Zamiast wstępu, zapraszam do lektury krótkiego dialogu: „Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz powiedział: – Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bogu i staniesz o własnych nogach? Uczeń był zaskoczony. – Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za ojca! – Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się wspierać, lecz tym, który wyzwala cię z twej skłonności do wspierania się na kimkolwiek?”. Autorem tego krótkiego utworu jest Anthony de Mello. W „Przypowieści i dojrzałości” zobrazował on, jak wygląda zjawisko przeniesienia w relacjach międzyludzkich, które stanowi bazę nieporozumień, a nawet przemocy.
Zjawisko przeniesienia
Przeniesienie, za słownikiem psychoanalizy B. Moore’a i B. Finne’a, to „
przemieszczenie wzorców, myśli, zachowań i uczuć, pierwotnie przeżywanych w związku ze znaczącymi osobami w dzieciństwie,
na jakąś osobę, z którą podmiot pozostaje w bieżącej relacji interpersonalnej. Ponieważ zachodzący w tym wypadku proces jest w znacznym stopniu nieświadomy, człowiek nie dostrzega źródeł przeniesieniowych zachowań, fantazji, uczuć (takich jak miłość, nienawiść i gniew). (…) Postaciami, które najczęściej są przedmiotem przeniesienia, są rodzice, ale bywa nimi też rodzeństwo, dziadkowie, nauczyciele, lekarze, dziecięcy idole…”.
Przeniesienie jest uniwersalną cechą naszego umysłu. Są to wszystkie nasze uczucia, postawy, spostrzeżenia, operacje obronne i oczekiwania wobec osoby w teraźniejszości, które przeżywamy we bieżących relacjach. Zjawisko to jest wszechobecne, stanowi coś, w czym każdy z nas nieświadomie tkwi. Rozwijamy się, zwracając się do innych, bo kieruje nami potrzeba kontaktu pochodząca z okresu niemowlęcego, kiedy dziecko jeszcze potrzebuje opiekuna. W ten sposób rodzi się prototyp przeniesienia podstawowego.
W interakcjach i relacjach szkolnych (nauczyciel-uczeń, nauczyciel-rodzic, nauczyciel-nauczyciel, uczeń-uczeń) dochodzi bardzo często do uczuć przeniesieniowych, czyli do pojawienia się zespołu doświadczeń z przeszłości, reakcji wspomnieniowych, mniej lub bardziej powiązanych z sytuacją z przeszłości, które wpływają na nasze postawy i zachowania w danym czasie.
Istnieje zdrowe i niezdrowe przeniesienie (przeniesienie niepełne, brak przeniesienia). Ten drugi typ przeniesienia ujawnia się wtedy, gdy budujemy relacje skazane na nieuchronne niepowodzenie, a polega na uporczywym szukaniu takiej relacji, która zaspokoiłaby „głód” czegoś, czego nie dostaliśmy w dzieciństwie. Jeśli rodzice nie są w stanie obdarzyć dziecka jakimś uczuciem, niezbędnym dla jego prawidłowego rozwoju, wówczas dziecko nie może odzwierciedlić go i przyjąć do siebie. W pewnym stopniu dziecko nie może się dalej rozwijać. Zaczyna uporczywie szukać kogoś, kto pomógłby mu zapełnić tę lukę. Dojrzewa i przenosi tę skłonność na dorosłe związki. Niestety taka luka jest obwarowana lękiem. Jeśli nawet znajdzie się ktoś, kto chce odpowiedzieć na tę potrzebę, to i tak nie ma na to szansy, ponieważ osoba z „niezdrowym przeniesieniem” unika konfrontacji z własnymi obawami.
Przeniesienie a szkolne relacje
Przeniesienie bardzo często
występuje w relacjach niesymetrycznych, gdzie jedna osoba jest zależna od drugiej, a taka relacja istnieje między nauczycielem a uczniem. Kontakty między tymi osobami angażują procesy przeniesienia (u ucznia) i przeciwprzeniesienia (u nauczyciela).
