Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Gdy emocje wpływają na oceny

Pani Renata jest pracownikiem jednej ze znanych sieci handlowych w Polsce, jest kierowniczką zmiany, często zostaje w pracy po godzinach. Pani Renata sama wychowuje dwójkę dzieci: siedemnastoletnią Olę i trzynastoletniego Bartka. Bartek ma kłopoty na wielu przedmiotach. Ani mama, ani starsza siostra (świetna uczennica liceum), nie są w stanie  mu pomagać ze względu na brak czasu. Chłopiec został objęty pomocą psychologiczno-pedagogiczną w szkole, ale często unika dodatkowych zajęć, a podczas lekcji odmawia pracy, szczególnie wtedy, gdy ma wykonać zadanie przy tablicy lub pracuje w zespole kolegów. Dzisiaj Bartek miał poprawić stopień z biologii, ale skorzystał z prawa do zgłoszenia nieprzygotowania do lekcji. Wie, że czeka go rozmowa z mamą, odwleka więc powrót do domu.

Scenariusz rozmowy Bartka z mamą – wersja 1

Pani Renata miała być w domu o piętnastej, ale kłopoty z dostawą towaru spowodowały, że wróciła przed osiemnastą. Jest zmęczona, podenerwowana kłopotami w pracy oraz złą wiadomością ze szkoły. Przecież wczoraj tyle mu nagadałam, żeby poprawiał. Pół niedzieli poszło na marne. I ja z nim siedziałam, i Ola. Co ten chłopak sobie wyobraża…  Myśli pani Renaty krążą ciągle wokół Bartka, a jednak dopiero po dłuższej chwili orientuje się, że syna nie ma w domu. Jeszcze bardziej zdenerwowana sięgnęła po telefon. Kiedy usłyszała głos syna, nie wytrzymała:

- Gdzie Ty się włóczysz? Natychmiast wracaj! Czekam na wyjaśnienia, dlaczego nie odpowiadałeś z biologii? Kiedy Ty w końcu dorośniesz? Nie możesz być choć trochę jak Twoja siostra? Z nią nigdy nie ma kłopotu. Tylko z Tobą wieczne utrapienie… - Bartek milczy. W końcu prawie szeptem mówi ni to do siebie, ni to do telefonu:

- Ni-nigdy mnie nie rozumiałaś. Dla Ciebie ważna jest su-super zdolna Ola, ja jestem jedynie kłopotem. Tylko ta-tata mnie kochał…

Dlaczego taka rozmowa nie wspiera motywacji?

Pani Renacie na pewno nie jest łatwo radzić sobie z emocjami, zadbać o dom i wychowywać dwójkę nastoletnich dzieci. Żyje pod presją zarówno w pracy, jak w domu. Ta sytuacja mogła spowodować, że – skupiona na zwalczaniu trudności – nie zauważyła, że jej syn przeżywa brak ojca, a na to nałożyły się jego szkolne kłopoty, z którymi chłopak sam sobie nie umie poradzić. Matka oczekuje od swojego trzynastoletniego syna dojrzałości, na którą on nie jest gotów.

Bartek nie czuje wsparcia ze strony matki, a porównywanie go do dużo zdolniejszej od niego siostry odbiera jako przejaw braku miłości. I bardzo tęskni za ojcem, który we wspomnieniach zaczyna się jawić jako ten, który jedyny go kochał… W emocjach wracają kłopoty z jąkaniem.

Scenariusz rozmowy Bartka z mamą – wersja 2

Wieczorem pani Renata wraca po trudnym dniu do domu. Zmęczona i sfrustrowana kłopotami w pracy, chciałaby odpocząć, przez chwilę przynajmniej odetchnąć i skupić myśli na czymś radosnym. Ale nie umie wyrzucić z głowy wiadomości o nieprzygotowaniu Bartka z biologii. Przecież pół niedzieli spędziła z nim powtarzając i utrwalając, więc była pewna, że syn poprawnie odpowie i poprawi stopień. A tu taka wiadomość… Krząta się po kuchni, wypakowuje zakupy, zaczyna przygotowywać kolację, kiedy cisza w domu uświadomiła jej, że dzieci nie ma. Ola wybierała się z koleżanką na basen, ale Bartek powinien już być. Sięgnęła po telefon:

- Cześć synu! Jestem w domu i niepokoję się o Ciebie. Umawialiśmy się, że będziesz o szesnastej.

- Zaraz będę. Mu- musiałem coś przemyśleć.

- Czekam – powiedziała wyłączając komórkę i wróciła do przerwanych zajęć. W myślach analizowała ton, jakim Bartek powiedział, że musiał coś przemyśleć. Zaniepokoiło ją to jeszcze bardziej, ponieważ zacięcie w trakcie mówienia uświadomiło jej, jak wielkie emocje przeżywa jej syn. Wrócił rzeczywiście za chwilę, usiedli razem do kolacji, wymieniali nic nie znaczące uwagi o minionym dniu. Kiedy posprzątali razem ze stołu, pani Renata usiadła na kanapie i poklepała miejsce obok siebie.

- Chodź, pogadamy. Masz jakieś zmartwienie? Słyszałam w Twoim głosie, że coś trudnego się wydarzyło. Opowiesz?

- Nie-nie poprawiłem tej jedynki z biologii. Wykorzystałem nieprzygotowanie.

- Nie rozumiem. Uczyliśmy się razem, byłeś dobrze przygotowany, sam tak oceniłeś to wczoraj.

- Tak, ale pani z biologii powiedziała, że nie będę pisał, tylko odpo-powiadał. Jak sobie wyobraziłem, że znowu Krzysiek i Da-dawid będą się ze mnie na-naśmiewać, wolałem zgłosić nieprzygotowanie. 

- Czyli to takie masz kłopoty… Mogę Ci jakoś pomóc?

- Nie... Pójdę chyba do wy-wychowawcy, żeby po-poprosił panią z biologii o możliwość pisemnej poprawy. Muszę to załatwić jutro. Ale nie powiem o chłopakach! Nie chcę, żeby ktoś o tym wiedział! A kablował nie będę! Tata zawsze mówił, że prawdziwy facet nie donosi na nikogo, tylko sam załatwia sprawy!

- Tęsknisz za nim, prawda? Ja też… - milczą oboje przez dłuższą chwilę. Ciszę przerywa mama:

- Mam wątpliwości, czy to jest dobra decyzja z tymi chłopcami, ale uszanuję Twój wybór. 

- Tak chcę zrobić.

Pani Renata położyła rękę na ramieniu syna, mając ochotę go objąć i przytulić jak wtedy, gdy był młodszy, ale widząc wyprostowaną sylwetkę pomyślała, że jej nastoletni syn zbyt szybko dorasta… Uśmiechnęła się do niego i pogładziła go po plecach.

a_ocenianie_1_LR_graf.jpg

Dlaczego scenariusz 2 wspiera motywację Bartka?

Nie jest łatwo ogarnąć swoje emocje, a jeszcze trudniej to zrobić, gdy druga strona także jest podenerwowana. Ale to dorosły, swoim przykładem, może wspierać dziecko w nauczeniu się panowania nad emocjami. Bardzo pomaga w tym uważność, wyczulenie na zmiany w tonie głosu, w reakcjach, zachowaniu dziecka. Panią Renatę mocno zaniepokoiła wiadomość o nieprzygotowaniu, ale dużo więcej niepokoju wzbudził ton głosu Bartka i kłopoty z jąkaniem, które – jak wiedziała – pojawiają się szczególnie wtedy, gdy chłopiec jest pod wpływem silnych emocji. Stwarzając atmosferę spokoju, odkładając rozmowę na później, pozwoliła Bartkowi przemyśleć całą sprawę.

Bartek wyjawił, gdzie jest źródło jego kłopotów (naśmiewający się z niego koledzy) i mama nie podejmuje już wątku biologii, wiedząc, że kłopotem są tamci chłopcy. Nie ma chyba rodzica, któremu nie wzrósłby poziom adrenaliny po usłyszeniu informacji, że ktoś dokucza jego dziecku, a jednak pani Renata świetnie sobie z tym poradziła. Pozwoliła synowi na podjęcie autonomicznej decyzji i – mimo że nie pochwala takiego rozwiązania – akceptuje jego wybór. To rodzicielskie wsparcie widać też wtedy, gdy towarzyszy chłopcu w przeżywaniu tęsknoty za ojcem.   

Podsumowanie

Scenariusz rozmowy, w której Bartek zwierza się mamie, nie byłby możliwy, gdyby wcześniejsze rozmowy wyglądały podobnie jak w scenariuszu pierwszym. Zaufanie dziecka do rodzica buduje się długo, czasem latami. Jego podstawą jest akceptacja dziecka takim, jakie jest i szanowanie jego autonomiczności. Pani Renata chciałaby zapewne, by Bartek – podobnie jak Ola – odnosił sukcesy w nauce, jednak ani jednym słowem nie sugeruje mu, że jest gorszy, że ją zawiódł, że sprawia kłopoty. Akceptuje, że jej dzieci są różne i mają różne talenty i potrzeby. Akceptuje go także wtedy, gdy Bartek wykorzystuje przywilej, jakim jest możliwość zgłoszenia nieprzygotowania z przedmiotu, aby uniknąć nieprzyjemności. Pozwala mu doświadczać skutków podejmowanych decyzji, wspierając, nie oceniając i nie pouczając. Wie, że dojrzewanie do dorosłości jest trudne i wymaga czasu, wysiłku i możliwości podejmowania własnych decyzji.

Aby dowiedzieć się więcej na temat zasad, którymi kierują się nauczyciele, wystawiając oceny, zachęcamy do zapoznania się z naszym informatorem oraz artykułem dot. oceniania: Ratunku! Moje dziecko dostało trójkę!





Maria Tuchowska
Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika i wyświetlania dopasowanych treści o charakterze marketingowym. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.