Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak dobrze wybrać studia

To, czy Twoje dziecko dostanie się na studia i na jakie, decyduje dziś wynik matury, który jest przeliczany z poszczególnych przedmiotów na określoną sumę tak zwanych punktów. To one decydują, czy absolwent szkoły średniej przekroczy tzw. próg punktowy. Jeśli tak, będzie mógł studiować na studiach dziennych (stacjonarnych, niepłatnych). Jeśli nie, zostaną mu uczelnie płatne, prywatne lub państwowe, na studiach niestacjonarnych (zaocznych). Jeśli matura pójdzie twojemu dziecku gładko, pozostanie już „tylko” decyzja o tym, jakie studia wybrać.

Wybranie wymarzonego kierunku studiów nie jest prostą sprawą. Ta decyzja zwykle jest wstępnie podejmowana przy wyborze liceum, a właściwie profilu klasy. Jednak moje doświadczenia w pracy z licealistami i uczniami technikum pokazują, że już po pierwszej klasie te decyzje bardzo mocno się zmieniają. Ta zmiana dokonuje się zwykle kilka razy w ciągu 4 czy 5 lat nauki. Warto też pomyśleć nie tylko o samych studiach, ale i o charakterze pracy, jaką można po ich zakończeniu wykonywać, i czy będzie ona dla Twojego dziecka odpowiednia. Kiedy młody człowiek wybierze np. kierunek finanse i rachunkowość, to musi wiedzieć, że czeka go praca raczej w biurze, przy komputerze, papierach i arkuszach kalkulacyjnych. Nie będzie to praca wymagająca kreatywności, ale za to dokładności i systematyczności.

Czym warto się kierować

Po maturze Twoje dziecko ma do wyboru:

  • studia stacjonarne bezpłatne na państwowych uczelniach;
  • studia stacjonarne płatne na uczelniach prywatnych;
  • studia niestacjonarne płatne na państwowych lub prywatnych uczelniach.
Niezależnie od tego, jakie studia wybierze, warto wiedzieć, że w Polsce obowiązuje tak zwany system boloński, który wiąże się z podziałem na studia:

  • pierwszego stopnia – licencjat lub inżynier, które trwają od 3 do 3,5 lat;
  • drugiego stopnia – studia uzupełniające, magisterskie, które trwają od 1,5 roku do 2 lat;
  • studia jednolite magisterskie – trwają od 5 do 6 lat, np. psychologia, prawo, weterynaria, kierunki lekarskie.
Wybierając kierunek studiów, warto zwrócić uwagę na takie kwestie, jak:

  • zainteresowania, pasje, czyli to co Twoje dziecko lubi robić w wolnym czasie;
  • czy jego umysł jest raczej ścisły: lubi liczyć, rozwiązywać zadania, logicznie myśleć, szukać przyczyn i ich skutków, czy raczej ma umysł humanistyczny: lubi rozmawiać, filozofować, rozmyślać, pomagać innym. To, że Twoje dziecko wybrało w liceum klasę matematyczno-fizyczno-informatyczną, wcale nie musi oznaczać, że ma umysł ścisły i na odwrót;
  • w czym jest lepsze od rówieśników, w jakich dziedzinach wiedzy przoduje, za co doceniają je i chwalą nauczyciele, w czym jest dobre, w jakich obszarach wiedzy inni traktują Twoje dziecko jak eksperta;
  • co chciałoby robić w przyszłości – w jakiej pracy się widzi, jakie dziedziny wiedzy je interesują najbardziej, jakich przedmiotów lubi się uczyć;
  • Jakie są jego mocne strony, czyli jakie środowisko zawodowe najbardziej będzie mu odpowiadać, czy jest to może praca z ludźmi, czy też z maszynami, urządzeniami, a może z danymi i liczbami.

Czym się na pewno nie kierować

  • aktualną modą – od wielu lat istnieją tak zwane modne kierunki, na przykład: branża IT, kierunki lekarskie, prawo, psychologia. Nawet jeśli Twoje dziecko dostanie się i ukończy tzw. modny kierunek, to może okazać się mało prawdopodobne, że będzie pracować w tym zawodzie;
  • opiniami innych, w tym Twoimi własnymi radami. Pamiętaj, że to Twoje dziecko wybiera kierunek, jaki będzie studiować. Fakt, że Ty jesteś świetnym inżynierem, skończyłeś budownictwo, uwielbiasz projektować drogi i mosty i na dodatek dobrze zarabiasz, wcale nie znaczy, że podobnie będzie z Twoim dzieckiem;
  • wyborami znajomych – raźniej się uczy, kiedy obok jest bliska koleżanka, jeśli jednak twoje dziecko nie lubi biologii i chemii, to pomysł studiowania biotechnologii tylko dlatego, że idzie tam przyjaciółka córki czy dziewczyna syna, jest raczej kiepski.

    a_jak_wybrac_studia_graf1.jpg

Kieruj się zasadą jeża

Jim Collins, ekspert od zarządzania, podzielił ludzi na jeże i lisy:

  • lis jest przekonany, że wie wszystko, zna się na wszystkim i na pewno osiągnie sukces. Aby go osiągnąć, próbuje codziennie różnych rzeczy, nie ma jasno wytyczonej ścieżki działania ani celu do osiągnięcia;
  • jeż wybiera zupełnie inne strategie. Ma jasno wyznaczony cel, którym się kieruje. Ustala jedną prostą strategię, aby go osiągnąć. Jest przy tym zdeterminowany, pracowity i konsekwentny.
Myśląc o przyszłości, warto być jak jeż. Wyznaczyć sobie cel (być może potrzebna będzie pomoc doradcy zawodowego) i konsekwentnie podążać ścieżką do jego realizacji. Konieczne przy tym są determinacja i nieodpuszczanie. Jeśli za pierwszym podejściem nie osiągnę celu, to nie znaczy, że został on niewłaściwie określony. Warto najpierw pomyśleć o zmianie drogi, a nie o zmianie celu. Dziś młodzież zbyt często się poddaje, deprecjonując zamierzony wcześniej cel. Mówi zwykle: to był kiepski pomysł; już mi na tym tak bardzo nie zależy; to nie dla mnie. A przecież na Gubałówkę można się dostać różnymi drogami: kolejką, rowerem, pieszo itd. Jeśli nie działa kolejka, to nie znaczy, że mamy zrezygnować z odpoczynku i podziwiania pięknych widoków. Młodzi ludzie zbyt często zmieniają zamiary, nie zastanawiając się nad zmianą drogi. Jeśli Twoje dziecko nie ma na siebie pomysłu, warto zacząć od zadania mu 3 pytań:

  • Co lubisz robić – co jest twoją pasją i daje ci radość oraz satysfakcję?
  • W czym możesz być najlepszy, do czego masz predyspozycje, talent, jakie są Twoje zasoby, mocne strony?
  • Co może przynieść Ci korzyści materialne, w jaki sposób możesz zarobić pieniądze na tym w czym jesteś dobry?
Dziś na rynku pracy wygrywają ci absolwenci, którzy są gotowi do ciągłego doskonalenia umiejętności i zdobywania nowej wiedzy, oraz ci, dla których praca i hobby są tym samym.

Co może zrobić rodzic

Przede wszystkim nie narzucać swojego zdania, a słuchać tego, co dziecko ma do powiedzenia. Warto pozwolić, aby młody człowiek przejął odpowiedzialność za swoje decyzje. Rodzic powinien przede wszystkim zadbać o relacje z dzieckiem, aby chciało z nim porozmawiać o swojej przyszłości. Oczywiście, warto zachęcać dziecko do studiowania, ale też należy uszanować, kiedy mówi, że chce zrobić sobie przerwę i np. rok popracować.

Warto okazać zainteresowanie i podjąć próbę wyjaśnienia sytuacji, zamiast oburzać się, kiedy Twoja córka mówi:

  • „Wiesz, już wiem, co będę studiować. Pójdę na medycynę”.
Choć doskonale wiesz, że do tej pory raczej słabo jej szło z biologią i chemią, mimo wszystko nie irytuj się się i nie podnoś głosu, oceniając:

  • „Co? Medycyna? Ty najpierw zacznij się uczyć, a dopiero potem mów o medycynie”.
Tym sposobem jedynie pokazujesz córce, że jest niekompetentna i że jej pomysł o studiowaniu medycyny jest po prostu niedorzeczny. To nie zmotywuje jej do nauki, a co gorsza – obniży jej poczucie własnej wartości.

Zamiast tego powiedz raczej:

  • „Medycyna? Ciekawe, co musisz zrobić, aby studiować medycynę. W czym mogę Ci pomóc?”.
Wybierając studia, warto pamiętać, że są kierunki, które kształcą do określonego zawodu, np. architektura, pielęgniarstwo, medycyna, budownictwo, logopedia. Są też jednak takie, które dają wiedzę ogólną, poszerzają horyzonty, stwarzają możliwości, np. filozofia czy kulturoznawstwo. Tak zwane „rozwijające” kierunki studiów dają możliwości pracy w różnych zawodach, np. mediach, organizacjach pożytku publicznego. Jak mówi pisarz Mikołaj Marcela: „Dziś nie ma dobrych i złych studiów, po prostu spróbuj, a może Ci się spodoba”




Literatura:
  • Mikołaj Marcela, „Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku”, Wydawnictwo Muza, 2021.
  • Jim Collins, „Od dobrego do wielkiego”, Wydawnictwo MT Biznes, 2017.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: