W Internecie można znaleźć wszystko. Dosłownie. Z jednej strony to dobrze, ponieważ potrzebne informacje uzyskujemy od razu, o każdej porze dnia i nocy. Z drugiej strony łatwo dostępne są również treści szkodliwe, nieodpowiednie dla naszych dzieci. Czy będąc rodzicami, możemy z całym przekonaniem powiedzieć, że wiemy, co nasze dziecko ogląda? Jeśli tak, to często w niewielkim zakresie. Im dziecko starsze, tym kontrola wydaje się mniejsza. Co więc z tym zrobić? Zaufanie do dziecka a mechanizmy w świecie wirtualnym
Możemy być naprawdę uważnymi i obecnymi rodzicami, jednak nasz wpływ na treści, jakie dziecko napotyka w Internecie, jest dosyć ograniczony. Oczywiście, kontrole rodzicielskie i różne ograniczenia są ważne, ale trzeba mieć świadomość, w jaki sposób działa sieć. Telefony z dostępem do Internetu pozwoliły nie tylko na bezgraniczne korzystanie z nich, ale też na szybkie zamykanie przeglądanych stron czy chowanie telefonu, gdy w pobliżu pojawia się rodzic. Mechanizm oddziaływania treści internetowych został skonstruowany tak, by pewnymi trikami i technikami przemycić wszelkie treści. Dużo złego mogą tu wyrządzić tzw. algorytmy traumy, których badaniem zajęła się Fundacja Panoptykon i które stały się ważnym tematem rozmów w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Media, wykorzystując młody wiek i brak doświadczenia użytkowników, próbują różnymi technikami „wcisnąć” kolejne treści. Na pewno każdy z nas zauważył, że kiedy przegląda informacje dotyczące danego tematu, pojawiają się po chwili podobne treści. Przypadek? Raczej nie… Niestety dotyczy to również reklam czy treści szkodliwych, związanych z przemocą lub o podłożu seksualnym. W rezultacie użytkownik, szczególnie młody, ma trudność z zaprzestaniem wyświetlania kolejnych stron, a odłożenie telefonu z własnej woli staje się dużym problemem. Świat wirtualny wydaje się bardziej atrakcyjny i dopasowany do niego niż ten rzeczywisty.
Raport z monitoringu obecności dzieci i młodzieży w Internecie
Raport opracowany przez Instytut Cyfrowego Obywatelstwa w marcu 2025 roku nie tylko skłania do refleksji, ale przede wszystkim wzbudza niepokój. Wyniki nie pozostawiają złudzeń, że dzieci spędzają w sieci coraz więcej czasu, bez jakiejkolwiek kontroli:
- Niemal 90 proc. badanych internautów w wieku 7–14 lat (2,47 mln) sięgało po telefon lub tablet, spędzając w nim 4 h 8 min dziennie, podczas gdy na użytkowanie komputera decydowało się zaledwie 29 proc. (spędzając przy nim 1h 23 min).
- Młodzież w wieku 15-18 lat korzysta z Internetu podobnie jak młodsza grupa – 90 proc. badanych zagląda do Internetu codziennie, a średni czas dziennego przybywania wynosi 4 h 28 min.
- Dziewczynki i chłopcy w równym stopniu poświęcają wiele godzin na korzystanie z Internetu.
- Na smartfonach dzieci i młodzież dość intensywnie korzystają z domen, których częściej unikałyby, używając domowego komputera.
- Użytkownicy w wieku 7-14 lat najczęściej korzystają z treści w zakresie tematyki: rozrywka i kultura, edukacja, a także erotyka.
- W zestawieniu 10 najczęściej odwiedzanych domen przez użytkowników w wieku 7-14 lat znalazł się jeden z serwisów pornograficznych.
- Choć do założenia konta w serwisach społecznościowych trzeba mieć zwykle ukończone 13 lat, Z TikToka korzysta co trzecie dziecko w wieku 7-12 lat, nieznacznie mniej z Facebooka, a z Instagrama co ósme dziecko.
- Badania pokazują, że rozpoczęcie korzystania z TikToka wiąże się najczęściej ze spędzaniem w nim dużo czasu (niemal 50 proc. aktywnych użytkowników poświęca mu ponad dwie godziny dziennie).
- W grupie wiekowej 7-14 lat 85 proc. (2,7 mln) korzysta z Internetu, a 96 proc. robi to, korzystając z urządzeń mobilnych.
Dane te pokazują, że dzieci i młodzież są bardzo aktywną grupą użytkowników, w związku z czym to, co oglądają, oddziałuje na nich z dużą siłą. Czasami mówimy o wpływie pozytywnym, jednak częściej o negatywnym.
Rodzicu, bądź obecny i rozmawiaj
Będąc rodzicami, powinniśmy mieć wpływ na to, co ogląda nasze dziecko. Można oczywiście wprowadzać liczne kontrole i blokady, jednak na pewnym etapie nawet to może nie wystarczać.
Cenniejsze i bardziej efektywne staje się nawiązanie z dzieckiem relacji i na jej podstawie podejmowanie szczerych rozmów. Trzeba o to dbać i zacząć pracować nad tym jak najwcześniej, jeszcze zanim dziecko zamknie się we własnym świecie. Warto dołożyć starań, by rozmowy nie polegały na wyznaczaniu zakazów, a na rzetelnym ukazywaniu zagrożeń, na podkreślaniu potrzeby asertywności czy zasady ograniczonego zaufania do oglądanych treści.
Żeby to było możliwe, potrzeba autentycznej obecności rodzica, jego chęci i zaangażowania. Źródła: Anna Chmielewska Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.