Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach

Dzieci są bardzo uważnymi obserwatorami życia codziennego. Są także wyczulone na emocje, nastrój, atmosferę. Mimo innych zajęć doskonale słyszą rozmowy rodziców, gości, wiadomości docierające z telewizora czy radia. Tematy zagrożeń, dramatycznych wydarzeń w kraju czy na świecie, budzą niepokój. Dobrze o tych zagrożeniach z dziećmi rozmawiać. Tylko jak?

Wybierz czas

Nie każdy czas jest dobry na rozmowy o zagrożeniach. Z jednej strony dobrze, żeby w sytuacji, gdy dziecko jest świadkiem wypowiedzi na temat wojny czy kataklizmu, zareagować natychmiast. Z drugiej jednak strony są to tematy trudne do podsumowania jednym zdaniem, które dałoby dziecku poczucie bezpieczeństwa. Jeśli więc nie było możliwości, aby natychmiast podjąć rozmowę o tym, co usłyszało, można powiedzieć np.: „To trudne, żeby wyjaśnić to w kilku słowach, porozmawiamy o tym w domu”. Wtedy po powrocie odkładamy inne sprawy na bok, a podejmujemy temat. Jeśli wydarza się coś, o czym informują wszystkie media (np. o konfliktach zbrojnych), można zaplanować taką rozmowę na spokojne popołudnie, a potem usiąść i wywołać temat, pytając: „Słyszałaś(-eś) komunikaty o tych wydarzeniach?” i pozwolić dziecku opowiedzieć o jego przemyśleniach, posiadanej przez nie wiedzy na ten temat i emocjach z tym związanych.

a_rozmowa_o_zagrozeniach_LR_graf_1.jpg

Odpowiadaj na pytania

Pierwsze może brzmieć: „Chciałbyś(-abyś) o tym porozmawiać?”. Tak rozpoczęta rozmowa pozwoli wyczuć, czy ta chwila jest dobra na rozmowę  o konkretnym zagrożeniu, ale da też szansę na postawienie kolejnego pytania: „Co mogę Ci wyjaśnić?” lub: „Czego się obawiasz?”. W ten sposób prowadzona rozmowa zapewni dziecku dostęp do tych informacji, których naprawdę potrzebuje, a równocześnie pokaże, gdzie jest granica jego potrzeb w zakresie wiedzy na dany temat.

Mów to, co konieczne

Dziecko nie jest w stanie percypować wiadomości takich jak dorosły człowiek. Zasypywanie go informacjami, które będą eskalować jego emocje i lęki, tylko mu zaszkodzi. Trzymanie się zasady, aby – odpowiadając na pytania dziecka – mówić tylko tyle, ile ono chce i może przyjąć i zrozumieć, zabezpieczy je także przed projektowaniem na nie naszych dorosłych lęków i obaw. Ta zasada dotyczy także ilości rozmów o zagrożeniach. Jeśli ten temat będzie się pojawiał w rozmowach codziennie, dziecko może mieć wrażenie, że zagrożenie jest wszechobecne i zamiast uspokojenia jego obaw, dojdzie do eskalacji. Aby tego uniknąć, dobrze jest też kontrolować przekaz, który dociera do dziecka. Stale włączony telewizor, z którego w sposób niekontrolowany dobiegają słowa i obrazy o wojnie, aktach terroru, zabójstwach i innych strasznych wydarzeniach, wpływa na poczucie bezpieczeństwa i budowanie przekonania, że świat jest zły i należy się go obawiać.

Mów prawdę

Kłamstwo kiedyś się wyda i zawsze uderzy w zaufanie do osoby, która okłamała. Nie oznacza to, że trzeba mówić wszystko, co się wie. Mówimy tyle, ile potrzeba i ile dziecko jest w stanie przyjąć. Kiedyś zapyta o więcej i wtedy odpowiemy na pytania. Jednak unikanie odpowiedzi lub okłamywanie dziecka nie jest ani etyczne, ani korzystne z punktu widzenia wychowawczego. Poza tym wychowujemy przez przykład. Jeśli sami nie chcemy być przez dziecko okłamywani, to trzymajmy się prawdy.

Używaj słów zrozumiałych dla dziecka

Język dziecka na kolejnych etapach rozwojowych zmienia się, rozszerza się słownictwo,  wzrasta także sprawność w nazywaniu różnych stanów emocjonalnych i opisywaniu zdarzeń. Najlepszą miarą skuteczności języka, jaki stosuje dorosły wobec dziecka, są jego odpowiedzi. Jeśli potrafi nazwać to, co się z nim dzieje (emocje), opowiedzieć o tym, co przeżyło (działanie), i sprecyzować swoje przemyślenia na dany temat (intelekt), to znaczy, że rozmowa przebiega dokładnie tak, jak powinna. Te trzy czynniki pozwalają dziecku budować postawę wobec konkretnego zdarzenia, ponieważ wie, co się zdarzyło, zna i rozumie swój udział w tym zdarzeniu, potrafi nazwać swoje emocje i je akceptuje .

Akceptuj emocje

Trudne tematy wywołują emocje. Pojawiają się jako pierwsze, przed refleksją intelektualną. Jeśli dziecko jest wyraźnie przestraszone, pełne lęku, pozwól mu najpierw zaopiekować się tymi emocjami. Mów: „Widzę, że jesteś przestraszona(-y), mogę Cię przytulić?” albo: „Ja też się zdenerwowałam(-em) tymi informacjami, chodźmy najpierw na krótki spacer, a potem porozmawiamy”. Ruch fizyczny, głębokie oddechy, przytulanie są sposobem na uspokojenie emocji i zmniejszeniem poziomu stresu. Jednak to tylko pierwszy etap. Potem konieczna jest rozmowa na temat zagrożenia, aby emocje i stres nie wzrastały.

Zagrożenia a procedury bezpieczeństwa

Są pewne informacje, o których dorośli informują dzieci po to, aby zabezpieczyć je przed potencjalnym zagrożeniem (uprowadzenie, panika w sytuacji wypadku czy innego niebezpiecznego zdarzenia). Nauczenie dziecka procedur postępowania w razie wypadku, zapoznanie go z numerami alarmowymi i sposobem wezwania pogotowia czy innych służb jest stosunkowo łatwy. Rozmowy na ten temat mogą się powtarzać przy okazji różnych zdarzeń, opowieści w książkach czy przy okazji bywania w różnych miejscach. Np. wyjście w góry: jak wezwać ewentualną pomoc, jak działa aplikacja ratunkowa w górach czy na wodzie itd.

Dużo trudniejsze są rozmowy o zagrożeniach ze strony dorosłych osób, które mogą wyrządzić krzywdę. Dobrze jest nauczyć dziecko, żeby nigdy i pod żadnych pozorem nie wsiadało do samochodu obcej osoby, nie przyjmowało prezentów, słodyczy od obcych, nauczyć je sygnału rączką (otwarta dłoń zamykająca się na kciuku), który jest międzynarodowym znakiem osób wzywających pomocy, które nie mogą tego zrobić w sposób jawny, ustalić specjalne hasło, które da dziecku pewność, że osoba, która do niego się zwraca, jest przysłana przez rodzica. Im starsze dziecko, tym większa powinna być jego wiedza o zagrożeniach, których może uniknąć, jeśli zadziała odpowiedzialnie.





Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: