Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2022 roku dzieci i nastolatki podjęły 2031 prób samobójczych z czego 150 zakończyło się zgonem. Wielu specjalistów suicydologów twierdzi, że dane są mocno niedoszacowane. Część z nich mówi, że należałoby je pomnożyć przez 10, a nawet przez 100. Powodem części prób samobójczych są choroby psychiczne lub zaburzenia, jednak nie są one jedyną przyczyną. Przed nauczycielami stoi więc odpowiedzialne zadanie, wymagające odpowiedzi na kilka bardzo istotnych pytań: Jak rozpoznać, że z uczniem dzieje się coś niedobrego? Jak z nim rozmawiać? Jak się przy nim zachowywać? Ostatnie lata pokazały, że polscy uczniowie cierpią psychicznie głównie z powodu depresji. To najczęściej diagnozowany problem wśród nastolatków. Każdy nauczyciel realizujący podstawę programową i przygotowujący uczniów do egzaminów spotyka wśród nich tych, którzy chorują na depresję i inne choroby czy zaburzenia psychiczne. Młodzież, oceniając swoje samopoczucie psychiczne, twierdzi, że czuje się w 40 proc. gorzej niż przed okresem pandemii (dane z opracowania badań pt. „Ocena jakości relacji szkolnych”, prowadzonych wśród młodzieży w wieku 12–18 lat w latach 2021–2022). Psychoterapeuci znacznie częściej mówią o problemach młodzieży, takich jak samookaleczenia, próby samobójcze, problemy emocjonalne. Kiedyś była to w gabinetach rzadkość, teraz jest to norma. Młodzi przeżywają trudny czas, ale i wielu dorosłych doświadcza kryzysu zdrowia psychicznego, a przecież zadaniem dorosłego jest „kontenerować” emocje dziecka.
Co to znaczy kontenerować emocje dziecka?
Dorosły, który konteneruje emocje dziecka, to rodzaj swoistego naczynia emocjonalnego dla stanów, jakie przeżywa dziecko. Dorosły musi najpierw sam sobie poradzić z emocjami i ich przeżywaniem, aby zrozumieć emocje dziecka, nadać im znaczenie i z szacunkiem pozwolić na ich przeżywanie. Jak mówi znana psycholożka Arielle Schwartz, „razem możemy pomieścić więcej”. Kontenerowanie pozwala na poważne traktowanie problemów ucznia, bez deprecjonowania, trywializowania, osądzania czy oceniania. Taki dorosły mówi: „Masz prawo przeżywać to, co przeżywasz, a ja tu jestem i będę cię wspierał”. Znaczenie, jakie nauczyciel nada emocjom ucznia, jest wstępem do tego, jak ten ostatni będzie potrafił je przeżywać. Pomocna jest tu empatia w zachowaniu i komunikacji.
Empatyczna komunikacja – wspierające zachowanie
Jeśli chcesz pomóc uczniowi, który doświadcza trudności, możesz mu zapewnić tzw. wspierające empatyczne zachowanie. Bardzo wspierające jest już sama obecność, czyli komunikat „Jestem tutaj”, a także okazywanie zrozumienia. Każdy uczeń, który doświadcza trudności, potrzebuje, żeby ktoś się nim autentycznie zainteresował i dał do zrozumienia, że dostrzega jego trudności, nawet jeśli nie wie, co z tym można zrobić, jak pomóc. Wyrażenia, które mogą być pomocne:
- „Widzę, że jest ci ostatnio trudno”;
- „Widzę, że ostatnio gorzej ci idzie. Co mogę zrobić, żeby ci pomóc?”;
- „Pamiętaj, że tu jestem”;
- „Jak mogę ci pomóc?”;
- „Co mogę dla ciebie zrobić?”;
- „Jeśli czegoś potrzebujesz, daj znać”.
Czasem pomaga po prostu bycie obok i posiedzenie w milczeniu.
Co nie pomaga?
Zwykle mamy dobre intencje, jednak to za mało. Zachowaniem i słowami, zamiast wspierać i pomagać, możemy pogorszyć stan emocjonalny ucznia. Czego więc unikać:
- pocieszania: „Wszystko będzie dobrze”;
- diagnozowania: „Nie jest aż tak źle”;
- pocieszania z diagnozą: „Nie jest aż tak źle, głowa do góry, będzie dobrze”;
- bagatelizowania: „No cóż… tak się zdarza. Każdy z nas ma jakieś trudności”;
- mówienia: „Wiem, co czujesz… Rozumiem, co czujesz… Rozumiem, jak ci trudno”;
- zastraszania: „Jak się nie zmotywujesz, to będzie jeszcze gorzej i tylko dołożysz sobie problemów”;
- oceniania, krytykowania: „Inni mają gorzej”;
- radzenia: „Zacznij biegać, napij się zielonej herbaty, zobaczysz, że nastrój ci się poprawi i spojrzysz na te trudności z innej perspektywy”.

Zachowania, które pomagają
Podoba mi się porównanie zachowań pomocowych i szkodliwych do monety – orła i reszki. Maciej Dębski mówi, że wszystko, co pomaga, może też zaszkodzić, jeśli zostanie zaoferowane w tzw. atmosferze przymusu, oceny czy zniecierpliwienia. Kiedy nasza życzliwa obecność i chęć okazania zrozumienia zostaną podszyte wymuszeniem kontaktu, np. „Musisz ze mną porozmawiać, a jak nie ze mną, to może z panią psycholog… To ci dobrze zrobi”, nic dobrego z tego nie wyniknie. Zamykające dialog jest też pytanie „Dlaczego?”, np. „Dlaczego jesteś taki smutny? Dlaczego to jest dla Ciebie takie trudne?” itp. Pytanie „dlaczego?” tak naprawdę nic nie wnosi do kontaktu. Jest też nazywane pytaniem prokuratorskim, domagającym się wyjaśnienia, wytłumaczenia. Zanim skusimy się, aby je uczniowi zadać, zapytajmy samych siebie, po co to robimy, do czego jest nam potrzebna odpowiedź, co ona da. Warto też unikać tzw. „domorosłego psychologizowania”. Mało pomocne i wspierające są stwierdzenia w rodzaju:
- „Cierpisz, bo nie widzisz dobrych rzeczy, które spotykają cię każdego dnia”;
- „Cierpisz, bo za dużo o tym myślisz, nie warto”;
- „Cierpisz, bo obwiniasz się za to, co cię spotkało”.
Hospitalizacja psychiatryczna a powrót do szkoły
Każda hospitalizacja psychiatryczna jest traumatyczna dla ucznia i jego rodziców. Ci ostatni boją się informować o tym szkołę z uwagi na zjawisko stygmatyzacji nie tylko ze strony nauczycieli, ale też rówieśników. Uczeń wracający do szkoły też jest pełen obaw:
- boi się, jak zostanie przyjęty;
- boi się izolacji, wyśmiania, ignorowania;
- boi się, czy poradzi sobie z zaległościami po dłuższej nieobecności;
- boi się, jak sobie poradzi z bieżącą nauką.
Dlatego warto opracować zasady wsparcia ucznia. Być może pomocny okaże się następujący plan:
- W dniu, kiedy uczeń wraca do szkoły, a także przez kilka następnych dni, nie wołamy go do odpowiedzi, nie sprawdzamy zaległych prac domowych nie robimy zaległych sprawdzianów.
- W żaden sposób nie komentujemy pojawienia się ucznia w klasie, zwłaszcza na forum klasy; z pozoru życzliwe zdanie „Cieszę się, że jesteś już z nami” może być przez ucznia odebrane jako mało pozytywne; jest to pretekst dla innych do wypytywania, dyskutowania na temat nieobecności kolegi czy koleżanki.
- Jeśli chcemy z uczniem porozmawiać, warto, aby ta rozmowa odbyła się w dyskretnym miejscu; należy być taktownym w zapraszaniu ucznia na taką rozmowę; zdanie rzucone podczas lekcji w obecności innych uczniów „Proszę zostań na przerwie” nie jest dobrym rozwiązaniem.
- Uczeń otrzymuje indywidualną pomoc wychowawcy lub specjalisty szkolnego, który pomoże mu opracować grafik nadrabiania zaległości; oczywiście w porozumieniu z pozostałymi nauczycielami; ważne, żeby był to grafik na miarę możliwości ucznia, aby nie doszło do spiętrzenia sprawdzianów czy innych prac klasowych.
Warto przy okazji zastanowić się, czy np. niektórych zadań domowych, prac pisemnych lub rozprawek uczeń nie mógłby wykonać, kiedy jest na zwolnieniu po hospitalizacji, a jeszcze nie ma go w szkole. Kiedy widzisz, że Twój uczeń potrzebuje pomocy, po prostu z nim o tym porozmawiaj bez oceniania, pouczania i mówienia, co ma zrobić.
Czego potrzebują uczniowie od nauczyciela?
- troski o dobrostan psychiczny i fizyczny;
- bezpiecznej szkoły nastawionej na budowanie relacji, a nie dokładającej napięcia;
- bezwarunkowej akceptacji – jesteś OK taki, jaki jesteś, jesteś w porządku jako człowiek;
- czasu i uważności na problemy;
- traktowania poważnie, z godnością i z szacunkiem;
- responsywności, czyli bycia widzianym i słyszanym, a także reakcji na zachowanie, np. odpowiadania uśmiechem na uśmiech, odpowiadania na pytania, dostrajania się do potrzeb i reagowania na trudności.
Jako nauczyciel masz wpływ na to, jak będą wyglądały Twoje relacje szczególnie z uczniami doświadczającymi trudności emocjonalnych. Masz też wpływ na to, żeby uczeń nie wpadł w tak zwane błędne koło, w którym piętrzące się zaległości edukacyjne dokładają jedynie trudności i prowadzą do jeszcze gorszego samopoczucia. Pamiętaj, że uczeń, który ma problemy natury emocjonalnej, ma też gorsze zdolności poznawcze, niższe zdolności organizacyjne oraz zaradcze, a to skutkuje poczuciem winy i niską samooceną, dlatego wspieraj, a nie dokładaj napięcia.
Źródło: - L. Kalita, M. Dębski, Depresja to choroba a nie gorszy dzień”, Fundacja Dbam o Mój Zasięg, Gdynia, 2022.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach rodzicielstwa bliskości oraz porozumienia bez przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. Zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie jest mamą dwóch dorosłych synów.