Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak rozmawiać z nastolatkiem o granicach i bezpieczeństwie

– Siadaj, synku, siadaj, córeczko, dziś porozmawiamy o bezpieczeństwie.
Nie oszukujmy się. Przeciętny nastolatek na takie rodzicielskie hasło przewróci oczami, wzruszy ramionami, a w najlepszym razie skwituje: – Dajcie spokój, przecież sto razy już o tym słyszałem w szkole i od was! Naprawdę wiem, że mam nie przechodzić przez ulicę na czerwonym świetle!
Oczywiście trudno przypuszczać, że nasze dziecko się myli i dotarło do wieku nastoletniego, nie znając podstawowych zasad poruszania się w ruchu drogowym. Tyle że w wieku nastoletnim sytuacje niebezpieczne zwykle nie dotyczą powtarzanego małym dzieciom „nie rozmawiaj z nieznajomymi”. Bywają znacznie mniej oczywiste, a przez to trudniejsze do rozpoznania i ustrzeżenia się przed nimi.
Dlatego o granicach, bezpieczeństwie i mówieniu „nie” zawsze warto rozmawiać. I nie dać się zwieść stwierdzeniu: „Ja już to wszystko wiem”. Może jednak nie wszystko…

Aby taka rozmowa miała sens, musimy uciec się... cóż, chyba jako rodzice nie jesteśmy tu specjalnie zaskoczeni :-) – do specjalnych rodzicielskich sztuczek. Jeśli wygłosimy (kolejny) wykład, to choćby temat był z naszego punktu widzenia najważniejszy na świecie, jak w banku mamy, że nasze dziecko wyłączy się najdalej po dwóch pierwszych zdaniach i tylko jeśli jest wyjątkowo grzecznie wychowane, od czasu do czasu zada sobie trud wrzucania do wykładu:

– Tak, rzeczywiście.
– Masz rację, mamo.
– Oczywiście, będę pamiętać.

A przecież nie o takie automatyczne odpowiedzi nam chodzi! Nam zależy na tym, żeby nasze dziecko naprawdę wysłuchało tego, co chcemy z nim omówić.
Dlatego zamiast wygłaszania wykładu, zadajmy pytanie otwarte odnoszące się do konkretnych sytuacji.
Wbrew pozorom młodzi ludzie dość chętnie na takie pytania odpowiadają. Wprawdzie kierują nimi różne motywacje (czasami chcą rzeczywiście podzielić się przemyśleniami, a czasami chcą rodzica tylko... sprowokować), ale najważniejsze, że w tym momencie przed nami otwiera się przestrzeń do rozmowy. Wykorzystajmy ją.
Wyjaśnijmy, dlaczego ta rozmowa jest tak ważna. Nastolatki znacznie chętniej współpracują, gdy rozumieją sens ustaleń. „Chcę wiedzieć, gdzie jesteś, nie dlatego, że ci nie ufam, ale dlatego, że w razie problemów będę wiedzieć, jak ci pomóc” brzmi zupełnie inaczej niż „Masz mi natychmiast pisać, gdzie jesteś!”.

Warto również podkreślać, że każdy ma prawo zmienić zdanie, wycofać się z sytuacji, która budzi dyskomfort i poszukać pomocy, np. u rodzica, opiekuna wycieczki czy rodzica osoby, u której się nocuje. Co więcej, dziecko może to zrobić, nawet jeśli wcześniej zapewniało, że poradzi sobie samo. Dla wielu nastolatków świadomość, że rodzic w kryzysowej sytuacji najpierw pomoże, a dopiero potem będzie rozmawiał o konsekwencjach, jest jednym z najważniejszych elementów budowania bezpieczeństwa.
Bardzo ważne jest, żeby prowadzić takie rozmowy regularnie, nie w trybie „emergency”, na dzień przed wycieczką albo imprezą klasową. Jeśli temat pojawia się regularnie przy okazji codziennych sytuacji, filmów, wydarzeń czy historii usłyszanych od znajomych, staje się czymś naturalnym, a nie jednorazową „pogadanką”, którą trzeba przetrwać.

a_rozmowy_bezpieczenstwo_LR_graf_1.jpg

O czym warto porozmawiać

Oczywiście to Ty znasz swoje dziecko najlepiej i najlepiej wiesz, z której strony może być narażone na niebezpieczeństwo. Jednak (choć wyobraźnia rodzica wydaje się nie mieć granic) pewne ważne tematy mogą umknąć. Stąd dobrze przygotować miejsce, do którego można zajrzeć i przypomnieć sobie, co jeszcze jest warte omówienia.

Granice i prawo do odmowy

Niech Twoje dziecko wie, że ma prawo powiedzieć „nie”. Pewnie wydaje Ci się, że ono dawno to wie, bo z łatwością te trzy litery przechodzą mu przez usta, gdy prosisz, by posprzątało swój pokój… Cóż, powiedzieć „nie” mamie na widok odkurzacza a „nie” koleżance, która proponuje namazanie czegoś na szkolnej ławce to dwie zupełnie różne sprawy. Dlatego przypomnij swojemu dziecku, że ma prawo odmówić, nawet jeśli ktoś oczekuje od niego zgody. Podkreśl, że zgoda raz wyrażona nie musi obowiązywać zawsze. Omówcie konkretne sytuacje, w których presja grupy powoduje, że ktoś mówi „tak”, gdy tak naprawdę myśli „nie”. Wymyślcie, jak ta osoba mogłaby się zachować bardziej asertywnie i przećwiczcie konkretne komunikaty.

Reagowanie na niepokojące sytuacje

Może się zdarzyć, że Twoje dziecko będzie zaangażowane w sytuacje budzące w nim niepokój lub  będzie ich świadkiem (np. namawianie do hejtowania kolegi na grupie klasowej). Ustalcie wspólnie, do kogo może zgłosić się w tej sytuacji i co konkretnie powiedzieć. Z moich rozmów z nastolatkami wynika, że często chcieliby zareagować w sytuacjach, które budzą ich  niepokój... ale nie wiedzą jak. Dlatego przećwiczcie tę scenkę. Powiedz też, że intuicja i poczucie dyskomfortu są ważnymi sygnałami ostrzegawczymi. Dziecko nauczone ich słuchać będzie mniej skłonne do wejścia w ryzykowne dla siebie sytuacje.

Kontakt z rodzicami

Jeśli Twoje dziecko jedzie na pierwszą klasową wycieczkę (albo i nie pierwszą, bo to wydarzenie zawsze jest wyjątkowe w życiu młodej osoby), ustalcie, w jaki sposób i kiedy będziecie się kontaktować. Nie zachęcaj dziecka żeby „codziennie dzwoniło i zdawało ci sprawozdanie”. Choć  w jakimś stopniu takie telefony koją rodzicielski lęk (aha, nie jest głodna; aha, byli na wycieczce, więc nie siedzi cały czas w telefonie), to równie dobrze może taki lęk podsycić (bo dziecko niekoniecznie powie przez telefon akurat to, co chcielibyśmy właśnie usłyszeć!), a poza tym ciągłe przebywanie na czerwonej linii z domem zaburza dziecku możliwość przeżywania tego, w czym aktualnie uczestniczy, nie wspominając już o zwiększeniu stresu, gdy np. zapomni zadzwonić. Zamiast więc terroryzować syna czy córkę ciągłymi wiadomościami, umówcie się na kontakt przez opiekuna albo bezpośredni w wyjątkowo ważnej sytuacji wymagającej Twojej interwencji.

Dbanie o innych

Uczenie odpowiedzialności nie polega tylko na tłumaczeniu dziecku, jak ma dbać o własne bezpieczeństwo, ale też na uczulaniu go na bezpieczeństwo innych osób. Porozmawiaj o tym, że nie zostawiamy znajomych samych, jeśli idziemy gdzieś grupą, nie odłączamy się od grupy, zawsze reagujemy, kiedy ktoś się źle czuje albo potrzebuje pomocy z innego powodu, informujemy o zmianie planów, dbając o osoby, które takie nagłe zmiany znoszą wyjątkowo źle. Jednym słowem, troszczymy się o siebie, ale i o innych.

Bezpieczeństwo online i offline, czyli pomyśl, zanim zaufasz

Zasada ta dotycz zarówno sytuacji w realu, jak i tych, z którymi nasz nastolatek może spotkać się w sieci. I znowu... Tak, wiadomo, że te tematy były wielokrotnie „wałkowane” w szkole! Ale to naprawdę nie znaczy, że wszystkie młode osoby zawsze wiedzą, jak się zachować, gdy już znajdą się w konkretnej sytuacji. Dlatego rozmowy na ten temat nigdy dość. Porozmawiajcie o ostrożności wobec osób poznanych czy to w realu (np. w tym samym ośrodku na wycieczce), czy to online (na grupie tematycznej), a także o tym, że np. udostępnianie takiej osobie lokalizacji może być niebezpieczne. Omówcie ryzyko związane z przyjmowaniem napojów, substancji czy propozycji od osób, których nastolatek dobrze nie zna.

Plan awaryjny

To najważniejszy punkt całej rozmowy. Dziecko, bez względu na wiek, powinno wiedzieć, do kogo zgłosić się o pomoc w każdej sytuacji, jak to zrobić i że ma prawo (!) o tę pomoc poprosić. Daj dziecku jasny komunikat: jeśli wydarzy się coś niepokojącego, najważniejsze jest bezpieczeństwo i szukanie pomocy, a nie obawa przed konsekwencjami czy oceną. 

Na koniec warto pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Twoim celem nie jest nastraszenie własnego dziecka i sprawienie, że będzie się bało świata. Wprost przeciwnie. Chodzi o to, żeby w tym świecie umiało się poruszać samodzielnie – ale i odpowiedzialnie, ze świadomością zagrożeń. A że istnieje duże prawdopodobieństwo, że Twój nastolatek wzruszy ramionami i powie: „Przecież ja to wszystko wiem!”, nie przejmuj się tym. Nastolatki często słuchają znacznie uważniej, niż są gotowe przyznać. A wiedza o tym, jak stawiać granice, rozpoznawać niebezpieczne sytuacje i prosić o pomoc, nie przydaje się tylko na szkolnej wycieczce czy podczas wyjazdu. To umiejętności, które zostaną z nimi na całe życie.



Lilka Poncyliusz-Guranowska
Autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatkiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: