Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Rodzic rozmawia z nauczycielem – poradnik efektywnego dialogu

Przychodzi rodzic do nauczyciela i… tu bywa różnie. Czasem się dogadają, czasem nie. Jednak w ogólnym społecznym przekonaniu rodzice bardzo często wychodzą ze szkoły z poczuciem, że nie osiągnęli tego, po co przyszli. I może od tego trzeba zacząć: po co idę do nauczyciela?

Zanim wybiorę się do szkoły

Nie ma znaczenia, czy ta rozmowa odbędzie się z inicjatywy pedagoga czy naszej. Ja-rodzic muszę odpowiedzieć sobie przed wejściem do szkoły na pytanie, czego oczekuję. Co musi się wydarzyć podczas tego kwadransa, może godziny, abym mógł powiedzieć, że jestem zadowolony z tego spotkania? Że ja (i moje dziecko) uzyskaliśmy jakieś profity?

Dobrze pamiętać, że mamy prawo do wszelkiej informacji, która może służyć naszemu dziecku. A ono ma prawo do korzystania z całej oferty szkoły, a także do uzyskania takiej pomocy, jakiej szkoła może udzielić. I znów pytania: czy wiem, jaka jest oferta szkoły? Czego mogę oczekiwać od nauczycieli w zakresie pomocy mojemu dziecku w rozwoju? Jeśli znamy ofertę i możliwości szkoły, możemy sformułować swoje oczekiwania. Jeśli nie, trzeba pytać.

Każdy – nauczyciel, pedagog, psycholog szkolny czy dyrektor – ma obowiązek odpowiadać na nasze pytania. Rodzic nie musi znać podstawy programowej i szczegółów dotyczących specyfiki pracy szkoły. Ma jednak prawo o nie pytać i powinien mieć do nich szeroki dostęp (strona WWW szkoły, biblioteka szkolna, konsultacje z nauczycielami, wychowawcą itd.) W interesie rodzica (i dziecka) jest, aby dobrze poznać działalność szkoły. To pierwszy krok w przygotowaniu się do wizyt w szkole. Teraz kolejne.

Umawiam się na rozmowę z nauczycielem

Przed rozmową z nauczycielem czy wychowawcą należy postawić sobie kolejne pytania: Jaka jest moja wiedza na temat tego, o czym chcę rozmawiać? Jeśli będziemy rozmawiali o wydarzeniu z udziałem mojego dziecka, to czy dokładnie znam jego wersję? Czy potrafię podać fakty, na które powołuje się dziecko? Czy potrafię nazwać moje i dziecka emocje z tym związane?

grafika_artykul_dialog_rodzic_nauczyciel_1.jpg

Dobrze przygotowany do rozmowy rodzic powie na przykład: Z opowiadania mojego syna wiem, że incydent miał miejsce podczas zajęć WF. Kłótnia wywiązała się podczas ustalania składu drużyn. Chłopcy używali wobec siebie niecenzuralnych słów. Wojtek podczas rozmowy ze mną powiedział, że teraz się tego wstydzi. Ale jest mu też smutno, że koledzy nie stanęli w jego obronie, a jeszcze dopingowali jego i Stasia do kłótni i szarpaniny. Jest mi przykro, że doszło do tej sytuacji. Będę jeszcze w Wojtkiem rozmawiać o tym, jak radzić sobie z emocjami w takich sytuacjach. A jak Pani/Pan widzi to zajście? Czy Pani/Pan może pomóc mojemu synowi w uporaniu się z tą sytuacją?

Jeśli sprawa, która sprowadza nas do szkoły, jest związana ze stopniami czy sposobem oceniania, dobrze byłoby sprawdzić, jakie kryteria oceniania podał nauczyciel na początku roku. Tu pojawiają się kolejne pytania przygotowujące nas do rozmowy: Czy ten stopień, który wywołuje mój sprzeciw, jest zgodny z tymi kryteriami? Jakie emocje wywołuje we mnie ta sytuacja? Jak z tym czuje się moje dziecko?

Na przykład: Moja córka na koniec półrocza ma otrzymać ocenę dobrą z plastyki. W wykazie ocen nie ma stopnia za udział w konkursie plastycznym, w którym córka zajęła 4 miejsce w rejonie. Brała także udział w kilku konkursach na poziomie szkoły. W kryteriach oceniania napisane jest, że udział w konkursach plastycznych będzie doceniany w ocenach cząstkowych i na koniec półrocza i roku. Ania i ja jesteśmy rozczarowane i zawiedzione. Córka włożyła mnóstwo zapału i wysiłku w przygotowanie prac konkursowych. Liczyła także na lepszą ocenę w związku z tym zaangażowaniem. Czy Pani może mi to jakoś wyjaśnić?

Jeśli takie rozmowy są dla nas trudne, dobrze wyobrazić sobie nauczyciela i zasymulować taką rozmowę w domu. Łatwiej potem podczas rzeczywistego spotkania użyć takich słów, jakich chcemy. Łatwiej też zapanować nad emocjami.

Spotkanie w szkole

Ale rozmawiamy z innymi, używając nie tylko słów. W rozmowie biorą udział nasze emocje i nasze ciało. Trzeba cały czas kontrolować to, co na tym poziomie komunikujemy nauczycielowi. (A nauczyciel też człowiek! Ma emocje i ciało, które do nas mówią! Bądźmy uważni i dobrze „czytajmy” komunikaty). Przyjrzyjmy się tym elementom komunikacji.

Język: Najskuteczniejszym sposobem komunikowania się jest tzw. język JA (inaczej: komunikat JA). Stosujemy go, opierając się na schemacie:

Kiedy… (opis zachowania), ja… (towarzyszące nam uczucie), ponieważ… (opis sytuacji). Chciałabym… (potrzeba).

Na przykład: Kiedy Wojtek opowiedział mi o zajściu na WF-ie, bardzo się zdenerwowałam, ponieważ liczyłam, że mój syn rozumie już, na czym polega współpraca z kolegami.

Albo: Kiedy przeczytałam proponowane oceny, zrobiło mi się bardzo smutno, ponieważ widziałam, jak ciężko moja córka pracuje na bardzo dobrą ocenę z plastyki. Chciałam, aby jej praca została doceniona.

Komunikując się w taki sposób, unikam nieporozumień, ponieważ dokładnie nazywam to, co myślę i czuję.

grafika_artykul_dialog_rodzic_nauczyciel_2.jpg

Emocje: Są zawsze pierwsze. Biegną w naszym mózgu szybciej niż procesy intelektualne. Jeśli nie jesteśmy przygotowani na którąś z nich, nie będziemy mogli jej opanować. Wtedy robimy rzeczy, których potem żałujemy: podnosimy głos, używamy słów niecenzuralnych, obrażamy (kogoś albo się…) itd. Jeśli przed spotkaniem zadamy sobie pytania: Jak mogę zareagować na tę sytuację? Co może być dla mnie trudne? – wtedy mamy szansę pozostać w schemacie JA i nazwać emocje. Mamy także szansę oprzeć swoje zachowanie o intelekt i dzięki temu jego skutki będą bardziej przewidywalne.

Powiemy na przykład: Zasmuciła mnie ta sytuacja. Jest mi przykro, bo czuję, że praca mojego dziecka nie została należycie doceniona. Pamiętamy jednak, że nie wiemy, jaka jest przyczyna tego, że Ania nie ma wpisanej oceny. Może to tylko kwestia niedopatrzenia, błędu, który zdarza się zapracowanym nauczycielom. Niczego nie zakładamy. Rozmawiamy, pytamy, komunikujemy stan moich i dziecka emocji.

Postawa, wygląd: Wyprostowane plecy, uśmiech – przynajmniej na powitanie i pożegnanie, zdecydowany uścisk dłoni. Warto zadbać o strój, który podkreśli, że sytuacja jest dla nas istotna. Krótkie spodnie u mężczyzny czy prześwitująca bluzka u kobiety nie pomogą w zbudowaniu dobrej atmosfery rozmowy. Siadamy, przyjmujemy poczęstunek – jeśli go nauczyciel proponuje. Staramy się podtrzymywać kontakt wzrokowy, zachowujemy przyjazny wyraz twarzy.

Nie musimy się zgadzać z nauczycielem, ale powinniśmy słuchać jego racji i przedstawiać swoje. Zakładanie, że szkoła (nauczyciel) chce skrzywdzić nasze dziecko, jest zablokowaniem możliwości porozumienia. Jeśli nauczyciel nie słucha, trzeba się tego domagać, np. Proszę mi pozwolić przedstawić moją wersję wydarzeń. / Proszę pozwolić, że dokończę myśl. / Liczę, że Pani mnie teraz wysłucha. / Czy może Pani jeszcze raz powtórzyć? Nie zrozumiałam.

Trzeba też pamiętać, że nauczyciel ma prawo domagać się tego samego od nas.

Po spotkaniu

Wychodząc ze szkoły, analizujemy to, co się wydarzyło. I znowu wracamy do pytań sprzed spotkania: Czy osiągnęłam cel? Jeśli nie, to co spowodowało, że go nie osiągnęłam? Jak teraz się czuję? Jeśli źle, to czego potrzebuję? Może powtórzyć tę rozmowę w obecności np. wychowawcy lub dyrektora? Może tylko dokończyć tę rozmowę, ponieważ w moim odczuciu nie padły słowa, których oczekiwałem? Jakie korzyści z tego spotkania odniosłem? Jakie odniesie moje dziecko? Co powinnam zrobić przed następnym spotkaniem lub podczas następnego spotkania w szkole? Na zakończenie wrócę do pierwszego zdania: Przychodzi rodzic (człowiek) do nauczyciela… a nauczyciel też rodzic (człowiek)… I może w tym właśnie należy szukać skutecznego sposobu komunikowania się rodziców z pedagogami.



Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.