Uczeń podczas edukacji wczesnoszkolnej uczy się „dla Pani”, a jeśli nauczyciel potrafi ten dar przyjąć, jeśli nie broni się przed obciążającą więzią z uczniem, zachodzi proces przeniesienia i identyfikacji. Uczeń zaczyna przeżywać to, co reprezentuje sobą nauczyciel, jako coś własnego. Wtedy następuje uczenie się dla siebie. Poprzez taki kontakt z nauczycielem uczeń staje się bardziej autonomiczny.
Przeciwprzeniesienie oznacza przeżywanie przez nauczyciela całej gamy emocji i myśli uruchamianych w kontakcie z bagażem emocjonalnym, który wnosi uczeń. Zdolność nawiązywania emocjonalnej relacji i współodczuwanie jest naturalną częścią naszego wyposażenia. Nie zawsze to, co się z nami dzieje w kontakcie z uczniem, wynika z przeciwprzeniesienia – często jest efektem naszych osobistych doświadczeń. Zatem umiejętność rozdzielania jednego od drugiego wymaga uważności, nawyku ciągłego przyglądania się sobie, autorefleksji.
Przeciwprzeniesienie może być źródłem informacji o świecie wewnętrznym ucznia.
W identyfikowaniu przeniesienia i przeciwprzeniesienia pomocne może być zadawanie sobie pytań: „Co dzieje się ze mną w relacji z uczniem/rodzicem/współpracownikiem?”; „Jakie emocje przeżywa uczeń/rodzic/współpracownik i co się nim dzieje?”; „Czy to, co czuję, może rezonować z wewnętrznymi przeżyciami ucznia/rodzica/współpracownika?”; „Co się dzieje między nami? Jakie są skutki tej sytuacji dla naszej relacji?”; „Jakie relacje ma uczeń/rodzic/współpracownik z innymi osobami?”; „Jakie potrzeby mogą się pod tym kryć?”; „Czy ten uczeń/rodzic/współpracownik mógł mieć podobne doświadczenia w swojej historii?”. Analiza przeżywanych w kontakcie z uczniem emocji i myśli może stać się dla nauczyciela niezwykłym narzędziem, przydatnym w rozumieniu ucznia, który nie zawsze sam jest w stanie zrozumieć i zwerbalizować to, co się z nim dzieje.
Wykorzystanie wiedzy o przeniesieniu i przeciwprzeniesieniu w rozpoznawaniu i nazywaniu potrzeb czy przeżyć ucznia pomoże pogłębić jego samoświadomość i rozwinąć kompetencje psychospołeczne, a w przypadku rodzica i współpracowników z pewnością ułatwi ich zrozumienie i umożliwi przyjęcie wobec nich właściwej postawy.
Kanały przeniesienia
Przeniesienia przejawiają się w sferze ciała, umysłu (postrzeganie świata, organizacja wiedzy o innych) i emocji (podstawa empatycznego rozumienia przeżyć innych osób). Każdy z nas ma coś własną teorię o tym, jakie cechy ze sobą współwystępują i co to oznacza dla otoczenia. Mimo że sądy te nie są racjonalne, mogą mieć duże znaczenie przystosowawcze.
Gdy ktoś odnosi się do nas w sposób przeniesieniowy, zaczynamy na poziomie nieświadomym przyjmować przypisywaną nam rolę. Budzą się w nas związane z nią uczucia. Możemy obserwować nietypowe dla nas reakcje, które dają obraz przeniesienia. W ten sposób, dzięki kontroli poznawczej własnych uczuć i reakcji, stajemy się monitorem nieświadomych tendencji naszego partnera. Wyczuwamy sobą, kogo partner w nas widzi. Jednocześnie możemy sami doświadczyć siebie w zupełnie nowej roli, co zwykle jest rozwijające.
Mocne przeniesienie
Nauczyciel wraz z 14-letnim uczniem i jego rodzicami omawiają temat wyboru przyszłej szkoły ponadpodstawowej. Pedagog zauważył, że matka ucznia przynosi na spotkanie plik dokumentów, robi notatki podczas rozmowy. Takie zachowanie rodzica ucznia nieco niepokoi samego nauczyciela. Podczas spotkania matka ucznia zarzuca nauczycielowi błędy w udzielaniu porad, sposobie pisania opinii do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Nauczyciel uznaje krytykę za bezpodstawną, próbuje udowodnić, że rodzic jest w błędzie. Sam uczeń jest wycofany, nie wyraża własnego zdania. Spotkanie kończy się tym, że uczeń wraz z rodzicami udaje się do innego specjalisty. Po spotkaniu nauczyciel jest zaskoczony, że standardowe spotkanie wzbudziło w nim ogromne poczucie gniewu.
Między nauczycielem a matką ucznia miała miejsce silna dynamika przeniesienia i kontr-przeniesienia, gdyż matka ucznia ma niskie poczucie własnej wartości, z tego względu czuje się niepewnie i zarzuca nauczycielowi brak profesjonalizmu. W przeszłości, być może, mogła przez długi czas być deprecjonowana, stąd jej zachowanie w tej sytuacji. Jeśli nauczyciel zdałby sobie sprawę z tego, jaki mechanizm zadziałał, szybko mógłby zapomnieć o swojej złości i wiedziałby, że musi zaoferować wsparcie kobiecie poprzez podkreślenie jej cennych uwag i wyszedłby z sytuacji, kończąc rozmowę pozytywnie, przykładowo doceniając to, jak bardzo osoba ta wspiera swoje dziecko. W tym przypadku przeniesienie spowodowało, że nauczyciel i matka ucznia wpadli w tzw. „trójkąt dramatyczny” S. B. Karpmana (1968). Nauczyciel został wyparty ze swojego „ja” i przyjął najpierw rolę ofiary, a poprzez własną kontrę pozycję „prześladowcy”. Zarówno nauczyciel, jak i matka ucznia weszli w rolę ofiary oraz prześladowcy.
Ryc. Trójkąt dramatyczny S. B. Karpmana.

Więcej o koncepcji dramatycznego trójkąta w drugiej części artykułu. Dowiesz się z niego, że koncepcja ta przydaje się do wyjaśnienia dynamiki w relacjach i uświadomienia sobie źródeł motywacji naszych działań. Czy zachowujemy równowagę? Czy dajemy więcej niż otrzymujemy, czy mniej? Czy oczekujemy wdzięczności? Źródła: - J. Jagieła, „Gry psychologiczne w szkole”, OWN, Kielce ,2004
- B. Moore i B. Finne, „Słownik psychoanalizy”, Santorski & Co, 1995. https://analiza-transakcyjna.pl/trojkat-wygrywajacy/
- https://madraochrona.pl/strefa-specjalisty/przeniesienie-i-przeciwprzeniesienie-w-pracy-profilaktyka/
Dr Marta Majorczyk Pedagog, psycholog, psychoterapeuta systemowy, doradca rodzinny, trener, animator rozwoju (coach, mentor, tutor), badacz i wieloletni nauczyciel akademicki. Od stycznia 2015 roku współpracuje z Niepubliczną Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną przy Uniwersytecie SWPS w Poznaniu. Kierownik studiów podyplomowych dla nauczycieli z zakresu: edukacji elementarnej, terapii pedagogicznej, wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, wychowania do życia w rodzinie. Współtwórca nowatorskich kierunków kształcenia: edukacja prorozwojowa oraz mediaworking. Autorka sześciu monografii i wielu tekstów popularno-naukowych, analiz oraz opracowań o tematyce rodzinnej, rozwoju dziecka, wychowania i opieki, a także neurodydaktyki.