Nauczyciel dla ucznia w okresie wczesnoszkolnym często staje się wyrocznią i autorytetem ważniejszym od rodziców. Ma też bardzo duży wpływ na dziecko, które potrzebuje jego uwagi i aprobaty. Na początku podstawówki uczeń też pewne doświadczenia szkolne, które mogą mieć bardzo duży wpływ na to, jak będzie funkcjonował w roli ucznia, nie tylko w klasach 1-3, ale i w kolejnych latach nauki. Stąd potrzebna jest wiedza na temat rozwoju dziecka w okresie wczesnoszkolnym. W okresie wczesnoszkolnym następuje dość intensywny rozwój kory przedczołowej, co wpływa nie tylko na rozwój poznawczy ucznia, ale też na jego zdolność do regulacji emocji. Dziecko jest coraz bardziej świadome własnych stanów emocjonalnych, ich przyczyn oraz wpływu na zachowanie. Ale też tego, co mogą przeżywać inni. Coraz rzadziej spotykamy odruchowe reakcje na doświadczane sytuacje, choć nadal się pojawiają. Uczeń ma coraz większą samoświadomość, która pozwala na pewien dystans wobec przeżywanych emocji i na powstrzymywanie się przed odruchowymi, naruszającymi innych reakcjami. Mniej więcej pod koniec okresu wczesnoszkolnego uczeń potrafi uwzględnić przeżycia innych oraz spojrzeć na dane zdarzenie z perspektywy innej niż własna. Dziecko ma coraz większą świadomość, że inni mogą mieć odmienny punkt widzenia i nie podzielać jego spostrzeżeń czy preferencji. Jak mówi wielu psychologów – w miejscu tak zwanego naturalnego dziecięcego egocentryzmu z okresu przedszkolnego coraz częściej pojawia się gotowość do kompromisu, wysłuchania innych czy pomocy.
Czego uczeń potrzebuje od nauczyciela?
- Doceniania jego wysiłku i zaangażowania w naukę, zwracania uwagi na samodzielność, ale też powierzania takich zadań, które tej samodzielności sprzyjają. Zauważajmy i doceniajmy wkład pracy, a błędy traktujmy jako element uczenia się. Pamiętajmy, że każdy uczeń ma indywidualne tempo uczenia się i dlatego sprawdza się zauważanie progresu w stosunku do poprzednich prac czy zadań ucznia.
- Zachęcania do patrzenia na świat z szerszej perspektywy, innej niż perspektywa ucznia – to podstawa tak zwanej inteligencji emocjonalnej. Dziś szczególnie ważne jest, aby uczniowie mieli poczucie, że obok nich są inni ludzie równie ważni, jak oni. Mający swoje przekonania, myśli, odczucia, które często różnią się od naszych.
- Zauważania mocnych stron i talentów, na których warto opierać rozwój. Z drugiej strony ważne jest zwrócenie uwagi na ograniczenia dziecka, bo to nieprawda, że „każdy z nas może wszystko, wystarczy tylko chcieć”.
- Wspierania w rozpoznawaniu emocji u siebie i u innych oraz w szukaniu takich sposobów na ich wyrażanie, które nie tylko pozwolą dziecku zatroszczyć się o siebie, ale i uchronią od krzywdzenia innych.
Jaki jest siedmiolatek?
Bardzo nie lubi, kiedy traktuje się go po dziecinnemu. Siedmiolatki są wyraźnie skupione na sobie i lubią spędzać czas w samotności, inaczej niż w wieku lat sześciu. Rozwija się u nich umiejętność wglądu w siebie, czyli rozumienia motywów swojego postępowania czy też motywów innych. Ponieważ dość mocno interesują się sobą, rośnie u nich potrzeba prywatności. To w tym okresie coś tam sobie notują, tworzą pamiętniki, książki, opowiadają sobie w myślach różne historie. Siedmiolatki bardzo potrzebują robić coś samodzielnie, dlatego warto powierzać im różne zadania, za które od początku do końca biorą odpowiedzialność. W tym okresie typowo rozwojowymi emocjami są smutek, refleksyjność i zamartwianie się. Warto być uważnym i sprawdzać, czy tego smutku nie jest za dużo i czy nie mamy do czynienia z dziecięcą depresją.
Jaki jest ośmiolatek?
Osiem lat to wiek rozwijania pasji. Dwie najważniejsze potrzeby, czyli potrzeba kompetencji i relacji, o których pisałam
w pierwszej części, u ośmiolatka są szczególnie rozwinięte. Można powiedzieć, że ośmiolatek to człowiek, który żyje pełnią życia. Bardzo ważna dla niego jest odrębność oraz indywidualizm. To dlatego potrzebuje dawać dorosłym bardzo konkretne informacje zwrotne, które nie zawsze są dla nas przyjemne. Ośmiolatek mówi wprost, przekazuje swoje zdanie. Nie bawi się przy tym w dyplomację. Jeśli się z czymś nie zgadza, coś mu się nie podoba czy ma inne zdanie, to po prostu to wyraża. Czasem wchodzi przez to w kłótnie czy inne utarczki słowne, których celem jest pokazanie, że ma inne zdanie. Dlatego lubi dyskutować, przerywać. Często chce mieć ostatnie zdanie i postawić przysłowiową kropkę nad „i”.
Pasje ośmiolatków idą bardziej w kierunku dorosłości. Lubią szukać czegoś dla siebie, sprawdzając, co im pasuje, a co nie. Zdarza się, że w tych poszukiwaniach są bardzo zmienne i często zbyt szybko porzucają to, co wcześniej było dla nich ciekawe, na rzecz czegoś nowego.
Jaki jest dziewięciolatek?
U dziewięciolatka powoli zbliża się rewolucja biologiczna. Jest zdziwiony tym, co dzieje się z jego ciałem. Czasem wyraża swoje obrzydzenie pojawiającymi się zmianami. Dziewięciolatek nie jest już dzieckiem. Często też wyraża sprzeciw, gdy ktoś go w ten sposób nazwie, nie boi się już przysłowiowego potwora za zasłoną, za to pojawia się u niego realny strach o to, że np. ktoś w rodzinie zachoruje lub umrze.
Nasilają się u niego lęki związane z ekspozycją w szkole, oceną, i to zarówno ze strony rówieśników, jak i dorosłych. Układ nerwowy dziewięciolatka zaczyna etap przebudowy, dlatego też mogą pojawić się tiki, obsesje czy zachowania kompulsywne. To jest rzecz rozwojowa i powinna przejść. Jeśli się tak nie dzieje, warto porozmawiać z rodzicami o wizycie u specjalisty.
Dziewięciolatki mają coraz lepsze kompetencje komunikacyjne w zakresie dogadywania się, naprawiania relacji, a nawet przepraszania. Pojawia się u nich myślenie, że nie samą zabawą człowiek żyje. Wiele rzeczy, które robią, chcą robić dobrze, dlatego zdarza się, że próbują coś poprawić aż do momentu, kiedy same uznają, że jest to zrobione perfekcyjnie. Chcą być widziane jako dobre i godne zaufania. Pojawiają się też dość ważne zainteresowania związane z ekologią, pomaganiem innym, opieką nad zwierzętami. Dziewięciolatki chętnie wezmą udział w zbiórce na rzecz kogoś lub czegoś.
Warto też przyzwyczaić się do ich głośnych jęków, westchnień, narzekań czy lamentów. W ten sposób dziewięciolatki odreagowują napięcie. Jeśli nie musimy, to nie reagujmy. Dla nauczyciela celem jest, aby uczeń wykonał określone zadanie. Jeżeli przy tym musi sobie pojęczeć, pożalić się, jaki to świat jest beznadziejny, to warto to przyjąć.
Jaki jest dziesięciolatek?
Dziesięć lat to trochę spokojniejszy moment. Jakby taka cisza przed burzą, która ma nadejść w okresie nastoletnim. Uczeń jest coraz bardziej skierowany do siebie i podobnie jak siedmiolatek – znacznie bardziej introwertyczny. Jest to czas łamania zakazów i sprzeciwu wobec autorytetów. Frajdę daje w tym wieku działanie w grupie – „zrobimy to razem”. Dlatego nieustannie musimy mu przypominać o ustalonych zasadach i konsekwencjach ich naruszania. Dziesięciolatek coraz lepiej potrafi się koncentrować. Ma też potrzebę, aby zadania wykonywać dobrze i być z siebie dumnym. Coraz bardziej przypomina nam nastolatka, a nie zależne od dorosłych dziecko.
Co jest ważne w edukacji wczesnoszkolnej?
W edukacji wczesnoszkolnej bardzo ważna jest relacja nauczyciela z uczniami, ale i nauczyciela z rodzicami. To ona daje okazję, aby uczyć dzieci tego, jak wyglądają współpraca, zaangażowanie i szacunek.
Dzieci uczą się chętnie, gdy:
- Mają sprzyjające otoczenie, czyli przestrzeń, która jest wizualnie dla nich atrakcyjna i przyjemna;
- Nauczyciel daje im poczucie bezpieczeństwa;
- Dorośli troszczą się o ich dobre samopoczucie, odżywienie, sen, ruch;
- Są zaangażowani emocjonalnie, a dzieje się to wtedy, kiedy proces uczenia się oparty jest na pasjach, zainteresowaniach oraz znajduje się w tak zwanej strefie najbliższego rozwoju;
- Mogą popełniać błędy i się na nich uczyć;
- Nauka oparta jest na tak zwanym głębokim przetwarzaniu informacji, czyli wpływa na wiele zmysłów jednocześnie, pobudzając je;
- Mają jasno sprecyzowane oczekiwania;
- Otrzymują informację zwrotną od nauczyciela o swoich postępach, a w przypadku trudności o tym, co trzeba zrobić, aby je pokonać;
- Mają kontakt z empatycznym nauczycielem.
O uwagę, aprobatę i akceptację dziecko będzie zabiegać wszystkimi możliwymi sposobami. Potrzeby przynależności do grupy, akceptacji, kompetencji stają się niezwykle ważne. Warto zadbać, aby dziecko odczuwało satysfakcję z bycia uczniem, ponieważ to, jakie przeżycia będzie miało na etapie klas 1-3, w dużym stopniu decyduje o tym, jakim staje się uczniem później i co myśli o szkole, czy szkoła jest dla niego miejscem dobrym i przyjaznym, w którym spotyka się z empatią, życzliwością i szacunkiem.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.