TikTok – wróg nauczycieli, przyjaciel młodzieży?

Aplikacja TikTok nie ma sobie równych pod względem popularności, szczególnie wśród młodych ludzi, i nie ustaje w swoim pędzie do stania się najpopularniejszą platformą oglądaną w sieci. Jak czytamy w artykule Jakuba Chusteckiego dla Computerworld, „Użytkownik TikToka spędził przeciętnie w zeszłym roku każdego miesiąca 23 godziny i 28 minut (czyli prawie cały dzień) przed ekranem swojego komputera, smartfona czy tableta, wymieniając informacje z innymi osobami. Oznacza to, że w porównaniu z 2021 rokiem, poświęcił temu medium prawie cztery godziny więcej (dokładnie 3 godziny i 51 minut)”. Oczywiście nauczyciele nie byliby sobą, gdyby z tej popularności w ten czy inny sposób nie chcieli skorzystać. W końcu każdy środek prowadzący do celu, jakim jest skuteczne przekazanie wiedzy naszym uczniom, jest dobry. Dlaczego TikTok miałby tu być wyjątkiem? Zamiast więc traktować TikTok podejrzliwie, jako „coś, co odciąga uczniów od prawdziwej wiedzy” – spróbujmy wykorzystać go do swoich, jakże przecież chwalebnych, celów edukacyjnych.

Warto wspomnieć, że zanim podejmiemy jakiekolwiek działania edukacyjne przy wykorzystaniu tej platformy, trzeba porozmawiać o tym z rodzicami uczniów – choćby na zebraniu i uzyskać ich zgodę na taką działalność.

Może się bowiem okazać, że rodzice choćby jednego dziecka w klasie są przeciwnikami TikToka i nie pozwalają na korzystanie z niego swoim dzieciom, do czego mają oczywiście prawo. Tym bardziej, że nastolatek, aby korzystać w Polsce z tej aplikacji, musi mieć skończone 13 lat. Nie jest to content dla młodszych dzieci, a my jako nauczyciele nie możemy promować działań łamiących prawo. Trzeba wziąć to pod uwagę, zanim taką aktywność na swojej lekcji zaproponujemy.

Cała idea edukacyjnego waloru TikToka opiera się na koncepcji nanolearningu, czyli uczenia się króciutkimi (trwającymi od 3 do 5 minut) fragmentami. Siłą rzeczy, mając do dyspozycji maksymalnie 5 minut, autor filmiku przekazuje tylko najważniejsze rzeczy, crème de la crème wiedzy na dany temat. Nanolearning zakłada też, że informacje można od razu wykorzystać praktycznie. Są oczywiście nauczyciele, którzy wykorzystują to medium po prostu do przygotowywania krótkich filmików na aktualnie omawiany temat, które wysyłają swoim uczniom. Ale czemu nie miałbyś pójść o krok dalej? Dlaczego to znowu Ty masz być twórcą, a Twoi uczniowie odbiorcami? Przecież chcesz ich aktywizować!

Uwaga!

Choć oczywiście TikTok można wykorzystać w celach edukacyjnych, co chciałam zaprezentować w tym artykule, trzeba mieć świadomość, że ta aplikacja, podobnie jak wiele innych, ma swoją „ciemną stronę”. Znajduje to potwierdzenie w wielu badaniach naukowych.

Na przykład badanie organizacji Eko, For You Page (FYP) z marca 2023 r. pokazuje, że automatycznie po włączeniu aplikacji i „zidentyfikowaniu” użytkownika jako trzynastolatka oferuje ona niebezpieczne treści o tematyce samookaleczeń i przemocy. Tiktokowy hasztag ‘sh’ (self-harm – samookaleczenie) pojawia się przy ponad 920 tys. postów i ma na koncie ponad 6 miliardów odsłon (!), a jest to zaledwie jedna z problematycznych treści, które promują algorytmy TikToka. O tym zjawisku my, jako dorośli, musimy wiedzieć, bo na te treści narażone są nasze dzieci.

Mając to na uwadze, zawsze warto dokładnie przemyśleć decyzję o tym, że zaczynamy korzystać z tej aplikacji w swojej klasie, skonsultować ją z rodzicami uczniów i dbać o nieustanną edukację w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego dzieci poprzez wprowadzanie na lekcji treści odnoszących się do weryfikowania zawartości stron, rozsądnego korzystania z aplikacji (m.in. TikToka) i świadomości algorytmizacji podsuwanych młodym konsumentom treści.

Zaproś swoich uczniów do tworzenia contentu

Zamiast przygotowywać powtórzenie wszystkich czasów gramatycznych po angielsku poprzez serię filmików, które żmudnie opracujesz w domu, podziel klasę na trzy- lub czteroosobowe grupy. Następnie każda grupa niech wylosuje jeden czas gramatyczny i na jego temat przygotuje filmik, wykorzystując do tego aplikację TikTok.

Będzie to na pewno dużo atrakcyjniejsze dla pozostałych uczniów (bo nie oszukujmy się, nawet jeśli jesteś gwiazdą mediów społecznościowych, nigdy popularnością wśród uczniów nie przebijesz ich rówieśników ☺), a przede wszystkim efektywniejsze dla grupy, której zadaniem będzie przygotowanie takiego filmiku. Bo przecież zanim zasiądą do nagrywania, będą musieli wybrać i opracować zagadnienia, znaleźć sposób, żeby je atrakcyjnie i w syntetycznej formie przedstawić, uniknąć ewentualnych pułapek itd. Już sam ten etap będzie wymagał zagłębienia się w temat tego czasu dużo bardziej niż gdyby po prostu odtworzyli przygotowane przez Ciebie nagranie.

Skorzystaj z tego, co przygotowali inni

TikTok pełen jest kont specjalistów, którzy przygotowują bezpłatne treści edukacyjne. Czemu nie miałbyś zachęcić swoich uczniów w ramach pracy domowej do obejrzenia choćby kilku filmików:

  • Adama Mirka (inżynier biomedyczny zajmujący się w swojej pracy nie tylko przedstawianiem w krótki i zabawny sposób zagadnień z zakresu biologii czy chemii, ale też obalaniem mitów, w które zdarza się wierzyć naszym uczniom),
  • Hanka Greena (autora serii Spooky Science czy Mike`a the Chameleona, z którym można poćwiczyć angielski),
  • Pana Belfra z Internetu, żeby pozostać na polskim podwórku.
Oczywiście to tylko przykładowe konta. Możesz wybrać inne, które odpowiadają Twoim zainteresowaniom i które uważasz za wartościowe dla Twoich uczniów. TikTok jest takich treści pełen. Rozszerzeniem tego zadania może być przygotowanie wypowiedzi pisemnej na temat obejrzanych treści… albo stworzenie filmiku polemicznego!

a_tiktok_wrog_nauczycieli_przyjaciel_mlodziezy_LS_graf.jpg

Wykorzystaj trendy na TikToku albo zapoczątkuj własny

Trendy polegają na tworzeniu filmików przez różnych użytkowników na bazie tego samego materiału wyjściowego, np. jednej piosenki, do której różne osoby tworzą różne układy choreograficzne albo jednego zadania (challenge`u), które różni uczestnicy realizują w niejednorodny sposób. Dlaczego nie miałbyś wykorzystać trendów na swojej lekcji?

Przygotuj wyzwanie i przedstaw je w swoim filmiku. Wyzwanie możesz wymyślić wspólnie z uczniami podczas burzy mózgów. Tak postawione będzie dla nich na pewno bardziej atrakcyjne i chętniej się go podejmą.

Oczywiście wyzwanie powinno wpisywać się w realizowane przez Ciebie cele edukacyjne. Jeśli na przykład jesteś nauczycielem geografii i uczysz teraz o planetach w Układzie Słonecznym, zaproponuj, żeby Twoi uczniowie nagrali układ choreograficzny do piosenki na ten temat (można ją znaleźć w sieci) albo stworzyli własny utwór muzyczny na podstawie melodii, którą im podasz – słowa powinny być oczywiście związane z planetami. Wspólne wytwory Waszej pracy możesz zbiorczo przedstawić na klasowym Padlecie.

I znowu: zdobyta w ten sposób wiedza na pewno dłużej zostanie w głowach uczniów, nie tylko dzięki temu, że przygotowanie filmiku będzie od nich wymagało osobistego zaangażowania, ale też dlatego, że obejrzą filmiki kolegów na ten sam temat (to wartość dodana). A co więcej – będą pracować z medium, które znają i lubią, co również pozytywnie wpłynie na zwiększenie motywacji.

Wykorzystaj potencjał storytellingowy (służący budowaniu narracji) TikToka

Specjaliści od marketingu dawno zauważyli, że tiktokowe filmiki i znane z innych mediów społecznościowych „rolki” lepiej sprzedają produkt, szczególnie młodej generacji, niż rozbudowane kampanie marketingowe. Dlaczego nie miałbyś tego wykorzystać?

Zachęć swoich uczniów, żeby nakręcili rolkę z punktu widzenia władcy Polski w określonym wieku (tzw. POV – point of view; materiał prezentujący zagadnienie z punktu widzenia autora, w pierwszej osobie, np. stanowiący podzielenie się przez niego doświadczeniem na jakiś temat).

Co miałby do powiedzenia nam współczesnym? Czy coś by go zaskoczyło w tym, co widzi? Taki sposób przedstawienia sławnej postaci pozwoli uczniom lepiej poznać motywacje, poglądy czy nawet sposób wypowiadania się danej osoby. I znowu – wizualizacja tych informacji przyczyni się do zwiększenia wiedzy. Win-win.

Wykorzystaj popularność TikToka do promocji tego, co robisz

Nikogo nie dziwią już profile szkół w tradycyjnych mediach społecznościowych, np. na facebooku. Ale to szkoły, które sięgnęły po TikToka robią wśród młodzieży prawdziwą furorę. Chrześcijańskie Autorskie Liceum w Gdańsku zareklamowało się na przykład filmikiem, na którym uczniowie robią pranki (internetowe żarty) swoim nauczycielom ☺, a nauczyciel tańczy do muzyki puszczanej mu z telefonu przez wychowanka. Odważnie? Cóż, ta szkoła jest niestandardowa (nie ma w niej na przykład tradycyjnego podziału na klasy i profile).

Jeśli nie jesteś (jeszcze) gotowy na tak odważne „wrzutki”, możesz zacząć na razie spokojniej. Na przykład od materiału prezentującego działania zrealizowane w Twojej klasie w ramach projektów czy imprezy klasowe (dyskoteki, spotkania świąteczne itd.)

Zawsze możesz też do takiej promocji zaprosić uczniów. Zamiast proponować standardową godzinę wychowawczą, na której dzieci po kolei przedstawiają swoje hobby, przynosząc odpowiednie akcesoria (np. zdjęcia zwierząt czy własnoręcznie przez siebie wykonane prace), możesz zachęcić uczniów, żeby nagrali na ten temat filmiki. Będzie to dla nich łatwiejsze (w końcu robią to na co dzień!), a dla widzów atrakcyjniejsze.

Niech TikTok będzie narzędziem otwierającym rozmowę…

…na interesujące uczniów tematy. Nie wiedzieć dlaczego naszym uczniom często wydaje się, że my, nauczyciele, żyjemy w jakiejś innej rzeczywistości niż oni. Czasami mam wrażenie, że są nawet zaskoczeni, że mamy dostęp do Internetu, choć przecież korzystamy z niego na co dzień na lekcjach ☺.

Kiedy wspomniałam kiedyś na zajęciach, że „to, że tak powiedziano w Prawie Marcina, to jeszcze nie znaczy, że to prawda”, po mojej klasie przeszedł szmer zdumienia:
– Skąd pani wie, co to jest Prawo Marcina? – wyjąkał ze zdumieniem jeden z uczniów.
Z tego samego źródła, co Wy. Z Internetu.

Dlatego ważnym wydaje się, żeby pokazywać uczniom, że TikTok nie jest przestrzenią wolną od obecności dorosłych (bo przecież większość materiałów tam tworzą właśnie dorośli i oni tę platformę założyli!). Ale zamiast na siłę robić z siebie luzaka, który cały dzień ogląda kotki na TikToku (nawet jeśli naprawdę tak jest ☺), lepiej wykorzystać to medium do rozmowy z młodymi ludźmi o tym, co dla nas i dla nich ważne. O bezpieczeństwie danych w cyfrowej przestrzeni, o dobrowolnym upublicznianiu swojego wizerunku, o cyberbezpieczeństwie…

Ja w starszych klasach często puszczam wybrany filmik z TikToka i później zachęcam uczniów do rozmowy na jego temat.
„Jak myślicie, jak na ten filmik zareagują rodzice tego chłopaka? A jak nauczyciele? Czy chcielibyście być przedstawieni w takim świetle? Dlaczego więc ludzie to robią? Dlaczego do tak dużego stopnia upubliczniają swoją prywatność?”
Takie i inne pytania rozpoczynają rozmowę, która później jest bardzo ciekawa i w każdej klasie wygląda inaczej. Zachęcam do przekonania się samemu.
A przede wszystkim zachęcam do nietraktowania TikToka jak wroga, bo chcemy tego czy nie, media społecznościowe, podobnie jak sztuczna inteligencja, to przyszłość.
Nie tylko naszych dzieci, ale też nasza. Im szybciej się z tym faktem oswoimy, tym będzie nam łatwiej. Już teraz, w teraźniejszości.




Źródła:
  • Jakub Chustecki, „TikTok bije rekordy popularności”, Computerwold, kwiecień 2023 r.

Lilka Poncyliusz-Guranowska
Autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023r. ukazała się jej nowa książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatkiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą siedemnastolatki i czternastolatka.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: