Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Czego boi się Twoje dziecko

Okres dzieciństwa, a nawet i dorastania, mimo towarzyszącej mu hormonalnej burzy i huśtawki nastrojów, wielu dorosłym wydaje się niekończącą się sielanką. „A cóż on(-a) może mieć za problemy” – można usłyszeć wśród rodziców czekających przed drzwiami sali na rozpoczęcie szkolnego zebrania, na placu zabaw czy w basenowej poczekalni. „Przecież nie ma kredytu we frankach, nie musi martwić się stopą inflacji, nie ogląda wiadomości, tylko te zabawne filmiki na TikToku. Bajka!”.

Niestety rzeczywistość z perspektywy młodego człowieka nie wygląda tak różowo. Strach jest częścią ludzkiej natury i towarzyszy wszystkim, niezależnie od wieku. Boją się już niemowlaki.

Strach u małych dzieci

Sześciomiesięczne dzieci znają strach fizjologiczny. Na zmianę pozycji ciała reagują odruchem Moro (symetrycznie wyrzucają ramiona w górę). Kilka miesięcy później poznają, czym jest lęk separacyjny. Wiele małych dzieci reaguje gwałtownym płaczem na wyjście z pokoju mamy czy taty. Jest to najzupełniej naturalne, podobnie jak lęki, które często towarzyszą przedszkolakom.

Wiele dzieci do 6. roku życia choćby przejściowo doświadcza lęku przed ciemnością. Często też na tym etapie rozwoju płacz występuje jako reakcja na pojawienie się „dziwnych” osób wyglądających inaczej niż rodzice czy opiekunowie (np. postaci z długą brodą, w przebraniu mikołaja czy klauna). Powszechny jest lęk przed potworami, które wyobraźnia maluchów „ukrywa” pod łóżkiem czy w rogu pokoju. Wiele dzieci boi się hałasu i innych gwałtownych  i niespodziewanych dźwięków (np. urządzeń elektrycznych). Przerażające wydają się zjawiska atmosferyczne, takie jak burza. Zdarza się, że rodzice reagują niepokojem na tego typu zachowania u dzieci. Bywa, że je bagatelizują („To przecież nic takiego, to zwykły grzmot”, „Potwory nie istnieją, nie opowiadaj głupot”). Robią to w dobrej wierze, by ochronić pociechy przed wykształceniem postawy wobec życia opartej na strachu. Tymczasem takie dziecięce lęki nie mają wiele wspólnego z tym, jak ukształtuje się osobowość młodego człowieka na późniejszych etapach życia.

Rodzice przedszkolaków mogą odpowiednio „zaopiekować” lęki dzieci, przyjmując do wiadomości, że dziecko boi się określonej rzeczy (np. węża pod łóżkiem, który może odwiedzić je we śnie). Nie należy zawstydzać dziecka słowami typu: „Taki duży chłopiec, a takich głupot się boi!”. Jeśli dorośli dołożą starań, by ten lęk oswoić (np. pokazać, jak można zaprzyjaźnić się z wężem i sprawić, żeby nie zagrażał dziecku w nocy), istnieją duże szanse, że po kilku miesiącach po strachu nie pozostanie nawet ślad. Ta postawa może zaowocować w przyszłości, gdy w życiu dziecka pojawią się inne, typowe dla nastolatków lęki i obawy.

Strach u nastolatków

Wiek nastoletni to czas, w którym lęk odczuwany na co dzień jest powszechny. Młodzi ludzie boją się o zdrowie swoje i swoich bliskich. Zdają sobie również sprawę, w stopniu o wiele większym niż się wielu dorosłym wydaje, z sytuacji finansowej swojej rodziny i zachodzących na świecie zmian. Nie są im więc obce obawy ich rodziców: o spłatę kredytów, zachowanie płynności finansowej, utratę pracy opiekunów itd. Jakby tego było mało,te powszechne w tym wieku są lęki związane z odbiorem społecznym. Niejeden nastolatek zadaje sobie pytanie: „Czy jestem (wystarczająco) atrakcyjny? Czy jestem lubiany? Czy moje życie przypomina to, które oglądam w mediach społecznościowych i które jest udziałem moich znajomych?”. Do tego dochodzą obawy związane z wachlarzem możliwości, jakie oferuje współczesny świat, a także pytanie, czy w obliczu postępu technologicznego, dziecko odnajdzie w nim swoje miejsce. Młody człowiek martwi się też o swoją przyszłość – o wyniki egzaminów, o to, czy dostanie się do dobrej szkoły i czy wybór takiego właśnie kierunku zapewni mu dobrą (przynajmniej stabilną finansowo) pracę w przyszłości.
Jeśli wziąć to wszystko pod uwagę, nie dziwi fakt, że psychiatria dziecięca przechodzi w Polsce prawdziwe oblężenie, a zaburzenia lękowe są obecnie jednymi z najczęściej diagnozowanych problemów psychicznych młodych ludzi.

Jak radzić sobie z lękami

Na szczęście nie każdy lęk prowadzi wprost do gabinetu psychiatry. Z niektórymi możemy sobie poradzić my, rodzice – a dzięki naszej postawie poradzą sobie i dzieci.
Jak to zrobić? Jak wspierać dziecko, które się boi?
  • Wzmacniaj poczucie własnej wartości Twojego dziecka. To szczepionka na niepewność. Powtarzaj nawet kilkanaście razy dziennie, jak ważne jest dla Ciebie i jak je kochasz. Wskazuj, w czym jest dobre (im konkretniej, tym lepiej). Pamiętaj przy tym, żeby swojej pochwały nie uzależniać od sukcesu bądź jego braku i nie koncentrować się w pochwałach na wyglądzie zewnętrznym.
  • Dbaj o pozytywną atmosferę w domu. To nie znaczy, że musisz udawać, że wszystko jest super, jeśli nie jest (bo np. tata stracił pracę). Ale nie przedstawiaj świata tylko w czarnych barwach. Nie mów: „Co my teraz poczniemy”. Zamiast tego powiedz: „Tata szuka nowej pracy i na pewno wkrótce znajdzie zatrudnienie. Do tego czasu będziemy żyli z mojej pensji”. Takie nastwienie uczy dziecko postawy proaktywnej i zapobiega nawykowemu zamartwianiu się na zapas (którym niestety najłatwiej „zarazić się” od nas, dorosłych).
  • Rozmawiaj z dzieckiem o tym, czego się boi i urealniaj te lęki. Jeśli powie, że niepokoi się, że w nowej szkole nie znajdzie przyjaciół, nie machaj ręką i nie mów: „Oj tam, zawsze ktoś się znajdzie”. Potraktuj ten lęk poważnie. Zapytaj: „Dlaczego myślisz, że nie znajdziesz przyjaciół? A czy masz bliskie osoby w tej szkole? A co może Ci pomóc znaleźć przyjaciół w przyszłości?”. Buduj wsparcie na zasobach, nie koncentruj się na deficytach.
  • Nie wzmacniaj w dziecku katastroficznych wizji dotyczących przyszłości. I tak większość młodych osób boi się tego, co ich czeka. Bądź optymistą(-ką). Nie demonizuj ocen i sukcesu szkolnego. Jeśli trzeba, przywołuj przykłady sławnych ludzi, którzy na początku zmagali się z trudnościami (np. autorka serii o Harrym Potterze, J.K. Rowling, której 12 wydawnictw odrzuciło książkę, zanim jedno w końcu zdecydowało się ją wydać, a wtedy okazała się światowym bestsellerem). Jeśli Twoje dziecko boi się np. katastrofy klimatycznej czy wojny nuklearnej, podkreślaj, jak wiele osób pracuje nad tym, by do takich nieszczęść nie doszło. Wspólnie zdobywajcie wiedzę. Świadomość i aktywność pozwalają okiełznać lęk.
  • Bądź uważny. Jeśli zauważysz któreś z symptomów wypisanych poniżej, nie zwlekaj z wizytą u specjalisty (psychologa, np. szkolnego, psychoterapeuty czy psychiatry). Nie z każdym lękiem można sobie poradzić domowymi sposobami.
Lęki będące podstawą do rozmowy ze specjalistą
  • Lęk uogólniony. Kiedy dziecko mówi Ci, że cały czas (lub bardzo często) się boi, ale tak naprawdę samo nie wie, czego – to wskazanie do wizyty u psychologa.
  • Fobie, szczególnie mocno nasilone. Jeśli Twoje dziecko boi się np. przebywania w zamkniętym pomieszczeniu, ciemności (mimo że dawno wyszło z wieku przedszkolnego) i ten lęk stanowi dla niego problem (np. unika wyjazdów z rodziną, bo może być zmuszone do nocowania w obcym miejscu) – warto poszukać pomocy.
  • Społeczne zaburzenia lękowe. Jeśli dziecko sygnalizuje, że boi się chodzić do szkoły, unika kontaktów z kolegami/koleżankami, jest nieśmiałe, wycofane, lękliwe – szczególnie jeśli te zachowania nie występowały wcześniej lub mają tendencje do nasilania się – jest to wskazanie do spotkania ze specjalistą.
  • Zespół stresu pourazowego i przeżycie traumy. Jeśli dziecko padło ofiarą przestępstwa (np. przemocy), brało udział w wypadku drogowym lub ma za sobą inne traumatyczne wydarzenia, należy niezwłocznie poszukać dla niego pomocy psychologicznej, nawet jeśli nie potrafi zwerbalizować swoich lęków (mówi np. że nie śnią mu się koszmary i ogólnie wszystko jest ok.).
Nie ma zdrowych ludzi, którzy od czasu do czasu czegoś się nie boją. Dlatego w tym, że nasze dzieci odczuwają lęk, nie ma nic dziwnego ani przerażającego.
Pozwólmy im czuć to, co czują. Nie zawstydzajmy, nie wyśmiewajmy i powstrzymajmy chęć zastosowania terapii szokowej (np. zaproszenia do domu gości, gdy dziecko sygnalizuje nam, że boi się ludzi). Cierpliwie słuchajmy i jeśli będzie trzeba, szukajmy pomocy dla dziecka. A przede wszystkim nauczmy je, że to nic złego, że ktoś się boi. To normalne.

Ważne, by wypracować schematy, które pozwolą nam z tym lękiem żyć lub go pokonać. My, rodzice możemy pomóc naszym dzieciom w wypracowaniu takich strategii, choćby stanowiąc przykład pożądanych zachowań. I to wcale nie znaczy, że mamy być nieustraszeni.




Lilka Poncyliusz – Guranowska
autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatekiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą siedemnastolatki i trzynastolatka.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: