Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Rodzic: neuroarchitekt mózgu dziecka Cz. 2

Mózg 7–8-letniego dziecka ma znacznie więcej połączeń neuronalnych, niż faktycznie potrzebuje. Dlatego zaczyna się pozbywać tych, z których nie korzysta. To od dorosłych zależy decyzja o tym, jakie będą proponować dziecku aktywności, aby tych połączeń zostało jak najwięcej, czyli aby tych nieużywanych było jak najmniej. Jak to zrobić?

Okazuje się, że mózg siedmiolatków działa dużo szybciej niż mózg osób dorosłych. Naukowcy twierdzą, że działa z prędkością nawet dwukrotnie wyższą. Natomiast między 8 a 18 rokiem życia powoli zwalnia do poziomu mózgu dorosłego. Dlatego doświadczenia, przeżycia i zadania, które proponujemy dzieciom właśnie w tym wieku, są tak ważne. To one w dużej mierze decydują o tym, jak mózg dziecka będzie ukształtowany i ile połączeń synaptycznych zostanie zachowanych. Dlatego to, czego nauczyliśmy się w dzieciństwie, zostaje z nami przez całe życie.

Jak wspierać rozwój mózgu? O wartości zadawania pytań

Naucz dziecko zadawania pytań, ponieważ ta umiejętność prowokuje mózg do myślenia, a co za tym idzie, do rozwoju. Już Sokrates wiele lat temu powiedział, że nauka zaczyna się od zdziwienia i od ciekawości. Nawet swoją metodę nauczania oparł na udzielaniu odpowiedzi na zadawane pytania. Dziś mówimy o metodzie sokratejskiej. Pytania, które sam możesz zadawać dziecku, ucząc je w ten sposób, aby samo mogło je sobie zadawać, mogą być następujące:

  • Dlaczego ta kwestia jest dla Ciebie tak ważna?
  • Ja myślę inaczej – Twoje stanowisko mnie zaskakuje. Powiedz mi o nim więcej.
  • To ciekawe, że tak myślisz. Opowiedz mi o tym więcej.
  • Jaki przykład możesz znaleźć na poparcie swojej tezy?
  • Jaka jest alternatywa?
  • Skąd o tym wiesz? Czy masz na to jakieś dowody?
  • Co możesz zrobić, aby dowiedzieć się więcej na ten temat?
  • Jakie są Twoje argumenty na potwierdzenie tej tezy?
  • Jak inaczej można na to spojrzeć?
  • Co Twoim zdaniem jest prawdą w tym temacie?
Zadawanie pytań może być zabawą podczas dyskusji rodzinnych, ale można też zrobić z pytań tak zwane karty przemyśleń, które będą losowane raz przez Ciebie, raz przez dziecko, kiedy rozmawiacie na jakiś temat. Zadawanie pytań, nawet tych najdziwniejszych, może być naprawdę dobrą zabawą. Ucz dziecko tego, o czym mówił Galileusz: „To, że wszyscy w coś wierzą, nie znaczy, że to jest prawda”.

Techniki myślenia, które rozwijają mózg

1. Od spojrzenia do zdziwienia – technika, która pomaga rozwinąć w dziecku jego naturalną ciekawość poznawczą. Potrzebujesz jedynie ciekawego zdjęcia lub obrazu, które pokażesz dziecku, zadając następujące pytania:

  • Co widzisz?
  • Co Twoim zdaniem dzieje się na tym zdjęciu?
  • Czego chciałbyś się dowiedzieć więcej na temat tego, co widzisz?
Pozwól, aby dziecko również wybrało zdjęcie dla Ciebie i zadało ci te same pytania. 2. Powiększenie – nadal korzystamy z przygotowanych zdjęć czy obrazów, ale tym razem pokazujemy dziecku jedynie mały fragment i zadajemy podobne pytania jak wcześniej, czyli:

  • Co tu widzisz?
  • Co Twoim zdaniem się tu dzieje?
Po udzieleniu przez dziecko odpowiedzi odsłaniamy kolejny fragment zdjęcia i ponownie zadajemy te same pytania. Następnie odsłaniamy kolejny fragment i znów zadajemy te same pytania. Zabawa trwa aż do momentu, kiedy całe zdjęcie zostanie odsłonięte. Oczywiście także w tej technice istnieje coś takiego jak naprzemienność, czyli również dziecko może być osobą prowadzącą tę grę, a Ty – osobą odpowiadającą.

3. Od zgadywania do poznania – korzystając z tej techniki, pomagasz dziecku dogłębnie przeanalizować dany temat. Opiera się ona również na metodzie zadawania pytań. Tym razem wybierasz z dzieckiem jakiś temat, o którym chcecie podyskutować. Może to być temat, z którym dopiero musicie się zapoznać, np. czytając jakiś artykuł. Następnie zadajecie sobie nawzajem następujące pytania:

  • Czego dowiedziałeś się na ten temat?
  • Jakie pytania można zadać na ten temat?
  • Co wydaje ci się niejasne w tym temacie?
  • Co trzeba by zrobić, aby te niejasności wyjaśnić?
Umiejętność zadawania pytań i analizowania odpowiedzi włącza myślenie, a co za tym idzie, tworzy połączenia neuronalne w mózgu dziecka lub wzmacnia te już istniejące.

Myślenie może być fajne

Nauka myślenia powinna być zabawą. Dlatego nie warto zmuszać dziecka do wysiłku intelektualnego, kiedy widzisz, że przychodzi mu to z trudnością. Pomysłowość jest możliwa tylko wówczas, kiedy mózg jest wypoczęty. Pewnie znasz takie powiedzenie, że kiedy trudno ci coś wymyślić, daj swojej głowie czas do jutra. Warto, aby dziecko potrafiło znosić sytuacje, kiedy czegoś nie wie, nie potrafi, nie rozumie. To, że czegoś nie wiem, jest zachętą, żeby poszukać odpowiedzi. Dlatego zaakceptuj fakt utknięcia intelektualnego i zachęć dziecko, żeby:

  • przespało się z tym;
  • poszło na spacer;
  • zajęło się czymś innym;
  • ucięło sobie drzemkę.
Czyli po prostu zrobiło sobie przerwę.

Najwięcej uczymy się wówczas, kiedy uczymy innych

Nie od dziś wiemy, że nie ma lepszego sposobu na trwałe zapamiętywanie informacji niż próba wyjaśnienia ich drugiej osobie i podzielenia się nimi. Dlatego kiedy chcesz, aby Twoje dziecko było dobrze przygotowane na przykład do klasówki, bądź jego uczniem i poproś, aby było Twoim nauczycielem w danym temacie. Poproś, aby:

  • Opowiedziało ci, co wie na dany temat.
  • Zastanowiło się i powiedziało, dlaczego tak myśli.
Tylko pamiętaj: Twoim zadaniem jest słuchanie, a nie poprawianie wyjaśnień. Twoje dziecko nie potrzebuje, żebyś mówił mu, co robi lub co mówi źle. Potrzebuje widzieć Twoje zaangażowanie i ciekawość, a nawet zadziwienie tym, jak wyraża to, co myśli.

Co osłabia rozwój mózgu

W poprzednim artykule pisałam, co wzmacnia rozwój mózgu. Ale są też takie zachowania, które osłabiają jego rozwój. Należą do nich:

  • Bierne korzystanie z urządzeń ekranowych. Nie jestem przeciwniczką technologii, ale czym innym jest korzystanie z zasobów sieci, by rozwijać swoje zainteresowania i uczyć się nowych rzeczy, a czym innym używanie internetu tylko do konsumpcji.
  • Brak odpowiedniej ilości snu, zmęczenie i niewyspanie uniemożliwiają uczenie się, a tym samym tworzenie nowych połączeń synaptycznych.
  • Niewłaściwa dieta, a szczególnie duża ilość cukru w pożywieniu dziecka.
  • Przewlekły stres, który zmniejsza hipokamp, strukturę mózgu odpowiedzialną za zapamiętywanie.
  • Środowisko ubogie w bodźce poznawcze i ruchowe.
  • Używki, ponieważ prowadzą do trwałych, nieodwracalnych zmian w korze mózgowej. Są szczególnie niebezpieczne w okresie nastoletnim, kiedy to mózg dziecka jest w tak zwanej przebudowie. W wieku 12–16 lat blisko 80% połączeń neuronalnych ulega skasowaniu, a w ich miejsce tworzą się nowe. Nie trzeba wiele mówić o tym, co może się stać, jeśli proces tworzenia nowych połączeń zostanie zakłócony przez środki chemiczne.
  • Traumy i zaniedbania emocjonalne, czyli brak poczucia bezpieczeństwa.
Zachęcam, aby zwrócić również uwagę, szczególnie u nastolatków, na to, czy rano jedzą śniadanie. Wydaje się, że to trywialne pytanie, jednak jest ono niezwykle ważne. Z moich doświadczeń w pracy z nastolatkami wynika, że wielu z nich z różnych powodów je pomija. Brak śniadania negatywnie wpływa na ogólny metabolizm oraz utrudnia sprawne funkcjonowanie mózgu podczas zajęć szkolnych. Mózg Twojego dziecka będzie potrzebować do uczenia się i zapamiętywania odpowiednich neuroprzekaźników, a te będą wytwarzane tylko wtedy, kiedy dostarczy się organizmowi odpowiednich składników odżywczych. Brak śniadania skutkuje dekoncentracją, obniżeniem nastroju i lukami w pamięci.

Odpowiednia stymulacja w środowisku rodzinnym jest ważna dla rozwoju mózgu dziecka. Rodzice mają tę moc, że mogą w odpowiedni sposób kierować uwagę dziecka na ważne aspekty rzeczywistości. Istotne jest, aby pozwalać dziecku na jej doświadczanie, bo właśnie w ten sposób buduje się sieć połączeń neuronalnych. Dlatego dostarczaj swojemu dziecku odpowiednich bodźców sensorycznych i zadbaj o jego aktywność fizyczną, ponieważ tak wzmacniasz jego mózg.

Sprawdź pierwszą część artykułu.





Źródła:
  • Andrew Fuller, „Psychologia geniuszu, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2017

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: