

Scenariusze zamiast wykładów o bezpieczeństwie

Ćwicz z dzieckiem scenariusze. Wielu dorosłych ma tendencję do wygłaszania niekończących się kazań z wyliczaniem wszystkich możliwych sytuacji, które dziecku mogą się przydarzyć.

Niespecjalnie się z tego śmieję, bo bardzo długo miałam podobnie. Prawda jest jednak taka, że takie „wykłady motywacyjne” służą głównie ukojeniu naszego rodzicielskiego lęku i zbudowaniu przeświadczenia, że „zrobiliśmy co w naszej mocy, żeby zapobiec nieszczęściu”. Praktycznej korzyści z nich niewiele.

Zwalczmy więc pokusę wygłoszenia tyrady na temat nierozmawiania z nieznajomymi albo noszenia powerbanku. Przecież nikt z dorosłych nie spodziewa się chyba poważnie, że dziecko będzie siedziało, chłonęło każde słowo dorosłego jak gąbka i może jeszcze robiło notatki, po które sięgnie we właściwym momencie.

Zamiast wygłaszać teoretyczne wykłady, przećwiczmy z dzieckiem kilka sytuacji, które mogą się zdarzyć, i to jak najbardziej praktycznie, np.: „Wyobraź sobie, że jesteś w galerii handlowej i nie widzisz mnie w zasięgu wzroku. Podejrzewasz, że się zgubiłeś. Co robisz najpierw? A co potem? A co dalej?”. Dzieci znacznie lepiej uczą się coś ćwicząc, niż po prostu słuchając.

Ucz dziecko prosić o pomoc

To jedna z najbardziej niedocenianych współcześnie umiejętności, a tak naprawdę często warunkuje sukces akcji "wydobycie się z tarapatów". Wielu z nas uczy dzieci poradzenia sobie samodzielnie w każdej sytuacji. Tymczasem to jest zwyczajnie niemożliwe, żeby być takim Supermanem nawet dla wielu dorosłych, a co dopiero dla młodego człowieka.

Dlatego zamiast nakładać na dziecko presję, że powinno umieć zrobić to i tamto, lepiej nauczyć go, że naturalne jest proszenie o pomoc i oczekiwanie tej pomocy, a umiejętnością – wybranie osoby, którą o tę pomoc poprosić warto, bo będzie w stanie jej udzielić.

W szkole, czasem nawet już w przedszkolu, dzieci uczą się, że powinny poprosić o pomoc, ale nie wiedzą konkretnie, do kogo podejść, jak zacząć rozmowę, co powiedzieć. To właśnie warto ćwiczyć. Konkretne zdanie, np. „Nie wiem, gdzie jest moja grupa. Czy może mi pani pomóc ją znaleźć?” albo „Potrzebuję zadzwonić. Czy może mi pan pomóc?”.

a_wakacyjne_kryzysy_LR_graf_1.jpg

Trenuj samodzielność na małych rzeczach

Wysłanie pięciolatka na dwutygodniowy obóz niekoniecznie jest dobrym pomysłem na naukę samodzielności, ale już kupienie lodów na własną rękę, zapytanie o drogę, znalezienie peronu podczas podróży z rodzicami itp. – jak najbardziej się sprawdzi. 

Pamiętaj, że celem takiego treningu nie jest wyrobienie w dziecku przekonania, że „musi sobie radzić”. To nauka sprawczości, bo każda udana misja to cegiełka do przekonania „poradzę sobie”, które buduje spokój niezbędny w realizacji kolejnego punktu...

Zamiast panikować – naucz się zatrzymywać

Nieznane sytuacje potrafią wzbudzić panikę nie tylko u młodych ludzi, ale też dorosłych. A panika powoduje, że działamy chaotycznie i łatwiej popełniamy błędy.

Dlatego uczmy dzieci, żeby w sytuacjach, które odbierają jako zagrożenie, zatrzymały się, pomyślały – i dopiero potem działały.

Wspieraj odwagę i ucz mówienia „nie”

Oczywiście, że nam, rodzicom, jest znacznie łatwiej, kiedy dziecko mówi cały czas „tak”. Takie dziecko uważane jest za grzeczne, posłuszne i bywa postrzegane jako idealne. Ale w dorosłym czy nastoletnim życiu taka uległość nie jest niczym dobrym. Pamiętajmy, że nie pozwalając dziecku mówić „nie”, uczymy je, że własne zdanie jest czymś złym (a przecież nie jest!) i że jego opinia jest mniej ważna niż kolegi czy koleżanki. A od takiego przekonania tylko krok do uległości w sytuacjach, które wcale nie są dla naszego dziecka dobre ani bezpieczne.

Dlatego zadbajmy o to, żeby przećwiczyć, bez względu na to, ile nasze dziecko ma lat, odmawianie w sytuacji rówieśniczej (dobrze jest wraz z dzieckiem przygotować automatyczną odpowiedź, która przyda się, gdy w głowie pojawi się pustka spowodowana nagłym „atakiem”), wycofanie się z sytuacji, która budzi niepokój, czy zwrócenie się do zaufanego dorosłego. Warto przy tym dziecku powiedzieć, kto takim dorosłym może być, i że… absolutnie nie jest nim narzędzia AI. Niestety, z rozmów z nastolatkami wiem, że nie każdy z nich ma tego świadomość!

Jak najwcześniej naucz swoje dziecko podstawowych danych adresowych

Małe dziecko powinno umieć powiedzieć, jak:

  • się nazywa,
  • gdzie mieszka
  • jak się skontaktować z opiekunem również w sytuacjach nietypowych, np. rozładowanej komórki.
Uwaga: nie zapomnij też porozmawiać z dzieckiem o tym, że nie wszystko i nie każdemu na swój temat należy mówić. Nie chodzi o straszenie, tylko uświadomienie, że na świecie są różni ludzie i że na pewno różnych ludzi na swojej drodze spotka.

Nie wpadaj w pułapkę rozmawiania tylko o niebezpieczeństwach

W wielu domach przedwakacyjne rozmowy przypominają profilaktyczne pogadanki policji: „Tego nie rób, tamtego nie rób, na to uważaj”. To oczywiście zrozumiałe, ale pamiętajmy, że trudna sytuacja to nie tylko działanie, ale również – a czasami przede wszystkim – emocje. Zgubienie się czy konflikt z kolegami oznacza nie tylko konieczność odnalezienia opiekuna czy podjęcie działania mającego na celu załagodzenie sytuacji. To też złość, wstyd, bezradność. Uczmy dzieci, że normalne jest, że czują i że mają prawo czuć. Powiedzmy: „Ja na twoim miejscu też bym się pewnie przestraszył”. Ważne nie jest to, żeby się nie bać, ale żeby mimo strachu wiedzieć, gdzie szukać pomocy.  Usankcjonowanie wszystkich emocji bardzo pomaga w sytuacji, gdy trzeba sobie z nimi poradzić.

Na koniec warto uświadomić sobie coś, co nam, rodzicom, czasami umyka. Celem nie jest wychowanie dziecka, któremu nigdy nie przydarzy się nic trudnego. To utopia. Nie chodzi też o wychowanie dziecka, które zawsze będzie wiedziało, co zrobić. Takie dzieci po prostu nie istnieją.

Naszym zadaniem jest raczej wychowanie młodego człowieka, który nie zastygnie bezradnie, kiedy życie postawi go przed trudnością. Który będzie wiedział, że może się przestraszyć, może popełnić błąd, może nie mieć gotowej odpowiedzi, i mimo to nadal szukać rozwiązania. Poprosić o pomoc. Zadzwonić. Odmówić. Odejść. Zatrzymać się i pomyśleć. 

Prawdziwa odporność nie polega na tym, że nic się nie wydarza. Polega na przekonaniu: „Nawet jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, dam sobie radę. A jeśli sam nie dam rady, znajdę kogoś, kto mi pomoże”.

I z taką myślą możemy wypuścić dziecko na wakacje.





Lilka Poncyliusz – Guranowska
Anglistka, nauczyciel dyplomowany, egzaminatorka i autorka wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatekiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: