Czwartoklasista – czy nadal potrzebuje wsparcia?

Przekroczenie progu szkolnego z klasy trzeciej do czwartej stanowi wyzwanie nie tylko dla uczniów, ale również dla nauczycieli. Choć sytuacja wydaje się wręcz luksusowa, bo uczeń zwykle zostaje w tej samej klasie z tymi samymi rówieśnikami, w rzeczywistości nie jest to dla niego aż tak komfortowa sytuacja. Do tego słyszy od różnych dorosłych (w tym nauczycieli), że żarty się skończyły i że po wakacjach zacznie się prawdziwa nauka. To wszystko nie uspokaja przyszłego czwartoklasisty, a tych bardziej wrażliwych naraża na niepotrzebny stres i napięcie.

W klasie czwartej kształcenie zintegrowane zostaje zastąpione nauczaniem z podziałem na przedmioty, co może wpłynąć na niepowodzenia edukacyjne. Uczeń, który w nauczaniu wczesnoszkolnym radził sobie świetnie, zaczyna mieć problem z niektórymi przedmiotami, ponieważ nauka w klasie czwartej jest po prostu trudniejsza. Uczeń ma do opanowania nie tylko więcej treści, ale też często musi pracować szybciej, a przecież patrząc na rozwój dziecka, klasę trzecią od czwartej różnią tylko dwa miesiące wakacji. Czwartoklasista nadal jest dzieckiem i niewiele różni się od tego, kim był przed wakacjami.

Jaki jest czwartoklasista?

Intensywny rozwój poznawczy jest związany z mielinizacją szczególnie w obrębie płatów czołowych, które są odpowiedzialne za logiczne myślenie. Uczeń zaczyna uczyć się powoli planowania, regulacji emocji czy ustalania priorytetów zadań. Oczywiście to są dopiero początki, dlatego nadal będzie potrzebował pomocy, aby dobrze zaplanować materiał do nauki, właściwie wybrać kluczowe treści, ustalić właściwą kolejność uczenia się. W rozwoju poznawczym doskonalą się procesy potrzebne w nauce:

  • spostrzeganie – nauczyciel coraz rzadziej musi wyjaśniać lekcję, podpierając się konkretami; czwartoklasista potrafi pracować na materiale wyobrażeniowym;
  • pamięć mechaniczna – zaczyna przekształcać się w pamięć logiczną;
  • myślenie – nabiera charakteru abstrakcyjnego.
W rozwoju społecznym dla czwartoklasisty bardzo ważni stają się rówieśnicy. To oni teraz są autorytetem i tworzą ze sobą jednopłciowe grupy – tylko dziewczynek i tylko chłopców. Silnemu uwewnętrznieniu ulegają normy i cele tych grup. Większość czwartoklasistów przychodzi do szkoły właściwie tylko dla kolegów czy koleżanek. Bardzo ważny jest wspólny czas z rówieśnikami, rozmowy o grach, sporcie, oglądanych serialach itp. Dziecko przestaje też bezwarunkowo uznawać autorytet dorosłych, w tym nauczycieli. Zdarza się, i to nie są odosobnione przypadki, że nauczyciele narzekają na zbytnią gadatliwość uczniów klas czwartych. Niektórzy nawet mówią, że uczniowie pyskują, mówią to, co chcą, bez większej refleksji.

Normą rozwojową jest to, że dziesięcio- czy jedenastolatek mówi to, co myśli, i to bez zbędnej dyplomacji. Potrafi powiedzieć, że nie podoba mu się nasza lekcja, to, jak ją prowadzimy i że jest nudno. Uczeń nie mówi tego dlatego, że chce nam dokuczyć czy zrobić na złość. Warto się tym zainteresować i zapytać, jakie zmiany by wprowadził, co byłoby dla niego ciekawe. Oczywiście zawsze może się zdarzyć, że na takie pytanie usłyszymy odpowiedź: „A skąd ja mam wiedzieć. To pani tu jest od uczenia, a nie ja. To pani za to płacą”. Jak się głębiej nad tym zastanowimy, to trudno się z tym nie zgodzić. Zachęcam więc, aby przyznać uczniowi rację: „Tak, to jest prawda. Staram się jak najlepiej przygotować lekcję, ale widzę, że masz uwagi i chętnie ich posłucham”.

Pamiętajmy, że dla wielu uczniów klasa czwarta to początek dojrzewania płciowego i stąd silne napięcie emocjonalne, które widoczne jest nie tylko w komunikacji z nauczycielem.

Czego obawia się uczeń klasy czwartej?

Czwarta klasa to nowa sytuacja, a nowe zwykle budzi niepokój: Jak to będzie? Co jest nowe?

  • Teraz zamiast jednej pani od wszystkiego jest kilku nauczycieli i każdy z nich jest ekspertem od swojego przedmiotu. Jak mówią czwartoklasiści, wszystkiego jest dużo: dużo nauki, dużo lekcji.
  • Pojawiają się oceny – wprawdzie w edukacji wczesnoszkolnej też były, lecz  miały postać symboli, np. słoneczek, uśmiechów. Teraz ocena jest ewidentna.
  • Dłużej siedzi się w ławce, dłużej przebywa się w szkole.
  • Pojawia się nowa organizacja nauki – system lekcyjny z podziałem na przedmioty. Teraz lekcja trwa 45 minut i zwykle trzeba przechodzić z sali do sali.
  • Więcej jest samodzielnej nauki – samodzielne robienie notatek, zapamiętywanie.
  • Szybsze tempo pracy na lekcji, a mniej czasu na utrwalenie materiału i na powtórki.

a_czwartoklasista_czy_nadal_potrzebuje_wsparcia_LS_graf.jpg

Kluczowe potrzeby czwartoklasisty

Dzieci w tym okresie przejawiają 2 kluczowe potrzeby:

  • kompetencji,
  • relacji.
Kompetencje to wiedza i umiejętności praktyczne mówiące o tym, że dziecko potrafi coś konkretnego zrobić, np. czytać, nawiązywać relacje. Uczeń coraz lepiej radzi sobie z opisywaniem samego siebie, poznaje swoje mocne strony, zauważa, w czym jest dobry i do czego ma talent. Potrzebuje też w tym zakresie potwierdzenia ze strony dorosłych. Nauczyciel może posiłkować się mocnymi stronami ucznia, aby popracować nad jakąś trudnością, np. „Nie jestem zbyt dobry w nawiązywaniu relacji, ale świetnie gram w ping-ponga”. Warto więc tego ping-ponga wykorzystać do budowania relacji.

Relacje – uczeń potrzebuje jednorodnej grupy rówieśniczej. Niezwykle ważna jest tu uważność nauczyciela na tak zwane wykluczenie społeczne w klasie, kiedy uczeń lub uczennic są pomijani w zabawie, samotnie spędzają przerwy, nie są zapraszani do grupy podczas pracy na lekcji itp. W grupie rówieśniczej uczeń sprawdza, czy jest OK, czy jest akceptowany przez innych, czy ma w sobie coś, co jest dla innych atrakcyjne.

Zarówno kompetencje, jak i relacje należy traktować łącznie. Błędem jest, jeśli skupimy się tylko na kompetencjach i będziemy mocno naciskać na rozwój poznawczy. Ale trzeba pamiętać, że rozwojowi społecznemu dziecka nie służy, gdy  priorytetem staje się wyłącznie grupa rówieśnicza.

Co decyduje o dobrym starcie ucznia w klasie czwartej?

  • Potrafi uważnie słuchać i wypowiadać swoje zdanie, uzasadniając je rzeczowymi argumentami.
  • Płynnie czyta, rozumie czytany tekst.
  • Potrafi pisać czytelnie, poprawnie ortograficznie.
  • Oblicza w pamięci i sprawnie w zakresie 100 (dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie).
  • Potrafi uczyć się samodzielnie, organizować sobie naukę, np. przygotować się do sprawdzianu.
  • Jest odpowiedzialny za własną naukę.
  • Potrafi poradzić sobie z nieprzyjemnymi emocjami w sposób niekrzywdzący innych.
Jeśli Twój uczeń ma braki w wyżej opisanych umiejętnościach, a pewnie tak jest, bo przecież nie ma ideałów, to warto na ten temat porozmawiać z rodzicami i zastanowić się nad przyczynami. Być może pomocne okaże się badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Co może pomóc w adaptacji do klasy czwartej?

Dobrym pomysłem i sprawdzoną praktyką jest organizowanie w szkole przez uczniów klas czwartych dla uczniów klas trzecich konferencji prasowej.
Jak ona przebiega?

  • Uczniowie z klasy trzeciej przygotowują pytania (w zespole i przy pomocy nauczyciela), jakie chcieliby zadać swoim kolegom i koleżankom z klasy czwartej.
  • Pytania są przekazywane do wychowawcy klasy czwartej, który wraz ze swoimi uczniami przygotowuje na nie odpowiedzi.
  • Klasa czwarta zaprasza na wspólną konferencję klasę trzecią i odpowiada na zadane pytania.
Po takiej konferencji można zaprosić uczniów klasy trzeciej na wspólny poczęstunek i zabawę.

Różnice indywidualne

Uczniowie klasy czwartej różnią się między sobą. Są to tak zwane różnice indywidualne. W klasie znajdą się dzieci o:

  • mocno zrównoważonym układzie nerwowym – chętnie prezentują się przed klasą; ekspozycja społeczna bardziej ich mobilizuje, niż onieśmiela; są to dzieci aktywne i otwarte;
  • słabo zrównoważonym układzie nerwowym – silnie reaktywne (emocjonalne) o wrażliwym układzie nerwowym, który z dużą siłą odbiera bodźce zewnętrzne; takie dzieci boją się stać na środku w klasie, unikają odpytywania; dużo wiedzą, ale potrzebują więcej czasu na oswojenie się z nową sytuacją.
Te różnice indywidualne wymagają od nauczyciela większego zaopiekowania się tymi uczniami, którzy tego potrzebują. Przede wszystkim dotyczy to  pierwszego semestru klasy czwartej, zanim uczniowie poczują się bezpiecznie w nowej dla nich sytuacji.

Stres czwartoklasisty jest porównywalny do stresu dziecka, które rozpoczyna naukę w klasie pierwszej, z tą jednak różnicą, że w tej pierwszej sytuacji dorośli wymagają więcej i zaczynają traktować takiego ucznia na serio, a nie jak malucha. Czwartoklasista już nie powinien zapominać o bibule na plastykę czy zatęsknić za mamą. Tego się przynajmniej od niego oczekuje. Stąd potrzeba kontaktu z uważnym i troskliwym wychowawcą, który pomoże szczególnie na początku klasy czwartej.





Marzena Jasińska

Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: