Autorytet nauczyciela we współczesnej szkole

Od lat, prowadząc szkolenia, zadaję nauczycielom pytanie: Jak to jest z tym autorytetem nauczyciela? Jest dzisiaj czy już dawno go nie ma? Większość odpowiada: Dzisiaj nie ma autorytetu nauczyciela. Kiedyś był… A ja mam inne zdanie w tej kwestii i argumenty, które dla mnie są kluczowe.

Autorytet zawodu, autorytet osoby

Stereotypów dotyczących zawodu nauczyciela jest wiele. Wśród nich te o wszystkowiedzących, autorytarnych, lekceważących uczniów i rodziców, źle opłacanych. Utrwalane w mediach przez opisywanie jednostkowych zdarzeń, które w miarę powielania, nabierają uogólnienia i zaczynają żyć własnym życiem.

Przez lata własnej pracy w zawodzie i teraz, gdy wspieram nauczycieli jako edukator i coach, spotkałam wielu wspaniałych nauczycieli – mistrzów, ale pewnie równie tyle takich, którzy nie powinni być nauczycielami, ale z jakiegoś powodu są w zawodzie  i utrwalają szkodliwe stereotypy. Powiecie Państwo: Jak wszędzie. Zgadzam się. A jednak gdzieś tak w środku jest we mnie przekonanie, które podziela ze mną wielu świetnych nauczycieli, że tak nie powinno być.

Wracam do autorytetu: naprawdę nasza grupa zawodowa utraciła autorytet? To dlaczego tak bardzo poruszają opisy sytuacji, w których zachowanie nauczyciela różni się od oczekiwań społecznych? Skąd właściwie takie wygórowane oczekiwania społeczeństwa wobec nauczycieli? Skąd to społeczne przekonanie, że nauczyciel powinien być wzorem cnót wszelakich? Myślę, że każdy człowiek potrzebuje autorytetów, a nauczyciele są postaciami znaczącymi dla dzieci i młodzieży i to w pamięci pozostaje. Chcemy mieć wzorce i szukamy ich wśród znanych nam osób. Najpierw jednostek, a potem uogólniamy. Ale to autorytet zawodu. A ludzie w tej grupie?

Obserwując środowisko nauczycieli, widzę bardzo wielu takich, którzy mają autorytet wśród uczniów, ich rodziców, w środowisku. To ludzie, którzy nie tylko są mistrzami w swoim zawodzie, ale przede wszystkim są otwarci na innych ludzi, gotowi wspierać, świetnie się komunikują, porywają entuzjazmem i pasją. Oni nie muszą uciekać się do drastycznych metod, aby mieć dyscyplinę na zajęciach, są żywo zainteresowani swoimi uczniami, a oni odpłacają im szacunkiem i zaufaniem. Mają autorytet jako świetni specjaliści, godni zaufania uczniów i rodziców.

r_BiuletynCKN_do_art_Librus.jpg

Współczesny model autorytetu

Współcześnie nie ma funkcji czy zawodu, który byłby z nadania łączony z autorytetem. Nikomu nie przysługuje autorytet dlatego, że zajmuje określone miejsce w społeczeństwie. To se ne wrati… I dobrze. Model, w którym autorytet się należał, odszedł do lamusa. Oczywiście nadal są tacy (także wśród nauczycieli), którzy oczekują, że wystarczy dostać się do konkretnej grupy społecznej, zająć stanowisko, a autorytet przyjdzie sam.

Ostatnio włączyłam się dość przypadkowo w otwarty wykład na temat asertywnych relacji z rodzicami dzieci przedszkolnych. Prowadząca właśnie stanowczym tonem pouczała uczestników: Nie po to skończyliście studia, czasem kilka kierunków, aby teraz ktoś to lekceważył! Macie wykształcenie, wiedzę i doświadczenie, należy Wam się szacunek! Jesteście autorytetem w wychowaniu!… No cóż… Dzisiaj to już tak nie działa. Oczywiście zgadzam się, że nie należy pozwalać na lekceważenie, ale to działa w dwie strony. Jeśli lekceważę rodzica lub dziecko, oni odpłacają tym samym. Dzisiaj autorytet buduje się w relacjach i mocno złączony jest z kompetencjami nauczyciela. Wykształcenie, wiedza, doświadczenie są podstawą, ale to dopiero początek, fundament.

a_autorytet2021_LS_graf.jpg

Budowanie autorytetu nauczyciela

Jak budować autorytet w relacjach z uczniami, rodzicami uczniów, innymi nauczycielami, środowiskiem lokalnym? To dokonuje się stale w kilku obszarach naszej pracy i życia:
  1. Spójność wizerunkowa: W dużym skrócie, to po prostu zgodność mojego zachowania z tym, co mówię. W praktyce szkolnej (przedszkolnej) to zbiór często błahych wydarzeń: nie wolno jeść na lekcji (ale sama podjadam), nie wolno pić (ale przychodzę z kawą lub butelką wody), oczekuję punktualności (a sama się spóźniam), stawiam jedynki za brak zadania (a sama nie oddaję w terminie sprawdzonych prac)… To można mnożyć. Nie chodzi tutaj o bycie idealnym, raczej o dawanie sobie prawa do błędu i respektowania potrzeb. Np. spóźniłam się z poprawą – przepraszam i nadrabiam zaległości. Uczeń nie odrobił zadania – umawiam się z nim na konkretny termin i wtedy już egzekwuję konsekwencje. Dostrzegam potrzeby: wiem, że uczeń podczas przerwy miał konsultację z pedagogiem –  pozwalam mu na dokończenie kanapki po dzwonku.
  2. Zrównoważenie emocjonalne: Praca w zróżnicowanym zespole, diagnozowanie potrzeb i możliwości uczniów i  dostosowanie do tego sposobu organizacji procesów edukacyjnych to trudna praca, wymaga sporego wysiłku. Uczniowie, którzy burzą nam porządek, wymagają jeszcze więcej, mogą mocno wpływać na nasze emocje. Ale to dziecko, jakiekolwiek by było, jest dzieckiem swoich rodziców, a nie moim. Nie wolno mi adoptować emocjonalnie swoich uczniów, bo tracę możliwość zobaczenia kontekstu wielu zachowań. Nie mogę także przenosić moich problemów emocjonalnych (np. poczucia bezradności wobec trudnego ucznia) na kontakty z dzieckiem. Praca nad kontrolowaniem swoich emocji powinna być stałym elementem rozwoju nauczyciela. Uczeń ma problemy, został powierzony mojej opiece, ja mam je zdiagnozować, ocenić możliwości szkoły (przedszkola), moje, a następnie udzielić pomocy w tym, w czym mogę, bo jestem specjalistą od organizacji procesów edukacyjnych w sposób sprzyjający uczeniu się. Taka postawa wcale nie przeszkadza w odczuwaniu sympatii do swoich wychowanków.
  3. Otwartość na potrzeby innych (uczniów, ich rodziców, współpracowników, środowiska): Nie oznacza to, że wszystkie potrzeby (a tym bardziej oczekiwania lub jeszcze mocniej, roszczenia) powinnam zaspokajać. Otwartość rozumiem jako podejmowanie diagnozowanie potrzeb i podejmowanie dialogu na temat sposobów ich zaspokojenia, jeśli uczeń (lub jego rodzic) oczekuje czegoś, czego ja sama czy szkoła (przedszkole) nie możemy dać, informujemy o tym. Powiedzmy, że rodzic mówi do nas:
    - Dobra, zgadzam się na badanie w poradni, niech pani z nim jedzie…

    - Nie pojadę, ponieważ to nie są moje kompetencje. Badanie jest przeprowadzane na wniosek i w obecności rodzica...
  4. Mistrzostwo zawodowe (merytoryczne, dydaktyczne, metodyczne): Przejawia się w myśleniu o organizacji procesów edukacyjnych w sposób sprzyjający uczeniu się. Przestrzeń edukacyjna nasycona różnorodnymi metodami i technikami, z których uczniowie mogą wybierać te, które są dla nich odpowiednie, wiedzą, jakie cele mają osiągnąć i potrafią sami ocenić, w jakim stopniu je zrealizowali.
  5. Czynniki zewnętrzne (ubiór, wygląd, zachowanie): Praca z uczniami to sytuacja półoficjalna, stąd wymogi dotyczące ubioru –  może być dość swobodny (dopasowany do specyfiki przedmiotu), raczej formalny – nie nadto swobodny. W zachowaniu umiar jest najlepszym rozwiązaniem. Swobodne rozmowy tak, ale z zachowaniem kultury i poprawności języka, w relacjach – sympatia i wzajemny szacunek, ale nauczyciel to nie kolega czy kumpel. 

Podsumowując

Budowanie autorytetu zależy tylko od nas samych. Nikt go nam nie da w pakiecie z zawodem, wykształceniem czy wiedzą. Nasz autorytet nie jest zależny od poglądów i zachowania innych ludzi, tym bardziej nie jest efektem działań innych osób. Każdy nauczyciel, który postawi na profesjonalizm zawodowy, dobre relacje, budowane w asertywnej komunikacji i szacunek dla innych osób, bez względu na wiek i pozycję społeczną, będzie się cieszył autorytetem. I nie będzie tęsknił, że kiedyś to nauczyciel miał autorytet…




Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych i funkcjonalnych. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.