Rozstanie rodziców nie jest dla dziecka łatwym doświadczeniem, ale też nie musi być doświadczeniem traumatycznym. Wszystko zależy od tego, czy rodzice podejdą do sytuacji rozwodowej i porozwodowej świadomie i odpowiedzialnie, czy też będzie to okres naznaczony konfliktami, wzajemnymi oskarżeniami i walką o to, kto jest tym „fajniejszym” rodzicem. Sposób, w jaki dziecko odbierze sytuację między rodzicami, na którą nie ma przecież żadnego wpływu, zależy tylko od dojrzałości dorosłych i ich uważności na jego potrzeby. Rozstający się rodzice powinni być stale obecni w życiu dziecka. Żadne z nich nie powinno w jakikolwiek sposób ograniczać dziecku spotkań z drugim rodzicem ani do nich zniechęcać, wręcz przeciwnie – oboje powinni o te kontakty dbać.
Rozwód to rozstanie z partnerem, ale nie z dzieckiem. Rodzice są odpowiedziani za oddzielenie problemów małżeńskich od spraw rodzicielskich. Powinni pamiętać, że dziecko ma prawo do kochania obojga rodziców i że chce, aby rodzice mówili o sobie dobrze i z szacunkiem. Znany psychoterapeuta Wojciech Eichelberger wymienia kilka ważnych założeń, które warto brać pod uwagę w momencie rozstania.
Świadome rozstanie – kilka ważnych założeń
- Rodzice przedstawiają dzieciom swoją decyzję o rozstaniu dopiero wtedy, kiedy są już jej pewni, a nie wtedy, gdy mają jeszcze jakieś rozterki i zastanawiają się, co zrobić.
- Decyzja powinna być podjęta dość szybko, aby nie przeciągać kryzysu jawnego czy ukrytego. Rozwód wcale nie musi być poprzedzony ostrymi kłótniami i latającymi talerzami.
- Dzieci powinny być poinformowane o tym, co je czeka. Najbardziej obciążająca jest niepewność. Dlatego rodzice powinni powiedzieć, jak będzie wglądało ich życie po rozwodzie. Chodzi tu o zwykłe, codzienne sprawy – gdzie będą mieszkać, gdzie będą chodzić do szkoły, jak będzie wyglądała ich codzienność. Im mniej zmian w tym obszarze, tym większe poczucia bezpieczeństwa.
- Rodzice nie mogą wtajemniczać dziecka w małżeńskie problemy ani oczekiwać, że stanie się ich terapeutą czy pocieszycielem.
- Każdy rodzic ma obowiązek dbać o dziecko tak, jak robił to do tej pory, a nawet lepiej.
- Kiedy mamy taką możliwość i czujemy, że będzie to dobre w kontekście przyszłości dziecka, a jest ono już starszym nastolatkiem, warto zadać mu pytanie, z kim chce mieszkać. Wymaga to nie tylko odwagi ze strony rodziców, ale i uszanowania decyzji nastolatka. Jeśli więc przykładowo ze względów lokalowych nie moglibyśmy woli naszego dziecka spełnić, nie stawiajmy go przed taką decyzją. Dotyczy to również małych dzieci.
Pamiętajmy, że dziecko czuje się bezpiecznie, kiedy ma wokół siebie przynajmniej jedną dorosłą osobę, która jest dla niego dostępna, odpowiada na jego potrzeby i emocje, jest uważna i nigdy nie zawodzi. Nie mamy wpływu na zachowanie drugiego rodzica, ale mamy wpływ na swoje zachowanie względem dziecka. Często słyszę w gabinecie, że „ja to jestem OK, staram się, jak tylko mogę, ale ten drugi rodzic to…” Odpowiadam wtedy zwykle, że to super, że dziecko ma pana/panią. Wprawdzie nie może pan/pani zmienić postawy drugiego rodzica, ale może towarzyszyć swojemu dziecku w tym, co czuje, czym się martwi, jak to wszystko przeżywa, a to jest duży zasób. Dlatego nie warto koncentrować się na drugim rodzicu. Warto koncentrować się na sobie.

Kluczowe czynniki zagrażające konstruktywnemu rozstaniu
Sposób, w jaki rozstają się rodzice, jest po części odzwierciedleniem tego, jak wcześniej wyglądała ich relacja. Wprawdzie nie ma już między nimi miłości partnerskiej, ale warto ją zamienić w miłość międzyludzką i rozchodzić się właśnie w miłości, choć zdaję sobie sprawę, że niektórym dorosłym takie rozstanie nie mieści się w głowie. Przecież on/ona zadał/zadała mi tyle bólu i cierpienia. I z pewnością w wielu przypadkach tak właśnie jest, dlatego warto poszukać dla siebie pomocy np. u psychoterapeuty. Ponieważ kiedy czujemy ból, rozgoryczenie, złość, bardzo łatwo sięgnąć po tzw. „zabójców” świadomego rozstania, którymi są:
- Krytykowanie partnera, męża, żony;
- Okazywanie pogardy, lekceważenia, deprecjonowanie jej/jego roli rodzicielskiej;
- Zasypywanie oskarżeniami i wywoływanie poczucia winy: „to przez Ciebie”, „to Ty jesteś winna/winny” – jak pisze Mathias Voelchert, „do pokoju trzeba dwojga, do wojny wystarczy jeden”;
- Unikanie własnej odpowiedzialności – każde z rodziców jest w jakiejś części winne tego, co się stało;
- Wchodzenie w destrukcyjne konflikty, karanie milczeniem, izolowanie się, unikanie rozmów – pamiętajmy, że bez minimalnej komunikacji nie ma możliwości, aby doszło do świadomego, konstruktywnego rozstania;
- Demonstrowanie władzy, upokarzanie drugiej osoby.
