Pytanie o motywację pojawia się w głowach wielu rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci osiągały najwyższe poziomy wiedzy i umiejętności. Często szukają wsparcia w motywowaniu dziecka w zajęciach dodatkowych czy w nagrodach. A motywacja raz jest, a raz jej nie ma. Bywa, że im więcej starań rodzica, tym zapał do nauki mniejszy. Jak więc motywować? Skąd się bierze motywacja do nauki
Samo słowo „motywacja” pochodzi z łaciny, od „movere”, czyli „wprawiać w ruch”. Idąc tym tropem, zobaczenie motywacji jako siły napędowej w życiu człowieka nie jest chyba nadinterpretacją. A jeśli tak jest, to każdy taką motywację powinien mieć. A bywa różnie.
Jeśli przeanalizować etapy rozwojowe człowieka, to
najsilniejszą motywację do uczenia się mają dzieci – im młodsze, tym większą. Raczej nie słyszy się od rodziców dzieci w wieku przedszkolnym i młodszych, żeby narzekali na chęć poznawania nowego u swoich dzieci. Zdrowe dziecko z radością wchodzi w nowe doświadczenia, podejmuje różnorodne aktywności i pyta, pyta, pyta… Potem, w kolejnych latach szkolnych, już nie jest to takie silne, a czasem wręcz znika. Dlaczego? Przecież mózg człowieka uczy się przez całe życie, a poznawanie nowego, zaspokajanie ciekawości, przyjemność z osiągania nowych wyzwań nie znika z głowy.
Wydawać by się mogło, że właśnie w szkole motywacja ma najlepsze warunki rozwoju. To skąd problemy? 
Co osłabia motywację do nauki?
1. Zaburzenia poczucia bezpieczeństwa Dziecko, które boi się czegoś lub kogoś w szkole, będzie skoncentrowane na tym zagrożeniu, a właściwie na sposobach odzyskania poczucia bezpieczeństwa. Jeśli słyszysz od swojego dziecka opowieści o konfliktach z rówieśnikami, wyznania typu: „Nikt mnie nie lubi”, „Ona się na mnie uwzięła”, narzekania na bóle brzucha lub głowy przed wyjściem lub po powrocie ze szkoły, zainteresuj się tym bliżej. Nie oceniaj, nie obwiniaj, szukaj źródła poczucia zagrożenia. Pamiętaj, że mówimy o „poczuciu” bezpieczeństwa, a więc o emocjonalnym odbiorze konkretnych sytuacji przez dziecko. Może się tak czuć. Pytanie, co da się w tej sprawie zrobić, aby ono poczuło się bezpieczne.
2. Niska samoocena i zaniżone poczucie wartości Nikt nie lubi myśleć o sobie źle, a dzieci i nastolatki dość łatwo ulegają presji porównywania się z innymi. Każdy człowiek jest inny i rozwija się we własnym rytmie. Czasem trzeba dać sobie więcej czasu na opanowanie konkretnej umiejętności. Jednak przebywanie w towarzystwie tych, którzy błyskawicznie sobie z nowym poradzili, może rodzić frustrację i wpychać dziecko w destrukcyjne schematy myślenia o sobie, które osłabiają także poczucie wartości: „jestem słabym uczniem”, „nigdy się tego nie nauczę”, „to jest dla mnie za trudne”, „jestem do niczego”. Im więcej takich sytuacji, tym niższa samoocena. Słabnie także poczucie bezpieczeństwa, bo „słabemu” trudniej się obronić przed zagrożeniami. Stąd już blisko do wahań nastroju.
3. Brak dostrzegalnych korzyści Rozumiane dwojako. Może to być związane z niezrozumieniem, po co się czegoś trzeba nauczyć, jaką korzyść może konkretny człowiek mieć z nabytej wiedzy lub opanowanej umiejętności. Może jednak być to związane z błędami, jakie popełnili rodzice wcześniej, gdy nauczyli swoje dziecko motywacji wyłącznie zewnętrznej – nagroda za wyniki, kara za ich brak.
Ta popularna metoda „kija i marchewki” może początkowo przynosić efekty, ale dość szybko słabnie jej oddziaływania, a na stałe znika motywacja wewnętrzna dziecka, czyli szukanie przyjemności w tym, czego i jak się uczy. 4. Nadmierna presja na wyniki (stopnie) Do tzw. wiedzy powszechnej należy dzisiaj fakt, że stopnie szkolne rzadko przekładają się na wielkie osiągnięcia w wieku dorosłym, a raczej ci, którym w szkole bywało dość trudno, osiągali szczyty w różnych dziedzinach życia. Presja nakładana na dziecko, aby miało same bardzo dobre i celujące stopnie, może dość skutecznie pozbawiać motywacji, a ponadto, może wiązać się ze stopniowym budowaniem przez dziecko przekonania, że rodzice kochają je tylko wtedy, gdy osiąga wysokie wyniki. To może stać się źródłem problemów emocjonalnych dziecka, które jeszcze silniej osłabią jego motywację do nauki.
5. Zmęczenie Żaden nadmiar nie jest dobry, także nadmiar nauki. Mózg potrzebuje odpoczynku, snu, wyłączenia ukierunkowanej aktywności, a włączenia działań dla samej przyjemności, aby móc regenerować siły i kondycję całego ciała. Im większe zmęczenie, tym mniejsza motywacja do nauki, a większa potrzeba „nicnierobienia.”
Jak wzmacniać motywację dziecka/nastolatka?
1. Bądź uważnym obserwatorem rozwoju swojego dziecka i dobrze czytaj jego potrzeby, a potem adekwatnie na nie odpowiadaj. Zarówno dzieci, jak i nastolatki potrzebują zrozumienia, towarzyszenia ich emocjom, stałości i przewidywalności, poczucia, że są wspierane w przeżywanych trudnościach.
2. Wspieraj dziecko w organizacji dnia w taki sposób, aby nauka nie zagarniała całego czasu wolnego. Jeśli trzeba, naucz je planowania, korzystania z terminarza, notatek graficznych, hierarchizowania celów.
3. Chwal za zaangażowanie i pracę, nie tylko za osiągnięcia i stopień.
4. Jeśli dziecko przeżywa trudności, pomagaj mu zobaczyć możliwości rozwiązania i wspieraj jego samodzielność i odpowiedzialność.
5. Ciesz się razem z dzieckiem odkrywającym prawidła naukowe w otaczających je świecie, szukaj takich sytuacji. Mogą to być zabawy edukacyjne różnego rodzaju dla młodszych, a dla nastolatków w miejscach typu Centrum Nauki Kopernik (Warszawa) czy Muzeum Inżynierii Miejskiej (Kraków), Planetarium Śląskie (Chorzów), Centrum Nauki Da Vinci (Podzamcze Chęciny), Hydropolis (Wrocław), Centrum Nauki Experyment (Gdynia), gdzie można odkrywać naukę w zupełnie inny niż w szkole sposób.
6. Zorganizuj dziecku sprzyjające miejsce do nauki w domu lub wesprzyj nastolatka w takiej organizacji. Dobre miejsce do nauki to takie, które pozwala na różne aktywności (biurko, miejsce na korzystanie z komputera, biblioteczka na ważne książki, tablica do zapisywania lub korkowa do przypinania „przypominajek”, wyeksponowany plan zajęć tygodniowych, dobre światło, stolik lub dodatkowe miejsce na blat, na którym mogą powstawać różnego typu prace graficzne, plakaty, mapy mentalne itd.).
7. Zachęcaj do aktywności fizycznej szczególnie wtedy, gdy dziecko/nastolatek deklaruje nadmiar nauki.
8. Pamiętaj, że dziecko naśladuje Ciebie. Bądź wzorem radości z nieustannego rozwijania swojej wiedzy i umiejętności.
Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.