Spokój w codzienności – jak go odnaleźć?
O poczucie przytłoczenia w codziennym życiu nie jest trudno. Co więcej, często odnosimy wrażenie, że inni świetnie dają sobie ze wszystkim radę, a my nie. Od rana pośpiech, niekończące się sprawy do załatwienia, obowiązki do wypełnienia, oczekiwania i wymagania. Wcale nie musi tak być. Naprawdę. Może być spokojniej. Jak? Na wiele prostych sposobów, najlepiej z dużą uważnością. Jest to możliwe! Nawet w najbardziej szalonej codzienności da się poszukać choć chwili spokoju.
W poszukiwaniu spokoju w codzienności
W nadmiarze codziennego niepokoju można poddać się pośpiechowi, próbując wszystko zrobić na czas mimo przeciążenia. Można też, a nawet trzeba, szukać sposobów, by znaleźć choć chwilę spokoju i bardziej świadomie zarządzać swoją energią. Często nie mamy wpływu na to, co dzieje się w naszym życiu i w jakim tempie się toczy. Jednak warto podjąć wtedy pracę nad sobą, własnymi emocjami i reakcjami. O spokój w codzienności musimy się mniej lub bardziej zatroszczyć, ale jest to coś, co w tak dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości staje się naszym zasobem. Na co mamy wpływ
Gdy dużo się dzieje, a poczucie niepewności i niepokoju wzrasta, niezmiernie pomocne jest zastanowienie się, na co tak naprawdę mamy wpływ. Co powinno znaleźć się w obszarze naszego działania, a nie zamartwiania się. W codziennym pośpiechu trudno jest skupić się na jednej rzeczy, maksymalnie koncentrując na niej myśli. Wybiegamy myślami do przodu, sprawy się gromadzą i zdają nie mieć końca. Zamiast poddawać się pędowi, dobrze jest rozgraniczyć kwestie, na które mamy realny wpływ i wymagają od nas działania w najbliższym czasie, od tych poza naszym zasięgiem.
Praca nad świadomym porządkowaniem spraw pozwala zwolnić tempo i skupić się na tym, co rzeczywiście tego potrzebuje. Pomaga w tym również planowanie i koncentracja nad własnymi zadaniami. Naprawdę, nie wszystko musi być od nas zależne. Mądrze ułożony plan, nieprzeładowany, uwzględniający czas na odpoczynek, ale też dający przestrzeń na zdarzenia nieprzewidziane, pozwala uzyskać nie tyle listę wymagań i ograniczeń, co właśnie spokój. Zajmujemy się tym, co potrzebuje naszego zaangażowania na dany moment, zamiast kolejnymi zadaniami wywołującymi coraz większe napięcie. Stałość rutyny i drobne przyjemności
Niekiedy rutyna kojarzy się z tym, co zabiera wolność, układa nasz dzień w sztywne ramy, zabierając poczucie spontaniczności i wolności. Jednak na rutynę i stałe punkty dnia warto spojrzeć w zupełnie inny sposób. To ciekawe, że w przypadku dzieci, szczególnie najmłodszych, powtarzamy o danej porze te same czynności, między innymi posiłki, spacery czy kąpiel. Wiemy, że daje to dziecku poczucie bezpieczeństwa, a przewidywalność zapewnia spokój. Z kolejnymi latami taka stałość zaczyna często zanikać. Warto jednak do niej wracać, szczególnie, gdy życie nabiera rozpędu. Rutyna sprawia, że codzienność spowalnia. Ponadto możemy mieć większą pewność, że to, co włożymy w jej ramy, ma szansę zostać zrealizowane. W ten sposób znajdziemy chwilę na poczytanie książki, medytację czy kilka minut ćwiczeń. Możemy odnaleźć własne sposoby na wyciszenie, włączając je na przykład w wieczorną rutynę. Warto też przepracować myślenie o rutynie – nie jako o problemie i ograniczeniach, a bardziej o kotwicy w zmiennej codzienności.
Dobrze jest zadbać również o drobne przyjemności, bo przecież nikt nie powiedział, że rutynowe działania muszą być smutne i trudne. Spacer i kontakt z naturą
Idealnym sposobem na szybkie wyciszenie, w dodatku niewymagającym żadnych sprzętów i specjalnych przygotowań, jest spacer. Nawet jeśli znajdziemy na niego tylko chwilę, wysiadając przystanek wcześniej lub wykorzystując czas oczekiwania na zakończenie przez dziecko zajęć. Choć kilka minut. Dotleniamy się, wprawiamy ciało w ruch, a głowie dajemy odpocząć. Jest to okazja, by skupić się na oddechu, skoncentrować uwagę na otoczeniu, doświadczać je wieloma zmysłami, ułatwiając powrót do „tu i teraz”. Spacery są często niedocenianie, dlatego warto dać im szansę i pozwolić na wprowadzenie w codzienność większej stabilności. Byłoby wspaniale, gdybyśmy mieli możliwość przebywania wśród drzew i zieleni, praktykowania „kąpieli leśnych” lub zajęcia się ogrodnictwem. Oddychaj
Po prostu. Oddychanie jest czymś dosłownie na „wyciągnięcie ręki”, na czym możemy skupić się w różnych okolicznościach. Głębokie oddychanie czy naprzemienne ćwiczenie głębokich wdechów, zatrzymań i wydechów pozwala uspokoić umysł i ciało. Jest to potrzebne zwłaszcza w chwilach większego stresu. Do oddychania warto dołączyć medytację lub ćwiczenia napinania i rozluźniania kolejnych mięśni. W trosce o siebie samego
Aby sprostać codziennym wymaganiom, zachowując przy tym względny spokój, nie można zapominać o sobie samym. Trzeba zadbać o sen, odżywcze posiłki, miejsce w domu, w którym odpoczniemy i wyciszymy się. Nade wszystko jednak warto jak najczęściej odkładać telefon, ograniczać ilość informacji i bodźców, starając się unikać poczucia przeciążenia.
Anna Chmielewska
Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.