Wszystko to doprowadza do tego, że rozpad związku jest raniący nie tylko dla dorosłych, ale i dla dzieci.
Życie po rozwodzie
Kiedy dzieciom okazuje się troskę i wsparcie w trakcie rozstania rodziców i po nim, a do tego mają zapewniony wystarczający kontakt z mamą i tatą, to przejście przez całą sytuację odbędzie się dla nich bez większego uszczerbku.
Dzieci potrzebują około 2–3 lat po rozstaniu, aby ich życie powróciło do stabilizacji. O czym warto pamiętać po rozstaniu:
- Nadal jesteście jedną rodziną, ale w dwóch domach, dlatego nie nazywajcie ich swoimi domami – nie mówcie, że to jest dom mamy, a to jest dom taty, tylko „to jest Twój dom u mamy, a to jest Twój dom u taty”.
- Unikaj sytuacji, w których dziecko musi jeździć z walizką z jednego domu do drugiego. Zadbaj o to, aby w obu domach były podstawowe rzeczy potrzebne dziecku do codziennego funkcjonowania, w tym przybory szkolne czy przedszkolne. Oczywiście nie chodzi o to, żeby dzieci miały w każdym domu te same rzeczy, ale o to, żeby było zapewnione to minimum, które pozwoli im odzyskać poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
- Pamiętajcie o rzeczach zwanych „bumerangami”, czyli takich, które z racji swojej funkcji muszą wędrować razem z dzieckiem, np. ulubiona zabawka, bez której dziecku trudno jest zasnąć, czy telefon, który umożliwia kontakt z rówieśnikami.
- Kiedy dziecko idzie do drugiego domu, absolutnie pod żadnym pozorem nie wolno mówić „będę za Tobą tęsknić”, ponieważ to obarcza je poczuciem winy i nie pozwala normalnie funkcjonować u drugiego rodzica. Myśli dziecka krążą wokół rodzica, którego zostawił: czy nie jest mu smutno, co robi, jak mu się wiedzie, czy daje radę itp. Dziecko nie powinno czuć odpowiedzialności za samopoczucie rodzica; musi wiedzieć, że może spokojnie iść do domu u mamy czy taty, a ten drugi rodzic dobrze to zniesie i się sobą zajmie.
- Dzieci mają prawo dobrze się bawić i cieszyć zarówno w domu u mamy, jak i w domu u taty. Dlatego nie dzwoń, nie pisz SMS-ów, nie pytaj, jak się ma, jak się czuje i czy wszystko jest OK. Wzbudza to niepotrzebny niepokój, a nawet tzw. konflikt lojalnościowy. Zdarza się, że dziecko czuje się winne, że ono dobrze się bawi, a tam mama czy tata są sami. Jedynym odstępstwem od tej sytuacji jest fakt przemocy fizycznej czy psychicznej, którego może doświadczać dziecko. Wówczas czujność drugiego rodzica jest jak najbardziej uzasadniona i konieczna.
- Po powrocie dziecka nie rób przesłuchania. Nie pytaj, jak było, co robiło, dlaczego było tam tak dużo słodyczy. Jeśli masz podejrzenia, że czas spędzony z drugim rodzicem nie służy dziecku, Twoim obowiązkiem jest przeprowadzenie rozmowy z byłym partnerem i wyjaśnienie wątpliwości.
- Kiedy dziecko wraca, uciesz się na jego widok, np. jak miło, że się uśmiechasz, fajnie, że się dobrze bawiłeś, lubię, kiedy jesteś zadowolona.
- Wszelkie wątpliwości rodzice rozwiewają w komunikacji między sobą. Dziecko nie może być posłańcem informacji od jednego do drugiego rodzica. Jeśli trudno Wam rozmawiać, piszcie SMS-y albo maile, ale nie wykorzystujcie dziecka. Pod żadnym pozorem nie proś więc, aby dziecko powiedziało coś swojej mamie albo swojemu tacie.
- Nowego partnera, partnerkę wprowadzaj do nowej rodziny powoli i z rozmysłem. Nie przedstawiaj jej/jego dziecku zaraz po pierwszym czy drugim spotkaniu. To tylko powoduje zamieszanie.
W sytuacji rozwodowej i porozwodowej dzieci potrzebują wiedzieć i widzieć, że ich rodzice nadal traktują się z szacunkiem. Dlatego w pierwszej kolejności powinni oni zadbać o siebie i o swój stosunek do drugiego rodzica. Źródła - Jesper Juul, Mathias Voelchert, „Silne dziecko po rozwodzie”, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2025.
- Rocio Lopez de la Chica, Miguel Angel Corrales, „Jak przeprowadzić dzieci i siebie przez proces rozstania”, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2024
- Wojciech Eichelberger, Alina Gutek, „Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć”, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2027.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.