Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Rodzic: neuroarchitekt mózgu dziecka Cz.1

Mózg człowieka rozwija się i doskonali przez całe życie. Wprawdzie w dorosłości zmiany nie są już tak spektakularne i dynamiczne jak w okresie dzieciństwa, ale mimo wszystko zachodzą. Choć zjawisko neuroplastyczności jest nam znane już od jakiegoś czasu, wiedza ta zbyt mozolnie przedostaje się do szerokiego grona odbiorców. Tymczasem wszystko to, co robimy lub czego nie robimy, czego doświadczamy lub czego się uczymy – kształtuje strukturę mózgu. Co o rozwoju mózgu powinni wiedzieć rodzice, aby pomóc dziecku rozwijać się efektywniej?

Neuroplastyczność to zdolność mózgu do zmiany swojej struktury. Ma miejsce wówczas, kiedy się uczymy, doświadczamy czegoś, odpowiadamy na pytania, rozwiązujemy zadania. U dzieci mechanizm neuroplastyczności działa szczególnie intensywnie – nie bez przyczyny porównuje się mózg najmłodszych do gąbki. Chłonie wszystkie docierające do niego bodźce. W odpowiedzi na doświadczenia w mózgu dziecka tworzą się połączenia synaptyczne (połączenia neuronalne), które są wykorzystywane w procesie uczenia się. Ten proces najintensywniej przebiega do około siódmego roku życia. Potem następuje specjalizacja i dochodzi do przycinania połączeń synaptycznych, głównie tych, które są używane mało lub wcale. Mózg wzmacnia te połączenia, które są wykorzystywane, a pozbywa się tych, które nie są wykorzystywane lub są wykorzystywane w niewielkim stopniu. Stąd tak ważne jest to, czego uczy się dziecko, czego doświadcza, jak spędza czas i co robi, ponieważ to wszystko ma wpływ na rozwój mózgu, czyli na tworzenie połączeń. Jeśli dziecko czegoś nie robi, to w jego mózgu po prostu nie tworzą się określone połączenia synaptyczne. Mało tego, nawet jeśli się one utworzą, ale nie będą wykorzystywane, bo dziecko przestanie coś robić, to te połączenia jako nieużyteczne powoli zostaną przejęte przez inne. Mózg nie lubi niczego marnować. Jeśli dziecko będzie unikało wyzwań i na przykład nadmiernie korzystało z urządzeń ekranowych, to jego mózg przestanie tworzyć nowe połączenia neuronalne. Pytanie: czy jako rodzice tego chcemy i czy na tym nam zależy?

Czy to prawda, że twoje dziecko jest słabe z matematyki

Okazuje się, że nie do końca jest to prawda. To, że dziecko nie rozumie czegoś z matematyki, historii, biologii czy jakiegokolwiek innego przedmiotu, nie musi wcale oznaczać, że jest z niego słabe. Z punktu widzenia neurobiologii oznacza to, że w mózgu dziecka nie ukształtowała się jeszcze odpowiednia liczba połączeń neuronalnych. Jeśli dziecko będzie wykonywało określone zadania edukacyjne, powtarzało je i oczywiście w tej pracy otrzymywało odpowiednie wsparcie, to te połączenia mają szansę się ukształtować. Wymaga to pracy i regularnych ćwiczeń oraz pozytywnej informacji zwrotnej od dorosłych. Bardzo ważne jest też, w jakiej atmosferze dziecko wykonuje zadania. Mózg skanuje rzeczywistość pod względem bezpieczeństwa i zaczyna tworzyć połączenia dopiero wówczas, kiedy ma stuprocentową pewność, że jest bezpiecznie i że nic mu nie zagraża. Tak więc odpowiednie wsparcie, życzliwa atmosfera pozbawiona strachu i trudność zadania na miarę możliwości dziecka są drogą do sukcesu. A z czasem doprowadzi to nawet do mistrzostwa. Ponadto dziecko, wykonując zadanie, musi mieć poczucie sukcesu, dlatego zadanie nie może być zbyt trudne. Z drugiej strony nie może być zbyt łatwe, bo wówczas mózg nie wkłada wysiłku – po prostu się rozleniwia.

Można się więc pokusić o stwierdzenie, że to nieprawda, że dziecko jest słabe z matematyki. Prawdą jest, że nie wykonało wystarczającej ilości powtórzeń i regularnych ćwiczeń, a w jego mózgu połączenia neuronalne odpowiedzialne za matematykę są ledwo widoczne. Tak więc to, co twoje dziecko codziennie robi, ma ogromne znaczenie. Należy też pamiętać, że w procesie nauki dziecko ma prawo popełniać błędy, za które nie powinno być karane. Karanie za błędy, z czym wciąż dość często się spotykamy, skutkuje stresem i strachem oraz uniemożliwia tworzenie połączeń neuronalnych. Zachęcam, by spojrzeć na błąd jak na swoistą informację zwrotną: „Zrobiłem to i to – efekt jest taki i taki. Jeśli chcę otrzymać inny efekt, muszę zacząć robić to inaczej”.

Jak wspierać neuroplastyczność mózgu dziecka

Już wiemy, że bardzo ważne jest to, co dziecko robi, jak spędza czas – czy uczy się nowych umiejętności, w których z czasem stanie się mistrzem, czy też spędza czas przed ekranem. Zadaniem dorosłych – rodziców i nauczycieli – jest wspieranie rozwoju mózgu dziecka. Jak można to robić?

  • Zadbać o odpowiednią ilość snu i ruchu oraz wartościowe jedzenie. Twoje dziecko powinno mieć czas na działanie, ale i na nudę, swobodną zabawę i odpoczynek. Bardzo ważny jest sen, podczas którego dochodzi do połączenia starych i nowych szlaków neuronalnych. Nowe wiadomości, których dziecko uczyło się w ciągu dnia, łączą się z tymi, które już posiada. Informacja z pamięci krótkotrwałej przechodzi do długotrwałej. I dzieje się to właśnie podczas snu.
  • Doceniać wysiłek, jaki dziecko włożyło w naukę – nazywa się to nastawieniem na rozwój, co jest przeciwieństwem nastawienia na trwałość.  W nastawieniu na rozwój zauważamy i doceniamy wkład pracy, więc zamiast: „Świetnie zrobiłeś to zadanie, zobacz, jaki jesteś inteligentny”, powiedz: „Świetnie zrobiłeś to zadanie pomimo trudności. Widziałam, ile w to włożyłeś wysiłku. Gratuluję!”.
  • Zachęcać do uczenia się wielozmysłowego – im więcej zmysłów bierze udział w procesie uczenia się, tym trwalsze są tworzone ślady pamięciowe. Tak więc nie tylko czytanie, ale i mówienie, pisanie, rysowanie, słuchanie i – co najważniejsze – działanie. Dziecko najwięcej zapamiętuje z tego, co zrobiło samo.
  • Pozwalać na popełnianie błędów – jak już pisałam, błąd to podstawa, aby przeanalizować, co poszło nie tak. Ta analiza jest potrzebna, żeby odkryć, co jest do poprawy.
  • Angażować dziecko w różnego rodzaju działania. Pamiętajmy, że mózg rozwija się wtedy, kiedy się czegoś uczy, kiedy dziecko coś robi, a nie wtedy, kiedy biernie ogląda film.
  • Starać się, aby zadania, jakie stawiamy przed dziećmi, były dla nich wyzwaniem, któremu są w stanie sprostać dzięki wysiłkowi i naszej pomocy. Nic tak nie zniechęca jak praca ponad możliwości, której efekty są marne.
  • Grać w gry logiczne, planszówki, szachy, memory itp. – takie, które zmuszają mózg do wysiłku.
Neuroplastyczność pokazuje nam, że mózg dziecka rozwija się wtedy, kiedy się czegoś uczy, kiedy podejmuje wyzwania. Każde doświadczenie, każda relacja wpływają na tworzenie się nowych połączeń neuronalnych, które są wykorzystywane w przyszłości.

Co lubi mózg twojego dziecka

Magdalena Boćko-Mysiorska mówi o 10 rzeczach, które lubi i których potrzebuje mózg twojego dziecka, by się dobrze rozwijał.

  1. Mózg lubi spokojną atmosferę pozbawioną chaosu i rywalizacji.
  2. Mózg potrzebuje bezwarunkowej miłości, ponieważ to daje poczucie bezpieczeństwa. Bliskość, troska i czułość to ważne elementy relacji rodzic–dziecko. Potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych potrzeb ludzkich. Kiedy czujemy się bezpiecznie, możemy się uczyć.
  3. Mózg potrzebuje akceptacji – jesteś okej taki, jaki jesteś, jesteś wystarczający.
  4. Mózg lubi odpoczynek, a nawet nudę – nie doprowadzaj do sytuacji, w której grafik twojego dziecka jest wypełniony po brzegi jak planer prezesa firmy. Odpoczynek i spokojny sen służą mózgowi, a nie presja i pośpiech.
  5. Mózg lubi się uczyć wtedy, kiedy eksperymentuje, kiedy dziecko może coś zrobić samo. To takie odkrywanie przez doświadczanie.
  6. Mózg lubi i potrzebuje ruchu – dzieci uczą się nie wtedy, kiedy słuchają, ale kiedy działają. Bezruch bardzo źle wpływa na mózg. Podczas ruchu wydzielają się endorfiny i dopamina, które wpływają na efektywniejszy proces uczenia się.
  7. Mózg lubi uczyć się przez zabawę, i to najlepiej swobodną. Zabawa też jest formą uczenia się.
  8. Mózg nie lubi, kiedy jest do czegoś zmuszany – presja i rywalizacja powodują, że przestaje produktywnie pracować.
  9. Mózg najlepiej rozwija się w ciekawym, pełnym wyzwań otoczeniu. Tak więc dostarczaj swojemu dziecku ciekawych wyzwań.
  10. Mózg lubi zdrową żywność, jak najmniej przetworzoną, pozbawioną sztucznych barwników i niezdrowych tłuszczów.
Dodałabym jeszcze, że mózg twojego dziecka lubi, kiedy reagujesz z miłością na jego potrzeby – te podstawowe, jak bezpieczeństwo czy głód, ale i inne, jak autentyczna obecność.

Pamiętajmy, że wszystko, co oferujemy dziecku, wpływa na jego mózg. Wiem, że może to brzmieć dość obciążająco. Jednak natura wyposażyła każdego rodzica w tak zwany instynkt, który bardzo często podpowiada, do czego warto zachęcać dziecko. Kiedy proponujesz mu aktywne zajęcia, rozwija się nie tylko jego mózg, lecz także Twój. Mózg lubi też porządek, rutynę i przewidywalność zdarzeń. To daje poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia rozwój. Jako rodzic masz więc realną możliwość stymulowania mózgu swojego dziecka.




Źródła:
  • https://magdalenabockomysiorska.pl/dziesiec-rzeczy-ktore-lubi-ktorych-potrzebuje-mozg-twojego-dziecka-by-dobrze-naturalnie-sie-rozwijac/ (dostęp: 27.07.2026)

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: