Wielu dorosłych dzieli przekonanie, że trzeba przygotować dzieci do rywalizacji, pozwolić, aby spotykały się z nią już w szkole, ponieważ później, w życiu dorosłym, będą musiały rywalizować z innymi o swoją pozycję czy to społeczną, czy zawodową. Uważamy, że dziecko musi nauczyć się przegrywać i wygrywać, bo hartuje na przyszłość. A może jednak warto zastąpić rywalizację współpracą? Artykuł jest drugą częścią cyklu dotyczącego rywalizacji w szkole i skupia się na zaletach zastąpienia rywalizacji współpracą. Pierwsza część natomiast dotyczy ryzyk możliwych do wystąpienia w sytuacji rywalizacji – czytaj
<<TUTAJ>> Kiedy wdrażamy uczniów w rywalizację, pokazujemy, że wygrana jest wynagradzająca, a przegrana trudna i frustrująca. Są jednak dzieci, którym trudno będzie postawić się w którejkolwiek z tych pozycji, ponieważ będą bardziej nastawione na współdziałanie, a nie na walkę. Dlaczego większość dzieci nie lubi rywalizacji?
- Ponieważ stres i presja z nią związane prowadzą do zniechęcenia, a nawet wypalenia (tak, dotyczy to również uczniów!), które pozbawia radości z zabawy czy wykonywania zadań. Pamiętajmy, że dzieci nie mają jeszcze wypracowanych strategii radzenia sobie ze stresem i presją właśnie dlatego, że są dziećmi. Ich wciąż dojrzewający układ nerwowy utrudnia im radzenie sobie z dyskomfortem i z tym, że coś nie idzie po ich myśli, tak jak sobie to wyobrażały. Jak mówi Małgorzata Stańczyk, to nie jest kwestia treningu i wielokrotnego doświadczania porażki; to nie hartuje dziecka, ponieważ jest kwestią dojrzałości, na co potrzeba czasu.
- Ponieważ dziecko ma określoną konstrukcję osobową i po prostu nie chce się angażować w rywalizację. Podkreślam, że nie chce, a nie, że się boi, jak sądzi wielu dorosłych. Mowa o dzieciach o wysokiej wrażliwości, bardziej nastawionych na empatię i na współpracę, a nie na porównywanie się z innymi. I nie ma to nic wspólnego z niskim poczuciem własnej wartości czy niską samooceną. Są to dzieci, które nie czerpią satysfakcji z napięcia związanego z rywalizacją. I jeśli mają odwagę powiedzieć NIE i zadbać o siebie, jest to dowód na ich poczucie własnej wartości. Czy uczeń ma prawo do tego, aby czuć się ze sobą dobrze i myśleć o sobie dobrze również wtedy, kiedy nie chce wchodzić w sytuacje rywalizacyjne?
- Ponieważ sytuacja rywalizacji prowadzi do wykluczenia i odrzucenia w grupie, a nie do tworzenia relacji. Są dzieci, dla których relacja jest bardzo ważna, ponieważ pozwala im być sobą, opuścić gardę i poczuć się bezpiecznie.
Rywalizacja a sport
Wielu z nas ma przekonanie, że rywalizacja jest wpisana w sport. Pytanie, w jaki sport? Nie chcę się tu rozpisywać na temat sportu wyczynowego, bo tam faktycznie ktoś musi przegrać, żeby ktoś był na podium. Dlatego jeśli dorośli decydują się na wciąganie dzieci w sport wyczynowy, to warto wiedzieć, że będzie się to wiązało ze wspieraniem konkurencji i rywalizacji. Jednak szkoła powinna rządzić się innymi regułami, również w zakresie sportu. Nawet jeśli w szkole odbywają się różne zawody sportowe, to możemy zwracać bardziej uwagę na kontekst zabawy, aktywności, przyjemności, wspierając w ten sposób rozwój ucznia, a nie na pomiary wysiłków przy włączonym stoperze.
Dlaczego współpraca jest lepsza od rywalizacji?
Nawet jeśli w świecie dorosłych rywalizacja jest na porządku dziennym, wcale nie musimy wprowadzać jej w tak dużym wymiarze do świata dzieci. Dzieci to nie dorośli w miniaturze. Dziecko do rozwoju potrzebuje nie rywalizacji, ale:
- Możliwości realizacji swoich pasji, zainteresowań;
- Relacji w oparciu o szacunek, życzliwość i empatię;
- Rozwoju inteligencji emocjonalnej.
Dlatego zamiast na rywalizację, postawmy na kooperację, która wspiera rozwój dziecka. Bardziej skupmy się na uczniach, a nie na ich wynikach. Współpraca uczy uczniów:
- Lepszego komunikowania się, aby rozwiązać zadanie, dojść do celu;
- Empatii i chęci pomocy innym;
- Dzielenia się zadaniami według kompetencji;
- Negocjacji, debatowania, a czasem rezygnowania z pomysłu przez jednego ucznia, jeśli widzi on potencjał w pomyśle swojego kolegi;
- Aktywnego słuchania;
- Większego zaangażowania się w realizację wspólnych zadań.

Jak wprowadzać współpracę w klasie?
Wielu nauczycielom współpraca kojarzy się z pracą w grupach, która według wielu jest mało skuteczna. Mówią wówczas o swoim rozczarowaniu, kiedy praca w grupie polega na tym, że zwykle pracuje w niej jeden czy dwóch uczniów, a reszta próżnuje. Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza że widzę tego typu sytuacje, będąc na obserwacji w szkole. Jednak wygląda to tak, że nauczyciel tworzy 5-6 osobowe grupy, daje uczniom kartkę papieru, kilka markerów, temat zadania, po czym prosi o jego wykonanie. To faktycznie powoduje tzw. „zjawisko próżniactwa”. Grupa jest zbyt duża do współpracy, uczniowie nie wiedzą, co dokładnie mają robić i za co każdy z nich odpowiada, ponieważ nie ma podziału zadań. Nauka oparta na współpracy polega na tym, że odbywa się w parach lub w małych, trzy-, czteroosobowych grupach. Każdy uczeń ma określone zadanie do wykonania, za które jest odpowiedzialny, i jego realizacja przyczynia się do sukcesu całej grupy, a nie tylko jednostki.
Propozycje pracy w grupach
- Wysłuchaj i zapisz – nauczyciel przedstawia przez kilka minut jakąś część tematu lekcji. Uczniowie słuchają, a dopiero po tym, jak nauczyciel przestaje mówić, zapisują to, co zapamiętali. Następnie w grupach trzyosobowych sprawdzają, co każdy z nich zapisał, i dopisują to, czego im brakuje, a co pojawiło się u rówieśników. Takie bardzo krótkie omówienie tematu może być przeprowadzone na 45-minutowej lekcji kilka razy.
- Wykorzystanie metody projektu.
- Czytanie tekstów w grupach z uwagą – uczniowie pracują w trzyosobowych grupach, każdy sam czyta tekst, następnie dyskutują i zapisują trzy pytania do tekstu. Tekst z trzema pytaniami jest przekazywany do grupy sąsiedniej, której zadaniem jest zapoznać się z tekstem oraz odpowiedzieć na pytania. Następnie grupy, które się wymieniały tekstami, łączą się w sześcioosobowe zespoły i dyskutują nad tekstami i odpowiedziami na pytania.
- Grupy eksperckie JIGSAW – uczniowie w czteroosobowej grupie zapoznają się z tekstem, tak aby każdy z nich był ekspertem z danej wiedzy. Następnie tworzą nowe grupy, w których jest po jednym ekspercie z wcześniejszych grup. Zadaniem eksperta jest „nauczyć” pozostałe osoby najważniejszych treści. Następnie eksperci wracają do swoich grup eksperckich i tworzą jedno, dwa pytania, które zadają całej klasie i weryfikują odpowiedzi.
Warunki wprowadzenia kooperacji w klasie
Kiedy zdecydujesz się na rezygnację z rywalizacji na rzecz kooperacji, zacznij od ustalenia z uczniami zasad tej współpracy, np.:
- Każda osoba w grupie jest odpowiedzialna za efekty pracy i realizację zadania;
- Każdy w grupie słucha, co inni mają do powiedzenia, i traktują to z szacunkiem i uznaniem;
- Każdy ma prawo dzielić się swoimi pomysłami;
- Skupiamy się na zadaniu i realizacji celu;
- Ustalamy wspólnie, co chcemy przekazać innym;
- Jeśli potrzebujemy pomocy, to o nią prosimy.
Korzyści z nauki przez współpracę
- Korzyści emocjonalne – pozytywny wpływ na poczucie własnej wartości, poczucie sprawstwa oraz lepsze relacje z rówieśnikami, co przekłada się na lepsze wyniki w nauce. Jeśli uczniowie się lubią i czują się w klasie bezpiecznie, to mogą w pełni zaangażować się w proces nauki.
- Korzyści relacyjne – uczniowie, którzy w wyniku rywalizacji i wygrywania otrzymują etykietę kujona, co powoduje, że ich wiedza i potencjał nie są w pełni wykorzystywane, w sytuacji współpracy ich wkład zostaje zauważony i doceniony przez większość uczniów. Ponieważ taka osoba jest cennym zasobem dla grupy.
- Konsekwencje edukacyjne – uczniowie znacznie chętniej angażują się w zadania, wiedząc, że nie muszą ze sobą konkurować. Częściej wpadają na różne pomysły, na które nie wpadliby, pracując samodzielnie. Grupa staje się wsparciem i pobudza do myślenia.
Współpraca opiera się na przekonaniu, że każdy uczeń jest ważny i wartościowy. To daje ramy do tworzenia pozytywnych relacji i uczniowskiej wspólnoty.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.